czwartek, 3 października 2013

Week 2 - Odzyskiwanie swojej indywidualności- Projekt szczęście

Przypomnienie/ krótkie info dla tych co czytają mnie pierwszy raz. Przez najbliższe 12 tygodni będę przerabiać z Wami książkę The Artist's Way. Julia Cameron stworzyła ją z myślą o zblokowanych artystach, którzy przestali wierzyć w swoją kreatywność albo wypalili się w swojej twórczości. 
Mi osobiście pomogła zorganizować się w życiu i zmobilizować do pracy, do działania i odnaleźć radość. Każdy tydzień to zastrzyk kolejnej dawki motywacji, nawet największy leniwiec zostanie pobudzony do działania. 

Week 2- Odzyskiwanie swojej indywidualności. Tłumaczenia fragmentów książki dokonałam sama.

Źródło

Nie pozwól, żeby twoje zwątpienie było przyczyną twojej
autodestrukcji. 
Po pierwszym tygodniu KLIK możesz mieć mieszane odczucia co do samego projektu. Zadawać sobie pytania: Czy to Ci pomoże?? Czy nie tracisz może na coś bezsensownego czasu? Inne myśli , które przychodzą uczestnikom tego kursu to: W tym tygodniu dałam sobie radę. Wszystkie zadania wykonałam. Pisałam też poranne strony, ale znając siebie na tyle to pewnie niedługo rzucę to wszytko i wrócę do stanu początkowego
Te atakujące myśli mają dwa źródła pochodzenia: z wewnątrz Ciebie jak również z otoczenia. Możesz ja szybko zneutralizować i traktować jako przejściowy mały kłopocik w realizowanym projekcie. Gdy nachodzą Cię myśli odbierające Ci wiarę w siebie i realizację tego nad czym obecnie pracujesz, możesz wyciszyć się i zmotywować poprzez pozytywną afirmację, o której pisałam w tygodniu 1. Pamiętasz? Zamień negatywne myśli, na pozytywne i powtarzaj je kilka razy- oczywiście powtarzaj te pozytywne kilka razy :) Na tym etapie, nie jest wskazane dzielenie się z innymi swoimi porannymi stronami, chcemy unikną krytyki innych nad tym co robimy. A przecież wiadomo nie od dziś, zawsze znajdzie się ktoś, kto zamiast wesprzeć sprowadzi Cię do parteru swoimi wzniosłymi słowami.

Toksyczne znajomości 
Mam i ja takie, i wiem, że Ty też. I co z nimi? Kim są?
To osoby niezadowolone z tego, że zaczynasz zmieniać swoje życie, że zaczynasz nad czymś pracować, że zaczynasz coś robić. Twoje zaangażowanie przeraża ich, czują się zagrożeni na myśl o tym, że możesz coś osiągnąć, a oni nadal pozostaną w swoim nic nieróbstwie. Rozmyślają, jak to mogliby robić daną rzecz nad którą pracujesz w sposób lepszy, wydajniejszy, bardziej kreatywny. Oni uwielbiają oceniać :) i na tym ich dorobek życiowy się kończy. Ocena, krytyka i wytykanie błędów.
Zapamiętaj na ten czas ich toksyczne zachowanie, wpływa na Ciebie bardzo niekorzystnie. Nie możesz pozwolić sobie, żeby ich wątpliwości odnośnie twojej osoby, lub twojego projektu brać do siebie. Dlatego, że ich wątpliwości mogą zamienić się na twoje wątpliwości. To co im wydawało się bezsensowne, teraz może i też Tobie wydawać się bez sensu. 
Będą próbować wszystkiego, aby Cię powstrzymać przed kontynuowaniem twojej pracy i żeby zawrócić Cię do stanu początkowego... dla ich spokoju i komfortu. Intrygujące, jak wiele osób, gdy zaczynamy coś robić, chce mieć nad nami kontrolę. Hmmm aż chciałoby się powiedzieć, niech zajmą się swoim życiem, zamiast krytykować czyjeś działania zmierzające ku lepszemu. Co jest najbardziej kuriozalne, jako zblokowane osoby często stawiamy innych na pierwszym miejscu planując coś zrobić, bądź będąc w trakcie swojej pracy. Zastanawiamy się co inni o nas pomyślą, czy nie będą oni smutni, zastanawiamy się nad ich obowiązkami a nie o naszych, tzn, czy nie będziemy im przeszkadzać robiąc to nad czym obecnie pracujemy.  Innymi słowy, czy nasze działania, nie będą kolidować z ich działaniami. Co gorsza uważamy, że takie działania zapobiegawcze czynią nas ludźmi niekonfliktowymi, myślącymi o innych, po prostu dobrymi osobami. Nie! Nie czynią, czynią Cię za to sfrustrowaną osobą ( zawsze Ty musisz dostosować się do czyjegoś grafika i jego widzie mi się ). To bardzo ważne, że aby twoja kreatywność wzrastała musisz sama wzrastać.
Jeżeli ten opis jest dla Ciebie zagmatwany to szerzej temat opisuję poniżej

