wtorek, 11 sierpnia 2015

Dobo trwaj 36 godzin!


Mój kalendarz pęka w szwach. Przepraszam, ale brakuje mi czasu na kikugodziną edycję filmu na YT, jeśli w najbliższych tygodniach nie uda mi sie wrzucić choć jednego filmu na YT to nadrobie zaleglości po poworcie do Polski, przeprasza, ale sprawy tak sie maja. Postaram się za to, żeby na blogu był update (spoiler tego co poźniej znajdzie się na kanale YT) raz w tygodniu, na to godzinkę uda mi sie znaleźć!

Pytaliście czy robiłam coś oprócz chodzenia, tak robilam. Jedną z tych rzeczy było rozciagania ( a tak przy okazji to czy roziciaganie jest rzecza?- chyba nie :P )
Co jakiś czas joga wraca do mnie jak bumerang i wtedy na jakiś czas jej się całkowicie oddaję. W sekrecie zdradzę, że być może wyklaruje się z tego jakiś konkretny związek, kilka gadżetów jogowych zostało zakupionych, a u mnie inwestycja, zawsze oznacza dłuższą znajomość, oby joga okazala być się warte tego zachodu.

Kilka zdjęć z bajecznego miejsca, gdzie ćwiczyłam yogę.
Zgadza się nóżencja mogła pójśc o wiele niżej przy pozycji wojownika, fotograf za wcześnie cyknął zdjęcie, coż.....życie!

Na pytanie ile razy i jak długo się rozciągałaś, odpowiem:
6 razy w tygodniu do 10 minut
1 raz w tygodniu 45minut-60minut





środa, 29 lipca 2015

Jak schudłam do rozmiaru S

Czy kto tu jeszcze zaglda, po takiej dlugiej przerwie czuję się jakbym zaczynała v(b)logowac od nowa :)

Dajecie wiarę w kraju: coca-coli, donutsów i hamburgerów udalo mi się schudnąć!!!

Ostatnio przesłałam rodzinie te zdjecia, w odpowiedzi usłyszałam: Mary ależ Ty tam schudłaś!!
To był dla mnie sygnał, że czas się swoim osiągnięciem pochwalić, tym bardziej, że proces chudnięcia należał do najłatwiejszych i najbardziej przyjemnych w moim życiu!


Pierwsza odsłona mojego schudnięcia, omówiona w filmie zapraszam:

środa, 25 marca 2015

Jak obchodzi się Dzień Świętego Patryka w Chicago?

W filmie jest błąd, ciekawi mnie, kto pierwszy go znajdzie :P

Zielona rzeka robi wrażenie, a ja jak widać ze zdjęć robiłam wrażenie na Amerykanach swoim strojem i tu wcale nie chodzi o zielony kapelusz, przyjrzyjcie się i zauważcie, że ja w swojej zimowej kurtce wyglądam jakby epoka lodowcowa się zbliżala :D Może z tak gorącą kurtką przesadziłam trochę, jednak uwierzcie mi na słowo, Ci którzy byli w krótkim rękawku przesadzili w drugą stronę :)

sobota, 7 marca 2015

Setki ćwiczeń


Wiedziałam, że to nastąpi.
Wiedziałam, że prędzej czy później nastąpi wstręt do treningów, a może bardziej irytacja podobna do tej, jak ciągle wpadamy na tą samą osobę, na domiar złego, za którą wcale nie przepadamy.
Tak zaczęłam patrzeć na treningi, ZNOWU TY?! Znowu to rozkładnie maty, znowu to ubieranie butów, znowu te brzuszki i wykroki blehh... 0_o



Trzeba było szybko działać. Byłam bliska całkowitemu porzuceniu projektu codziennych ćwiczeń, żeby przetrwać dni zniechęcenia, postanowiłam, że będę ćwiczyć setkę wybranego ćwiczenia, zgodzisz się, że lepsze to niż nic:) i tak się stało, setka, za setką zaczęły wypełniać tablicę, dodałam jeszcze spacery i jakość przetrwałam ten trudny czas :)

