środa, 2 lipca 2014

Pokolenie 1600 czyli jak żyje się emerytom oraz refleksja nad tym co stanie się ze mną za 30 lat

Przeczytaj:
"- No ale za telefon to dużo płacisz - mówi Irena.
- A ty ile, niby? - pytam. 
- Ja za telefon 19,90 i 10 za internet.
- Może dlatego, że wziąłem iPhone'a w abonamencie - mówię. Ale orientuję się od razu, że nie mam tego wykumanego tak jak Irena. Nie wiem dokładnie, za co tyle płacę. Ona to wie do ostatniej złotówki.
- Ha ha! - wykrzykuje - nigdy nie bierze się od nich telefonów! Telefony kupuje się osobno! Mi też chcieli wcisnąć aparat, to sobie policzyłam, że zapłacę za niego 450 złotych, a taki sam - taki sam, bo sprawdziłam do ostatniej literki - kupiłam za 200 złotych!
No tak, myślę, dałem się zrobić w balona. 250 złotych oszczędności, to sporo - zważywszy okoliczności.
Przyznaję się Irenie, że zrobiłem już dziś małe zakupy i że zapłaciłem 6.50 za te czereśnie, które jej przyniosłem. A ona na to, że za dużo. Że czereśnie to luksus, na który mnie nie stać. Truskawki są lepsze, bo truskawki mają więcej substancji odżywczych i są tańsze. No i można je do przetworów wziąć.

(....)

W kuchni pokazuje mi płytę indukcyjną i tłumaczy, czemu zrezygnowała z gazu: 8 złotych płaciłam za zużycie, a 20 złotych brali ode mnie za sam fakt, że mi gaz dostarczają. Powiedziałam sobie - o nie! nie takie numery. I przestawiłam się na tę płytę.
Rzeczywiście stoi płyta grzewcza indukcyjna, dwupalnikowa Hiundai. Irena długo jej w internecie szukała. Nie chciała przepłacić. 
- Wodę zagotowuje w minutę i prawie bez strat energii, bo nie ogrzewa garnka dookoła, tylko to, co w nim. " Fragment wpisu z bloga http://pokolenie1600.blogspot.com
źródło


Zaraz po tym jak skończyła się audycja zadzwoniłam do siostry, opowiedziałam jej o projekcie; o tym jak w tej trudnej sytuacji odnajdują się emeryci, jak oszczędzają, jak nie dają zrobić się na szaro i jak również  nie dają się nabrać tylko na pozór atrakcyjnym wyglądającym ofertom. Opowiedziałam jej o Pani Barbarze (klik), która swoją mową zrobiła na mnie ogromne wrażenie, słuchając jej wiele osób mogłoby zmotywować sie do działania; rzadko zdarza się mieć możliwość słuchania w mediach kogoś, kto z taką łatwością, rzeczowo i w klarowny sposób przedstawia swój punkt widzenia w jaki zrobiła to Pani Barbara- mam nadzieję, że będzie często zapraszana do rozmów, bardzo podoba mi się jaj aktywne i społeczne zaangażowanie!

Okazuje się, że audycje to część projektu dziennikarza Rafała Betlejewskiego- przez miesiąc za 1600 zł  (brutto) będzie żył jak emeryt. Będzie dokumentował ten okres zarówno na blogu jak i w rozmowach podczas audycji w RDC emitowanych od poniedziałku do piątku o godzinie 9:00. Mam nadzieję, że ten projekt będzie miał wielki rozgłos, temat jest bardzo ważny, a te prawdziwe rozmowy z seniorami pokazują straszny obraz polskich emerytów. Pokazują, jak emeryt na każdym kroku musi kombinować szukając oszczędności, bo miesięczna emerytura, to żart w stosunku do potrzeb takiej osoby, a żyć trzeba. 
Projekt pokazuje coś jeszcze, jeżeli śledzicie choć trochę ekonomię, to mam nadzieję, że zdajecie sobie sprawę z tego jak za 30-40 lat będą wyliczane nasze emerytury i już teraz jako "młodzi" powinniśmy zacząć zastanawiać się nad swoją przyszłością, bo ta bez dodatkowego zabezpieczenia finansowego będzie dużo bardziej smutna od obecnej sytuacji emerytów.

Blog: Pokolenie 1600 : klik
Słuchaj audycji w RDC: klik
Archiwum audycji: klik

13 komentarzy:

  1. smutne... :( ja nie dostane nic w polsce nie mieszkam od 10lat a mam 30 ehehhe ;))) i nigdy legalnie w PL nie pracowalam wiec dostane piekne okragle 0 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem ile będę dostawała emerytury, ani jakie będą czasy kiedy będę ją wydawać, ale czasem myślę, ze lepiej tego nie dożyć. Szanse są dość duże, pracuję z inżynierami-emerytami, praca można rzec lekka w znaczeniu, że nie fizyczna, ale widać że ani ciało, ani umysł już nie są w stanie być odpowiednio wydajnie. Odnośnie pieniędzy- emerytura 1600zł na jedną osobę? To nieźle, moi znajomi mają tyle na etatach a do tego dzieci, to też jest smutne. Także nie trzeba robić projektu "żyję jak emeryt" czasem żyją tak ludzie wykształceni i młodzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. wciągnęłam się w tego bloga, dzięki Mary!
    ja się utrzymuję za 1500 + dokarmianie od mamy;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie tylko emeryci mają takie problemy. Ja, pracując od 6 lat, tylko pół roku zarabiałam tyle i to tylko dlatego, że pracowałam po znajomości. A potem i tak mi ścięli do najniższej krajowej. Z resztą mam wrażenie, że ta minimalna mnie prześladuje, bo to stała propozycja, przy każdej pracy, jaką zaczynam. I nie tylko ja mam taki problem, znam wiele osób pracowitych, z wyższym wykształceniem, dla których te 1600 złotych to niedoścignione marzenie, niestety. Z resztą wielu emerytów też marzy o takiej kwocie. W ogóle, czy nie chodzi przypadkiem o 1600 zł brutto, a nie netto? Bo t owydaje mi się bardziej prawdopodobne, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kerowyn masz rację, tak często wygląda wynagrodzenie młodych na rynku pracy, właśnie dlatego popieram i nagłaśniam takie akcje jak tak. Bierne zgadzanie się z obecną sytuacją niczego nie zmieni, potrzeba rozgłosu i konkretnych działań, po to żeby na "gadaniu" się nie skończyło, Nasz kraj potrzebuje wielu zmian, a godne wynagrodzenia dla pracowników, emerytów i rencistów powinny być priorytetem. Jednak, żeby wynagrodzenie podnieść, powinny zajść zmiany w całym systemie, zaczynając od podatków, zmian prawnych, kończąc na etyce biznesu itd. Te zmiany nie staną się z dnia na dzień, jednak są realne i możliwe do przeprowadzenia, pod warunkiem, że odpowiedzialne za to jednostki przestaną skupiać się tylko na tym, aby odnieść jak najwięcej korzyści samemu, podczas obejmowanej kadencji a skupiły się na Narodzie i wzięły odpowiedzialność za to, że decyzje które podejmują oddziałują nie na 1 osobę, a na 38 496 000 Polaków, nie przez 1 dzień a przez dziesiatki lat.
      tak chodzi o kwotę 1600 zł brutto. Edytowałam wpis i dodałam tę informację, bo faktycznie nie było jednoznacznie zaznaczone czy chodzi o netto czy brutto.

      Usuń
    2. Takie pensje to złodziejstwo, ale troszkę jest to wina ludzi którzy się na nie zgadzają, bo jeden nie będzie chciał robić z siebie niewolnika (nazwijmy to po imieniu), ale na jego miejsce wskoczy kolejny. Pensja minimalna mogłaby być akceptowalna na początku kariery zawodowej, na okresie próbnym kiedy się właściwie uczymy zawodu, ale ludzie zarabiają tak latami. Ja po studiach pracowałam w "korporacji" (typu centrum usług wspólnych - chyba tak to się mówi) przez agencję pracy tymczasowej, zarabiałam na rękę 600-700zł, jak były nadgodziny to 800 i wtedy wydawało mi się, ze to kupa kasy. Ale mieszkałam u rodziców i co najważniejsze cały czas szukałam innej pracy- w przeróżnych branżach z przekonaniem "najwyżej się douczę". Pamiętam, ze dziewczyny z którymi pracowałam co dzień mówiły że znajdą coś lepszego, ale nie wysyłały CV, pracują tam często do dziś (chociaż przyznaję, że płace się zmieniły no i po roku były zatrudniane przez firmę, ale kokosów ciągle nie ma). Prawda jest taka, ze mamy niewolnictwo, ale też rację miał Sikorski mówiąc o murzyńskości 9to teraz bardzo modne określenie). Acha, a ja znam przypadek pracy za 800zł netto - bo na czarno 6 dni w tygodniu po 10 godzin. Aż ma się ochotę to zgłosić, ale niestty tej osobie te pieniądze są bardzo potrzebne. Tragedia.

      Usuń
  5. Niech przeżyję za 600 zł renty

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękujemy za ten post, warto uświadamiać ludzi jak wygląda sytuacja ludzi starszych i jak może wyglądać nasza.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze jak ktoś jest zdrowy, to może jakoś przeżyje a jak musi dodatkowo kupić tonę lekarstw za kupę kasy... smutne...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam 19 lat, szukam właśnie pierwszej pracy. Niedawno zaczęłam się interesować tym, co dzieje się aktualnie w naszym kraju (lepiej późno, niż wcale :p ) i kiedy widzę, że ludzie po ciężkich studiach np. farmacji pracę znajdują jedynie w McDonaldzie i to za marne grosze, to ręce mi opadają...Ludzie dopiero w wieku 30 lat wyprowadzają się od rodziców, bo zwyczajnie ich nie stać na utrzymanie własnego mieszkania...Wszędzie wysyłam swoje CV, dostałam propozycję pracy (10h od pon do sob), gdzie zaproponowali mi 4,50 zł na rękę :) Jedyne, nad czym się teraz zastanawiam, to czy już teraz wyprowadzać się za granicę i tam zdobywać dalsze wykształcenie, czy może poczekać jeszcze trochę, a może uda mi się tutaj coś rozkręcić (chcę być architektem wnętrz). Polska to piękny kraj, ale nie do życia.

    OdpowiedzUsuń
  9. To nie jest smutne, ani śmieszne to jest mocno wkur...w obliczu bardzo drogiego wina, które nie ten jedyny raz zostało wypite za nasze podatki.
    Starsi ludzie mają ten plus- jeśli można to tak nazwać, że zazwyczaj mają już coś swojego, mieszkanie i dorosłe dzieci- a młodzi ludzie? skąd mają wziąć na własne M? czy na utrzymanie rodziny? wyjechać? tylko czy o to chodzi?
    Człowiek w potrzebie zgodzi sie na 1600 brutto i tak się to kręci, z drugiej strony wiem jak ciężko prowadzić własny, mały biznes produkcyjny- gdzie podatki, zusy-srusy zżerają to co prawcodawca mógłby dać do ręki pracownikowi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama prawda !!! Ja wrzuci nie byłabym wstanie przeżyć za 400zł.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...