wtorek, 30 września 2014

Zwalcz chorobę domowymi sposobami

Jestem zwolennikiem zwalczania choroby domowymi sposobami!  
Procedura jest banalnie prosta, wystarczy ją zastosować i cieszyć się szybkim powrotem do zdrowia.

1) Ciepłe (nie gorące!) mleko z łyżeczką masła, łyżeczką miodu, jednym ząbkiem przeciśniętego przez praskę, około 2 centymetry świeżo startego na tarce imbiru (imbir opcjonalnie). Mieszamy, Pijemy ze smakiem :) Za dzieciaka nie znosiłam tej mikstury, teraz nawet lubię jej smak. Mleko nie może być gorące, dlatego że miód traci swoje lecznicze właściwości w temperaturze powyżej 40 stopni C, a czosnek w temperaturze powyżej 60 stopni C.

czwartek, 25 września 2014

Kto pachnie kokosem?

Gdyby moim znajomym zawiązać oczy i dać do powąchania ten słoiczek, a potem zadać im pytanie:
Co to? Odpowiedzieliby jednogłośnie: Mary!

wtorek, 23 września 2014

Przepis na sukces Ewa Chodakowska - pełna recenzja

Słów kilka o tej książce, zaraz po jej przekartkowaniu KLIK 

Dzisiaj jej pełna recenzja.
Powiedzenie nie oceniaj książki po okładce w tym przypadku jest chybione. Na okładce znaleźć można trzy informacje:

Pierwsza- podział książki, o tym pisałam dokładnie we wcześniejszym wpisie 
  • moje wybory
  • moja dieta
  • moje ćwiczenia

Druga: 150 przepisów, które są smaczne, łatwe, zdrowe i szybkie

Trzecia: płyta gratis  DVD z treningiem na płaski brzuch.

Dostajecie dokładnie:
  • 30 przepisów na śniadania
  • 20 przepisów na drugie śniadanie
  • 50 przepisów na obiady 
  • 26 przepisów na podwieczorki
  • 24 przepisy na koktajle
Co ważne każdy z przepisów ma informację o wartościach odżywczych, dowiesz się zarówno jaką wartość energetyczną miało danie jak również ile gram białka, tłuszczu, węglowodanów i błonnika pokarmowego było zawarte w serwowanej porcji.

piątek, 19 września 2014

Dieta cud- zrób ją sama!

Ułatwmy sobie życie! Tracisz dzień w dzień czas na rozmyślaniu co zrobić na obiad, w lodówce brakuje potrzebnych Ci warzyw, skończył się ryż a Tobie burczy w brzuchu. A może znudziła Ci się twoja powtarzająca się kuchnia i szukasz nowych smaków?

Nic prostszego, potrzebujesz tylko 35 min. Na dywan wyrzuć wszystkie książki kucharskie, magazyny z przepisami, opróżnij szuflady z pochowanymi przepisami od znajomych. 

STWÓRZ SWOJĄ DIETĘ CUD W MNIEJ NIŻ 45 MINUT

Gra jest prosta:
Pierwszy etap:
35 min. / 7 dni w tygodniu= 5 min.
Presja 5 minut ostudzi twój zapęd do wybrzydzania i szukania w nieskończoność idealnego przepisu. W 5 minut sprawnie i szybko załatwisz sobie menu na 1 dzień- to jest pierwsza możliwość.

Druga możliwość i ja tak robię, żeby nie otwierać te same książki raz jeszcze później aby dobrać przepis na obiad, a później na kolację.

Robię tak:
- 7 minut na znalezienie 7 przepisów na śniadanie - szybko oznaczam je samoprzylepną karteczką.
- 7 minut na znalezienie 7 przepisów na 2 śniadanie- oznaczam je samoprzylepną karteczką.
- 7 minut na znalezienie 7 przepisów na obiad- oznaczam je samoprzylepną karteczką.
- 7 minut na znalezienie 7 przepisów na popołudniową przekąskę- oznaczam je samoprzylepną karteczką.
- 7 minut na znalezienie 7 przepisów na kolację- oznaczam je samoprzylepną karteczką.

