środa, 30 stycznia 2013

Czemu innym się chce a mi nie ?! cz 1

Nie zliczę ile razy powiedziałam:
żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce.

Duży challenge biorę na swoje barki, dziś i w kolejnym poście zdradzę Wam jak to jest, że inni działają z zapałem.
Istotna kwestia... sorry za bezpośredniość, ale będziesz mega FRAJEREM jak nie skorzystasz z tej wiedzy i nie zastosujesz jej w swoim życiu. Nie wymagam, abyś z entuzjazmem podeszła do wszystkich rad skorzystaj z kilku a gwarantuję Ci, że postawione zadania przez Ciebie, albo przed Tobą będziesz wykonywać z entuzjazmem.

Pamiętacie jedno z moich ulubionych powiedzonek?
ZAMIEŃ ZAZDROŚĆ W
INSPIRACJĘ!


Dokonam analizy ludzi sukcesu zamiast zazdrościć im tego co osiągnęli w życiu, będziemy się nimi inspirować i zaczniemy panować nad swoim życiem, a nie patrzeć na to jak możliwości, okazje przemykają nam sprzed nosa, gdy my tymczasem siedzimy nadęci na kanapie i jesteśmy tylko widzami tego co się wokół nas dzieje zamiast brać w tym aktywny udział. No! 

RADY
1 Na pierwszym miejscu niech znajda się zainteresowania a dopiero na kolejnym wyzwania!

Zdefiniuj swoją "esencję". Enigma?! o co Ci chodzi Mary?
Esencja to innymi słowy coś co nadaje sens twojemu, życiu coś co sprawia Ci największą radość, coś co jest dla Ciebie ważne, twoja pasja, zainteresowanie, coś co pragniesz, nad czym cały czas dumasz.
Pamiętaj w życiu nie zawsze będą same szczęśliwe momenty, słoneczne dni, okazje i td. pojawią się trudności jednak dzięki temu, że znasz swoją pasję wiesz co jest ważne w twoim życiu, będziesz wyskakiwać z łóżka ciesząc się na każdy dzień, w którym dzięki swojej pracy przybliżysz się do realizacji celu.
źródło
2 Miej w głębokim poważaniu opinię innych
Ten punkt jest bardzo powiązany z punktem powyżej. Ludzie, którzy wykonują coś z pasją są pochłonięci w w swoim działaniu i średnio obchodzi ich negatywny stosunek innych do tego co robią. Praktycznie gdzie się nie pojawię  (rodzina, znajomi, praca) cały czas słyszę komentarze czy jem coś normalnego tak jakby warzywa, owoce, orzechy & ryby były czymś nienormalnym.... To samo z ćwiczeniami, na co? po co ? Skoro jestem szczupła. Wielu już próbowało mnie skutecznie zniechęcić swoimi wywodami, naśmiewaniem się, wsparciem słownym "znudzi Ci się to" itd. Jednak ja bardzo klarownie zdefiniowałam swoją esencję życia zdrowe odżywianie i aktywność to spora jej część.
Odpowiedz sobie czy chcesz żyć według czyjegoś widzi mi się, czy wręcz przeciwnie chcesz spełniać swoje pragnienia, które przekładają się na jakość twojego życia. Prowadzą ku lepszemu.
Czytanie komedii romantycznych sprawia Ci radość?- Czytaj je.
Chcesz urządzić mieszkanie w stylu nowoczesnym ?- Zrób to.
Chcesz uczyć się języka przez oglądanie filmów z napisami?- Extra do dzieła.
Zapamiętaj zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie próbował zniechęcić Cię w działaniu albo będzie starał doradzić Ci coś innego- moja rada brzmi następująco zawsze wysłuchaj, może okazać się, że jednak radzi dobrze skorzystaj z tego, jednak jeżeli jest to krytyka dla samej krytyki to działaj dalej i zmierzaj do swojego celu! O pewności siebie i krytyce pisałam tutaj KLIK

źródło

3 Rezygnacja- a co to takiego?
Powtórka z dnia wczorajszego. Możesz się ze mną nie zgodzić, możesz mi w komentarzu napisać bzdura. Jednak posłuchaj mnie uważnie, jeżeli zaprzestaniesz osiągnięcia czegoś co sobie zamierzyłaś to oznacza to jedno wcale Ci na tym nie zależało.  

