czwartek, 25 września 2014

Kto pachnie kokosem?

Gdyby moim znajomym zawiązać oczy i dać do powąchania ten słoiczek, a potem zadać im pytanie:
Co to? Odpowiedzieliby jednogłośnie: Mary!


Ostatnio pożegnałam się ze słoiczkiem naturalnego oleju kokosowego BioPlanete. Olej wszędzie się świetnie sprawdził. Napisałam wszędzie, bo olejowałam nim twarz, włosy i ciało. W lato cudownie koił skórę po opalaniu i sprawiał, że opalenizna przepięknie wyglądała na ciele. 


Teraz chciałam czegoś o kremowej i lżejszej konsystencji niż olej, powróciłam do swojego KWC Yves Rocher balsam do ciała kokos z Malezji. Oprócz oleju kokosowego ma jeszcze w sobie: olejek z migdała, olejek z awokado, masło karite bio, aloes bio, glicerynę roślinną.
Kocham ten balsam za nawilżenie, uczucie nieziemsko gładkiej i elastycznej skóry przez cały dzień, i ten OBŁĘDNY ZAPACH !


Specjalnie dla tego balsamu, lata temu kupiłam szklaną łyżeczkę. Potem łyżeczkę, zaczęłam stosować do wszystkich kremów w słoiczkach, polecam ten sposób wybierania produktu, będziecie mieć pewność, że produkt dłużej zachowa swoją świeżość i jest to zdecydowanie bardziej higieniczny sposób od nabierania produktu  niż palcami.

A czy Wy macie swój ulubiony kosmetyk, którego zapach znajomi kojarzą z Wami?

12 komentarzy:

  1. Też go lubię, próbowałaś inne zapachy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, owies niestety nie spodobał mi się,

      Usuń
  2. Nie miałam okazji używać, jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja akurat nie przepadam za zapachem kokosu, ale znajomi napewno kojarzą ze mną perfumy z Playboy'a o cudownym zapachu :D
    D. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój zapach to Bruno Banani Dangerous woman mam z tej serii wodę toaletową i balasam do ciała

    OdpowiedzUsuń
  5. A łyżeczkę myjesz po każdym nakładaniu? I gdzie to cudeńko dostać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie po każdym nałożeniu myję i wycieram ręcznikiem papierowym. Nie wiem, o które cudeńko pytasz jeśli o olej kokosowy ta ja kupiłam go w sklepie ze zdrową żywnością, jeśli o nowy balsam to w Yves Rocher, a jeśli pytasz o łyżeczkę to w Krakowie w takim skalpie z bibelotami do domu, może znajdziesz też taką w Nanu-nana albo z japońskimi rzeczami.

      Usuń
  6. Kokos lubię, ale z czasem niestety nudzi mnie jego zapach. Balsam chętnie bym mimo to wypróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
  7. uuu, chyba musze sie wybrac do yves rocher :) nie bylo mnie tam dlugo za dlugo, a kokos.. mmm tez moje ulubione! ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam resztkę tego oleju, ale używam go do gotowania :) Mam podobne masło kokosowe, ale kupiłam je w Lidlu. Jeszcze nie doczekało się jednak swojej premiery ;) A łyżeczka to świetny sposób, choć mnie pewnie nie chciałoby się jej każdorazowo wyciągać. Leniwiec ze mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Łyżeczka to fajny pomysł, zwłaszcza jak nie możesz dosięgnąć palcami do dna. Przyznam szczerze, że dużo słyszałam o tym olejku, ale nie miałam jeszcze okazji go spróbować. Na razie jaram się ekologicznym olejem kokosowym, którego używam do np. jako składnik do ciast. Ale to chyba nie jest ten sam, którego używa się do olejowania włosów? :P :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...