Ufff- Przepisy wybrane! Najtrudniejsze za nami :) Jak dobrze wczułaś się w wyścig z czasem to pewnie udało Ci się znaleźć potrzebne przepisy w krótszym czasie niż 35 minut- woo-hoo!

środa, 17 września 2014

Stres a powiększanie oponki- otyłości brzusznej. CZYSTY UMYSŁ

Czysta głowa z wczoraj wcale nie znaczy umytych włosów. Oznacza stan umysłu jaki powinien nam towarzyszyć w trakcie ćwiczeń i w trakcie całego dnia.
Mogłabym pokusić się o stwierdzenie -stan umysłu w ogromnym stopniu determinuje nasze życie.
Za chwilę przeczytasz krótką historię dającą dużo do myślenia. Komentarz do niej będzie zbędny, jest ona sama w sobie na tyle wymowna, że każdy zrozumie jej sens. Poprosiłabym Cię, żebyś przeczytała ją dwa razy teraz i po przeczytaniu całego wpisu raz jeszcze. Zapamiętaj ją i przypominaj sobie o niej w chwilach, kiedy ..... sama będziesz dobrze wiedzieć kiedy.

Dwaj mnisi przechadzali się leśną ścieżką, kiedy ujrzeli niezwykle urodziwą kurtyzanę stojącą nad rwącym brzegiem rzeki. Ponieważ mieli złożone śluby czystości, młodszy mnich zignorował kobietę i przeszedł szybko na drugi brzeg rzeki nawet na nią nie spoglądając.
Zdając sobie sprawę z tego, że urodziwa kobieta nie jest w stanie sama bezpiecznie przejść przez rzekę , starszy mnich wziął ją na ręce i przeniósł na drugi brzeg. Kiedy dotarł z nią na brzeg, delikatnie opuścił ją na ziemię. Uśmiechnęła się w podzięce, a dwaj mnisi udali się w dalszą drogę kontynuując swoją wędrówkę.
Młody mnich gorączkowo rozmyślał nad tym co się wydarzyło, powracał to znowu i znowu  do tego co miało miejsce. " Jak on mógł!" gniewnie myślał młody mnich. " Czy nasze śluby czystości nic dla niego nie znaczą!" Im dłużej młody mnich myślał o tym co widział, tym coraz bardziej wzbierał w nim  gniew. Jego kłótnia z myślami w głowie stawała się coraz bardziej głośna- myślał głośno: "To było obrzydliwe! Może nie mam tylu lat posługi, ale wiem co jest dobre a co złe!."
Popatrzył więc na starszego mnicha licząc, że może w jego wyrazie twarzy dostrzeże skruchę, zawstydzenie, poczucie winy, ale starszy mnich wyglądał na spokojnego i pogodnego tak jak zawsze.
Młody mnich nie mógł wytrzymać już ani chwili dłużej.
"Jak mogłeś to zrobić?"- zażądał odpowiedzi. " Jak w ogóle mogłeś na nią spojrzeć, a co dopiero podnieść ją i przenieść na drugi brzeg rzeki! Czy pamiętasz , że składałeś ślub czystości?!
Starszy mnich wyglądał na zaskoczonego rozżaleniem młodszego mnicha, spojrzał na niego z wielką dobrocią i odpowiedział: Ja pozostawiłem ją nad brzegiem rzeki godzinę temu. A ty?

Wcale nie musisz być religijną osobą, żeby wyciągnąć z tej historii naukę. Ta opowieść jednoznacznie pokazuje jak często przeszłość ciągnie się za nami godzinami, a nawet latami. Potrafimy rozmyślać w nieskończoność o tym co kiedyś ktoś do nas w nerwach powiedział, tak jak i krzywdę, która nas spotkała, przykre zdarzenia, nieprzyjemne sytuacje- raniąc się na nowo tyle razy ile razy przywołujemy obraz  wspomnień,

Jest ogromna zależność między twoim zachowaniem a stanem umysłu. Tak jak emocjami, które Cię targają a tym jak się czujesz w danej chwili.

