czwartek, 18 grudnia 2014

9 rad, jak nie przytyć w Święta

Święta to czas: radości, prezentów i SMAKOŁYKÓW. Te ostatnie mogą mogą być przyczyną łez, gdy stanie się na wagę, albo weźmie centymetr 31 grudnia i zobaczy, że na liście postanowień noworocznych widnieje punkt SCHUDNIJ.
Nie ma co się oszukiwać, wiadomo, że nikt nie powstrzyma się przed dokładką słodkiego makowca z orzechami, albo drugiego talerza przepysznego bigosu robionego według przepisu prababci.
Sama w Święta nie mam zamiaru się stresować dietą, co więcej będę brać dokładki wszystkiego po kolei, ale będę na to wszystko sobie pozwalać w dość sprytny sposób!

9 rad, jak nie przytyć w Święta!
1) H20: będzie dobrze, jeżeli zaopatrzysz się w 5l baniak wody na święta i przed KAŻDYM posiłkiem wypijesz 0,5 szklanki wody. Zapewniam Cię, zalecana dzienna dawka 2 litrów wody szybko znajdzie się w twoim organizmie, przez co szybciej doświadczysz przyjemnego uczucia sytości.

2) 500 pajaców w ciągu dnia zapewni Ci (w zależności od twojej obecnej wagi) spalenie 250-300 kcal. Co oznacza, że w tym roku, barszcz z uszkami i nawet jego mała dokładka, na powiększenie twojej wagi, nie będzie miała żadnego wpływu. Jedną pełną szklankę barszczu z 10 uszkami spalisz , dzięki wyskakanym pajacom :D

źródło
3) Postaw na naturalne spalacze tłuszczu:
PRZYPRAWY: imbir, pieprz cayenne, ostra papryka chili,
OWOCE: gruszka, grejpfrut, pomarańcza, cytryna- witamina C, która jest w nich zawarta przyspiesza metabolizm, spala oraz rozpuszcza tłuszcz
ORZECHY I WARZYWA: orzechy brazylijskie, kiełki pszenicy, brokuł, zielony groszek zawierają chrom, który sprawi, że twój apatyt na słodycze zmniejszy się, za to proces przemiany materii przyspieszy wraz ze spalaniem tłuszczu

4) Ułatw organizmowi trawienie smakołyków przez zastosowanie naturalnych składników, które możesz dodać do potraw. Pół łyżeczki zmielonego siemienia lnianego nie zmieni smaku potrawy, za to wspomoże trawienie; tak samo jak, dodanie suszonych śliwek i rodzynek do ciast, oraz wypicie 2 filiżanek ciepłej czerwonej herbaty z łyżeczką miodu, albo czarnej kawy bez mleka i cukru.

5) Oszukaj swój mózg, dzięki złudzeniu optycznemu. Wystarczy, że zamienisz duży talerz na mały, zrobisz to samo z miseczkami, kubkami i kieliszkami, na drinki idealne będą kieliszki do szampana wąskiej (najlepiej zwężającej się do nóżki kieliszka, kształtem przypominającej trójkąt) na długiej nóżce, a zjesz i wypijesz w Święta o wiele mniej!

Która czarna kropka jest większa? Ta po lewej, czy ta po prawej stronie?
A teraz weź linijkę do ręki i sprawdź :)

źródło
źródło
6) Zdrowsze zamienniki. Zmień choć jedno danie na zdrowszy zamiennik, ja w Tym roku na bank wypróbuję wegański smalec zrobiony z fasoli, o którym mówiła Agnieszka w swoim filmie


7) Koniec kolacji oznacza... zamknięcie drzwi do kuchni. Czemu? A no temu, że my jemy często nie z powodu odczuwania głodu, a z powodu tego, że bardziej jemy oczami, co oznacza, że sięgamy odruchowo po przekąskę, którą widzimy. Sądzę, że po kolacji i dokładce, nie będziesz głodna, przez dłuższy czas, dlatego resztę jedzenia, która znajduje się na stole wynieś do kuchni i dobrze zamknij za sobą drzwi. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal :)

8) Czas na prezenty, a po nich czas na spacer! Chyba nie chcesz, ominąć widoku pięknie rozświetlonego miasta od świątecznych lampek? Jak pogoda nie dopisze, zawsze możesz całej rodzinie zaproponować zawody, kto szybciej zrobi 10 przysiadów, 10 pompek i 10 pajaców. I nie ma wykrętów, ćwiczy każdy, zobaczysz jak będziecie pękać przy tym ze śmiechu.

