wtorek, 11 sierpnia 2015

Dobo trwaj 36 godzin!


Mój kalendarz pęka w szwach. Przepraszam, ale brakuje mi czasu na kikugodziną edycję filmu na YT, jeśli w najbliższych tygodniach nie uda mi sie wrzucić choć jednego filmu na YT to nadrobie zaleglości po poworcie do Polski, przeprasza, ale sprawy tak sie maja. Postaram się za to, żeby na blogu był update (spoiler tego co poźniej znajdzie się na kanale YT) raz w tygodniu, na to godzinkę uda mi sie znaleźć!

Pytaliście czy robiłam coś oprócz chodzenia, tak robilam. Jedną z tych rzeczy było rozciagania ( a tak przy okazji to czy roziciaganie jest rzecza?- chyba nie :P )
Co jakiś czas joga wraca do mnie jak bumerang i wtedy na jakiś czas jej się całkowicie oddaję. W sekrecie zdradzę, że być może wyklaruje się z tego jakiś konkretny związek, kilka gadżetów jogowych zostało zakupionych, a u mnie inwestycja, zawsze oznacza dłuższą znajomość, oby joga okazala być się warte tego zachodu.

Kilka zdjęć z bajecznego miejsca, gdzie ćwiczyłam yogę.
Zgadza się nóżencja mogła pójśc o wiele niżej przy pozycji wojownika, fotograf za wcześnie cyknął zdjęcie, coż.....życie!

Na pytanie ile razy i jak długo się rozciągałaś, odpowiem:
6 razy w tygodniu do 10 minut
1 raz w tygodniu 45minut-60minut





LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...