Zostawię Cię dziś z kilkoma zdaniami, nad którymi warto się zastanowić. Które osobiście odmieniły moje życie! Które dzień  w dzień energetyzują mnie w działaniu!
Poświęć na nie tyle czasu ile to możliwe, a gwarantuję Ci, że zaczniesz działać z większym entuzjazmem na co dzień! Co ważne zapomnisz co to rezygnacja!

źródło


Określenie "kiedyś coś zrobię" nie istnieje (nigdy się nie wydarzyło, nigdy nie nastanie) istnieje dzisiaj; istnieje dana chwila/moment.


Odpowiedz sobie szczerze na pytania:

Kim chcesz być
i

co jesteś gotowa zrobić aby stać się tą osobą ?!


wkrótce część 2 do  zobaczenia !!

45 komentarzy:

  1. ten post mi przypomina mi, moje motto ze szkolnych lat "never ever give up"-dzięki za tą retrospekcję!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Od jakiegos czasu zmotywowalam sie ,, wreszcie" na cwiczenia z Ewka ale wczoraj sobie odpuscilam, zmeczenie z racji tego ze pracuje do pozna dzis tez przyszlam zmeczona i mialam isc spac az tu nagle :) po przeczytaniu tego posta mysle sobie ,, o nie , nie ma mowy nie poddam sie tak latwo " i jade z koksem :p Dziekuje!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o pierwszej?! trening zasnęłabym przy najbliższym spotkaniu z ziemią szacun!

      Usuń
    2. A ja właśnie w środku nocy spróbowałam. Pierwszy skalpel skończyłam 10 minut temu, mam stracha co do przyszłości. *-* Ale tu u Ciebie powoli znajduję inspirację i wiarę, że wytrwam. Może Wy mi poradzicie, od czego zacząć i jak to wszystko ogarnąć? Dodatkowo zamęczam Ewą brata, wymiękł. :D

      Usuń
  3. Kurcze, Mary,miałam dziś odpuścić killera bo jestem po dwóch egzaminach, śpię od tygodnia mega nieregularnie, do tego pod sobą mam sąsiadów, którym nie bardzo sie podoba moje tupanie (codziennie po 23)... ale muszę przecież kreować siebie! strasznie podoba mi się zdanie z ostatniego obrazka. Jesteś świetna. <3
    Ide wlączyć dvd!
    N.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. N. wow po tylu wrażeniach trening nocy? ja właczam jak jest póżno skalpel, forma jest super, ale sąsiadom tez nalezy się sen.
      Pisze to wykończona Mary, która dzień w dzień do późnej w nocy słucha turkoty, wywierty i remonty całego nowego bloku, wiec jak już zbliża się 23 to jestem w raju błogiego spokoju.

      Usuń
  4. ale Super to połączyłaś. Temat z działu fit ale również samorozwoju. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taką wiedze, da się wpleść we wszytko, stosunki międzyludzkie, finansowe, naukowe itd. dzieki za wspracie Natalie

      Usuń
  5. Bardzo inspirujący wpis! Chyba właśnie czegoś takiego potrzebowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post i to zdanie o kreowaniu siebie wzbudziło we mnie mysli "no właśnie!", dzisiaj zaczynam działać i mam nadzieję, że energia, którą dzisiaj mam zostanie dobrze spożytkowana;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. iv Wspaniałe podejście, motywuję Cię jeszcze bardziej!

      Usuń
  7. trafiłam na Twojego bloga z Twojego profily n a YT, ja też ćwiczę z Ewą. Dzisiaj już 12 dzień z jednodniową przerwą. Z początku ćwiczyłam darmowy program przez 3 dni, od tamtej pory ćwiczę tylko skalpel i raz turbo - ćwiczenia są mega. Po turbo wyglądałam jakbym wyszła spod prysznica. Zresztą podobnie po skalpelu.
    Będę tu często zaglądać, pozdrawiam
    Kamila:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila cieszę się bardzo twoimi sukcesami, a pot po treningu bardzo cieszy, oznacza kawał dobrej roboty!

      Usuń
    2. podobno pot to łzy tłuszczu przynajmniej ja tak to sobie tłumaczę ;) pozdrawiam,

      E.