FIZJOLOGIA
Nie jesteś ze skały twoje ciało, mięśnie, postawa jest bardzo plastyczna na to jak odczuwasz emocje. Kiedy ktoś na Ciebie wrzeszczy kulisz się, mięśnie stają się napięte a minę masz nietęgą.
Za to kiedy jesteś szczęśliwa promieniejesz, uśmiechasz się, mięśnie są rozluźnione, twoje ciało przyjmuje postawę otwartą.
Zróbmy na szybko krótkie doświadczenie.
Skup się chwilę i przypomnij sobie jak w szkole albo w pracy mówiłaś na forum/ przed publicznością referat albo omawiałaś ważną prezentację, a wszyscy na Ciebie się patrzyli; ewentualnie przypomnij sobie jak zostałaś wywołana do udzielenia odpowiedzi, na które nie znałaś odpowiedzi i miałaś pustkę w głowie co powiedzieć.

wtorek, 16 września 2014

Stres a powiększanie oponki- otyłości brzusznej.

Proste wytłumaczenia zawsze są najlepsze.
Co robi stres w naszym organizmie oprócz tego nieprzyjemnego uczucia, który wewnętrznie nas ściska? 

Podczas stresu wydziela się w nadmiernych ilościach adrenalina i kortyzol. Adrenalina wpływa na podwyższenie tętna i ciśnienie krwi, a kortyzol zwiększa poziom cukru we krwi. Czytaj zaczynają uaktywniać się pierwotne instynkty informujące przed niebezpieczeństwem i szykujące organizm do ucieczki,tak jakbyś stała przed groźnym atakującym Cię niedźwiedziem. Adrenalina dałaby Ci wtedy na krótki czas nadludzkich sił i biegłabyś tak szybko jak nigdy dotąd. Podwyższony poziom cukry dzięki kortyzolowi sprawiłby, że miałabyś wystarczająco dużo energii na to aby wytrwać w ucieczce i nie opaść zbyt szybko z sił. Zapewne po kilku minutach szalonej gonitwy przed siebie, oddaliłabyś się na tyle bezpieczną odległość od niedźwiedzia, że wzięłabyś głęboki wdech i poczuła zmęczenie organizmu- "wypompowanie" z sił- byłby to efekt braku zwyżki adrenaliny i kortyzolu,  który zużyłaś w ucieczce przed niedźwiedziem. Nastąpiłoby wyciszenie organizmu i procesy regeneracyjne.
Tak. Ucieczka przed niedźwiedziem, mogłaby być codziennością w czasach kamienia łupanego. Na co dzień nie spotykamy goniących nas niedźwiedzi, za to codziennie spotykamy się z falami stresu. Zwróć uwagę na słowo fale.

poniedziałek, 15 września 2014

Akcja reanimacja mojej biednej bazylii

Po powrocie, czekał mnie taki smutny widok bazylii... Biedna cała oklapła :(


Podlałam ją obficie na noc i po południu wygrzała się w słońcu za firanką ( bałam się ją dać na ostre słońce na balkonie, żeby znów mi nie "klapła")

czwartek, 11 września 2014

Czy da się ćwiczyć na wyjeździe- bez sprzętu i sportowego obuwia ?


Jasne, że da! 
Jak nie jesteś ograniczona bagażem i pakujesz się do auta, to na upartego nawet rower stacjonarny i hantle mogłabyś wziąć ze sobą. 
Na mój wyjazd do siostry na kilka dni spakowałam się w torebkę i mały plecak. Nie było mowy, żebym wcisnęła gdziekolwiek treningowe buty i ciężarki. Co jednoznacznie oznaczało, że jakikolwiek program z podskokami i cardio odpada, za bardzo kocham swoje kolana, żeby katować je tymi ćwiczeniami na boso. 