Oni namieszają w twoim życiu
Niby kto? Poznasz ich przez działanie, działanie na przekór Tobie, w ostateczności destrukcyjne i poniżające twoją osobę.
Kim są i co będą robić?
- Odciągać Cię od ukończenia zaplanowanych/ zaczętych projektów! Siadasz do namalowania obrazu. Telefon od Krysi. Krysia w słuchawce, Zosia może za godzinę wpadnę do Ciebie na kawkę.
- katem emocjonalnym: Zaczynasz kreślić szkic wchodzi druga połówka, Czy Tobie na mnie zależy, dokończysz to kiedy indziej, chodźmy razem na spacer, chyba zależy Ci na mnie... nas.
- ekspertem, od zrzucania winy na innych w tym Ciebie. To wszytko przez Ciebie, że nie zdążyłam na rozmowę kwalifikacyjną, nie podwiozłeś mnie, bo miałaś w tym czasie jakieś głupie warsztaty z gimnastyki artystycznej.
- kreatorem wszelkiej dramy i niepotrzebnego zaogniania sytuacji. Zabierasz się do nauki na egzamin, bardzo ważny dla Ciebie, a on wtedy do Ciebie dom wygląda jak chlew lodówka jest pusta. Awantura trwająca godzinę trwa.
- nienawidzą zaplanowanych działań  no chyba, że rozchodzi się o ich własne. Wiem, że dzisiaj wieczorem masz te swój kurs angielskiego, ale przyjedź po mnie zapomniałam kasy na taxy, a autobusami nie chce mi się tłuc.
- uwielbiają chaos i zamieszanie
- jednym z ich ulubionych powiedzonek będzie
Nie jestem tym co doprowadza Cię do szału.
Jeżeli następnym razem złapiesz się na tym, że w myślach mówisz, ta osoba doprowadza mnie do szału, zastanów się nad jakim projektem pracujesz i co zostanie zastopowane, przez jego/jej przeszkadzanie.

Czy to oznacza, że masz już teraz nikomu nie pomagać, współczuć i być egoistką?
O nie, nie, nie, nie. Nie o to tu chodzi.
Zwróć uwagę, że wyżej opisane przykłady oznaczają, że druga osoba realizuje zachcianki, ty natomiast masz porzucić swoje projekty. Krysi wystarczyłoby odpowiedzieć, chętnie się z Tobą umówię jednak w tym momencie zabrałam się za coś czego realizację odkładałam w czasie. Krysiu kawa pasuje mi w ten i ten dzień, a jak twój grafik i umówcie się w terminie pasującym dla Was obu.
Dalsze rozwiązanie przykładów sytuacji pozostawiam Tobie. W imię zasady jeżeli ja nie będę szczęśliwa, to nie przekażę szczęścia dalej oraz każdy powinien zadbać o swój tyłek. Jeżeli nie lubisz jeździć autobusami to zadbaj o kasę, żeby wrócić do domu a nie kosztem czasu innej osoby proś ją o przysługę. To może wyglądać na chamstwo, jednak zrozum niby czemu masz po nią jechać, tracąc lekcję z angielskiego- swój rozwój, bo ktoś nie zadbał o to, żeby wziąć kasę na taxy i jest zbyt ą i ę, żeby wsiąść do autobusu.
Poświęć chwilę nad zastanowieniem się, czy Ty nie doprowadzasz do szału swoim zachowaniem, mową? Odpowiedź na to pytanie, było dla mnie bolesną prawdą, otóż zdarzało mi się często przeszkadzać komuś w działaniu. Już tego nie robię. Szanuję czas innych, szanuję innych zaangażowanie i schodzę z drogi jeżeli ktoś nad czymś pracuje.
Szanuj swój czas i szanuj czas innych
Ostatnio praktykuję krótkie rozmowy przez telefon, zawsze miałam z tym problem, godzinna rozmowa jasne, że tak..... a potem wściek, że nie mam na nic czasu.  Jednak teraz telefon jest przez większość czasu wyciszony. Jeżeli nie mogę się spotkać na rozmowę, to wolę posługiwać się sms, fb, mailem. Wracając do rozmów telefonicznych uczę się od mistrza: mojego K. powiedz konkret i zakończmy rozmowę.



