środa, 12 marca 2014

Osiemnasta czy trzy godziny przed snem?

Jeden z mitów dietetycznych mówi o tym, że ostatni posiłek powinno się jeść przed 18:00, a po 18:00 to najlepiej zamknąć lodówkę na kłódkę.


Bzdura! Bzdura nad bzdurami no chyba, że chodzisz spać o 21:00 to wtedy faktycznie 18:00 jest idealnym czasem na ostatni posiłek.

Dużo lepsza reguła to ta,
że powinno się ostatni posiłek zjeść trzy godziny przed snem. Każda z nas ma kompletnie inny rozkład zajęć w ciągu dnia, niektóre z nas pracują na nocną zmianę i odsypiają pracę w ciągu dnia. Czy to oznaczałoby, że na nocnej zmianie musiałyby głodować.... wedle zasady nie jedz po 18:00, mimo że burczałoby im w brzuchu, nie mogłyby nic zjęść.

PAMIĘTAJ! Zasada z trzema godzinami też nie jest regułą żelazną. Jeżeli już tak bardzo chcesz coś zjeść to uważam, że jakimś absurdem byłoby nie móc sięgnąć po warzywo lub owoc ( jedyne co odradzam to arbuza w lato, praktycznie będziesz mieć zagwarantowaną przymusową wizytę w toalecie ze względu na pęcherz). 


Dalej, ja sobie nie odmawiam gryza czegoś bardziej kalorycznego, jednak zaznaczam gryza. Może też tak macie jak ja, że chęć na więcej przechodzi mi po pierwszym właśnie kęsie . Chodzi mi tylko o zaspokojenie nagłej potrzeby na coś słodkiego, gorzkiego, kwaśnego, słonego czy kruchego. i pojedynczy gryz w zupełności mi wystarcza :)
Osobiście nie widzę głębszego sensu biadolenia nad zjedzonym od czasu do czasu jednym cukierkiem czy połówką małej kanapki przed samym snem.
Jakie jest wasze zdanie na ten temat?

17 komentarzy:

  1. U mnie kolacja o 21 :) full wypas łosoś, ryż warzywa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się z Tobą całkowicie. Ja jem o 20 bo tak mi pasuję gdy wracam z pracy czy tez z treningu i tak się bardzo dobrze czuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm, według mnie to nie ma znaczenia, ponieważ liczy się tylko ilość przyjętych kcal na dobę/tydzień. Osobiście jadam na 2 godziny przed snem. Tak jest dla mnie optymalnie. Nie idę do łóżka głodna co zdecydowanie poprawia jakość snu. Pamiętam, że za czasów przesadnej skrajności trzymałam się sztywno tej reguły co skutkowało dziwnymi zachowaniami typu - jedzeniem kolacji o 22 i czekanie przed komputerem do 1, aż miną trzy bite godziny :P

    OdpowiedzUsuń
  5. No ja koncze czasami prace o 21, wiec nie wyobrazam sobie nawet ostatniego posilku o 18... :) paść można.

    Ania, http://taffydream.net/blog/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie trzeba dostosować odżywianie do swojego trybu życia.

      Usuń
  6. Także uważam, że trzeba jeść trzy godziny przed snem. Ja najczęściej chodzę spać po północy.. Jakbym nie jadła 6h godzin to bym chyba zemdlała, a metabolizm by już tak samo nie funkcjonował ;x

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie jest wręcz przeciwnie, jeden kęs sprawia, że chcę jeszcze więcej. Z drugiej strony, jeśli mam na coś konkretnego wielką ochotę, nie jestem jej w stanie zaspokoić żadnym substytutem i będę tak długo jeść wszystko aż nie zaspokoję chęci na tą konkretną rzecz.
    Też uważam, że najlepiej jeść najpóźniej na 3 godziny przed snem, choć czytałam kiedyś, że np. można przed samym snem zjeść coś bogatego w białko. Ale nie wiem ile w tym prawdy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Posiłek zawierający węglowodany jem około 3-2,5 godziny przed snem, ale nie liczę tego, to wychodzi naturalnie. Natomiast tuż przed snem (czyli tak do pół godziny maks) dodaję jeszcze posiłek białkowo-tłuszczowy (z naciskiem na białkowy, koniecznie kazeinka :)).

    OdpowiedzUsuń
  9. Jem kolację ok. 20, kiedyś jadłam wcześniej i to się źle kończyło. Od 18 do 23 pożerałam mnóstwo przekąsek bo byłam głodna. Jem, kiedy dziecko idzie spać, bo to jedyny posiłek na spokojnie zjedzony.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ech a ja często wracam grubo po 22 do domu i zastanawiam się jeść czy nie jeść :/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że jeść :) Proponuję coś lekkiego jak masz zamiar iść spać o 23:00, gdy jednak pójdziesz spać koło 2 w nocy to możesz pozwolić sobie na więcej.

      Usuń
  11. Kiedyś starałam się trzymać tej 18:00, ale to u mnie kompletnie się nie sprawdza i prowadzi do szaleństwa. Kurde, w dzisiejszych czasach 18 to czasem środek dnia ;) Coś trzeba zjeść po treningu, a część z nich robię właśnie wieczorem. Myślę, że zasada 3 godzin w połączeniu z zasadami:
    - nie obżeraj się na noc
    - nie jedz wieczorem cukru
    - nie szalej z węglowodanami
    jest okej. Przynajmniej dla mnie i tego się na razie trzymam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam identyczny problem zawsze przed snem mam jakas zachciankę, ale wystarczy ze cos spróbuje a moje zmysły odrazu zostają zaspokojone ;) dodaje do obserwowanych i zaparaszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jem ostatni posiłek 3, czasem niecałe 4 godziny przed snem, ale gdy bardzo mi burczy w brzuchu to zjadam jeszcze owoc lub warzywo. Do arbuza, którego poleciłaś nie jeść dołożę od siebie truskawki, które mają podobne 'właściwości' ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nissiax83 mówi o Tobie za oceanem:
    http://www.youtube.com/watch?v=yuinEAUIgKc&list=UUOL2O2GzATuVNh2PWm-o8Ww

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...