Wybrałam dwa treningi Ewy, do których nie będę potrzebować....

środa, 10 września 2014

Wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet


Nic z tych rzeczy. Trzymajcie za mnie kciuki, żeby udało mi się zdążyć na pociąg- inaczej będę miała nieplanowaną podróż w środku nocy, (jak nie zdążę na drugi pociąg, z resztą ostatni odjeżdżający w interesującym mnie kierunku) a tego moje nerwy by nie wytrzymały. Bagaż upchany, siostra na miejscu pewnie poratuje mnie bluzkami. Bilet kupię dopiero jak uda mi się zdążyć wbiec na PKP 15 minut przed odjazdem.

Na 8 godzin w podróży ważne mieć sporą dawkę tekstu do czytania. 
Wybrałam dwie książki, o których już dawno miałam Wam opowiedzieć na YT. To jedne z tych książek, których po okładce nie powinno się oceniać. Szczególnie jeżeli masz podejście, że mięśnie buduje się wyłącznie na siłowni a kaloryfer wyłącznie w kuchni, przy wartości zero tolerancji dla tego co dzieje się w głowie. 
Nie obędzie się też bez Sudoku i audiobooków, to drugi będzie ultra ważne, jak nie będę chciała uczestniczyć w rozmowach o pogodzie ze współpasażerami.  

Pytanie do Was? Lubicie rozmawiać w czasie podróży z nieznajomymi? 
Ja w swoim życiu przeżyłam dwie niezwykłe rozmowy, co więcej, żałowałam, że podróż dobiegła końca, to byli niesamowici rozmówcy- pasjonaci- a gdy ktoś jest pasjonatem i mówi ciekawie, to można słuchać go bez końca!

wtorek, 9 września 2014

Międzynarodowy DZIEŃ URODY


Dziś go obchodzimy!!!
Dziewczyny domowe SPA wskazane :)
Jestem po manicure i pedicure- woo-hoo. Długo nie mogłam zdecydować się czy chcę na paznokciach u dłoni Kiss Goodnight Disney dla H & M czy głęboki kolor wiśni Bell nr 58 Air Flow Lotus Effect.
Zadecydował czas. Żeby uzyskać czerń nocy mieniącą się drobinkami, Goodnight trzeba nałożyć aż 5-6 WARSTW- cóź nie chciało mi się czekać, na schnięcie każdej warstwy 15 minut. Bell potrzebuje 2 warstwy, niestety z doświadczenia wiem, że już jutro po porannym myciu głowy zapewne pojawi się pierwsze starcie lakieru- buuu. Hahaha toż to sobie zrobiłam manicure w Międzynarodowy Dzień Urody i marudzę z tego powodu. Mam nadzieję, że jednak zrozumiecie moje bolączki: 6 warstw, to kurcze sporo na uzyskanie kolory, a 12 h trwałości lakieru zahacza o skandal, choć głęboki kolor wiśni Bell jest skandalicznie przepiękny. Szkoda, że na zdjęciu widać przekłamany kolor.

czwartek, 4 września 2014

Top Model sezon 4 - woo-hoo JUŻ JEST!

Jestem przeszczęśliwa! Nowy Top Model SEZON 4 już jest!!! I to w jakiej wersji o tytuł Top Model walczą również panowie- z tego faktu jestem bardzo zadowolona, BARDZO! :)

Dla mnie to najlepiej zrealizowana polska produkcja programów rozrywkowych- są emocje, akcja, przepych, rozmach, absurdalnie genialny montaż i muzyka. wiele ciekawych zadań do wykonania przez uczestników. 
Znaki rozpoznawalne jurorować: klasa i elegancja Sokołowskiej, radość i pozytywna energia Krupy, obłędny uśmiech i niezwykła osobowość Wolińskiego, cięty język i zaskakujący gust modowy Tyszki, rewelacyjne podejście i wsparcie uczestników Piróga. Co tu dużo mówić uwielbiam ekipę prowadzących!

