czwartek, 29 marca 2018

Sajgonki czyli sajgon w kuchni gwarantowany

Takiego zamieszania w kuchni dawno nie miałam, istny sajgon z tymi sajgonkami :)



Wiecie to jedno z tych dań, co wygląda na niewinne i szybkie w przygotowaniu. Pokroić, dodać, zamieszać, podgrzać, przyprawić, zwinąć i smażyć. Takie, ciach, ciach, ciach, cyk, cyk, cyk. Góra 5 minut roboty... ta... góra
Była 18:00 jak zaczęłam robić sajgonki, a 20:00 dopiero jak je mogłam zjeść, czyli nie takie ciach i cyk jak się wydawało. Ale było warto!!! Sajgonki wyszły pyszne! Chrupiące i idealnie doprawione.

Trochę nakombinowałam się przy farszu, hahaha był to farsz pod tytułem, miks wszystkiego co znajdę w lodówce. Jeśli chodzi o mieszanki, to jakoś nigdy nie umiem się trzymać "oficjalnego przepisu", poza tym nie miałam mięsa mielonego, więc musiałam popracować nad jego zamiennikiem, czyt. dodałam kukurydzę, w sumie też ziarenka :D.



Moja mieszanka na farsz::
  • 4cm selera, 
  • 1/2 małej białej cebuli, 
  • 1/2 małej czerwonej cebuli, 
  • 1/3 średniej papryki, 
  • 1 mała marchewka, 
  • 2 łyżki kukurydzy, 
  • 30g makaronu ryżowego, 
  • 4 grzybów Mun
  • 1 jajko
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka przyprawy chińskich 5 smaków
Seler, marchewkę, paprykę i cebulę, drobno pokroiłam i podsmażyłam 3 min na patelni. Makaron zrobiłam wg przepisu na opakowaniu a grzyby zamoczyłam na 20 w gorącej wodzie. Wszystkie składniki z wbitym jakiem i przyprawami wrzuciłam do dużej miski, i dokładnie wymieszałam.


.
Robota przy składaniu sajgonek to jak robienie naszych gołąbków. Precyzja, cierpliwość niezbędna. Do lepszego sklejenia przy zawijaniu, końcówkę, warto zwilżyć nie samą wodą a mieszanką wody z mąką kukurydzianą. Nie znam proporcji, ja zrobiłam na 100 ml wody pół łyżeczki mąki, sajgonki były bardzo dobrze sklejone. Takie sajgonki powinny poleżeć 20 min własnie po to aby dobrze się skleiły i nie rozwaliły przy smażeniu.
Pamiętaj, żeby kłaść je po wyciągnięciu z głębokiego oleju na ręcznik papierowy, wsiąknie trochę zbędnego tłuszczu.


Taaaa dam, moje pierwsze domowe sajgonki :D


I o oczywiście przekrój poprzeczny. Sajgonki razem z sosem ananasowym słodko ostrym- pyszności


A ten sos wypatrzyłam w osiedlowym sklepiku miał super skład: woda, cukier, papryka chilli, ananas, sól, no niestety skrobię modyfikowaną, ale przynajmniej tylko 1% i ocet. Pycha!


Akcja domowe sajgonki zakończona pełnym sukcesem i pomimo, żeby było przy nich tyle roboty polecam każdemu.Wychodzą pyszne!

2 komentarze:

  1. Dziwnym trafem mam wszystkie składniki w domu <3 biorę się do roboty!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają super smakowice jak z Tajskiej kanjpy :) Gratuluje samozaparcia bo roboty od cholery :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...