Po serii setek
Nowa linijka zaczęła się wypełniać znów treningami- woo- hoo! Energa Kym zaraża KLIK
Także dziewczyny, nauka z mojego życia jest prosta, w chwilach kryzysu rób cokolwiek, ale nie rezygnuj po jakimś czasie motywacja powróci. O tak! korciło mnie żebym i kolejną linijkę 100 zapełniła, 100-tka zabierała mało czasu, było intensywnie, ale krótko. Stanowczo posnanowiłam, że setkom dziękuję i wracam do treningów :)

Dziś planuję trening niezwykły
Robiąc go będę się czuć trochę zawstydzona, efektem podzielę się w poniedziałek u mnie na YT :D cóż treningi pod obserwacją wielu oczu zawsze stresują- haha czy ktoś się domyśla, co to będzie?

Moje odkrycia tego miesiąca, o Kym już wiecie, czas na kojącą jogę, w pierwszym programie, zakochałam się !!

niedziela, 1 marca 2015

Sylwia Wiesenberg Tonique- Turbo System DVD w marcowym Shape- recenzja programu

Trening Sylwii Wiesenberg Turbo System z najnowszego marcowego Shape, to czysta radość ćwiczeń, spalasz kalorie i masz przy tym świetną zabawę- biegiem do kiosku i odpalajcie tę płytę jak najszybciej.

ĆWICZENIA
Ale ekstra! Ale fajne! O, a jakie to super! To jest przeciekawe! Świetne! O, a to jakie rewelacyjne! - "Oooo" "Uuuu" jako dźwięki zaskoczenia, towarzyszyły mi przez cały trening. 
Dziewczyny sekwencje ćwiczeń są genialne, ciekawe, cały czas się coś dzieje,  to podskok, to przejście, to wykrok i to wszystko często w jednym ćwiczeniu. Poszukiwacze nowości, będą usatysfakcjonowani!

Całe ciało pracuje! Kiedy myślisz, że już bardziej mięśnie ud i pośladków nie mogą palić, kolejne ćwiczenie udowodni Cię, że mogą i będą (!!!)  tylko, że w innym miejscu- toż to zmasowany atak innymi słowy, żegnaj  tłuszczu i cellulicie, witaj jędrne ciałko - woohoo. KLIK TUTAJ żeby zobaczyć zapowiedź treningu.





Plan treningowy dla każdego, pomimo, że ćwiczenia są wymagające, są również przyjemne. Początkujący adepci będą zachwyceni, wszystkie elementy podskoków, sprawiają, że ćwiczenia wyglądają niewinnie a na dobrą sprawę, jest to nieźle zakamuflowane cardio, które robi swoje i pali tłuszcz, kiedy ty dobrze się bawisz :D 

sobota, 21 lutego 2015

Chciałabym, żeby KymNonStop była moim trenerem personalnym!




Gdybym mogła wybrać dla siebie trenera personalnego, wybrałabym natychmiast Kym!!! Kym to dla mnie ambasadorka powiedzenia work out like a beast look like a beauty!

Niezwykła osobowość, wulkan energii, genialnie tłumaczy jak wykonać poprawnie ćwiczenie, do tego ma cięty humor, który wprost uwielbiam!
Mogłabym na jej temat pisać i pisać kolejne superlatywy aż powstałby tekst na A4, ale czytanie mojego tekstu przedłużałoby moment poznania przez Was Kym, dlatego napiszę ostatnie siedem wyrazów włącz przycisk PLAY i poznaj wulkan energii.



środa, 18 lutego 2015

Jillian Michaels świętuje dziś swoje 41 urodziny!

Uwierzcie mi, to naprawdę przypadek, że piszę o kolejnej solenizantce w tak krótkim czasie - ostatnio było o Jennifer Aniston KLIK, a dziś będzie o 41 letniej Jillian Michaels, czytam jej książkę i w poszukiwaniu o niej wiadomości w internecie zobaczyłam, że ma dziś urodziny!

