piątek, 18 października 2013

Week 3 - Odzyskiwanie poczucia własnej siły- Projekt szczęście

Przypomnienie/ krótkie info dla tych co czytają mnie pierwszy raz. Przez najbliższe 12 tygodni będę przerabiać z Wami książkę The Artist's Way (Droga Artysty). Julia Cameron stworzyła ją z myślą o zblokowanych artystach, którzy przestali wierzyć w swoją kreatywność albo wypalili się w swojej twórczości. 
Mi osobiście pomogła zorganizować się w życiu i zmobilizować do pracy, do działania i odnaleźć radość. Każdy tydzień to zastrzyk kolejnej dawki motywacji, nawet największy leniwiec zostanie pobudzony do działania. 

Week 3- Odzyskiwanie poczucia własnej siły. Tłumaczenia fragmentów książki dokonałam sama.




Gniew to twoja siła
napędowa.
Dlaczego wsłuchiwanie się w nasz gniew jest tak ważne?
Gniew pokaże Ci gdzie chciałabyś się znaleźć w swoim życiu. Pokazuje również kierunki jak tam dojść. Pokazuje Ci twoje wykreowane limity, w które uwierzyłaś.
Powinnaś wykorzystać gniew jako siłę napędową do podjęcia kroków, które doprowadzą nas do tego, gdzie chcemy się znaleźć.
Poznaj rodzaje gniewu:
" Niech go. Mogłabym od niego nakręcić lepszy film" ten gniew pokazuje Ci, że chciałabyś robić filmy. Potrzebujesz się tego nauczyć.
" Nie mogę w to uwierzyć! Wpadłam na ten pomysł 3 lata temu, a teraz ona opublikowała książkę w tej tematyce" ten gnie pokazuje Ci zacznij działać od razu a nie tylko snuć plany. 
Auci to najczęściej występujący gnie u mnie :P

Te stany odczuwania gniewu pokazują Ci, że żyjąc dalej tak jak żyjesz do niczego nie dojdziesz, potrzebujesz zmian i idących za tym działań. 

Co jeszcze gniew może Ci pokazać?
Kiedy ktoś Cię zawiódł, upokorzył, ośmieszył również momenty, w których ty sama się zawiodłaś. Powie Ci, że zawsze jest czas abyś jak najlepiej zadbała o swoje interesy.

Traktuj gniew jako zaproszenie do działania.Zamień zazdrość w inspirację.
Julia pisze: Gdy zapytam artysty jak doszedł do tego gdzie jest? Odpowie: szczęśliwy los zdarzeń.