      Usuń
  8. Mary, wymiatasz z tymi wpisami. Ogarnęłam już chyba wszystkie. Kipi z nich niesamowita ilość dobrej energii. Lubię takie nakręcanie się do działania. Trochę przykro, że czasem po zastrzyk dobrego słowa trzeba wejść na czyjegoś bloga, stronę czy poczytać książkę, bo jak napisałaś w realu bywa różnie. Trochę brakuje mi czasem takiego pozytywnego podejścia w zwykłych stosunkach międzyludzkich. Niestety często można się natknąć na ludzi, którzy nie potrafią przekuć zazdrości na pozytywne działanie - przynajmniej na takich ostatnio się natykam. Ale może to ja mam pecha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. awwww Katja jak mi miło!
      Ja w swoim życiu sporo znalazłam spotkałam, soptykam i poewnie bedę spotykac ludzi, których opisałas. Niestety frustracja z braku czegogoś potrafi zaślepić oczy i do zawiści, złości podlości to juz krótka droga. Właśnie dlatego zdecydowałam się na "zapobieganie" takiemu patowemu zjawisku, motywowaniu ludzi, inspirowaniu ich i pokazaniu, że złość, gniew, zazdrość wyniszcza do niczego nie prowadzi. Innymi słowy jak to się mawia Zgoda buduje niezgoda rujnuje. Takze przez cały rok będa motywować wspierać i wyznaczać sobie co miesiąc nowe projkety. To jest i będzie wspaniały pełen wyzwań rok!

      Głowa do góry, życie jest jak sinusoida pozytywni ludzie muszą pojawić się w twoim życiu:)

      Usuń
  9. Megaaaa pozytywny wpis i własnie dziś sobie uświadomiłam, że jeśli chcę być "kimś" i iśc na ten kierunek o którym marzę od 1kl gimnazjum to nie mogę odpuszczać i trwale dążyć do celu, który sobie wyznaczyłam we wrześniu, czyli zdać rozszerzoną biologię;) dzięki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roxanne podążaj za swoimi marzeniami, kibicuję Ci gorąco!

      Usuń
  10. Bardzo motywujący wpis. U mnie najgorzej z punktem 2. Po prostu nie potrafię zignorować złośliwych kometarzy i na każdy muszę odpowiadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Talia mi ręce opadają jezeli chodzi o takie złośliwe ludziska dzisiaj miałam pogadankę z jedną taką osobą 45 minutową, na moje nieszczęście jedna z bliższego towarzystwa, toksyczna, nie chcaca roziwązać problemu a jedynie użalac się nad przeszłoscią. Podsumowanie rozmowy z mojej strony było nastepujące wyciągam ręke dąże do pojednania a spotykam się z absurdem polegającym na tym, że moje słowa sa odrzucona. No ręce opadają, wzychac jedynie zostaje i ograniczyć kontakty do minimum, życie jest zbyt krótkie na to aby marnować je komplenie nic nie wnoszące dyskusje, które jedynie co wnosza to niepokój i niezgodę.

      Usuń
  11. Mary nie prowadzę dziennika jak radziłaś ale ćwiczę codziennie! Zaczęłam z Jillian Michaels i już jest 1,5kg mniej! Jest świetnie!
    Wczoraj chciałam zjeść pizzę ale poćwiczyłam, wypiłam koktajl białkowy i zrezygnowałam z pizzy :D Spojrzałam na swój pulpit a tam: " YOU'LL GET THERE. JUST KEEP GOING". Więc idę dalej. Będzie lepiej! Motywujesz mnie bardzo.

    P.S. Co sądzisz o białku serwatkowym (tym np. dla kulturystów). Świństwo straszne czy na początku jako "zapchaj'mój'żołądek" mogą być (tak jeden koktajl dziennie po treningu). Pytam ponieważ w większości na forach wypowiadają się mężczyźni którzy "idą na rzeźbę" :P i raczej ćwiczą z ciężarami. Ja na razie jestem na etapie rowerek + ćwiczenia i nie wiem czy taki koktajl z mleka i z białka jest wartościowy (np. zamiast kolacji). Wiem, że to nie jest zdrowa sałatka, ryba itp. no ale zawsze zaspokoi trochę głód i nie jest bardzo kaloryczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ataza.... dąż do celu chemie wywal w kąt, co sądzę o chemii http://www.aktywnezycie.com/2012/08/czy-erin-brockovich-mary-z-mjkv-shape.html

      http://www.aktywnezycie.com/2012/08/uzupeniajace-suplementy-diety.html.

