czwartek, 22 maja 2014

Upał a treningi bleeeeeeeeeeee


Trzy tygodnie temu zmieniłam swój plan dnia i zrezygnowałam z porannych ćwiczeń, zdecydowanie łatwiej było mi ćwiczyć po południu. Godzina 18:00 to była moja "godzina ćwiczeń" ćwiczyło mi się rewelacyjnie, a nawet jak nie miałam nastroju, to podczas tej godziny miałam najwięcej sił.

Zdecydowanie wolę lato od zimy, ale przeskok z 14°C do upalnych 30°C w 7 dni, dla mnie termiczny szok. W mieszkaniu mam saunę, otwarcie okna powoduje wlanie lawy gorącego powietrza a wysoki w takich warunkach to istna szkoła przetrwania. 

Na zdjęciu możecie zobaczyć, że w dwóch dniach przykleiłam sobie pół małej gwiazdki, chcę wytrwać w postanowieniu 21 dni zmiany nawyku. Upał spowodował, że na samą myśl o treningu było mi źle. Jednak w głowie cały czas mi dzwoniło 21 dni, 21 dni, dlatego zrobiłam kilka ćwiczeń z 2 minutowym cardio, 50 brzuszków, 100 pajacyków i 50 pompek przy blacie kuchennym.  Jutro wracam do porannych treningów, w takie upały to popołudnie odpada. 




Moja ulubiona woda, szara zakrętka szkoda, że
Cisowianka nie robi 5l butelki.
Ciekawostka: często bolała mnie głowa, po bieganiu i po intensywnych treningach. Lekarz stwierdził, że wszytko ze mną w porządku, jednak bóle głowy nie ustępowały- co było bardzo irytujące. Przeczytałam miesiąc temu, że bóle głowy mogą pojawiać się z powodu odwodnienia przegrzanego organizmu. Chciałam sprawdzić, czy odwodnienie jest u mnie powodem bólu głowy, przez miesiąc co rundę w treningach i co 1km biegania piłam wodę, efekt nic mnie nie boli. Jeżeli tez, macie taki problem, spróbujcie czy woda Wam pomoże. 

Jeszcze jedna ciekawostka, ostatnio sprawdziło się u mnie wpatrywanie w ciało Olivii Palermo przed treningiem. No takie ciałko motywuje do dalszego trenowania.

A jak Wy sobie radzicie z trenowaniem w upały?

15 komentarzy:

  1. zależy jak się wyrabiam, ale z reguły ćwiczę ok.20-22 :) A najlepszy jest trening na świeżym powietrzu ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz to chyba będziesz bliżej 21 ćwiczyć. Za tydzień temperatury mają wrócić do przyjemnych 25 stopni :)

      Usuń
  2. Witaj! Cóż, mnie również martwi ten nagły skok temperatury, biorąc pod uwagę fakt, że jestem meteoropatą i każdą zmianę ciśnienia odczuwam niestety bardzo w swoim organizmie ;( Także niepokoi mnie, podobnie jak ciebie, ćwiczenie w upał... zostanę chyba jednak przy moich wieczornych, a nawet nocnych (około 22-23) treningach. Co do odwodnienia, to faktycznie to prawda z tym co napisałaś :) U mnie także się to sprawdza, że jeśli jestem odwodniona to mam bóle glowy. Druga sprawa, bardzo groźne jest też przewodnienie...

    Pozdrawiam! :) I czy będziesz 7 czerwca na otwartym treningu Ewy? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko ja rozkminiam co robić w upały. Postaram się być na Chodakowskiej, fajnie byłoby w czymś takim uczestniczyć.

      Usuń
  3. Niestety upał jest cudowny, ale strasznie utrudnia mi treningi. Ćwiczenia w mieszkaniu jeszcze jakoś wychodzą, ale bieganie na zewnątrz... Przygotowuję się do 5km biegu (jestem nawicjuszką) i biega się strasznie. Do tej pory biegałam wieczorami, ale chyba przerzucę się na poranki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból, dwa dni temu biegałam po południu i wytrzymałam tylko 3km.

      Usuń
  4. Podeślij mi z 10'C :D
    Wczoraj mieliśmy ponad dwadzieścia, a dziś pada i jest około 12', więc siedzę w swetrze i ciepłych skarpetkach ;) Możesz to sobie wyobrazić?

    OdpowiedzUsuń
  5. o ja zazdroszcze... u mnie 15 i deszcz ;((

    OdpowiedzUsuń
  6. Upały potrafią wykończyć, ja dziś mało co nie padłam po treningu.

    OdpowiedzUsuń
  7. biegam o 7 rano i biega sie strasznieee, mysle czy by nie wstawac o 5 moze wtedy bedzie choc troche chlodniej :/ rowniez pobolewa mnie glowa, ale odwodnienie nie jest chyba przyczyna, pije znacznie wiecej w taka pogode niz zwykle.
    no nic, jakos trzeba stawic czolo przeciwnosciom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja biegałam o 5:30 latem i było super - polecam :) O siódmej pobiegłam raz i było faktycznie ciężko ze względu na upał :/

      Usuń
  8. jak dobrze mieć siłownię :D
    w sumie i tak wychodzę biegać o 21 zwykle ;)

    tylko szkoda, że aktualnie rozłożyło mnie przeziębienie (najgorsza rzecz ever przy takich upałach)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazwyczaj ćwiczyłam w okolicach 8-9, ale nawet o tej porze jest już gorąco, chyba przestawię się na chwilę na wieczorne bieganie. Ciężko jest zrezygnować z ćwiczeń jak się już do nich przyzwyczai, pamiętam, jak w zeszłym roku uparłam się, że pójdę pobiegać, a w dzień temperatura przekraczała 40 stopni, poszłam biegać wieczorem, ale i tak było ponad 30 stopni i strasznie duszno, ale musiałam :D.
    Za szybko się pogoda zmieniła, na razie lepiej pozwolić organizmowi się przyzwyczaić i trochę odpuścić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Upały czasem zniechęcają, a czasem motywują do treningu. Woda faktycznie działa na bule głowy.
    Pompeczki? 50? gratuluję. Szkoda że przy blacie, ale tak trochę łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie upały to masakra. Ale za to wieczorkiem jak robi się chłodniej to już mogę ćwiczyć

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...