czwartek, 8 maja 2014

Daję sobie zielone światło na własny trening

Nie mogłam zdecydować się, z którą płytą Ewy dziś ćwiczyć, dlatego przez 30 minut ćwiczyłam przeplatane cardio z ćwiczeniami na piłce na zakończenie 15 minut ćwiczeń na brzuch z tą nową płytą Ewy.
tak wiem! miednicę powinnam mieć na środku piłki,
ale musicie wziąć poprawkę, że ustawiłam aparat na samowyzwalacz
biegłam do piłki, wgramoliłam się na nią, nie przewróciłam się i zaczęła machać nogami,
żeby uchwycić ruch- sporo jak na 10 sekund także luzior perfekcyjne.

Dziś wyjątkowo dobrze mi się ćwiczyło! Może to przez ten piękny zielony kolor piłki; zieleń będzie dominująca w tym wpisie :)
Jak to się stało, że rozstałam się z piłką w swoich treningach i to na rok!? Uwielbiam na niej ćwiczyć.
Bieg jeszcze przez tydzień sobie odpuszczę, po tym jak rozwaliłam sobie kolano na święta nie chcę go męczyć zbyt szybko intensywnym "użytkowaniem". Nie chcę też leżeć na kanapie, może nie ćwiczę teraz na 100% swoich możliwości, ale przynajmniej coś robię. Skupiam się teraz na pośladkach, brzuchu i ramionach.
Na zdjęciu powyżej, możecie zobaczyć moje ulubione ćwiczenie na pupę działające wbrew prawu grawitacji- to natychmiastowy lifting dla pośladków. Ćwiczenie wykonuje się go tak jakbyś pływała, szybkie ruchy napiętych po same końce kierunek: góra dół, góra dół. Powtarzasz do momentu, aż czujesz jak wszytko Cię pali, robisz 5 sekund przerwy i kolejna seria; tak właśnie urozmaicam sobie oglądanie YT w tym tygodniu.

Na Facebooku Gosia zapytała o recenzję płyty z ćwiczeniami na brzuch Ewy, może ktoś jest jeszcze zainteresowany, jeśli tak to zapraszam do czytania dalej.



Płyta podzielona jest na trzy treningi całość zamyka się w 16:30 min także dla brzuchomaniaczek jedna minuta i trzydzieści sekund gratis.
1) seria ćwiczeń powtarzana razy dwa - stopień trudności: poziom podstawowy
2) seria ćwiczeń powtarzana razy trzy - stopień trudności: średnio-zaawansowany
3) 5-minutowy trening różnych ćwiczeń - stopień trudności: zaawansowany

Mnie monotonia męczy, dlatego bardzo podoba mi się, że Ewa w każdym treningu prezentuje inne ćwiczenia. Kolejny ogromny plus za to, że w tle słychać delikatnie dźwięk "bip" sygnalizujący przejście do kolejnego ćwiczenia- nie wiem jak Was, ale mnie zawsze irytuje jak coś ćwiczę w skupieniu i nagle słyszę, że ktoś już robi inne ćwiczenie nie informując o tym. Tu takich pomyłek nie będzie!
Wykonuję cały program, wszystkie poziomy. Oczywiście musiał znaleźć się rodzynek, który sprawia mi trudność i oczywiście jest to ćwiczenie w bocznej podporze, ale daję sobie czas, małymi krokami w przyszłości kiedyś zrobię je bez problemu.
Czas na moją bardzo SUBIEKTYWNĄ OCENĘ trening jest świetny 16:30 minut pracy nad brzuchem to rewelacyjna inwestycja na 6-pak w przyszłości- dla mnie mega.

Recenzja książki Ewy Przepis na sukces znajduje się TUTAJ KLIK.


10 komentarzy:

  1. też mam taką zieloną, pozytywnie nastraja do treningu :)

    warto czasem odpuścić narzucone treningi i poćwiczyć coś na luzie - ja dzięki temu nie tracę motywacji i chęci do ćwiczeń.... bo ile można ćwiczyć to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marissa, zgadzam się, ostatnio nie chciało mi się ćwiczyć, ale włączyłam filmik Mery (ćwiczenia na na nogi) i teraz jest to moja ulubiona aktywność... Także, tak jak napisałaś, czasami trzeba wrzucić na luz, żeby potem mieć jeszcze więcej energii. :)
      Shiina

      Usuń
    2. Shiina wow to nazywa się połaskotać ego vlogerki- tak się cieszę, że moje ćwiczenia sąteraz twoją ulubioną aktywnością :)
      Marissa dokładnie tak trzeba miksować treningi inaczej nuda zniszczy zapał.

      Usuń
    3. Mary, też się cieszę i czekam tylko na efekty. ;)
      Shiina

      Usuń
  2. A ja mieszkałam od urodzenia w miejscowości Zieleń :)))) Moi rodzice nadal tam mieszkają ;) O rany! Ja tam jest zielono i pięknie, lasy wkoło itd. zatęskniłam...
    Rozejrzę się za tą książką w wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia wybrałąms ię dziś do Ciebie na google maps zwiedzanie, jak u Ciebie jest pięknie, co za krajobrazy, cudowna zieleń.

      Usuń
  3. tez uwielbiam to cwiczenie na pilce na posladki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zawsze mam rozpisany plan, ale niekoniecznie się go trzymam. Jak jest ładnie idę biegać nawet jak w planie było coś innego. Najważniejsze, żeby się przy tym dobrze bawić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią wyrobię sobie takie podejście do biegania co Ty masz! love it : Jak jest ładnie idę biegać nawet jak w planie było coś innego.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...