Możesz opuścić moje wywody odnośnie 125 dni ćwiczeń i przejść do fragmentu wpisu zaczynającego się 3:2
Systematyczność ćwiczeń opanowałam do perfekcji - zaznaczam po raz n-ty, że porzuciłam całkowicie mordercze treningi, dlaczego tak się stało możesz dowiedzieć się z tego filmu KLIK  Tak, ćwiczę codziennie, jednak są to treningi o bardzo zróżnicowanej intensywności. Pomimo tego, że dziś minął 125 dzień ćwiczeń, widoczne efekty nie powalają. Nawet nie zdajecie sobie sprawę z tego ile wysiłku kosztuje mnie powstrzymanie się przed powrotem do ultra intensywnych treningów, gdzie z tygodnia na tydzień, widoczne efekty dawały ogromną satysfakcję, Nic z tego, biorę głęboki wdech i wydech, rozkładam matę i robię trening,wkładają w niego tyle siły, na ile jest intensywny nic ponad to.
Tak zgadza się, ćwiczy mi się teraz z ogromną łatwością, tak zgadza się, skóra napięła się i jest bardziej elastyczna, tak zgadza się opona zmniejszyła się, ale ja tak bardzo chcę zobaczyć zarys mięśni na brzuchu, no!!!!!!!!!! Przy 125 dniu, mogłoby się coś kuźwa pokazać wreszcie!

Gorycz, spowodowała, u mnie kilku dniową rozkminę: o co chodzi w tym wszystkim, co robię nie tak?!
Dobrze znacie moje podejście do problemu: jest problem, trzeba znaleźć rozwiązanie, użalanie się, to tylko tkwienie w problemie, a zbyt długa bitwa myśli w głowie, jedynie sztucznie powiększa problem, zamiast rozwiązywać.
Oto co zrobiłam i co planuję w kwestii mojego brzucha "niedobroty", który ze wszystkich sił stara się być moim BFF (best friend forever-na zawsze najlepszym przyjacielem). 
  • po pierwsze: zastanowiłam się, czy kiedykolwiek zbliżałam się przez jakieś działanie do swojej wymarzonej sylwetki. Tak, raz w życiu udało mi się, zarysować mięśnie: bicka i delikatnie brzucha, co więcej spłaszczyć go. Oglądając zdjęcia skupcie się na sylwetce, całkowicie pomijając moją biżuterię a la 50 cent- omg! skąd ja dorwałam taki naszyjnik- hahaha.
    Mała uwaga do szukających sensacji, skandali, kłamstw i problemów tam, gdzie ich nie ma: obecnie w miejscu pieprzyka z prawej strony brzucha mam bliznę po jego usunięciu, nazwa mjkv-shape.blogspot.com to stara nazwa mojego bloga, zresztą odsyłam Was tym KLIKNIĘCIEM do mojego wpisu, z którego pochodzą te zdjęcia, tym samym rozwiewam wszelkie wątpliwości czy ta osoba bez głowy poniżej, to ja czy nie ja- oczywiście, że ja. Skoro mamy jasność, przechodzimy do punktu drugiego 

wtorek, 17 lutego 2015

Diagram życia - fantastyczna technika obrazująca stan naszego życia i rada co zrobić z nim dalej

Całość wykonania techniki zajmie Ci mniej niż 5 minut. Robiąc diagram wygrasz dosłownie lepsze, nowe życie. Diagram pokaże Ci, w których obszarach zatraciłaś równowagę, i które z nich są przez Ciebie zaniedbane. Stworzenie dodatkowego szczegółowego diagramu obszarów problematycznych pokaże, Ci jeszcze dogłębniej obszary "krytyczne" spowalniacze, które obniżały jakość danej dziedziny w twoim życiu. 
diagram treningów i tego co jest z nimi związane
Idź o krok dalej

niedziela, 15 lutego 2015

Kawa z mlekiem - cheat meal

OMG! Zrobienie tej fotografii skończyło się rozlanym mlekiem- haha. Przerosło mnie w tym samym momencie ustawienie ostrości, trzymanie aparatu prawą ręką, przy okazji nie zmieniając kadru i wlewanie mleka z kartonu trzymanego lewą ręką :) A wystarczyłaby pomoc statywu i problem ostrości, kadru znikłby w jednej sekundzie- taka mała rada dla mnie i  wszystkich fotografujących.