Jeżeli bierzesz udział w tańcu a la tortury z osobą, która doprowadza Cię do szału czas rozprawić się z waszym współuzależnieniem. Tu Julia wspomina o amerykańskim programie leczenia współuzależnień. Od siebie dodam, dobry kurs asertywności może pomóc na początek. Jeżeli jednak zauważasz, że tkwisz w destrukcyjnej relacji i pozwalasz się poniżać drugiej osobie, to poproś o radę specjalisty- psychologa, taki toksyczny związek: partnerski, czy w pracy, czy w relacjach ze znajomymi, bądź rodziną, może doprowadzić do wielu zaburzeń.

Sceptycyzm
Przyznaję to konieczne dla ludzkości, że nie postępujemy ślepo tylko monitorujemy i kontrolujemy nasze zachowania i poczynania. Jednak w tym projekcie, chodzi o nasz rozwój, rozwijanie zapału i czynnego działania, które będzie prowadziło nas do polepszenia jakości naszego życia. Dlatego proszę Cię, bądź otwarta na okazje, które będą od teraz zjawiać się w twoim życiu odnośnie twoich projektów.
Załóżmy, że twoim celem jest nauka angielskiego. Może okazać się, że na jakiejś imprezie znajomi przyprowadzą obcokrajowca z akademika, zamień z nim kilka zdań. Nie ważne, że będziesz mówić Kali widzieć, Kali mieć, przełam się, zrób pierwszy krok.
Pamiętam jak kiedyś panicznie bałam się cokolwiek powiedzieć na głos po angielsku do kogoś, prawda jest taka, że dla obcokrajowca twoje potyczki językowe są urocze. Przyznaj, że jest Ci po prostu miło jak słyszysz Francuza mówiącego nie do końca płynnie po polsku i vice versa. Przykre jest to, że jako Polacy jesteśmy dla siebie potworami: ludzie jak Ty Krzysiek kaleczysz ten angielski, już lepiej się nie odzywaj, bo tylko wstydu przynosisz nam przed Johnem. Brawa za wsparcie!
Za przeproszeniem wal to i mów, ćwicz baw się językiem. Po takim przełamaniu idziesz jak burza, zawsze pierwszy raz jest trudny,potem jest już tylko lepiej.

Widzisz, często jest tak, że całe nasze działania przenosimy w wirtualność i fantazjowanie. Zamiast rozpisać plan działania jak zdobyć nasze cele i zabrać się za stopniową ich realizację my dumamy :
- a czy może,
- a gdyby,
- a czy powinnam,
- a jeśli,
- gdyby tylko...
Prawda jest taka, że już setki okazji pojawiło się wokół Ciebie a Ty z nich nie skorzystałaś. Raz, że ich nie zauważasz, dwa przed niektórymi sama uciekasz.
W tym tygodniu skup się na dostrzeganiu możliwości, które są związane z twoimi pragnieniami, celami. Bądź uważna, rozglądaj się, szukaj każdej szansy. Bardzo ważne, żebyś się nie zrażała, że podjęte próby nie wychodzą, jak nie ta szansa, to na bank pojawi się w wkrótce kolejna. Wyciągnij wnioski co się wydarzyło z pierwszą , jaki popełniłaś błąd, czego zabrakło do pełnego sukcesu i atakuj kolejną szansę z pozytywnym nastawieniem. Pamiętaj zawsze po wysyłko widać efekty, zawsze bez wyjątku.
Przyszłość może wydawać Ci się niepewna a rozmyślanie o niej zbyt straszne, co się będzie ze mną działo, czy sobie poradzę. Przeszłość z drugiej strony może być zbyt  bolesna: on mnie poniżył, ona mnie wyśmiewała, mam traumę po takim i takim wydarzeniu. Teraźniejszość odbywa się tu i teraz : masz  w większej części nad nią zupełną kontrolę, wykorzystaj to,  bądź otwarta na  nowe doświadczenia, działaj

