poniedziałek, 10 grudnia 2012

Ile, za ile, jaki, jakie, który, kiedy ? Czyli odpowiedzi na wasze najczęstsze pytania w mailach i komentarzach.

Ile tygodniowo ćwiczyć, żeby zobaczyć efekty?
Jakie jeść warzywa i owoce żeby schudnąć?
Ile kalorii spalę ćwicząc turbo, skalpel, killera, trening z gwiazdami Ewy Chodakowskiej?
Za ile zobaczę efekty ćwicząc 2 razy w tygodniu po 2 godziny, po 10 godzin po 100 godzin?
Który trening jest lepszy?
Jaki trening jest dla mnie odpowiedni mam X lat, ważę X kilogramów ?

Zanim odpowiem na te pytania napiszę krótkie oświadczenie.
Temat treningów, diet, odżywiania, suplementacji, odpoczynku, ilości powtórzeń, używania przyrządów, "lepszości" jednych treningów nad drugimi, wyboru ubioru, butów, DVD, trenerów
to temat rzeka i wieczna kłótnia wszystkich!
Jogin będzie się kłócić z biegaczem, baletnica z koszykarzem, kulturysta z osobą ćwiczącą gimnastykę artystyczną itd.
Witarian będzie się kłócić z mięsożercą.
Kark pijący odżywkę za odżywką, mający specjalny pojemniczek z odmierzoną porcją 10 tabsów na spalanie, na pakowanie, na wypacanie, na nawadnianie,  na wypróżnianie, na energię, na cerę itd. wejdzie w dyskusję z osobą, która suplementacji nie używa albo uznaje tylko naturalną.
Kochający Jillian M. będą kontra Shaun T  itd.
Wszyscy będę próbować udowodnić swoją rację!
Wszyscy będę mówić, że to własnie ich sposoby są najlepsze!
Łatwo w tych mądrościach się pogubić i zaplatać.

Czy w tych kłótniach ma ktoś rację?

Zaraz sobie na to odpowiemy.
Te odpowiedzi są MOIMI WARTOŚCIAMI JAKIMI JA MARY
KIERUJĘ SIĘ W UPRAWIANIU SPORTÓW ORAZ ODŻYWIANIU.
Podkreślam, to moje stanowisko nie TWOJE, możesz się z nim zgodzić bądź nie, NIKOGO NIE ZMUSZAM DO ROBIENIA TEGO CO JA. Z drugiej strony tępię wszelkiego typu głupotę: głodówki, tabletki przeczyszczające, cuda proszkowych koktajlów, sterydy, ćwiczenie po 5 godzin dziennie, nienawidzenie jakiegoś programu dvd i szerzenie tej nienawiści w internecie, na forach albo w komentarzach anonimowych to dla mnie definicja głupoty. Dlaczego? to też wyjaśnię!

Odpowiedzi na pytania!
Ile tygodniowo ćwiczyć, żeby zobaczyć efekty?
Odpowiem pytaniem na pytanie gdybyś mnie poznała za ile czasu byś mnie lubiła, za ile czasu stałabym się twoją najlepszą koleżanką?
Wiesz do czego zmierzam? Do słów "to zależy"!

źródło

To zależy czy chcesz schudnąć z dużej nadwagi 5kg, wypracować sobie biceps, umieć przebiec 10 km w godzinę....
Jest pewne uogólnienie praktykując coś (bieganie, pilates, trening interwałowy, pływanie) przez 45 minut 3 razy w tygodniu po 1 miesiącu zobaczysz efekty!
powtarzam efekty, EFEKTY, efekty!!! zobaczysz efekty a nie płaski brzuch z 6 pakiem!
na coś takiego trzeba pracować systematycznie przez ponad rok jeżeli miałaś lekką nadwagę, kilka lat jeżeli miałaś nadwagę sporą.
SYSTEMATYCZNOŚĆ W TRENINGACH I ODŻYWIANIU JEST STAŁA, a nie raz na rok przed wakacjami, żeby zmieścić się w sukienkę, żeby znaleźć chłopaka..... pamiętaj tu gra toczy się o Ciebie I TWOJE ZDROWIE. a nie o sukienkę, wakacje czy przypadkowo spotkanego chłopaka !!! 
Idealnie z tym pytaniem łączy się kolejne 
"Jakie jeść warzywa i owoce żeby schudnąć?" czyli odżywianie.