Ależ ta kawusia z mlekiem za mną chodziła od kilku dni! Stało się, zrobiłam ją bez żadnych wyrzutów w pełni świadoma dwudniowych konsekwencji wydęcia mojego brzucha. Tak wiem, miałam zobaczyć, co będzie się dziać ze mną, gdy spróbuję mleka  migdałowego, kokosowego i ryżowego... hmmm tylko jest jedna kwestia ja nigdy "mlekowcem" nie byłam (to do kawy "podkradałam" innym domownikom). Kakao z mlekiem i płatki z mlekiem sporadycznie pojawiały się w moim jadłospisie, a koktajle owocowe zawsze robię na wodzie ewentualnie z kefirem, po którym nic na całe szczęście mi się nie dzieje. Także kawę z mlekiem po prostu zaliczę do cheat meala w swoim odżywianiu i jak raz na miesiąc ją wypiję nie będę panikować z tego powodu.


Jeżeli ktoś nie nie zna całej mojej historii kawy z mlekiem i nie rozumie tego ograniczenia to zapraszam do poczytania tego wpisu KLIK i obejrzenia tego filmu

sobota, 14 lutego 2015

Walentynkowe truskawy

Stało się! Truskawki dostępne w zimie. Jak co roku (przynajmniej od 5 lat) na Walentynki można je kupić dziś wszędzie! W każdym sklepie -woo-hoo! Choć nie tak pyszniunie jak w lato i tak cieszą Mary!



Mam dla Was kilka pysznych przepisów na Walentynkową kolację

A po wszystkich walentynkowych pysznościach może kogoś skuszę na 2 minutowy trening dla dwojga z TIU?

czwartek, 12 lutego 2015

Jennifer Aniston i jej beauty secrets

Przy okazji wyjawiania sekretów Jennifer, zdradzę swój jeden związany z pozytywnym nastawieniem, gdy dopada mnie zły humor, wystarczy, że oglądnę jeden z odcinków Przyjaciół,. Dobry humor wraca mi w jedną sekundę. Wydaje mi się, że najbardziej komiczne teksty miał Ross, a jego próba naśladowania odgłosu wydawanego przez dinozaura, za każdym razem wywołuje u mnie histeryczny kilkuminutowy atak śmiechu.



Wracając do Jennifer, wczoraj świętowała swoje 46 urodziny. 46 urodziny! dla mnie wygląda tak samo, jak gdy grała w ostatnim odcinku Przyjaciół prawie wcale się niepostarzała, choć od jego nakręcenia minęło już 11 lat !!!

O ile Jennifer wygląda fenomenalnie, a jej ciało, nie jedną 20-latkę młodszą od niej o 26 lat wprowadza w kompleksy, o tyle przeglądając zdjęcia reszty aktorów z serialu widać, że upływ czasu "odcisnął się" wyraźnie na ich twarzach... stąd wzięło się moje pragnienie poznania urodowych sekretów Jennifer.
Po paru minutach znalazłam wreszcie kilka wywiadów, w których opowiada: co robi na co dzień, aby zachować młodość:
1) na noc smaruje oczy wazeliną- to trik, który nauczyła ją mama, wazelina poprawia kondycję rzęs
2) na poranną opuchliznę oczu idealnie sprawdza się kilkusekundowe zanurzenie całej twarzy w zimnej wodzie z kostkami lodu, chłód wody niweluje opuchliznę natychmiast, dodatkowo ten krótki zabieg stawia każdego śpiocha na równe nogi :)

wtorek, 10 lutego 2015

Zacznij dobrze dzień

Zrób te dwie rzeczy, które nie wymagają zbyt dużego nakładu czasu ani wysiłku, żeby poczuć się dobrze każdego poranka :)

Ćwicząc wyobraź sobie jaką musisz mieć skupioną minę, na samą myśl o mimice mojej twarzy wybucham śmiechem. Przyznasz, że śmiech to duża lepsza forma na zaczęcie dnia, niż stan wkurzenia, który pojawia się po tym jak z błogiego snu wybudza nas budzik i do tego synchronizujesz pracę dwóch półkul mózgowych!!!



