czwartek, 26 września 2013

Week 1 - Odzyskiwanie poczucia bezpieczeństwa- Projekt szczęście

Dwa lata temu, ta książka wywróciła moje życie do góry nogami. Nauczyła zaangażowania, kreatywności, pracy nad samym sobą, wyciszyła. Dokonała cudu mianowicie puste pragnienia typu chciałabym, o jak byłoby cudownie gdybym umiała itd. w końcu się zmaterializowały. Okres pracy z tą książką był najbardziej kreatywnym i wykorzystanym czasem w moim życiu- PO PROSTU  BYŁAM SZCZĘŚLIWA.
Promieniałam, nie było rzeczy niemożliwych do zrobienia, rwałam się do pracy i odczuwałam satysfakcję z jej wykonywania, wszytko co robiłam miało swój sens. Cieszyłam się na myśl o jutrze, zasypiałam z poczuciem, że dzień wykorzystałam co do sekundy.

Ocena obecnego stanu mojego zadowolenia z życia równa się wegetacji. Robię rzeczy, bo muszę, a nie chcę. Moje relacje z moim K. to sinusoida i w sumie nic złego nie byłoby w tej sinusoidzie, gdyby była ona rozciągnięta w dłuższym okresie czasu, a tu z sielanki do trzaśnięcia drzwiami i pokazania focha może dzielić nas niecała godzina. Taka huśtawa emocjonalna, w każdym aspekcie mojego życia- rozregulowała mnie do stanu wielkiego niezadowolenia i goryczy. Najgorsze, że tłumię tę gorycz w sobie czyli na zewnątrz możesz odebrać mnie jako pozytywną osobę, jednak w środku przeżywam męki i katusze rozpaczy. Lista pytań: Po co?, Na co?, Jaki to ma sens?, Bez sensu?, I na co mi to było?, I po co tyle starania? wydłuża się z każdym tygodniem. Ogólnie rzecz biorąc jest mi źle :(


The Artist's Way
Nie będę opisywać jak wspaniała jest ta książka, jak układa ona życie, jak sprawia, że zaczynasz się cieszyć każdym dniem. Nie będę jej streszczać, zacznę dokładnie ją omawiać, chciałbym, aby wpisy były wyczerpujące ( nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale rozpisałam się na 7 str. A4).


Przygotuj sobie herbatę, jakieś jedzonko, rozsiądź się wygodnie. Czeka nas 12 niezwykłych tygodni, a wszystko zaczyna się już dziś :)


Jak podejść do książki i zadań, które trzeba będzie wykonywać każdego tygodnia? 
Z otwartym umysłem. Nie oceniaj, nie doszukuj się w nich drugiego dna, nie poddawaj ich pod wątpliwość. Po prostu je wykonuj.Jak czytasz mnie dłużej, wierz, że jestem twardo stąpającą osobą po ziemi. W tym co robię muszę widzieć logikę inaczej odmawiam współpracy i nie wykonuję zadania. 

Ta książka nie ma nic wspólnego z logiką ( może w jakimś tam stopniu). Dlatego sama byłam bardzo sceptycznie do niej nastawiona. Pisząc bardzo sceptycznie, mam na myśli, że po przeczytaniu pierwszego rozdziału jedyne co przyszło mi do głowy to to: większych banialuków nie czytałam nigdy w sowim życiu. A jednak zaczęłam wykonywać każde zadania ze 100% zaangażowaniem. Czemu ? Bo byłam w takiej rozsypce, że było mi obojętne co robię, chciałam odzyskać równowagę w swoim życiu. Powiedziałam sobie okej zrobię wszytko co jest w niej napisane, ewentualnie nie zadziała i nic nie wniesie w moje życie, tyle.
Ostatecznie wniosła wiele! Zadziałała! Niby jak? 

wtorek, 24 września 2013

Projekt szczęście .

Czytelnicy donoszę Wam, że z dniem dzisiejszym wyznaczyłam sobie jeden cel:

Dopaść swoje szczęście w okresie nie dłuższym niż rok (maksymalnie do 23 września 2014). 

Tak, tak znam te wszystkie złote myśli typu powinnaś odczuwać szczęście w tym co teraz robisz, a nie czekać na jakieś wydarzenie, które będzie mieć miejsce w przyszłości. Co więcej zgadzam się z nim, ALE....

To, że nie było mnie w ostatnich miesiącach na blogu tak często jak kiedyś - ma swoją przyczynę.
To, że ostatnio nie miałam motywacji- ma swoją przyczynę.
Jak również to, że moje zaparcie w wyznaczanych działaniach było równe zeru ( wiele znajdziecie u mnie na blogu obietnic z ostatniego okresu bez realizacji) - to też miało swoją przyczynę.

Przyczyna

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...