niedziela, 19 października 2014

Ryż do sushi a indukcja?! Kto wie jak?

Dzisiaj na obiad miał być polski rosołek i japońskie sushi.
Rosół wyszedł pyszny, a sushi nie będzie, ryż mi nie wyszedł :(

Zawsze wychodził mi idealny na gazie, teraz mam indukcję, która testowała już nie jeden raz mój spokój i ogromne pokłady tolerancji od niej, oprócz funkcji bustera nie ma ona żadnej pozytywnej funkcji. Trzeba się z nią uczyć gotowania od nowa, tak było z jajecznicą, naleśnikami, plackami ziemniaczanymi, nawet najprostszy kurczak w musztardzie i cytrynie z czosnkiem okazał się arcytrudnym daniem do zrobienia!!! Gdy byłam już bliska kupienia urządzenia do gotowania na parę, z indukcją zawarliśmy rozejm, w końcu gotowane rzeczy zaczęły przypominać konsystencję i smak tych co były robione na gazie. 

Dziś jednak indukcja przypomniała o swoim prawdziwym marnym obliczu!! Ryż na sushi wylądował w koszu, próbowałam go reanimować (tak, tak, tak podgotowałam go jeszcze raz, w tym momencie pewnie jeden Japończyk wywraca oczy do góry i spogląda na mnie z politowaniem).
Napiszę dokładnie jak zawsze robiłam ryż, a Was proszę, żebyście w komentarzach napisały mi co mogło być przyczyną, że ryż nie był ugotowany i była w nim woda jak otworzyłam garnek po gotowaniu.
1) kilkukrotne przepłukanie ryżu do momentu, aż woda jest przezroczysta
2) do garnku włożenie wypłukanego ryżu (500g) i zalanie go zimną wodą 550ml- odstawienie na 20 minut
3) doprowadzenie do zagotowania ryżu i zmniejszenie ognia na poziom 4
4) gotowanie ryżu przez 15 minut pod przykryciem
5) po gotowaniu zostawienie ryżu pod przykryciem na kolejne 15 minut
6) chciałam przełożyć ryż do szklanej miski - NIESTETY NADAL W GARNKU BYŁO DUŻO WODY I RYŻ PRZYPOMINAŁ BRYJĘ.  A W SMAKU WIĘKSZOŚĆ ZIAREN BYŁA SUROWA :( !!!!!!!!
HELP! Jeżeli macie indukcję i udaje Wam się na niej zrobić ryż do sushi, please podzielcie się ze mną waszą metodą.

Pocieszam się drugą porcją rosołu i szukam przepisów na paluszki krabowe, skoro tyżu już nie uratuję to przynajmniej z nimi chcę coś zrobić konkretnego.

5 komentarzy:

  1. Zapomnij o poziomie 4. 6-7 powinien być ok

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytaj jeszcze raz bardzo dokładnie instrukcję. U mnie jest poziom od 1 do 9. Najczęściej cokolwiek gotuję na 6-7. Na 4 jeszcze nic nie ugotowałam. Czasem jak już widzę, że coś jest gotowe to zmniejszam moc na 4-3 tak tylko, żeby powoli dochodziło. Może to wina tej 4, za słaba moc. U mnie w instrukcji było, żeby zaczynać gotowanie na 7-8 a później przełączać na 4-5 ale robię po swojemu. Fakt trzeba uczyć się gotować po swojemu, ale ja z indukcji jestem szalenie zadowolona. Gaz mi nie śmierdzi jak w kuchence gazowej, elektryczna mi wszystko przypalała (łącznie z garnkami, była okropna), a indukcją jestem zachwycona. Zwykłe garnki z Olkusza dają radę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie indukcja na początku prawie, że do płaczu doprowadza, myślałam, że już nigdy nie zjem jedzenia tak dobrego jak z gazu. Swoim zachwytem nad indukcją dajesz mi nadzieję, że może za jakiś czas też ją pokocham.
      Ja ten ryż doprowadziłam do wrzenia na 8 potem zeszłam do 4, bo na 6 to wszytko mi się pali i zawsze wszytko robię na 4-5. Coś czuję, że kilka podejść będę miała z ryżem sushi aż w końcu mi się uda go zrobić.

      Usuń
  3. To nie tylko ryż sushi. Ja nam problem z basmati. Jak ugotować ryż? Pomocy!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...