9) Metr krawiecki. Kup kilka i umieść je w paru miejscach, przy czekoladach w lodówce, na blacie w kuchni, albo idź na całość i zrób z nich łańcuch na choince. Metr będzie na Ciebie działać jak strach na wróble, już swoją obecnością ostudzi chęć zjedzenia dodatkowego kawałka ciasta.











20 komentarzy:

  1. szczerze mówiąc nie zamierzam przejmować się kaloriami w święta i w sylwestra, i tak planuję przejście na dietę w styczniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również gorączkowo nie mam zamiaru podliczać kalorii, jednak wolę zachować umiar.

      Usuń
  2. Ten pomysł z metrem, będę i po świętach wykorzystywać <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Na moim fanpage'u oleciłam Twój film o motywacji do codziennych ćwiczeń. Przekonałaś mnie, już Cię uwielbiam!:)
    Ja podczas Wigilii nigdy się nie objadam, mam dość wrażliwy żołądek i nie chciałabym spędzić całych świąt z bólem brzucha. W tym roku czekają mnie dwie Wigilie, więc będę musiała obrać jakąś strategię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kana cieszę się, że film się spodobał.Szczęściara z Ciebie dwie Wigilie to rewelacyjna sprawa, oby twój żołądek wytrzymał gościnę gospodarza :)

      Usuń
  4. Słyszałam już kiedyś o jedzeniu z małych talerzy, nigdy jednak nie spróbowałam, ta wizualizacja mnie przekonała.- Aśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, to działa, przyda się, żebyś dodatkowo jadła wolniej, a z filiżanki/kieliszka sączyła trunek :D

      Usuń
  5. Całe święta będę folgować, rano pójdę pobiegać 5km i może wypróbuję tę metodę z wodą i metrem krawieckim. Wesołych świąt :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wesołych, bieg z rana świetny pomysł ja też mam zamiar pofolgować przy stole :D

      Usuń
  6. Niezły pomysł tymi metrami:P Na szczęście moja rodzina nie szaleje tak z jedzeniem i jest go w sam raz na święta:) Ja robię desery i przemycam tylko naturalny cukier- daktyle i rodzynki, wszystkim smakuje:) Smalec z jadłonomii już robiłam, jest pyszny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz bardziej jestem przekonana do tego smalcu, skoro zachwalasz, to może zrobię go na weekendzie, a potem drugi raz na Święta. Podoba mi się twój pomysł na naturalne osłodzenie potraw, cieszę się, że tobie spodobał się metr krawiecki :)

      Usuń
  7. Zawsze, ale to zawsze zadziwia mnie trick z talerzami. Dla mnie działa to zupełnie odwrotnie. Jestem tak przyzwyczajona do tego, że duży talerz oznacza duży posiłek, a mały przekąskę, że mogę mieć trzy ziarna grochu na dużym i będę uważała to podświadomie za ucztę, a mały talerz wypakowany po brzegi mówi mi - to tylko wstępniak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może pomoże Ci, technika jedzenia, jedz wolniej małymi kęsami, wydłuż czas zjadanego posiłku, informacja o sytości do mózgu zawsze dostaje się później. Dlatego tak często po obiedzie ludzie lądują na kanapach i nie chcą się ruszyć, mówiąc pod nosem, ale się objadłem nie mam sił na nic. Ale to dzieje się po chwili od jedzenia, a gdybyś zapytała ich przy stole czy chcą dokładkę, poprosiliby o kolejną.

      Usuń
  8. Umiar to słowo klucz :) Centymetry krawieckie natomiast mnie rozwaliły :) Wyobraziłam sobie moją rodzinę i jej reakcję na nie. -kamila

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie święta będą rasowym cheat day. Od 4 tygodni nie jem cukru, coś czuję że przez te kilka dni pęknę z jego nadmiaru :D

    OdpowiedzUsuń
  10. spacerowanie świąteczne jest super! :p
    tylko zeby nie padał deszcz ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla próby zrobiłam dziś do treningu dodatkowo te 500 pajacyków ( byłam w szoku bo zajęło Mi to jakieś 4 minuty!), padłam i powstałam z większą ochotą do ćwiczeń i...jeśli nadal będę je robić to chyba odechce Mi się nadmiernego pochłaniania kalorii hehe;)
    Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na raz 500 pajacyków, wow! hahaha odważniara :) Wesołych!

      Usuń
  12. najlepiej iść na spacer... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...