piątek, 31 stycznia 2014

Rodzina mi się powiększyła - hurrrrrra!

Od kilku dni krasnal mojej siostry lat 4 oprowadza mnie po mieście. Ciotka znana jest z tego, że nie ma orientacji w terenie dlatego bezpieczniej wysłać z nią dziecko - hahahaha. Przynajmniej nie dzwonię co chwilę, że stoję na takim a takim skrzyżowaniu z zapytaniem jak mam dojść do domu.


Krasnalowi wystarczy powiedzieć: zaprowadź mnie proszę do parki gdzie są kaczki, Galerii, Tesco, z powrotem do domu. Przekochane  ❤

Przyjechałam do siostry, żeby jej pomóc w te pierwsze dni po tym jak na świecie pojawiła się jej córeczka - nie mogę oderwać od niej oczu- jak można być tak tycim?

Dzieciaki są tak przesłodkie, że ciotka chce je wyściskać ze wszystkich sił, proszę Was o wyrozumiałość w związku z blogowaniem.
Poza tym moją personę możecie codziennie oglądać na FB w trakcie jednominutowych ćwiczeń i co poniedziałek na YT  w motywacyjnych poniedziałkach

Facebook link (polub fanpage jeśli chcesz być na bieżąco ) minuta ćwiczeń z Mary 
YouTube

 

wtorek, 21 stycznia 2014

Odkryj moc samodyscypliny z Brianem Tracy

Jeszcze w październiku 2013 zastanawiałam się co pomogłoby mi w życiu.
Zastanawiałam się co jest ważne, co najczęściej wspominam. Zaczęłam przyglądać się w szczególności osobom starszym, czy na starość są szczęśliwe a jeśli nie to dlaczego. Nie było to tylko filozoficzne rozmyślanie, chciałam wyciągnąć wnioski i wywrócić swoje życie, stać się lepszą osobą i cieszyć się z tego, że budzę się rano.
Zainteresowałam się tez ludźmi sukcesu z przeróżnych dziedzin. Sprawdziłam co słychać w biznesie, co w mediach, a co u artystów.
Przez ponad dwa miesiące obserwowałam wybranych ludzi, czytałam o nich itd. Pamiętajcie również o wcześniej wspomnianej obserwacji starszych osób, w ostatecznym rachunku zapytałam ich wprost czego żałują, a co robiliby częściej, gdyby mogli przeżyć życie raz jeszcze.
Wnioski zawarły się w dwóch listach:
1) recepta na lepsze życie- jedyne o czym trzeba pamiętać to systematyczne dawkowanie wszystkich składników w takiej dawce którą ja nazywam znalezienie złotego środka/idealnej równowagi w zgodzie z sobą i innymi.
Składniki są łatwo dostępne- na wyciągnięcie ręki wokół każdego z nas, są jednak trzy główne irytujące hamulce przez, przez które zaczynamy zachowywać się jakbyśmy brodzili w bagnie, przez nie zamiast biec lub iść guzdrzemy się a co gorsza wycofujemy się i wracamy do punktu wyjścia- czyli stanu rozżalenia i frustracji, że nasze, życie jest koszmarem.
2) hamulce, rozpraszacze, spowalniacze z którymi trzeba zrobić porządek.

Zarówno recepta na lepsze życie będzie sukcesywnie opisywana na blogu jak i wspomniane hamulce.
Uważam, że w pierwszej kolejności trzeba rozprawić się z hamulcami
1) brak samodyscypliny, a co za tym idzie wytrwałości
2) brak rzeczywistego wykonywania rzeczy, które zbliżają nas do celów, są one w krainie, którą można nazwać KIEDYŚLANDIA, PÓŹNIEJLANDIA albo JUTROLANDIA. Planujemy zrobić je kiedyś, lub jutro w ostatecznym rozrachunku nie robimy ich wcale, albo zaczynamy robić zbyt późno i wtedy są one kłopotliwe do wykonania albo nawet niemożliwe do zrobienia.
3) strach przed:
- niewiadomą, 
- krytyką,
- błędem,
- ośmieszeniem
- brakiem wiedzy,
- brakiem umiejętności,
- stratą,
- odrzuceniem,
- nieporadzeniem sobie,
- kolejnym niepowodzeniem, skoro już kiedyś Ci się nie udało to po co drugi raz próbować i znów się rozczarować.

Mogę się podpisać absolutnie pod każdym hamulcem, co więcej sądzę, że 100% osób może się pod nimi podpisać. Każdy ociąga się przed wykonaniem rzeczy, których nie lubi, bądź nie potrafi, bądź są dla niego zupełnie nowe, bądź z jakąś rzeczą przeżył zawód i nie ma ochoty przeżyć ponownego rozczarowania, bądź wie, że to będzie pracochłonne działanie, a przecież żyjemy w czasach, gdzie wszytko ma być na wczoraj. Każdy potrafi znaleźć wiele usprawiedliwień na to dlaczego nie che podjąć rzeczywistego działania, a kiedy już zacznie to wykonywać brak mu konsekwencji i samodyscypliny w ich realizacji, do tego dorzućmy strach i voila brosze bardzo dany cel nie zostanie osiągnięty.
Zobacz film z większą liczbą hamulców:


Meruś a jak z twoją samodyscypliną? Czy mogę prosić o kolejne pytanie? :D
No przyznaję bywa lepiej i bywa gorzej, zależy od sytuacji.
Właśnie ZALEŻY OD SYTUACJI, ZALEŻY OD HUMORU, ZALEŻY OD PKT. WIDZENIA, ZALEŻY CZY WSTAŁAM PRAWĄ CZY LEWĄ NOGĄ, ZALEŻY CZY JEST CIEPŁO CZY PADA ŚNIEG.
Miałam dość tej zależności, chciałam stać się niezależna. Chciałam robić rzeczy zarówno wtedy kiedy mam dobry humor jak i zły, kiedy jest plucha i słoneczna pogoda, dlatego zaczęłam szukać jak stać się zdyscyplinowana. Szukałam rad, szukałam poświęconych temu warsztatów, wywiadów wszystkiego co przychodziło mi do głowy no i znalazłam książkę, a że nie była to pierwsza książka Briana Tarcy, którą bym czytała kupiłam ją od razu. Książka o której piszę to: Brian Tracy: Nie tłumacz się, działaj! Odkryj moc samodyscypliny.


Książka jest fenomenalna, oprócz treści zawiera zadania do wykonania dzięki czemu w praktyce możesz zacząć stosować dopiero co przeczytaną treść. Zawiera mnóstwo technik wspomagających Cię zdyscyplinować oraz kilka rozdziałów, które zachęcą Cię do refleksji nad twoim życiem. A wszytko to, po to żebyś była zadowolona z codziennego realizowania swoich pragnień.
Zapraszam do oglądnięcia filmu prezentującego 2 techniki z tej książki ( nie liczyłam, ale wydaje mi się, że technik w tej książce jest ponad 50 niech każdy wybierze sobie tą, która u niego sprawdzi się najlepiej).


Książka do wielokrotnego czytania uważam, że za każdym razem zwrócisz uwagę na inny jej aspekt. Poniżej wypisałam sobie kilka motywacyjnych fragmentów, czytam je wtedy kiedy zaczynam chcieć odwiedzić KIEDYŚLANDIĘ.



sobota, 11 stycznia 2014

5 najczęściej pojawiających się problemów opóźniających realizację Noworocznych Postanowień!

Problemy te to:
1) Zbyt wiele celów do osiągnięcia zapisałaś na liście.
2) Niejasność, brak wizji i sposobu ich realizacji
3) Nierealistyczne cele - nauczyć się 7 języków itd.
4) Brak planu działania
5) Brak ustalonych dat realizacji- czyli od jutra, od poniedziałku itd.

Serdecznie zapraszam na film ja i moje długie włosy:


czwartek, 9 stycznia 2014

Ciacho mówi: ZJEDZ MNIE TERAZ! Marchewka mówi: ZJEDZ MNIE KIEDYŚ!

Czy słyszysz głosy?
Czy słyszysz głos wołającej czekolady schowanej w komodzie, albo lodów z zamrażalnika? A może tłuściutka kiełbasa Cię woła o 23:00 na małe Conieco ( pisownia Cinieco patrz tutaj KLIK).

Pewnie każda z nas tego doświadczyła, zwłaszcza wtedy kiedy postanowiła sobie: koniec od dziś nie jem słodyczy albo przez miesiąc jem tylko chude mięso.
I Ty i ja wiem, że ani słodycze, słone przekąski tym bardziej tłuściutkie mięso nie mają strun głosowych. A jednak głosy słyszymy, co więcej pojawia się nawet monolog owych lodów: 
POLEJ MNIE LIKIEREM I POSYP KAWAŁKAMI CZEKOLADY BĘDZIEMY JESZCZE LEPIEJ SMAKOWAĆ.

Czy czas wybrać się do psychologa? 
Czy to normalne rozmawiać ze słodyczami, prowadzić z nimi kłótnię:
Nie, nie zjem Cię!
Nie, muszę wytrwać w postanowieniu chociaż wiem jaka jesteś pyszna czekoladko!


Uspokoję Cię, nie jest z Tobą tak źle, to Rihannie przydałaby się sesja terapeutyczna: przyjaźnić się z potworem spod łóżka- cóż... EPICKIE :D

środa, 1 stycznia 2014

Dobranoc 2013 >>>> Dzień dobry 2014


Zapraszam do oglądnięcia filmiku, w którym mówię jaki był dla mnie Rok 2013. Wyznam przykrą odnośnie mojego zaniedbania b(v)loga film zakończę jednak pozytywną zajawką o tym jak wykształciłam w sobie nawyk robienia rzeczy od razu- przyznajcie będzie pomocny w realizacji
POSTANOWIEŃ NOWOROCZNYCH !!!Po bloopersach zastanawiam się czy nie powinnam zmienić kanału na komediowy, w pewnym momencie od śmiechu się prawie poryczałam :D
prawdę 
woo-hoo Nowy Rok 2014 !!!




Ćwicz ze mną jedną minutę dziennie! To tylko jedna minuta :D
KLIK

video

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...