środa, 10 września 2014

Wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet


Nic z tych rzeczy. Trzymajcie za mnie kciuki, żeby udało mi się zdążyć na pociąg- inaczej będę miała nieplanowaną podróż w środku nocy, (jak nie zdążę na drugi pociąg, z resztą ostatni odjeżdżający w interesującym mnie kierunku) a tego moje nerwy by nie wytrzymały. Bagaż upchany, siostra na miejscu pewnie poratuje mnie bluzkami. Bilet kupię dopiero jak uda mi się zdążyć wbiec na PKP 15 minut przed odjazdem.

Na 8 godzin w podróży ważne mieć sporą dawkę tekstu do czytania. 
Wybrałam dwie książki, o których już dawno miałam Wam opowiedzieć na YT. To jedne z tych książek, których po okładce nie powinno się oceniać. Szczególnie jeżeli masz podejście, że mięśnie buduje się wyłącznie na siłowni a kaloryfer wyłącznie w kuchni, przy wartości zero tolerancji dla tego co dzieje się w głowie. 
Nie obędzie się też bez Sudoku i audiobooków, to drugi będzie ultra ważne, jak nie będę chciała uczestniczyć w rozmowach o pogodzie ze współpasażerami.  

Pytanie do Was? Lubicie rozmawiać w czasie podróży z nieznajomymi? 
Ja w swoim życiu przeżyłam dwie niezwykłe rozmowy, co więcej, żałowałam, że podróż dobiegła końca, to byli niesamowici rozmówcy- pasjonaci- a gdy ktoś jest pasjonatem i mówi ciekawie, to można słuchać go bez końca!

12 komentarzy:

  1. Dalekich podróży pociągiem mam za sobą niewiele, ale za to pełno krótszych codziennych. Raz miałam okazję rozmawiać ze starszym panem, który w krótkim czasie przedstawił mi historię mojej stacji i okolicy, a nawet opowiedział o wycieczce do Afryki, bardzo miło to wspominam i dowiedziałam się rzeczy o których nie wiedziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opowieść o wycieczce do Afryki musiała być fascynująca, takie rozmowy zapadają na długo w pamięci.

      Usuń
  2. Tak ja uwielbiam rozmawiać ! Dzięki temu poznałam wiele niesamowitych ludzi z inspirującymi historiami ! Uważam, że to wspaniałe ! Wiadomo, że czasem trafi się ktoś nudny, ale zawsze to przygoda.
    Życzę udanej i miłej podróży :)
    www.szalona-kobieta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalona mogę Ci tylko pozazdrościć ciekawych rozmówców, mi oprócz tych dwóch wyjątków często trafiają się babcie, które całymi godzinami mogłyby opowiadać o swoich dolegliwościach i znajomych. Zawsze próbuję zmienić temat rozmowy na to jak się wnuki bawią, bo te rozmowy wnoszą dużo radości i są pozytywne.

      Usuń
  3. Życzę Ci przyjemnej podróży Mary!
    ja tak z innej beczki- czy masz jakieś książki albo jakiekolwiek porady dla osob, które zmagają się z tzw binge eating? spędza mi to sen z powiek od dwóch lat, myślałam, że opanowałam, ale dzis ze stresu znów miałam "atak":(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimku te dwie książki z pewnością mogłyby CI pomóc. w takim największym skrócie, zanim dopadnie Cię stres powinnaś mieć już gotowy plan na to jak go rozładować, do tej pory było to jedzenie a teraz trzeba, stres wyciszyć i ukoić czymś innym. Do tych dwóch książek dołączyłabym jeszcze jedną Siła nawyku Charles Duhigg ( bo to, że sięgamy po jedzenie w stresie to już zakodowany nawyk). tak to trio w znaczący sposób pomogłoby Ci z problemem.

      Usuń
  4. tak, wydaje mi się, że to sięganie po jedzenie to w duzej mierze nawyk, może także forma prokrastynacji... dziękuję, jutro się przejdę do empiku i pomacam te książki :)
    jeszcze raz przyjemnej podróży!
    N.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. N dziękuję. Podróż była całkiem przyjemna. Mam nadzieję, że w książkach znajdziesz odpowiedź jak uporać się z binge eating.

      Usuń
  5. Właśnie dzisiaj odbyłam podróż służbową do Warszawy i na ulicy zapytałyśmy dwóch chłopaków o drogę, a Ci nie chcieli się później odczepić i numery telefonów chcieli podstępem wyciągnąć. Jestem otwarta, ale nie lubię nachalności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gaja jak ja nie znoszę takich sytuacji, kiedyś starałam się być miła do końca takiej męczącej rozmowy, teraz ucinam ją w połowie w dość szorstki sposób, na tyle jednoznaczny, że sam zainteresowany ucieka szybko :D Mam nadzieję, że wyjazd służbowy będzie udany pomimo nachalnego początku :)

      Usuń
  6. Swego czasu sporo jeżdziłam pociągami, najczęściej trafiałam na nietrzeźwych albo z zaburzeniami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Omg! ludu to dopiero miałaś mało przyjemne spotkania.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...