Progres
Nauczysz się, że łatwiej będzie Ci działać niż nie działać. Niedługo sama praca nad swoimi celami będzie dawała Ci radość. Już sam proces osiągania celu, nawet nie cel  będzie motywatorem do działania.
Twoje sukcesy będą odbierane przez obserwatorów jako nadzieja do zmian- nadzieją, jeśli jej się udało i mi się uda.
Porzuć zwątpienia, działaj, rozwijaj się.

Zadania do wykonania na ten tydzień.
1) Na co przeznaczasz swój czas? Zrób listę 5 czynności, którym poświęcasz najwięcej czasu. Rozpisz ile czasu dokładnie zajmuje każda z nich. Na którym miejscu znalazło się to co chciałeś robić, a na którym powinno się znaleźć. Ile czasu poświęcasz na pomoc innym i załatwianiu ich spraw ignorując swoje pragnienia. Czy któryś z twoich znajomych pokazał Ci, że wątpi w twoje projekty>
Na papierze narysuj kółko. W środku umieść cele do realizacji , koło nich imiona osób, które mogą być dla Ciebie wsparciem przy ich realizacji. Na zewnątrz wypisz imiona osób, których powinieneś unikać w trakcie trwania projektu- w szczególności ich krytyki.

2) Zrób listę 20 rzeczy, których robienie daje Ci radość ( wspinanie się po górach, pływania, jazda na rowerze, słuchanie muzyki, gotowanie barszczu, kochanie się ze swoim partnerem, ponowne kochanie się ze swoim partnerem,  bieganie, czytanie powieści itd. Koło wypisanych 20 aktywnościach wypisz daty kiedy się one odbyły. Nie zdziw się, jeżeli okaże się, że czegoś nie robiłaś lata. Niedługo to się zmieni. Ta lista jest genialnym źródłem pomysłów na twoje osobiste randki.

3) Z listy powyżej wybierz sobie dwie rzeczy, które staną się twoimi celami do realizacji w tym tygodniu. Te cele mogą być małe: może napisałaś lubię robić zdjęcia, idź zrobić 10 zdjęć w parku, albo gdziekolwiek chcesz i czego chcesz. Pamiętaj zależy nam, żeby znaleźć w tym tygodniu trochę czasu tylko dla twojej osoby-indywidualności. Wyszukuj w swoim dniu małej luki czasu i wykorzystaj ją kreatywnie. Przerwa na lunch wyrwij się na 10 minutowy spacer poza firmę, okienko na studiach może znajdziesz gdzieś blisko galerię sztuki, lub zrobisz szkic korytarza w którym czekasz na kolejne zajęcia. Przestań wyczekiwać na dużo wolnego czasu np. weekend, urlop, żeby coś kreatywnego zrobić. Wykorzystuj krótkie przerwy w swoim palnie dnia.

4) Cofnij się do tygodnia pierwszego KLIK i przeczytaj swoje afirmacje. Która z nich wywoduje największe sprzeciwy twojej podświadomości, możliwe, że będzie to właśnie to co powinnaś osiągnąć na początku, co daje cień na większość twojej kreatywności.W tym tygodniu pamiętaj aby zawrzeć 3 wybrane afirmacje w swoich porannych stronach, upewnij się, że zawarłaś również afirmacje, które wynikały z twoich negatywnych myśli i które te myśli zamieniłaś na pozytywne.