źródło internet

Ćwiczenia i odżywianie to jedność, całość, pełnia są to dwie rzeczy nierozerwalne w byciu zdrowym i fit!
Jakie jeść warzywa i owoce żeby schudnąć?
KAŻE JEDNO jest pokładem witamin i minerałów idealnych dla Ciebie!
Każde jedno warzywo/owoc, które wyrosło z ziemi, albo wisiało na krzaku, drzewie będzie celebrowane przez twój organizm!
Dwie zasady nic w nadmiarze nie jest zdrowe, oraz pamiętaj, że słodkie owoce mają też sporo cukru. Tylko błagam, błagam, błagam bez paniki zjedzenie kg winogron będzie dla Ciebie trylion razy zdrowsze niż tabliczka czekolady.
Jedz warzywa i owoce z większą dawką w jadłospisie warzyw i będzie WSPANIALE.

Ile kalorii spalę ćwicząc turbo, skalpel, killera, trening z gwiazdami Ewy Chodakowskiej, ćwicząc z Shaun T , Jillian M. itd?
Odpowiedź kup sobie "urządzenie pomiarowe"z pasem, który zakłada się pod biust ( przykładowy pulsometr KLIK),  a odkryjesz sama ile spalasz kalorii podczas treningu, ba nawet dowiesz się ile spaliłaś tłuszczu ( pamiętaj powinnaś wprowadzić tam dane takie jak wiek, waga, wzrost tzw minimum, które da już bardziej rzeczywistą wartość niż sucha informacja na dvd, że spalisz do 600 kalorii podczas treningu- patrz na komentarz pierwszy pod postem.)

źródło 

Czemu odpowiadam kup sobie, a nie podaję cyferek, bo każdy z nas jest różny i uwielbia się oszukiwać w treningach. Różny i oszukiwać czuję się zagubiona? o czym Ty piszesz?
Brałam udział w konkursie Shape, gdzie przez 1 mc miałyśmy ćwiczyć z innymi dziewczynami i zobaczyć ile da się schudnąć ćwicząc z grą na xboks. Długo było dla mnie zagadką jakim cudem inne dziewczyny osiągają w 1,5h wynik 1700 spalonych kalorii. Tym bardziej, że mój znajomy pracując na kurierce na rowerze przez 8h tracił 2400 kalorii dziennie, przebieg maratonu (42 km) to strata od 2500 do 3300 kalorii. Dlatego dziwiłam się jakim cudem one takie imponujące wyniki osiągają a ja nie.

Cóż wystarczyło zmienić ustawienia czyli wpisać większy wiek i większą wagę, cyfry szalały w krótkim czasie traciłam setki kalorii co było nieprawdą!!!!!!!!!!!!!
Nie wiem jak wykonujesz ćwiczenia, nie wiem czy w ich trakcie robisz przerwy, nie wiem ile się w nie angażujesz wiec nie jestem w stanie określić ile spalisz kalorii. Pulsometr rozwiąże twoje wątpliwości, a Ty nie będziesz się oszukać  że spaliłaś 400 kalorii ćwicząc niedokładnie ( no bo przecież u Mary było napisane, że po petardzie pali się 700 kalorii) dowiesz się jednoznacznie ile faktycznie TY właśnie Ty spaliłaś kalorii ćwicząc trening.


Za ile zobaczę efekty ćwicząc 2 razy w tygodniu po 2 godziny, po 10 godzin po 100 godzin?
przeczytaj odpowiedź na pytanie 1 i 3 sama wyciągnij wnioski.

Który trening jest lepszy?
Zależy co chcesz osiągnąć
smukłe mięśnie: rozciąganie, balet, taniec, joga.
zgubienie tkanki tuszowej : cardio +ćwiczenia ogólnorozwojowe, genialne są interwały ( jednak bez odpowiedniego odżywiania trudno o efekty) 
wytrzymałość & siła:  długodystansowe biegi, sztuki walki, podnoszenie ciężarów.

Najpierw idź do trenera i dowiedz się o tym jak się poprawnie wykonuje ćwiczenia, potem naucz się ćwiczeń podstawowych a dopiero po tym jak one nie będą sprawiać Ci większych kłopotów przejdź do wersji trudniejszych.

