niedziela, 24 lutego 2013

Przegięcie ze strony Mary!

Przyznaję, to absurd z tym co dzieje się na moim blogu- może ktoś zauważył??? Ostatnio rzadko bywam w swoim przybytku.... 
Przeczuwam powrót.
Mam się dobrze jestem w jednym kawałku.
Zamierzam pisać 4 razy w tygodniu. Zdecydowanie krótsze wpisy, czas w moim życiu skurczył się potwornie z momentem przeprowadzki do Warszawy.
Cóż i Ty i ja mamy do dyspozycji 24h: stawiam na jakość wpisów, będzie ich mniej jednak zastrzegam, że zastrzyk energetyczny pozostanie taki jak do tej pory.
Ostatnie cztery dni długo zastanawiałam się nad swoim blogiem. 
Zapowiadam sporą zmianę w tematyce ze sportowej na bardziej psychologiczno-rozwojową. Czemu? Wierzę, że aby w naszym życiu odbyły się zmiany na lepsze warto poukładać sobie dobrze w głowie. 

Uspokajam o ćwiczeniach i zdrowych przepisach będę regularnie pisać, np. w poniedziałek recenzja nowej płyty Ewy, również pojawi się cała seria pożywnych obiadów na wynos do pracy/szkoły/uczelni.

Pojawią się tez posty prywatne, te które śledzą blog Pauliny >>> Być idealna <<< wiedzą, że była ona moim gościem w ten weekend- hahahha śmieje się sama do siebie, wspominając jej zaskoczenie, że ja po 2 mc w Warszawie nadal żyję na kartonach i śpię na materacach dmuchanych.  Buhahahah chyba minimalizm jest pisany temu mieszkaniu.






22 komentarze:

  1. Tak 24 godziny to potwornie mało :/ i w pełni rozumiem :)
    Czekam z niecierliwością na blogowe zmiany, czuję że będzie moc ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wracaj Kochana, wracaj! :* Brak mi Twoich wpisów. Cieszę się na tematykę! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam z niecierpliwością na kolejne posty! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w weekend będe nadrabiać zaległości u Ciebie!

      Usuń
  4. Mary, Mary! już myślałam, że ZNOWU wystawiasz nas na próbę :) a ja dziś zapisałam dzień 30 w moim dzienniku! niestety nie jestem zbyt zadowolona z efektów, ale od jutra zaczynam "projekt" 100 dni (z Ewą i zorganizowanych), bo, ponieważ, gdyż ORGANIZACJA to mój największy wróg :( ale może się uda (dziś kupiłam kalendarz z miejscem na konkretne godziny i WSZYSTKO będę planowała, ćwiczenia, posiłki (w tym lista zakupów) itd, mam nadzieję, że pomoże :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha oj widzę moja bratnia dusza, od poniedziałku też zaczynam 100 dni z Ewą! pamiętaj ze wspieram cie mentalnie ;D

      Usuń
    2. aga pokłon w twoją stronę!!! zuchu mój kochany brawa dla Ciebie 30 dni w projekcie dziennikowym normalnie wzruszenie.

      m Pantera jak po pierwszym treningu?

      Usuń
    3. wspaniale, genialnie, cudownie i chociaż miałam ochotę zamordować Ewe po pierwszych 15 minutach to pod koniec byłam zachwycona. i chociaż zrobiłam skalpel, kilera i turbo, to ostatnie spodobało mi się naj naj naj bardziej. jutro pewnie trening z gwiazdami(zdradzę Ci że trochę się go obawiam), ale naprawdę się ciesze ,ze spróbowałam.

      Usuń
  5. Mary, pewnie nie będzie zachwycona, że "od jutra" ale na swoje usprawiedliwienie mam tyle, że dziś zakończyłam 30 dni "let's do this!" (mimo, że nie spełniłam moich oczekiwać i już raz poddałam się w planie 100 dni z Ewą, to takie planowanie dobrze na mnie działa), a jutro rano czeka mnie kolokwium, bardzo stresujące kolokwium ;(
    m Pantera: ja również Ciebie wspieram, będzie mi lżej wiedząc, że ktoś inny również zaczyna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Życie na kartonach nie jest takie złe :D

    OdpowiedzUsuń
  7. jeaaaaaaaaaaaah! w koooooooooooońcu wracasz do nas :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Minimalizm rowniez pozwala zachowac otwarty umysł, a tak na marginesie to liczba Twoich obserwatorow stała się wręcz magiczna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i magia prysła, znów o oczko mniej- wyczuwam szatańskie moce hahahhaha

      Usuń
  9. Ja na kartonach mieszkam niemalże ostatnie 3 lata... Jeju. Na prawde zmieniasz tematyke? Jest juz duzo blogow motywacyjnych, a w sumie Twój wlasnie slynie z bycia motywacja dla walczacych o siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha, to teraz będzie blog idealny dla mnie :) psychologia, rozwój, sport. Moje klimaty zdecydowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. hahahaha wyczówam w tym krótkim zdaniu tęsknotę za mną :)

      Usuń
  12. Mnie też ostatnio kosmici porwali ;) Nie tylko Tobie brakuje czasu... Gdyby dzień miał więcej godzin... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 48h byłoby optymalne; albo przynajmniej gdyby mozna było regenerować się po 3h snu...

      Usuń
  13. Nawet gdybyś pisała raz w tygodniu... Twoje posty zawsze dają energetycznego kopa :))) Swoją drogą, parę razy już mi się zdarzyło myśleć o czymś, co poruszyłaś w swoim poście albo filmie nawet do kilku dni po przeczytaniu / obejrzeniu go, więc coś w tym jest ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...