5) Cofnij się do listy z wymarzonymi życiami z poprzedniego tygodnia. Dodaj do niej 5 kolejnych nowych żyć  znów wybierz sobie życie, które wprowadzisz w rzeczywistość w tym tygodniu. Napisałaś tancerka,  co powiesz na poranny 1 taniec przed śniadaniem do swojej ulubionej piosenki. Na liście pojawiła się pozycja nurek a może wyskoczysz na jeden dzień  nad jezioro albo przejdziesz się do sklepu poogląda sprzęt dla płetwonurków.

6) Czas pokroić ciasto twojego życia. Narysuj okrąg. Podziel go na 6 części. Oznacz jedną cząstkę: duchowość/wewnętrzny spokój ( zależnie od tego czy jesteś wierząca czynie wybierz odpowiednią terminologię dla Ciebie do tego aby nazwać tą część), kolejną nazwij zabawa, a kolejne nazwy to: praca, znajomi, miłość, przygoda. Narysuj w każdym kawałku kropkę umieszczoną albo blisko środka koła (oznacza to, że ta strefa życia nie jest dla Ciebie zadowalająca) albo wyżej zbliżając się do okręgu koła ( oznacza to, że ta część strefy życia jest dla Ciebie zadowalająca). Na początku kursu może okazać się, że połączone kropki tworzą asymetryczny obraz. Z czasem dzięki twojej pracy obraz będzie coraz bardziej symetryczny.
Traktuj to jako narzędzie swojej pracy, jeżeli okaże się, że cząsteczka pracy nie jest zadowalająca, pomyśl jak podnieść kompetencje, żeby zmienić pracę na lepszą, bądź porozmawiaj z pracodawcą, że chciałabyś wziąć udział w dodatkowym projekcie.

7) Dziesięć małych zmian. Zrób listę dziesięciu rzeczy, które chciałabyś zmienić od małych do wielkich albo na odwrót ( kupić parę butów,  żeby mieć na zmianę z innymi, pojechać do Chin, pomalować kuchnię, zakończyć znajomość ze złośliwą Kate). Zrób to w ten sposób:
Chciałabym _________________________
Chciałabym _________________________

Z uwagi na poranne strony i ich informowanie o naszym obecnym stanie życia, mała zmiana jak np. przemalowanie pokoju może polepszyć nam humor oraz same będziecie mogły sprawdzić własne możliwości.
Dowód na to, że mówiłam prawdę w poprzednim tygodniu wspominając o dosłownym braniu tego co było w książce napisane. Malowidło kota w klatce to symbol cenzora a fruwające ptaki to uwolnienie moich talentów. Głębokie :D Prawdę powiedziawszy już po miesiącu ptaki i kot znudziły mi się, oraz wydały infantylnym obrazkiem jak na pokój dwudziestoparolatki jednak to był mój pierwszy krok do działania i dał mi niesamowitego kopa.
Patrzę na ten filmik z sentymentem, nikt oprócz Was się nie dowiedział o co chodzi w malunku. Dwa wynajmowany pokój został w Krk. I nareszcie cieszę się widokiem, bez krat w oknach!
Przemalowanie pokoju to mega frajda. Pobaw się kolorami, jeżeli chodzi o dodatkowe ozdobniki to przemyśl to, ewentualnie jak Ci się znudzą zamalujesz je.  


31 komentarzy:

  1. Zadania bardzo ciekawe. Przyznam się, że opuściłam jeden dzień i nie napisałam trzech stron. Najbardziej podobało mi się życie wymarzonym życiem, przez dwa dni siedziałam w bibliotece i wertowałam medyczne książki.

    Mary dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. A możesz napisać trzeci tydzień jutro?

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam twoim cichym czytelnikiem, jednak po tym poście muszę zostawić Ci komentarz.
    Po pierwsze dzięki za pracę, wpisy są obszerne, widać, że sporo czasu nad nimi pracowałaś.
    Po drugie przeważnie buntuję się, przed wykonywaniem dodatkowych zadań.Te są super! Ostatni tydzień, był najciekawszym tygodniem w tym roku.. Nie wiem czy pomaluję pokój, prędzej zajmę się swoim starym fotelem, uszyję na niego fajne pokrycie!
    Już się nie mogę doczekać 3 tygodnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super!!! Chętnie zobaczę efekt końcowy.