Teraz fragment, z którym nie dokończa się zgadzam z autorką. Otóż pisze ona, żeby podjąć małe kroki w osiąganiu swoich marzeń i patrzyć na synchronizację ( albo te co czytały Sekret - pojawi się prawo przyciągania) która zacznie otwierać, przed Tobą możliwości do spełnienia twoich celów.
Dlaczego częściowo się z tym zgadzam, środowe konferencja z Reebokiem ( niedługo relacja z tego eventu) są idealnym na to przykładem.
To, że brałam udział konferencji to nie prawo przyciągania czy synchronizacja ze wszechświatem, szczęśliwy los. To normalne następstwo pracy. Robisz coś z danej dziedziny i zaczynają pojawiać się współprace. Nie jestem w szoku, że naukowiec rozwiązuje dany problem naukowy. Pracując nad nim szuka, jeździ na konferencje, szuka osób, które zajmują się czymś podobnym wymienia wiedzę ostatecznie wysiłek jaki włożył w pracę daje rozwiązuje zadanie.
Podobnie z konferencją byłą ona następstwem działania. 
Dlaczego tak bardzo zależy mi na tym aby zaznaczyć, że jest to następstwo/ konsekwencja, żebyś poczuła się dumna ze swojej pracy, odczuła wartość wysiłku, który w nią wkładasz, na sam koniec takiego działania będzie czekać Cię gratyfikacja. Absolutnie nie myślcie o swoim wysiłku, że to czy odniesiesz sukces zależy od szczęścia, synchronizacji czy prawa przyciągania.
Wściekłabym się gdyby ktoś po tym jak ukończę projekt 360 dni powiedział mi masz świetną figurę, bo masz to szczęście  że twój metabolizm jest fenomenalny, albo, że dzięki prawu przyciągania motywowałam się skutecznie OMG człowieku te wszystkie godziny w pocie czoła czy mi się chciało czy nie są powodem tego, że mam takie ciało.
Jednak jest część, z którą się zgadzam, że istniej coś takiego jak synchronizacja, prawo przyciągania, czy szczęśliwy traf w momencie, w którym moje działania nie miały wpływu na to co się wydarzyło. Ostatnio pomyliłam pociągi wracając do siebie ( to nie jest nic zadziwiającego w moim pokręconym życiu :) ), całe szczęście dla mnie nie czytałam gazety coś mi się krajobraz nie zgadzał... popatrzyłam na wyświetlacz stacji no fantastycznie jadę na kompletnie inny koniec Warszawy niż trzeba. Wysiadłam, biegnę przez most, żeby zawrócić się  o jedną stację, a na moście krzyczę ze szczęścia bo widzę nadjeżdżający bezpośredni autobus do mnie. Synchronizacja, prawo przyciągania, szczęśliwy los, wysłuchanie modlitwy zwij sobie jak to chcesz, ale nie mogę zaprzeczyć, że coś takiego nie istnieje.
Przykłady poniżej:
Moim marzeniem było spotkać osobiście Anię Muchę! I udało się. Zakładając bloga nie myślałam  że własnie przez niego ją spotkam. Twarzą marki mogła zostać każda inna osoba, event mógł się odbyć w czasie kiedy bym nie mogła na niego przyjść wszytko mogłoby potoczyć się zupełnie inaczej. Nie wiem na ile moje "pragnienie" poznania Ani i prawo przyciągania tu zadziałało, ale zdjęcie poniżej dowodzi, że coś w tym jest, że marzenia mogą się spełnić od tak. I jestem przeszczęśliwa z tego powodu, bo Ankę uwielbiam i kibicuję jej w karierze i sukcesach. Po tym spotkaniu jeszcze bardziej ją lubię: kobieta z poczuciem humoru, radosna i pełna energii, zadowolona z życia rodzinnego i zawodowego!


Po lewej nie kto inny jak fit blogerka z portalu http://www.fit-and-sexy.pl

Dowód nr2. Ostatnio postanowiłam znów powyklejać sobie mapę afirmacji ( wycinasz sobie z gazet rzeczy, które chciałabyś przyciągnąć do swojego życia) z małym wyjątkiem kiedyś siedziałam wpatrzona w nie przez dni. Teraz traktuję to jako rodzaj kolażu, podoba mi się to, chcę tego, będę tego szukać gdzie się tylko da- ładne obrazki motywują- wejdź na stronę Pinterest i zrozumiesz o czym mówię. To nie skończy się na oglądaniu, zaczniesz działać, żeby to co widziałaś było twoje. Wpisz sobie w google DIY pinterest normalnie cudeńka możesz zrobić z niczego!Wracając do mojej mapy :) wycięłam sobie totalnie dojechaną bluzę i plecak w azteckie wzory. I co!!!!! I co!!!! Kto zaczął kupować ostatnio Cosmopolitan ( 3 ostatnie numery), którego nie cierpiałam przez wiele lat, bo mu się spodobały artykuły psycho???? No ja! A co zobaczyłam na końcu numeru..... Po prawej stronie moje wycinki z gazet po lewej promocja z gazety. Spróbuj to wytłumaczyć logicznie. Nie da się. I mało mnie to obchodzi, ważne, że działa.


   
Kolejny dowód.
Przez kilka tygodni w mojej głowie pojawiało się zdanie w języku angielskim
Getting things done
Było to na tyle męczące, że w końcu zapisałam je w swoim osobistym notesie.



Nie wiedziałam o co chodzi: czy będę chciała mieć taką serię postów, czy chcę sobie zrobić bransoletkę z takim napisem. Wiedziałam jedno budziłam się i zasypałam z tymi słowami na ustach: Getting things done.
Aż tu na YouTube znana wszystkim Agnieszka z nissiax83@blogspot.com opublikowała filmik Organizacja czasu moje metody i porady:




Gdy usłyszałam tytuł książki prawie, że się udławiłam poranną herbatą.
Czy muszę się rozpisywać... kupiłam książkę w jednej sekundzie na allegro i teraz ją czytam oraz wprowadzam w życie jej porady. Jest genialna!





