niedziela, 9 lutego 2014

Powrót do formy sprzed ciąży vs fotografie w sieci = kontrowersja, motywacja czy frustracja?


Jak wiecie moja siostra urodziła drugie dziecko. Po powrocie ze szpitala zaczęły się oględziny brzucha i niezadowolenie, że nie wraca on do siebie tak szybko, jak to było  za pierwszym razem. Argument, że po cesarce jest to proces dłuższy jakoś nie przekonywał mojej siostry, całe szczęście aparat był w domu i siostra na zdjęciach mogła sama porównać 7 dniowy progres "obkurczania" brzucha, irytacja powoli ustąpiła  Frustracja siostry zmotywowała mnie do napisania tego postu, w którym konfrontuję zdjęcia płaskich brzuchów nawet po 4 dniach od porodu z rzeczywistością.

Fakt numer jeden- nie mam dzieci więc nie nie mogę utożsamić się z kobietami, które po ciąży chcą jak najszybciej wrócić do formy. 
Fakt numer dwa- temat powrotu do formy sprzed ciąży wywołuje wiele zainteresowania zarówno w świecie celebrytów jak no normalnych śmiertelników Kowalskiej spod numeru 34 w naszym bloku i niestety niesie ze sobą zupełnie zbędny dodatkowy stres dla świeżo upieczonej mamy.

Zdjęcia fit mam, supermodelek mam, aktorek mam z nienaganną figurą po kilku tygodniach a rzeczywistość Kowalskiej spod #34.

Przede wszystkim poraża mnie ciężar presji jaki spoczywa teraz na wszystkich mamach, żeby wrócić do dawnej sylwetki jak najszybciej najlepiej w ciągu 24h! Ludzie dajcie trochę wytchnienia kobiecie, która 9 miesięcy była w ciąży i dopiero co za sobą kilkugodzinny poród oraz dziecko (dzieci) którymi trzeba się zaopiekować!
Ważne, żeby w tej nagonce ustalić priorytety zdrowie mamy i dziecka na pierwszym miejscu, na powrót do figury będzie czas.
Jak widzę takie zdjęcia zawsze mam bardzo mieszane odczucia w szczególności z Caroline Berg jej brzuch w 40 tyg ciąży wygląda jak w 23 tyg dla wielu kobiet. Dla porównania brzuch w 40 tygodniu innej kobiety.


Tak jak pisałam na wstępie nie jestem mamą i nie umiem odnieść się do tego tematu w 100%, sądzę jednak, że gdyby po porodzie mój brzuch wyglądałby jak Natalie (na końcu wpisu ostatnie zdjęcia ) to instagram Caroline Berg bardziej by mnie dołował niż motywował. 

Moje pytanie do Was co sądzicie na temat tych zdjęć czy są one dla Was kontrowersyjne, motywacyjne czy frustrujące. Koniecznie podziel się ze mną swoją opinią, jeżeli jesteś mamą.


Caroline Berg Eriksen instagram klik 


15 godzin przed porodem, 40 tydzień !!!!!!!!!

4 dni po porodzie
  Rachael Finch instagram klik




32 tydzień


28 dni po porodzie


Ewelina polska blogerka >>> jej blog klik<<<




Maria Kang mama 3 dzieci instagram klik 


Taryn Brumfitt mama trójki dzieci jedyna, z którą większa część mam może się utożsamić >>> jej blog klik<<<




Natalie Hodson blogerka, która napisała jak nauczyć się pokochać swoje ciało po urodzeniu dziecka >>> jej blog klik <<<



16 komentarzy:

  1. Bardzo osobliwy post, ale ciekawy. Nawet nie sądziłam, że można tak świetne wyniki osiągnąć niemal zaraz po ciąży. Gdy też będę przy nadziei pewnie o Twoim poście sobie przypomnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny post!! Faktycznie mamy boom na kultywowanie sylwetki FIT i oczekuje się od przyszłych mam ekspresowego powrotu do formy!! Prawda jest taka, że zdecydowanie jest łatwiej kobietom, które przed urodzeniem dziecka były fit oraz przez całą ciążę trzymały rozsądną dietę - jadły dla 2 nie za 2 ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko wytrwałości i cięzka praca a osiągniemy piękny wygląd ciała ;) Bardzo fajny post. ;)

    www.impossiblelive93.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Caroline Berg Eriksen ćwiczy od 16 r.ż, jej rodzice są personalnymi trenerami, więc nic dziwnego, że wygląda, jak wygląda, bo wiele lat na to pracowała i nie zaniedbała się podczas ciąży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też myślałam, że jeżeli trenujesz przed i w trakcie to figura będzie idealna jednak po zdjęciach Taryn Brumfitt widzę, że jest inaczej, kolejnym takim przykładem jest znana trenerka Tracy Anderson http://www.youtube.com/watch?v=p6oMgktJJVw.
      Masz rację warto dbać o siebie przed i w trakcie, bo powrót do formy i tak będzie łatwiejszy wtedy niż gdyby cały czas się siedziało na kanapie i zajadało słodyczami jednak po tych dwóch przypadkach to jak zachowa się twój organizm to loteria . Brzuch Caroline był absurdalnie mały i sądzę, że gdyby większość mam miała wrócić do formy po takim powiększeniu brzucha to wracałyby do siebie w ciągu tygodnia.