"Uśmiechacz przypominacz się" yyyyyyy co? -

wtorek, 3 lutego 2015

Wyłącz emocje, żeby działać

Chcę mieć to już za sobą, ale natłok myśli paraliżuje przed działaniem. Każdy z nas to przerabiał.
Godziny rozmyślania nad problemem, o tym jaki czeka nas z nim związany wysiłek, uruchomienie trybu gdybań, wymyślanie przyszłych możliwych konsekwencji, powoduje zniechęcenie lub całkowitą rezygnację z działania.

Na takie chwile warto zamienić się w maszynę. Wykonuje każde polecenie, nie ma w niej emocji, działa niezawodnie cały czas: drukuje, łączy się, wysyła, sprawdza, kalkuluje itd.

Pamiętaj, że z chwilą pojawienia się pierwszego zwątpienia z każdą sekundą pojawią się kolejne wątpliwości, odetnij się od tego i zacznij działać bez emocji, jak maszyna, albo zadaniowo jak chirurg. Sama pomyśl, co by się stało, gdyby przy zabiegu, chirurg zaczął panikować, denerwować się, a myśli: czy mi się uda spowodowałyby drżenie rąk, albo na widok krwi zaczął krzyczeć z przerażenia, odcięcie od emocji i skupienie się na każdym jednym etapie wykonywanego zabiegu to jedyna możliwość, aby zabieg odbył się szybko i sprawnie. 

Spróbuj w tym tygodniu przy mało przyjemnych sprawach wyłączyć emocje i działać jak automat.


Wklejam tu jeszcze zdjęcie blizny po zabiegu, ta mała jasna linia, to ślad po wycięciu pieprzyka.

piątek, 30 stycznia 2015

106 dzień treningu, co z tą jogą?

W ostatnim poście Anonimek (proszę zostawiając anonimowe komentarze podpisujcie się imieniem lub nickiem :) ) poprosił mnie o wpis odnoście moich treningów. Jest koniec miesiąca, warto z tej okazji streścić co ćwiczyłam w styczniu, na koniec wpisu podlinkuję Wam dwa przykładowe wykonane przeze mnie treningi.


Jak już wiecie po Sylwestrze postanowiłam zwiększyć liczbę treningów jogi, za to cardio wykonywać raz na jakiś czas. Pierwsze dwa tygodnie trzymałam się planu, a jednak pozycja psa z głową w dole w każdym jednym treningu, zaczęła mnie tak irytować ( przy okazji katując moje nadgarstki), że powróciłam do dziewczyn z TIU. Od połowy stycznia postawiłam na treningi skupiające się na pracy mięśni: nóg, klatki piersiowej, ramion i oczywiście brzucha.

Coś z tą jogą trudno mi się pokochać a tak bardzo chciałabym być bardziej rozciągnięta :(


Plany na luty

czwartek, 29 stycznia 2015

Pępek się poryczał - intensywny trening


Mokra podkoszulka zawsze jest dobrą miarą intensywności cardio.
Killer Chodakowskiej mnie dziś dobił! Co ciekawe, dwa lata temu ćwiczyłam ten program bez żadnego problemu... no dobra, w trzeciej serii bieg przy ćwiczeniu mountain climbers sprawiał, że padałam wycieńczona na matę. 

Powoli szykuję się do zwiększenia udziału interwałów w moim programie treningowym, to po nich miałam najlepsze efekty, także killerku widzimy się już wkrótce.