Wracając do książki Droga Artysty.
Zrób pierwszy krok a możliwości same zaczną się pokazywać, bądź uważna, rozglądaj się i korzystaj. DZIAŁAJ!
Johann Wolfgang Goethe
Cokolwiek zamierzasz zrobić, o czymkolwiek marzysz, zacznij działać. Śmiałość zawiera w sobie geniusz, siłę i magię.

Jak widzisz są dwie drogi do osiągania rzeczy, stanów emocjonalnych, wydarzeń które chcesz po pierwsze działanie/praca i dwa pozytywna afirmacja. Wielka szkoda, jeżeli skupisz się tylko nad jednym sposobem, tracisz wszystkie możliwości, które dałby Ci też drugi sposób.


Wstyd
Julia wyjaśnia skąd pochodzi nasz wewnętrzny strach przed wyzwaniami, lęk przed nieznanym czy deprecjacja naszych osiągnięć.

Przypomnij sobie jak byłaś małym dzieckiem i z zapałem zabierałaś się do jakiegoś projektu. Czy pamiętasz słowa to jest niemożliwe do realizacji, dzieciak jeszcze nie wie, że tego nie da się tak zrobić, zejdź na ziemię i zacznij robić coś użytecznego, to tylko obrazek, albo to tylko piątka z rysunku przynieś do domu piątkę z matematyki to porozmawiamy. Idealnie jest to wszytko wytłumaczone z dogłębną szczegółowością w książce Beaty Pawlikowskiej "W dżungli podświadomości".

Małe wtrącenie w filmie Marzyciel pada idealna stwierdzenie:

Tylko. Cóż za okropne słowo. To jakby powiedzieć nie wespniesz się na szczyt jesteś tylko człowiekiem, albo diament to tylko kamień.

Takie demotywujące słowa z ust bliskich, nauczycieli, w dorosłym życiu przełożonych są katastroficzne dla naszej kreatywności. Z góry zakładamy, że coś jest trudne do zrealizowania, a sukces nazywamy to TYLKO DROBNOSTKA, zapominając docenić się za wkład, wysiłek i sprawność działania.

Nie możemy kontrolować każdej krytyki, która pojawia się na w naszym życiu. Możesz jednak nauczyć się pozostawać w pozytywnym nastroju i być ponad niesprawiedliwą krytyką, szczególnie jeżeli ktoś próbuje Cię poniżyć bądź wyśmiać twoją pracę. Gdzie szukać antidotum? W zaakceptowaniu siebie, w czuciu się dobrze z samym sobą.
Ty sama musisz odkryć jak wartościową osobą jesteś, co potrafisz zrobić, jak jesteś wspaniała i unikalna.
Dzięki temu odkryjesz, że tak naprawdę w świecie są dwa rodzaje krytyki


  1. konstruktywna- niesie z sobą pomoc w ulepszeniu czegoś zarazem doceniając już włożony wysiłek 
  2. i tu posłużę się moim określeniem zdeptanie kogoś, bądź ośmieszenie tego tłumaczyć chyba nie muszę, krytyka tylko po to, żeby skrytykować.

Wzrost
Twój osobisty wzrost,aby stać się "lepszą osobą" to bardzo zmienny proces. Julia pisze to tak jakbyś zrobiła dwa kroki do przodu i jeden w tył. Maratończycy podpowiadają, że na każdą jedną szybką mile potrzeba przebiec najpierw 10 mil w wolnym tempie. Nie zawsze musisz dawać z siebie 100%.
Zadania na ten tydzień, tłumaczę kilka z tego względu, że książka niedługo po 20 latach będzie dostępna na polskim rynku więc, bezsensu byłoby ją tu przepisywać. Kto będzie zainteresowany niech szuka książki na półkach w księgarni.

1) Opisz 5 cech charakteru, które lubiłaś w sobie, gdy byłaś dzieckiem np. ciekawość
2) Zadzwoń do jednego z przyjaciół, na którym zawsze możesz polegać. Podziękuj mu wsparcie i powiedz jak wiele dla Ciebie znaczy.
3) Wymień nawyki, które nie pomagają ci w rozwijaniu twojej kreatywności.
Najpierw wymień 3 oczywiste powody np. oglądanie telewizji. Teraz wymień 3 ukryte: np. : brak czasu by ćwiczyć, ciągłe tracenie czasu na pomaganie innym, zadawanie się z ludźmi, którzy depczą twoje marzenia. 4) Zrób listę 5 ludzi, których podziwiasz. Druga lista 5 ludzi , których podziwiasz w tajemnicy przed innymi. Zastanów się jak wiele cech, które posiadają ci ludzie, posiadasz ty sam?