Teraz spróbuję Wam opisać co dzieje się ze mną jak włączam odcinek Top Model.
Top Model porównuję do koncertu Beyoncé, jesteś równie podekscytowana samym koncertem jak i tym w jakich strojach Beyoncé wystąpi. Dokładnie tak samo czuję się oglądając Top Model, jestem równie ciekawa samego programu jak i całej otoczki wizualnej; wprost nie mogę doczekać się oficjalnej czołówki z finałową 14 uczestników !!! Uwielbiam dopracowany każdy detal zarówno makeupu, fryzur, strojów, kadrowania, idealnego współgrania montażu z muzyką, oświetlenia- całej reżyserii; po angielsku określenie takiego uczucia ( kiedy jesteś bardzo zadowolona z efektu ) określa się most satisfying feeling, po polsku dziwnie powiedzieć, czuję się  mocno usatysfakcjonowana. a ja właśnie się tak czuję. Moje wysokie oczekiwania zawsze oglądając czołówkę są spełnione :) to pokadziłam- hahaha nie ma co :D

Może cisnąć Ci się na usta pytanie: Mary czy ty nie przesadzasz z tym zachwytem i podekscytowaniem? Przesadzasz?! Chyba sobie żartujesz! Widziałaś sposób przedstawienia uczestników: szybkość, niebezpieczeństwo, dynamizm- podziwiam odwagę Katarzyny Sokołowskiej, sama miałabym mega opory stanąć pośrodku dwóch rozpędzonych aut.











Przedsmak kolejnych odcinków i jak tu siedzieć spokojnie w oczekiwaniu na kolejny odcinek. Pytam się?










Jest jeszcze jeden powód dla którego oglądam Top

środa, 3 września 2014

Jabłecznik na zakwasy po Ewie


Ojojojoj! Dwa dni z Ewą dały znać o sobie, siadam obolała, chodzę obolała, zakwasy mam jak nigdy dotąd. Byłam dziś na rynku, kupiłam sporą ilość warzyw i owoców, przy okazji zahaczyłam na chwilę do Tesco, żeby uzupełnić braki w przyprawach i kupiłam swoje trio:majeranek, bazylia, oregano, ale jeszcze przyprawy do szarlotki. Tę przyprawę lubię sobie dodać rano do kefiru z bananem i orzechami, pycha.

To była chwila, dosłownie chwila!
Owoce ułożyłam w koszyku, warzywa wylądowały w lodówce, przyprawy miałam już schować, gdy wzrok skupił się na odwrocie opakowania z przepisem na jabłecznik
Mój mózg zaczął pracować na najwyższych obrotach, ale przecież to tyle kalorii, ale zrobię małą blaszkę, ale przecież to tyle kalorii, to użyję tylko 40% ilości masła z przepisu ( to był błąd ciasto kompletnie nie chciało się zagnieść- hahaha, na upartego nie dodałam ani grama więcej masła, licząc na cud w piekarniku), ale to przecież tyle cukru, to nie użyję wcale cukru- ostatecznie dodałam łyżkę.
Po godzinie, już jadłam kawałek jabłecznika wersji light :)
Ból zakwasów cudownie został wyleczony jabłecznikiem, czyt, jutro czas na killera!


wtorek, 2 września 2014

Perfect body Ewa Chodakowska - superforma w dwa tygodnie

Superforma w dwa tygodnie-przyciąga uwagę! Zawsze było w 4 tygodnie, dlatego raz dwa zerwałam folię, wyciągnęłam płytę, włożyłam ją do komputera, wcisnęłam play na odtwarzaczu i przeszłam bez marudzenia do ćwiczeń. 
Tak po prostu, bez przymusu do ćwiczeń, obietnica superformy w dwa tygodnie przekonała mnie bardziej niż gotowa wymówka, że od rana źle się czułam i głowa mi dymiła od bólu.
Zachciało mi się endorfin, powiem szczerze, liczyłam,  że dzięki nim ból głowy zniknie, tak też się stało! Skoncentrowałam się bardzo na wykonywaniu ćwiczeń, zapominając o bólu, potem endorfiny zrobiły swoje, a bałam się, że ból wygra i bez Ibupromu się nie obejdzie.