Tak wyglądał dziś mój podkoszulek, czy tylko mi mokra plama przypomina kowboja, żeby łatwiej było jego zarys dojrzeć naszkicowałam jego zarys twarzy? teraz widzicie? Jak nie twarz to przynajmniej kapelusz jest bardzo wyraźny, prawda?!


I stało się!!

wtorek, 27 stycznia 2015

Skazana na sukces

Stwórz już dziś swój DZIENNIK CODZIENNYCH SUKCESÓW.

Sama nazwa z góry zakłada, że będą w nim zapisywane twoje codzienne sukcesy.
Zapisuj WSZYSTKO. KAŻDY SUKCES się liczy: zaścielenie łóżka, 30 minutowy trening, przeczytanie dziecku bajki, znalezienie mieszkania, zdanie prawa jazdy, znalezienie taniej wycieczki, przeczytanie książki, odłożenie 200 zł na konto oszczędnościowe, zakończenie projektu, kupienie wymarzonej komody, przebiegnięcie maratonu, wynalezienie nowego lekarstwa itd. 
Cokolwiek dobrego udało Ci się dokonać w danym dniu zapisz to w swoim DZIENNIKU CODZIENNYCH SUKCESÓW.

Pamiętaj, ten dziennik to nie wyścig szczurów. Patrz na niego jak na fantastyczną pamiątkę, która zawiera każdy twój dokonany sukces. Jeżeli zaczniesz na ten dziennik patrzeć jako przymus, albo dopadnie Cię chęć każdego dnia dokonywania coraz większej liczby sukcesów niż dzień wcześniej, zniechęci Cię to do dalszego działania, nic co dzieje się pod przymusem nie jest przyjemne i zawsze kończy się ociąganiem w działaniu. Za to jeżeli dziennik będziesz odbierała w sposób radosny i wiedziała, że możesz w nim zapisać zarówno małe i duże sukcesy to z dużym zapałem zaczniesz realizować zadania.
To, że jednego dnia zapiszesz

czwartek, 15 stycznia 2015

Z tą metodą osiągniesz 5 postanowień noworocznych

Postanowienia można sobie składać każdego dnia, tygodnia czy miesiąca, bez okazji i przy okazji, od poniedziałku, od lutego, od urodzin albo w Nowy Rok. Możliwa jest pełna dowolność, nie ma nakazów ani zakazów, a jednak jeśli chodzi o postanowienia, to tym noworocznym 31 grudnia obrywa się najbardziej!  Stąd moje wnikliwe poszukiwania metod, która mogą przybliżyć mnie do tego, abym w 2015 roku zrealizowała jak najwięcej postanowień długoterminowych ze swojej listy.

O ile postanowienia typu przeczytam 10 książek w ciągu roku, zrobię porządki w szafach i wyrzucę wszytko czego nie używam, zmienię fryzurę, przekuję sobie uszy, pojadę w góry, albo zacznę częściej chodzić do teatru, spełniamy bez większych problemów dość szybko, o tyle cele, które wymagają od nas systematycznej pracy takie jak: będę ćwiczyć regularnie, zacznę planować posiłki, nauczę się programować, będę wstawać każdego dnia godzinę wcześniej albo porzucenie złych nawyków typu: przestanę obgryzać paznokcie, przestanę palić papierosy- sprawia nam problem i po jakimś czasie, zaprzestajemy działań z nimi związanych.

W tym filmie omawiam dwie metody, które mogą przybliżyć Cię do osiągnięcia postanowień noworocznych w 2015 roku. Powodzenia!
Pierwsza metoda wymaga znikomego nakładu pracy, możesz zacząć ją robić zaraz potem jak zakończysz oglądać film. Druga jest jej kompletną przeciwnością jednak dla czekających Cię wyników w grudniu polecam ją zastosować w swoim życiu :)
Napisz mi proszę w komentarzu jakie są twoje postanowienia noworoczne i która z moich metod podobała Ci się najbardziej :)

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Liebster Blog Awards #1

Dziękuję za nominację cudnej Ogród różności, zabieram się za odpowiadanie pytań:

  1. Co Ci pomaga w trudnych dniach, gdy masz chwile załamania?                                               Praktycznie nie mam już chwil załamania. Cała seria filmów motywacyjnych na moim kanale mówi o tym, jak sobie radzę, gdy dopada mnie jakaś trudność, bądź chwilowy brak motywacji. Najczęstszą praktyką jest, zaprzestanie jak najszybsze lamentu, który do niczego nie prowadzi. Za to szybka ocena sytuacji, wypisanie możliwości co mogę zrobić i faktyczne ich wykonanie, dzień zmienia na produktywny.
  2. Jak radzisz sobie z pokusami, które czekają na sklepowych półkach?                                                      a) Niezawodnym hamulcem jest WIEDZA. Czytam skład i szybko mi się odechciewa sięgania po te produkty. 
    b) Nigdy nie robię zakupów głodna, nawet jedna garść zjedzonych orzechów bezpośrednio przed wejściem do sklepu powoduje, że do kosza nie trafia junk food.
    c) Grzeszę, ale z umiarem, od czasu do czasu kupuję batona, ulubioną czekoladę albo pizzę zjadam bez wyrzutów sumienia, dzięki czemu nie odczuwam dyskomfortu zakazu.
  3. Co sprawiło że zaczęłaś pisać bloga?                                                                                                         Byłam przerażona treściami, które znajdowałam na blogach anorektyczek. Do swojego ciała, zdrowia i umysłu podchodzę holistyczne. Nie traktuję mojego wnętrza jak śmietnika, do którego wrzucam junk food, bo wiem jakie będzie miało to konsekwencje na moje zdrowie, podobnie z ćwiczeniami, nie katuję się morderczymi treningami, zależy mi na tym aby moje ciało było wysportowane, a nie przeciążone treningami; to samo tyczy się mojego umysłu, dbam o jakość informacji jakie do niego trafiają, dbam o profilaktykę, wiadomo, że życie jest życiem i o ile dużo możemy kontrolować to równie spora część tego co się dzieje jest losowa, na te losowe wypadki zabezpieczam umysł wieloma sprawnymi metodami radzenia sobie i odnajdywania się w tych sytuacjach. O wszystkim co robię dzielę się na blogu z moimi czytelnikami.

czwartek, 8 stycznia 2015

Co każdy chcący być fit powinien wiedzieć o odżywianiu

Najlepiej weź zeszyt, długopis i zrób obszerne notatki z tych dwóch filmów. Zawarta wiedza w filmie Patryka ułatwi Ci w dokonywaniu lepszych wyborów żywieniowych na co dzień, film Magdy zawiera wiele informacji, w jakich książkach szukać informacje na temat zdrowego odżywiania.

Link do filmu Patryka, w którym opowiada on o 10 najbardziej niezdrowych produktach w naszej diecie KLIKNIJ TUTAJ

Poniżej film Magdy

Prośba, jeżeli uznasz te dwa filmy za wartościową dawkę wiedzy, proszę prześlij je dalej.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Zamień swojego pecha w szczęście


Zobacz w jak kompletnie odmienny sposób szczęściarze i pechowcy widzą nieszczęśliwe zdarzenia, które spotykają ich w życiu i jak skrajnie różne podejmują działania, aby uporać się pojawiającym w ich życiu pechem.


czwartek, 1 stycznia 2015

Noworoczny trening

Jak u każdego również i na mojej liście postanowień noworocznych pojawił się punkt regularne ćwiczenia, czyt. lepsza sylwetka i wymarzony płaski brzuch!


Po wczorajszym Sylwestrze o robieniu burpees nie było mowy, zamieniłam je na wykroki :) Resztę treningu wykonałam na 40% możliwości, ale liczy się, że trening był i ruszyłam tyłek z wygodnej kanapy :D 77 dzień ciągłych ćwiczeń już za mną! Woo-hoo!
Wspaniałego nowego Nowego Roku 2015? Czy dałyście radę wykonać dziś trening?




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...