10 komentarzy:

  1. Te zbiegi okoliczności w twoim życiu bardzo ciekawe. Ja ostatnio ściągam na siebie same nieszczęścia, pozytywna afirmacja przyda się -hahaha.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mary aż ciarki miałam jak przeczytałam o getting things done.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS Sorrks Winnetou, ale jak mam gdzieś negatywne komentarze, tak pod projektem w poszukiwaniu szczęścia, każdy jeden będę kasować z automatu :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
  4. o tak Mary, ludzie blokuja strasznie!
    Przykład, jestem z małego miasteczka,tutaj ciężko nawet bardzo o prace już nie mowie o pracy w zawodzie (mam licencjat z technik dentystycznych, skonczyłam studium pedagogiczne a teraz jestem na dietetyce) nie pochodze z biednej rodziny, mogła bym spokojnie siedziec w domu i studiowac zaocznie, albo mieszkac w innym miescie i stdiowac dziennie, ale postanowilam ze pojde wkoncu do pracy, zaznacze, ze pracy w zawodzie nie znalazlam, 'dzieki znajomosciom' zatrudnilam sie w sh, każdy z moich znajomych kto tam wchodzi zaczyna rozmowe ze mna od 'co ty tu robisz', jak mowie, że pracuje to z wielkim lekceważeniem dodaje 'fajnie' i idzie dalej, mało tego ostatnio moja przyjaciółka, kosmetolog która od 2 lat 'szuka pracy' zaczeła mi jeczec ze jeszcze jej nie ma, gdy powiedzialam zeby poszła do jakiejs innej, stwierdziła ze ona nie mogła by tak jak ja, pracowac w brudnych smierdzacych szmatach bo nic gorszego na swiecie juz nie mozna robic i nie po to konczyla studia, zgoda ja tez nie po to, ale lepiej wpisac cos w CV niz szukac pracy z pusta rubryka o doswiadczeniu zawodowym. Ciesze sie, że poszłam do pracy, dodała mi napewno dużo pewnosci siebie, ignoruje głupie docinki które jej dotyczą, znam swoja wartosc a to gdzie pracuje swiadczy tylko o tym, że nie jestem 'wielką dama która praca hańbi' tylko normalną dziewczyna a nasz kraj daje takie możliwosci a nie inne, i uwaga, do mnie już szczescie sie usmiechneło, jutro mam swoj debiut jako nauczycielka, bede uczyc w weekendowym studium dla asystentek stomatologicznych :) finansowo co prawda mi sie to nie oplaca tym bardziej ze musze dojrzedzac ale to juz kolejna pozycja w CV, teraz tylko przyciagam, fakt, że po pół roku dostane prace na lepszych warunkach, namowie mojego faceta na wyprowadzke do wiekszego miasta i zaczne robic inną kariere zawodową, bo przecież nikt od razu nie został prezesem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawa!!! Doświadczenie zawodowe jest bardzo potrzebne. Z każdej pracy da się wiele nauczyć, to o czym piszesz jest teraz dużym problemem, fakt pracy super ciekawej jest mało. Trzeba powiedzieć, że większość obowiązków zamyka się w "papierologii".
      Trzymam za Ciebie kciuki, sama kiedyś pracowałam kilku pracach i spalam po 3, 4 godziny i jednego się nauczyłam, nie ma rzeczy niemożliwych.
      Dopinguję i informuj mnie jak Ci idzie w nauczaniu!

      Usuń
    2. poszło dobrze! :D zobaczymy jak sprawy potocza sie dalej, jak narazie nie mam kiedy sie uczyc, musze ograniczyc czytanie ksiazek i jakos sobie poradze :D ciekawej pracy jest mało, ale siedzac w domu nie zmienimy nic a nóż w tej beznadziejne pracy poznamy kogos kto pomoze nam w znalezieniu tej wymarzonej? nic nie wiadomo, trzeba wyjsc zyciu naprzeciw!

      Usuń
  5. Gdzie można kupić tę książkę? Ewentualnie ściągnąć e-booka? Może być w oryginale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno premiera polskiego wydania będzie już pod koniec października. Mi siostra kupiła wersję angielską na amazonie, na allegro też można dostać- choć drożyzna okropna, warto poczekać jeszcze te 2 tygodnie i kupić po polsku.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...