      Usuń
  12. Hej Mary. Pierwszy raz u Ciebie komentuje, chociaż zaglądam tu od grubo ponad 2 miesięcy (trochę niemiło z mojej strony, że robię to dopiero teraz:(. Chciałabym z jednej strony podziękować Ci za mega motywację, która wprost wylewa się z każdego wpisu, z drugiej zaś pogratulować tak wielkiego entuzjazmu i pasji do życia.

    Na końcu zadałaś mi najtrudniejsze pytanie, które mogłam sobie wyobrazić. Co jeżeli nie wiem kim chcę zostać?Wiem tylko co chcę wyeliminować ze swojego życia, co szkolić, ale wizji swojej przyszłości nie posiadam. Póki co pracuję nad samodyscypliną, pokonywaniem lenistwa i przestawianiem się na działanie. Pzdr :)

    OdpowiedzUsuń
  13. "Zamień zazdrość w INSPIRACJĘ" - zapisałam sobie w kalendarzu Pawlikowskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepraszam ale Proszę o pomoc dla mojej koleżanki Ewy która walczy z rakiem każda złotówka się liczy , więcej informacji znajdziesz na moim blogu : http://perfektbin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja chyba potrzebuje kopa w dupe. I to porządnego. Poćwiczyłam pare (dokładnie 5 razy Skalpela codziennie) i potem siadło. Sesja i te sprawy. Dom, uczelnia, uczelnia dom. Zajęcia do 10-17 10-19 21 w domu i nauka na kolejny dzień. Teraz już tylko 3 egzaminy przede mną. Proszę o motywacje. :) I informuję, że dzisiaj zaplanowałam Killera, bo z kondycją u mnie nienajgorzej :) Poza tym skoro mogłam ćwiczyć po sylwestrze to mogę i teraz :) Buziaki :*:*

    Edyta

    OdpowiedzUsuń
  16. Killer ruszony, ale tylko pierwsza runda z cardio po niej. Planuję każdego dnia dokładać po 5 minut. Co o tym myślisz Mary? Przepraszam za dwa kolejne komentarze.