      Usuń
  5. wydaje mi się że Caroline rodziła w 36 tygodniu ;)
    poza tym całą ciążę aktynie ćwiczyła i nie sądzę aby jadła za dwoje ;)
    i choć dzieci też jeszcze nie mam to inspiruje mnie ona i widzę że wytrwałością można wiele zdziałać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://instagram.com/p/gutXs8gsab/ tu napisała ze to jej 39 tydzień później urodziła.

      Usuń
  6. Nie wiem jak to możliwe 4 dni po porodzie! też nie jestem mamą i cieżko mi sie odniesć...

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mam doświadczenia w tej dziedzinie, ale koleżanka w wieku 30 lat urodziła pierwsze dziecko i już 3 dni po porodzie waga pokazywała tyle co przed ciążą, brzuch wiadomo, nieidealny, ale po 3-4 miesiącach wrócił do stanu przed ciąży ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja kolezanka 9 dni po porodzie CC wygladala calkiem dobrze, brzch byl prawie taki sam jak przed. Inna 3 m po wygladala swietnie, ale wiekszosc kobiet ktore znam borykaja sie z okropna figura kilka lat. Im miesnie sa silniejsze, tym brzuch w ciazy badzie mniejszy, poniewaz miesnie wszystko trzymaja.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawił mnie ten post i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. temat jak najbardziej dla mnie istotny :) powiem tak: różnie to bywa, wiele zależy od genów, tendencji kobiety do tycia, stanu ciała przed ciążą, oczywiście od stanu mięśni brzucha. Jestem w lekkim szoku, gdy widzę tak umięśnione brzuchy na kilka dni po porodzie- troszkę wierzyć mi się w to nie chce bo jednak mięśnie brzucha też ulegają rozciągnięciu i trochę trwa proces powracania do formy pierwotnej. Sama przeszłam przez to 2 razy- 2 cesarki więc i czas kiedy mogłam zacząć ćwiczyć był późniejszy.
    Byłam w super formie przed 1 ciążą, ale przytyłam 19kg, zaczęłam ćwiczyć po 9 miesiącach- późno, ale bałam się. I wszystko wróciło do normy- brzuch jak przed ciążą. Wtedy presji super sylwetki nie odczuwałam. Ale teraz, przytyłam 15kg, 2 cesarka, ćwiczyć znów nie powinnam przez jakiś czas, a ja czuję na sobie spojrzenia znajomych i gdzieś w głowie siedzi mi myśl, że oni pewnie myślą, że po drugim dziecku już nie taka chuda... Dzieci wynagradzają mi wszystkie niedoskonałości sylwetki w 100%, ale jednak uważam, że presja otoczenia jest spora. Więc wzięłam się za ćwiczenia wcześniej- zaraz minął 3 miesiące od narodzin synka, ćwiczymy bicepsy od narodzin bo był bardzo ciężki, a teraz włączyłam brzuszki. Wierzę, że powrót do szczupłej sylwetki zależy tylko od nas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weronika tak się cieszę, że podzieliłaś się swoją historią. Tak jak podejrzewałam presja otoczenia robi swoje, szkoda tylko, że zamiast wspierać skupia się jedynie na osądzaniu. Brawa dla Ciebie, za wytrwałość w powrocie do formy, buziaki dla synków, szczęśliwce z nich mają super mamę!

      Usuń
    2. a mnie denerwują trochę takie przykłady mam które po 4 dniach wygladają idealnie. A co z rozciągniętą macicą czy okresem połogu? Nie narzekam, bo również wróciłam do wagi sprzed ciąży, ale nagonka i te wszechobecne oceniające spojrzenia szczególnie kobiet są straszne. Jeste zdania, że wszystko w swoim czasie, nic na siłę.

      Usuń
  11. Caroline ćwiczyła przez całą ciąże, dlatego powrót do formy nie był trudny ;P
    Trzymam kciuki!
    http://healthyhappychoice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszytsko jest mozliwe i jest to kwestia osobnicza. Sama nie ćwiczyłam przed ciążą, a mój brzuch wygladał tydzien po porodzie jak u Caroline. Kwestia przytycia- u mnie zaledwie 9 kg, dziecko ledwie 3 kg, podobnie jak u Caroline, dziecko malutkie. Mnie się obecnie wydaje, że kobiety na siebie wywierają za dużą presję i w tydzień po porodzie chcą wyglądać lepiej niz w całym swoim życiu, a to jest czas na bycie z dzieckiem w domowych pieleszach i nie przejmowanie się wyglądem bo sama natura i fizjologia, hormony muszą ostro pracować aby unormować nasz stan, przede wszystkim psychiczny i katowanie się cwiczeniami i dietą jest zwyczajnie głupotą i trendem tych czasów.

    Matka 3 dzieci, normalnie pracująca nie ma szans aby bez szkoday dla kontaktów z dziecmi osiągnąc wyżej pokazaną figurę. Przykład Steczkowska- wygląda rewelacyjnie, ale ma zapewne nianię, trenera, sama nie gotuje codziennie, pania do sprzątania, itd.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...