      Usuń
  4. Nie zgadzam się z lekkim egoizmem, mi nie przeszkadza pomaganie innym kosztem mojego czasu. Nie widzę w tym nic złego. Reszta teksu super. Chciałabym uciszyć te swoje negatywne myśli. Często chodzę bardzo zdołowana.

    OdpowiedzUsuń
  5. Znalazłam Twojego bloga szukając informacji o rozdwajających się paznokciach. Jestem u Ciebie już 4 godzinę, piszesz bardzo ciekawie o wielu tematach, które mnie interesują.
    Powodzenia w pisaniu!
    Pozdrawiam Kaśka leżąca w łóżku z grypą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia w leczeniu grypy! Czy już lepiej się czujesz?

      Usuń
  6. Mary, inspirujesz. Wchodzę w to, ale zaczynam od jutra (rano spiszę myśli), wiec będę tydzień do tyłu

    OdpowiedzUsuń
  7. przyznam sie. przeczytlam tylko ostatni akapit :) Mary nie zrozum mnie zle - ja juz po porstu przechodzilam przez toe rzwojowe ksiazki...znam je znam to co w nich. roznych autorow czytalam. i teraz wiem jedno: "don't tell me - show me:)" i tyle.

    ale co chcialam. chcialam napisac ze filmik ekstra:D - muza dobrana w punkt. bardzo mi sie podobał. chociaz tutaj zgadzam sie z Toba: "wydały infantylnym obrazkiem jak na pokój dwudziestoparolatki" :)

    pozdrawiam i zycze powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie widziałam wcześniej tej serii, więc od dzisiaj zacznę pierwszy tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak często marnujemy nasz czas na myślenie co by było gdyby. Wpis bardzo inspirujący i potrzebny, dobrze, że to seria i będzie więcej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie więcej, aż poczujecie się zmotywowane do działania.

      Usuń
  10. o tak, te toksyczne relacje z ludzmi ktorzy uwazali sie za moich przyjaciol mnie wykanczały, dobrze ze moj partner wkoncu mi to uswiadomił i kazał raz na zawsze z tym skonczyc bo chyba bym zwariowała... jak długo mozna codziennie słuchac jakie ktos ma smutne zycie jak mu z tym wszystkim zle, oczywiscie jeszcze żerujac na tobie bo przeciez ty masz lepiej i napewno pozyczysz pieniadze na wieczne oddanie bo pracujesz! pf

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SuperGirl jakbym czytała o swoich znajomych a nawet bardziej bliższych mi ludziach- rodzinie.

      Usuń
  11. Ech, Mary... Czyżby koniec projektu? Jeśli tak, szkoda. I uwierz, nie jestem złośliwa. Jestem bardzo podobna do Ciebie... Zaczynam coś i... No właśnie. Te zrywy. Planowanie. Strategie. To od jutra. Musi się udać. Dam radę. Co nas powstrzymuje? Wygórowane ambicje? Bycie niedostatecznie dobrym? Nadmierny perfekcjonizm? Chcę to zwalczyć. I Tobie też tego życzę. Nie mam konta, więc wysyłam anonim. Nie mam konta, bo żal mi czasu na internet. Dlatego też nie komentuję, ale tym razem zrobiłam wyjątek. Trzymaj się. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a co z trzecim tygodniem?

    OdpowiedzUsuń
  13. zostało mi 3 dni do końca drugiego tygodnia...

