środa, 14 maja 2014

Spokojny dzień- Skalpel, paznokcie,film i paczka z sukienką- tylko czy pasuje?


Wczoraj biegnąc czułam, że moje ciało mówi do mnie: take it easy girl! Czułam, że kilka dni intensywnych treningów wymęczyło moje mięśnie. Wcześniej ćwiczyłam 4 dni i jeden dzień przerwy, i znów 4 dni i jeden dzień przerwy itd.
Świadomie chcę ćwiczyć przez 21 dni pod rząd, chodzi mi o wyrobienie nawyku. Nie chcę zajechać mięśni, nie chcę tez obrzydzić sobie ćwiczeń więc jak to wszytko ze sobą pogodzić.
Poczułam zmęczenie, zrozumiałam, że przyszedł dzień na spokojniejszy trening. Wybrałam skalpel tu nie ma cardio choć i tak się zgrzejesz. Postawiłam dziś na jakość i dokładność ćwiczeń, nie goniłam Ewki, doprowadzałam do perfekcji każdy ruch, w pewnym momencie poczułam się jakbym była na zajęciach jogi.
                                                                                 
Ćwiczenia mnie zrelaksowały i wyciszyły.

Do pełni szczęścia potrzebowałam dziś oglądnąć (oglądnąć regionalizm małopolski a ja jestem z Krk klik) jakiś film, rzadko czytam i oglądam coś dwukrotnie, jednak film "Julie and Julia" uwielbiam. W sumie to ja uwielbiam w nim grę aktorską Meryl Streep, czy też tak jak ja chciałyście po tym filmie kupić książkę: Mastering The Art of French Cooking. Ja cały czas się waham, lubię proste przepisy a te Julia'e Child wydają się bardzo skomplikowane. A może któraś z Was kupiła książkę i próbowała coś z niej już ugotować, udało się, było pysznie?
Film się skończył, czas zabrać się za blogowanie. Nie wiem jak inni blogerzy, ale widok pustego okna posta zawsze wywołuje u mnie podekscytowanie.

Dzisiaj kurier przyniósł zamówioną sukienkę w rozmiarze 36! i
.........ZMIEŚCIŁAM SIĘ W NIĄ!  Co więcej, wcale mnie jakoś specjalnie nie opina.
Jest jednak kilka buuu- rozczarowałam się materiałem, na zdjęciu wydawał się grubszy, sztywniejszy, a w rzeczywistości jest dość cienki. Do tego efekt takiego lekkiego woskowania, w nie występuję :( a właśnie na nim mi zależało, dopiero na zdjęciu jest on bardzo widoczny.
Jutro się w nią ubiorę i zadecyduję, czy ją zostawić, czy odesłać.



10 komentarzy:

  1. Zazdroszczę takiej motywacji do treningów. :( Fajnie, że sukienka pasuje. :) A pazurki cudowne.
    Shiina

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem na takim etapie, że skalpel jest dla mnie wyzwaniem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja za to jak film mi się spodoba mogę go katować non stop. I Julie&Julia to jeden z nich :) Pewnie dlatego, że jest o jedzeniu :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Pokaż się !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. kolor paznokci śliczny:) pasuje do sukienki :) na zdjęciu sukienka wygląda ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super kolorek na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, że sukienka pasuje :) Ja bym mogła ćwiczyć codziennie, a nawet kilka razy dziennie gdyby tylko mój kręgosłup mi na to pozwalał.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli lubisz film Julia i Julia to polecam książkę "Moje życie we Francji" - czyli wspomnienia Child. Cudowna książka, po lekturze której chce się gotować, jeść i korzystać z życia. Przepisy z książek Juli, tych przetłumaczonych na polski, wcale nie są takie trudne; po prostu są tak napisane, że wydają się skomplikowane, warto spróbować :) a jeśli masz ochotę na francuską kuchnię w prostym wydaniu, to polecam książkę Mała Paryska Kuchnia Rachel Khoo :) tylko, jak w jednym z filmów o jedzeniu mówi Catherine Zeta-Jones sekretem kuchni francuskiej jest masło :) masło w dużych ilościach :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...