Jaki trening jest dla mnie odpowiedni mam X lat, ważę X kilogramów ?
jeżeli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych, rób to co najbardziej sprawia Ci przyjemność! tylko i wyłącznie ćwicząc coś co lubisz osiągniesz najlepsze efekty. Owszem może okazać się, że są pewne ćwiczenia, do których będziesz musiała się trochę zmuszać moje znienawidzone mountain burpees jednak wiem jakie one mają korzyści i ćwiczę je mimo średniej miłości do nich.

Co według mnie jest definicją głupoty? czyli słów kilka o ćwiczeniach odżywianiu się oraz krytykowaniu  innymi słowy złote rady, które możesz znaleźć na Internecie a które mogę kosztować się zdrowie i które nakręcają spiralę nienawiści.
głodówki organizm myśli, że nastały u Ciebie ciężki czasy i faktycznie wylądowałaś na jakiejś bezludnej wyspie, zamiast chudnąć, będziesz odkładać tkankę tuszową szybciej od osób normalnie odżywiających się i regularnie ćwiczących. 
tabletki przeczyszczające  idealny przepis na odwonienie organizmu..... a ja myślałam, że chcesz być fit i zdrowa 
cuda proszkowych koktajlów białkowych i innych niby koktajlów zastępujących posiłki TU OBSZERNY WPIS CO SĄDZĘ O TEGO TYPU CUDACH! KLIK
sterydy & dopalacze. Ech!  czy ja mam coś jeszcze w tym temacie tłumaczyć????




ćwiczenie po 5 godzin dziennie codziennie
Tu esej trzeba byłoby napisać, najkrótsza odpowiedź nic co jest w nadmiarze nie jest zdrowe odpoczynek tak jak i wysiłek jest kluczowy w byciu fit. Tak zgadza się, sportowcy olimpijscy trenują bardzo dużo jest jednak jedno, ale nad nimi czuwa sztab ludzi : lekarzy, trenerów, dietetyków nawet fizjoterapeutów. Wszystko odbywa się pod ścisłą kontrolą lekarką na podstawie wyników, tak wiem że zdarza się presja i często normy nie są przestrzegane skup się jednak na tym, na co zwracam uwagę a nie szukaj dziury w całym, a ja zwracam uwagę na to żeby się nie przetrenować i nie stracić motywacji do ćwiczeń w kolejne dni, bo łatwo się wypalić. To konsekwencja i systematyczność jest kluczem do sukcesu.

nienawidzenie jakiegoś programu dvd i szerzenie tej nienawiści w internecie, na forach albo w komentarzach anonimowych.
Ćwiczyłaś jakiś program DVD przez jakiś czas i nie zauważyłaś efektów, jesteś na tyle rozgoryczona, że o tym fakcie musisz poinformować cały świat, wiec wchodzisz na fora i blogi i zostawiasz pełne nienawiści wpisy odnośnie trenera, programu. Tego typu wpisy jeżeli nie niosą ze sobą konstruktywnej krytyki a są tylko po to, żeby pojęczeć mówią sporo o Tobie jako o osobie: mało systematycznej szukającej winy swojego niepowadzenia w osobach trzecich.
Moja niezmienna odpowiedź jest taka sama Ty decydujesz z jakimi płytami DVD ćwiczysz, NIKT Cię do tego nie zmusza, jak czegoś nie lubisz wyłącz płytę i wybierz taką, która Ci się podoba. Ćwicząc z niechęcią, ćwiczysz nieefektywnie, marnie na WŁASNE ŻYCZENIE, sama ją włączyłaś, sama z nią ćwiczysz!
ZAPAMIĘTAJ, wydrukuj, zapisz, zrozum  możesz osiągnąć spektakularne wyniki jeżeli z głową zaczniesz jeść zdrowo (z przewagą warzyw ), będzie odpowiednio się nawaniała (nie mówię tu tylko i wyłącznie o wodzie), ćwiczyła (wiedza o tym jak pracują mięśnie jest kluczowa), wysypiała się (organizm musi się zregenerować) i była w tym wszystkim systematyczna. Nie ma innej możliwości odniesiesz sukces!