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem na Ciebie zła. Po raz kolejny angażujesz nas w coś, a później milczysz. Ok, to Twój blog, Twoje prawo. Ale czy nie czujesz się chociaż trochę odpowiedzialna za stratę naszego czasu? Za to, że wkręciliśmy się w coś, co zaproponowałaś? Przestał Cię zajmować ten wątek - trudno. Ale, daj chociaż znać, że akcja zakończona, bo przestało Ci się chcieć. I wreszcie przestań pisać o tym, że nas swym działaniem zmotywujesz. Twoje milczenie świadczy o tym, że Tobie samej motywacji i silnej woli brak. Jestem zła. Dałam się wciągnąć, poświęciłam swój czas i nic. Dalszego ciągu brak. A miało być tak pięknie. Cóż. Kolejny raz nie dam się nabrać na nic nieznaczące hasła i obietnice bez pokrycia. Pozdrawiam i życzę powrotu do formy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co przypominasz mi jedną dziewczynę, z którą kiedyś mieszkałam. Szukałą sobie współlokatorki do pokoju i była wściekła na dziewczynę którą wybrała, bo okazałą się szarą myszką, która miała swój spokojny światek i było jej z tym dobrze. Całe dnie na nią narzekała, że od patrzenia na tą dziewczynę się demotywuje, że nic jej się nie chce, a gdy jej powiedziałam, dlaczego zwalasz winę za swoje nie powodzenia na nią to się na mnie obraziła. Błagam Cię ręce mi opadają jak czytam jęki: dałam się wciągnąć, poświęciłam swój czas i nic. No co to ma być.
      Pisanie tych tygodni niesamowicie dużo czasu mi zajmuje, tłumaczę książkę z angielskiego 20 stron próbuję zinterpretować w sposób ciekawy i przystępny. To nie są wpisy typu obrazek kilka zdań i nara, to jest spory wysiłek. Tak planowałam co tydzień dawać posty, i nadal będę jeśli pozwolisz. A jak jesteś tak zniecierpliwiona co Cię czeka za tydzień to dobra wiadomość dla Ciebie książka już niedługo będzie w sprzedaży, więc jak się uprzesz to w jeden dzień przeczytasz 12 tygodni ot taka super będziesz do przodu.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    4. Anonim jedyne co mogę to ctrl +C i ctrl V ostatniego zdania z wpisu pierwszego tygodnia
      PS Sorrks Winnetou, ale jak mam gdzieś negatywne komentarze, tak pod projektem w poszukiwaniu szczęścia, każdy jeden będę kasować z automatu :)

      Usuń
  15. Bardzo dziękuję Ci za tę serię postów, ostatnio też przechodziłam trudny okres w moim życiu, który całkowicie wyłączył moją kreatywność i wyczerpał akumulatory. Dzięki poradom z Twoich postów powoli zaczynam wracać do siebie. Dziękuję, podziwiam Twój zapał i szczerość wypowiedzi. Będę tu wracać:) Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  16. wow . Na poczatku jak weszłam na bloga myslałam ze to z grubsza tak o ksiazce ogolnie masz napisane a tu tyle opisow cwiczen i opisane tygodnie itd . Ile pracy tlumaczenia super . :)) rewelacia !!!

    OdpowiedzUsuń
  17. książkę kupiłam zaraz po premierze w Polsce i wytrwałam może z tydzień. jestem cholernym sceptykiem :) i wlaczyła mi się negacja na wiele rzeczy o których Julia pisała. za to poranne strony to coś kompletnie w moim stylu.
    przykład z angielskim -zyciowy!
    pamiętam, że Julia w jednym z rozdziałow pisała o ludziach typu "spalil mi się dom, wziąłem rozwód, ale jest ok! wszystko jest świetnie!" jedna z niewielu rzeczy, które trafiła do mojego logicznego umysłu, bo opisywała moje własne zachowania.... myślę, że tłumienie swoich emocji na dłuższą metę nie jest dobre, a poranne strony pomagaja je wyzwolić.
    mam zamiar zrobić podejście nr 2 do Artist's Way dzięki Twoim postom. ostatnio zebrały się nade mną tak czarne chmury których nie mogę odpędzić.
    pozdrawiam!<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przez moje posty zebrały się nad tobą czarne chmury, a co takiego dokładnie się stało, nie brzmi to za dobrze doprecyzuj o co chodzi.
      Co do polskiej wersji książki, to mi ona koszmarnie nie leży, tłumaczenie wiele zdań, które w oryginale popycha do działania, po polsku brzmią płytko, płasko a nawet groteskowo. W wersji polskiej bardzo duży nacisk jest postawiony na nacisk "boskiej mocy" kompletnie zniekształca to intencję i główną myśl autorki, która pisząc szanowała wszelkie możliwe wierzenia albo ich brak wśród swoich czytelników.
      Anonimku please napisz o co come on z tymi czarnymi chmurami, bo zmartwiona jestem co się działo i jaki tekst wywołał u Ciebie takie negatywne uczucia.