Jak wygląda program?
- 5 rund, w każdej z nich powtarzane są trzykrotnie 2 lub trzy ćwiczenia,
- ćwiczenia możesz wykonywać z hantlami lub bez obciążenia,
- Ewa zwraca uwagę na to jak poprawnie wykonywać ćwiczenia, warto się do tych zaleceń dostosować
- spokojnie, bez obaw przed sąsiadami, możesz ćwiczyć ten program nawet w środku nocy. Co prawda na początku jest kilka pajaców, potem jednak potem jednak podskoków brak, co nie oznacza, że na koniec nie będziesz zlana potem, wręcz przeciwnie, ale o tym przeczytasz dalej w tekście
- program trwa 40 minut

Skala trudności ćwiczeń
- idealny dla początkujących
- idealny dla zaawansowanych
Że jak? Skoro jest idealny dla początkujących to jak może być idealny dla zaawansowanych i na odwrót? Wszystko zależy od tego jakie obciążenie dobierzesz sobie do ćwiczeń, ja na zmianę używałam 1kg i 3 kg. Efekt na koniec treningu- byłam zlana potem, dokładnie jak Ewa, Choć ćwiczenia wyglądają na łatwe, z dodatkowym obciążeniem dają mega wycisk. Jeżeli zaczynasz swoją przygodę ze sportem, ten program to ideał, 5 rund mija szybko, a ćwiczenie go bez obciążenia, to musi być czysta przyjemność.


Brzuch Ewy

poniedziałek, 1 września 2014

Cassie z Thrift Thick mój absolutny numer jeden na YouTube

Cassie źródło zdjęcia
Jest kilka kanałów, które uwielbiam oglądać na YT, ba nawet co sobotę przed zobaczeniem kilku filmów jednej dziewczyny robię sobie wcześniej kawę i rozpoczynam seans :) Moi ulubieńcy to "starszyzna" YouTuba, jako pierwsi założyli swoje kanały, kiedy o YT było jeszcze cicho. Ostatnio szukałam nowych youtubowych adeptów, niestety to co widziałam bardziej mnie zniechęcało niż zachęcało do subskrypcji Nie czułam chemii miedzy prowadzącą a mną. Czekałam na ciarki, iskrę, uczucie radości na widok kolejnego filmu plus niekontrolowany śmiech podczas oglądania.
Nawet nie wiecie jaka byłam "wygłodniała", żeby znaleźć ciekawy kanał na YT z radosną prowadzącą, która ma ogromne poczucie humoru. Z którą będę mogła się utożsamiać, nie chciałam kolejnej produkcji z zaplanowanym każdym detalem, sztywno nagranej według rozpisanego wcześniej scenariusza i z nierzadko równie sztywno mówiącą prowadzącą.
Po trwających długie miesiące poszukiwaniach znalazłam z cudownymi zielonymi oczami Cassie! Można powiedzieć, że oszalałam na jej punkcie. Przez ostatnie dni siedziałam przyklejona do laptopa, a jak nie do laptopa to do komórki oglądając z wielką przyjemnością jej wszystkie filmy. Tak obejrzałam każdy jeden, a nawet niektóre po kilka razy.
Uwielbiam jej prawdomówność, radość, szczery uśmiech, poczucie humoru, niesamowicie ciepłą osobowość, sarkazm, dystans do siebie, mądrość, gust muzyczny,  jej styl bycia i to, że w każdym filmie jest sobą.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...