    Edyta

    OdpowiedzUsuń
  17. W sumie moja droga życiowa jest zdefiniowana poprzez szkołę, do której chodzę, dzięki czemu nigdy nie zapominam, co jest dla mnie najważniejsze. Gram na wiolonczeli i wiążę z tym swoją przyszłość, więc codziennie pracuję nad tym, aby doskonalić się w tym kierunku. Faktycznie w sumie naprawdę niedawno zrozumiałam, że to ja będę planować swoje życie, a nie inni ludzie, którzy mnie zniechęcają. Owszem, często słyszę opinie typu: a po co ja to robię? A po jakie licho ćwiczyć kilka godzin dziennie, skoro mogę sobie wyjść na imprezę ze znajomymi? i wiele innych. Najważniejsze to znaleźć swój cel i dążyć do niego. Dzięki takiemu nastawieniu robię to, co kocham i każdego dnia dziękuję za to, że moje życie jest takie, jak jest. I gdy ktoś mnie pyta, czy zmieniłabym coś w moim życiu, mówię stanowczo nie. Do niedawna nienawidziłam swojego ciała i cierpiałam przez to wewnętrznie. Od niedawna uznałam, że jeżeli coś nie pasuje mi w moim ciele i od wielu lat nie umiem go zaakceptować, to zwyczajnie spróbuję to zmienić :). No i dzięki temu każdy nowy dzień jest pozytywny i pełen dobrej energii. Dziękuję Ci, że przypomniałaś mi, co jest dla mnie najważniejsze i dlaczego to robię. Aby kreować swoje życie! Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje motto na nowy rok: stop talking, start working! Od miesiąca realizuję swoje cele i jestem dumna z siebie, bo zwykle na postanowieniach się kończyło. Zaczęłam ćwiczyć z Ewą Chodakowską i kiedy widzę efekty w tak krótkim czasie to jest niesamowicie motywujące. Jestem osobą, która się wszystkim stresuje i przejmuje, mam też tzw. 'słomiany zapał'. Powoli uczę się nie zwracać uwagi na innych, których jedynym zajęciem jest demotywowanie człowieka i robię swoje :) Wspominam o odchudzaniu, ale jest też kilka innych rzeczy, w których trakcie realizacji jestem, ale nie będę się aż tak rozpisywać :) Na twojego bloga trafiłam godzinę temu i przepadłam - strasznie podoba mi się w Tobie to, że jesteś taka bezpośrednia, nie owijasz w bawełnę co daje niesamowitego kopa energii :) Pozdrawiam serdecznie i zabieram się za starsze posty ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo motywujący post! Tego ostatnio mi potrzeba. Zauważyłam, że dużo zależy od tego jakimi ludźmi się otaczamy. Kiedy mam wokół siebie osoby, które non stop narzekają, są leniwe, nie mają ducha walki itp. to taki nastrój udziela się również mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja strasznie nie lubię u siebie niesystematyczności i swojego rodzaju lenistwa. Post-motywator :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. "Jednak posłuchaj mnie uważnie, jeżeli zaprzestaniesz osiągnięcia czegoś co sobie zamierzyłaś to oznacza to jedno wcale Ci na tym nie zależało". Pozwoliłam sobie zacytować, gdyż to baaardzo ważne zdanie. Na serio. Tak, jak sugerujesz, myślę o tym baaardzo. Kurcze, pojawia się pytania - czy to, co zamierzam jest ważne, bo tego chce? czy nie robię tego, bo przegrywam z lenistwem/brakiem orgnizacji itd.? przecież wiele osiągnęłam a sa sprawy, które mi nie wychodzą? mhm. Warto o tym pomyśleć. Niby to wiem, ale warto, gdy Ktoś, czyli nasza Mary Kochana, tym zdaniem w pysk strzeli! dziękuję! no i - moja relacja! realizacja punktów idzie kiepskawo, ale zmierzam ku zwycięstwu, wiem bowiem, gdzie popełniam błąd a to już początek przejścia na dobrą stronę:). Ważne jest to, że, jak piszesz, trzeba być pewnym czego się chce i nie poddawać krytyce - ja, dla przykładu, bardzo asertywnie bronię swojego prawa do dysponowaniem własnym czasem i skracam zapędy gadulskie Przyjaciół, z całym dla nich uwielbieniem, ale mam prawo być zajęta i już ;-)). I jeszcze jeden hit - usłyszałam pytanie o to, czy nie jestem za stara na zmiany. Dobre, co?? Pozdrawiam ciepło:)))).

    OdpowiedzUsuń
  22. chyba odmienisz moje życie;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajnie się Ciebie czyta i bardzo utożsamiam się z tym co piszesz - jakbyś pisała o mnie :D
    Wcześniej zawsze w mojej głowie siedziało `później, jutro, kiedyś`.. Od miesiąca daję radę motywować się sama, a Twój blog od teraz jest dla mnie dodatkową motywacją ;)!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja tak może nie do końca w temacie, ale czekam na Twoją recenzje najnowszej płyty Ewy :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo inspirujący blog - i post! Będę zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mary!!! Cudownie, że "wróciłaś", nic tak nie motywuje jak Twoje walenie prosto z mostu! Uwielbiam Twoje posty i nie ukrywam, że często pomagają mi wrócić na właściwy tor lub zmotywować do dalszego działania! Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuję za ten wpis. Zwłaszcza 2 pierwsze punkty bardzo mi pomogły. Bardzo podoba mi się takie podejście!

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej,
    troszkę nie podoba mi się punkt drugi o nieprzejmowaniu się innymi, i o tym jak to ludzie zniechęcają nie wiem wokół jakich ludzi sie obracasz ale jeśli wokół takich o których pisałaś to bardzo współczuje. Nie lubie takiej postawy wszyscy w okół są fe a ja im pokaże i bede inna; więcej wiary w ludzi. Ja się raczej spotykam z zaciekawieniem i poparciem kazdego zdrowego i fajnego pomysłu który prubuje wcielić w życie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodziło o negację ze strony innych.
      Wsparcie od innych osób w trakcie realizacji celów, ogólnie w życiu to coś wspaniałego i należy to docenić.

      Usuń
  29. Is it possible for me to get updates of your site by way of email?
    That would be truly amazing and useful for me!



    Check out my webpage :: cellulite reduction reviews

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...