      Usuń
    2. oczywiście nie miałam na myśli, że przez Twoje posty:) dzięki Twoim postom mam ochotę powrócić do tej książki i dały mi do tego inspirację- tylko o to mi chodziło, niejasno się wyraziłam. inspirację do ponownego sięgnięcia po książkę dały mi też różne życiowe wydarzenia, przez które mam wrażenie tych czarnych chmur, dlatego myślę, że to dobry moment, by sięgnąć znowu po Artist's Way i ogarnąć siebie :)

      Usuń
    3. A widzisz, czyli język polski i interpunkcja ważna rzecz ja przeczytałam twoje "
      mam zamiar zrobić podejście nr 2 do Artist's Way dzięki Twoim postom. ostatnio zebrały się nade mną tak czarne chmury których nie mogę odpędzić."
      jako jedno zdanie, z czego to co zostało napisane po słowie "postom" wynikało z tego pierwszego. Myślałam, że tam był przecinek, użyłaś małej litery i stąd to całe zamieszanie.
      Anonimie jeżeli możesz to przeczytaj książę in english, w jezyku polskim strasznie spłycony został tekst i sądzę, że to było największym problemem braku fajerwerków. Nawet na naszym przykładzie widać, jak dbałość o słowo jest ważne i jaką mam moc.
      Główną przyczyną tej płytkości książki jest też fakt, że sam język angielski i komunikacja w tym języku jest zdecydowanie bardziej uprzejma,pozytywna i radosna, po polsku wszytko brzmi na bardziej wyważone, a entuzjazm często odbierany jest jako "nastoletnie naiwne, bzdurne ćwierkanie". Anonimie, podejdź do tej książki nawet nie ze sztucznym pozytywnym nastawieniem, a z kompletną obojętnością- zabraniam mylić obojętności z negacją. Po prostu przeczytaj to co pisze i skup się na zadaniach, zrób je i zobacz jak się poczujesz. Zakładając z góry, że to wszytko to jedna bzdura, przez taką postawę będziesz się doszukiwać choćby minimalnych mankamentów i udowodnisz że to bzdura, z kolei zbyt wielki entuzjazm, w zderzeniu z średnimi wynikami może sprawić przykrość. Obojętność porównałabym do nowej znajomości, ufność i zaangażowanie pojawi się z czasem, gdy w jego czasie będą pozytywne wspólne momenty. Książka daje Ci narzędzia, ty je realizujesz i oceniasz rezultat, jeżeli podoba Ci się rezultat czytasz kolejny rozdział itd. Ja osobiście z tej książki skupiłam się najbardziej na zadaniach.

      Usuń
    4. wiesz Anonimie, wrócę do Ciebie, tak myślę, że na początek powinnaś najpierw przeczytać książkę Wspieraj swój mózg- odmładzaj się Daniela G.Amena jest on doktorem psychiatrii specjalizującym się w badaniu układu nerwowego w książce pokazuje związek uczuć, emocji, kultury, odżywiania, stylu życia, relacji interpersonalnych, używanego języka na to jak funkcjonuje mózg, a zgodzisz się ze mną, że to jak mentalnie funkcjonujemy ma przełożenie realne na to co dzieje się w naszym życiu. Rozumiejąc wszytkie zależności i powiązania z działaniem mózgu tego co się dzieje w twoim życiu, to kwestia czasu kiedy poczujesz się kapitanem statku i nadasz kurs odpowiedni swojemu życiu, fale przestaną Cię rzucać na prawo i lewo kiedy chcą i z jaką siłą chcą- wow niesamowicie pompatyczna metafora z mojej strony, a jednak oddaje ona cały sens tej książki, jak wiesz, jak coś funkcjonuje to sama zaczynasz tego używać tak jak chcesz, a nie jesteś zdana na los czy to coś dziś zadziała czy nie itd.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...