sobota, 7 marca 2015

Setki ćwiczeń


Wiedziałam, że to nastąpi.
Wiedziałam, że prędzej czy później nastąpi wstręt do treningów, a może bardziej irytacja podobna do tej, jak ciągle wpadamy na tą samą osobę, na domiar złego, za którą wcale nie przepadamy.
Tak zaczęłam patrzeć na treningi, ZNOWU TY?! Znowu to rozkładnie maty, znowu to ubieranie butów, znowu te brzuszki i wykroki blehh... 0_o



Trzeba było szybko działać. Byłam bliska całkowitemu porzuceniu projektu codziennych ćwiczeń, żeby przetrwać dni zniechęcenia, postanowiłam, że będę ćwiczyć setkę wybranego ćwiczenia, zgodzisz się, że lepsze to niż nic:) i tak się stało, setka, za setką zaczęły wypełniać tablicę, dodałam jeszcze spacery i jakość przetrwałam ten trudny czas :)

Po serii setek
Nowa linijka zaczęła się wypełniać znów treningami- woo- hoo! Energa Kym zaraża KLIK
Także dziewczyny, nauka z mojego życia jest prosta, w chwilach kryzysu rób cokolwiek, ale nie rezygnuj po jakimś czasie motywacja powróci. O tak! korciło mnie żebym i kolejną linijkę 100 zapełniła, 100-tka zabierała mało czasu, było intensywnie, ale krótko. Stanowczo posnanowiłam, że setkom dziękuję i wracam do treningów :)

Dziś planuję trening niezwykły
Robiąc go będę się czuć trochę zawstydzona, efektem podzielę się w poniedziałek u mnie na YT :D cóż treningi pod obserwacją wielu oczu zawsze stresują- haha czy ktoś się domyśla, co to będzie?

Moje odkrycia tego miesiąca, o Kym już wiecie, czas na kojącą jogę, w pierwszym programie, zakochałam się !!

12 komentarzy:

  1. Ja kocham ćwiczenia, jeszcze ani razu nie miałam do nich wstrętu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też zaczelam yoge z Sadie:-) na insta wrzucila, wyzwanie z nia jak narazie jest dobrze:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dałaś radę, brawo :-) Masz rację, nie wolno odpuścić, lepiej nawet pomachać kilka minut nogami albo zrobić same brzuszki niż zrobić przerwę. Ja regularnie chodziłam na siłownię, ale kiedy w pracy zaczął się kocioł nie dawałam rady już się wyrwać na ćwiczenia i zamiast kontynuować w domu nawet po 20min to nie robiłam nic, bo myślałam, że zaraz na treningi wrócę. Kocioł jednak się przeciągnął i dopiero teraz mam możliwość powrotu na salę. Niestety 1,5 miesiąca zmarnowałam w międzyczasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawaj czadu teraz na silowni, bedzie dobrze szybko wrocisz do formy :)

      Usuń
  4. Zapomniałabym: wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też kiedyś robiłam setki albo i inną liczbę danego ćwiczenia, np. brzuszków, pajacyków (gdy uważałam, że nie mam czasu na normalny trening:)) Uznałam jednak, że skoro jest tyle 10 czy 15min. treningów, a doba ma 24h to brak czasu jest słabą wymówką. Zresztą teraz nie muszę się już zmuszać do treningów (serio, pokochałam ćw., choć na początku to różnie z tym było) i jest to dla mnie stała i ważna część dnia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja dzisiaj po miesięcznej przerwie wracam do ćwiczeń...przestałam właśnie ze względu na "wstręt" jaki mi się załączył, ale teraz mam zamiar skutecznie z nim walczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hehe ona jest super! powiedz mi jak pozbylas sie podjadania, i zbednego cukru? ja z tym walcze i szczerze to jest niekonczaca sie walka wmoim przypadku :( polecam: https://www.facebook.com/DeveleyPolska/app_208195102528120 ostatno moja cora wygrala wiec polecam goraco

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...