ZAMIAST LICZYĆ OBSESYJNIE KALORIE ZDROWYCH POSIŁKÓW 
ZAMIAST LICZYĆ OBSESYJNIE SPALONE KALORIE PRZY TRENINGU 
ZACZNIJ LICZYĆ ILE RAZY W TYGODNIU ZJADŁAŚ FAST FOOD
ZACZNIJ LICZYĆ ILE RAZY SIEDZIAŁAŚ NA KANAPIE NIE ĆWICZĄC 
ZACZNIJ DOCENIAĆ SIĘ ZA KAŻDY WYKONANY TRENING 
ZACZNIJ ROZKOSZOWAĆ SIĘ SMACZNYM ZDROWYM JEDZENIEM
ZACZNIJ BYĆ SYSTEMATYCZNA
A STANIESZ SIĘ DZIEWCZYNĄ FIT, KTÓRA JAKO GŁÓWNY CEL W TYM CO ROBI WIDZI ZDROWIE! 

ROZUMIEMY SIĘ?!

Mary

Zapraszam do dyskusji w komentarzach, jak zwykle przypominam o poziomie pozostawiania swoich komentarzy są one twoją wizytówką . 

33 komentarze:

  1. Może będę pierwsza :D
    Co do spalonych kalorii to pulsometr nie będzie też wyznacznikiem. Z jego pomocą możemy określić orientacyjnie jak się "kalorie palą", bo przecież oprócz wieku i pulsu musimy wziąć pod uwagę masę, dotychczasową aktywność fizyczną i wiele innych czynników. Bo ja i moja nadwaga spalimy więcej kalorii wykonując to samo ćwiczenie co Ty i Twoja drobniutka figurka mając ten sam puls. Bo poruszenie mojego nadbagażu wymaga więcej energii.
    Artykuł fajny i pomocny, jednak znajdzie się masa osób, które nie zgodzą się z nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dopisać, że ja zgadzam się całkowicie :)

      Usuń
    2. grrrrrrrrrr moja pomyłka, sorks faktycznie wybrałam ten, gdzie nie podaje się wagi.
      Wracam zrobić edit.
      tak prawda potrzebe urządzenie, gdzie podajesz wage, wiek, wzrost. to już bardziej bedzie pokazywać rzeczywiście spalone kalorie.

      Usuń
    3. Tak, ale i tak wszystko zależy od determinacji ćwiczącego :D
      I nie ma reguły, czy ktoś ćwiczy 10 minut, czy 10 godzin dziennie. Bo utrata wagi to proces złożony, to nie tylko dieta, ćwiczenia i sport ale zmiana postrzegania świata :)
      No i musimy pamiętać, że jednak nie każdy grubas powstaje z obżarstwa. Niekiedy są to problemy zdrowotne...
      U mnie 3 lata trwało zanim doszli o co chodzi. I wygląda na to, że dopiero teraz znalazłam lekarza, który chce mi pomóc i ma jakiś sposób na to. I nie mówi: "przestań jeść to schudniesz", bo wierzy mi, że robię wszystko by dodatkowych kilogramów się pozbyć :)

      Usuń
    4. o determinacji było później w poście. Co do choroby to pisałam o tym tutaj http://www.aktywnezycie.com/2012/02/chcesz-byc-grubasem-czy-szczupa-osoba.html sama też wzięłaś udział w dyskusji. Zdaję sobie sprawę z tego jak choroba może uprzykrzyć cel- idealna sylwetka, wiem ile Ciebie kosztuje wysiłku motywowanie się do działania i podziwiam twoją determinację i kolejne cele jakie sobie wyznaczasz.
      Staram się aby posty miały nowy kontent, aby ich treśc nie powtarzała się z wcześniejszymi wpisami, czesto odsyłam do poprzednich wpisów, jednak unikam tego, żeby zrobiłą się jakas interaktywna gra, z 10 linkami i tymi samymi informacjami co wczesniej.
      dlatego aspekt choroby i motywacji został tu przemilczany, skupiłam się na obsesji cyferek, bo inaczej tego nie da się nazwać, dziewczyny wszędzie je widzą zapominając o tym co ważne czyli swoim zdrowiu i korzyściach z ćwiczeń oraz jedzenia.

      Ewa cieszę się bardzo, że znalazłaś W KOŃCU DOBREGO LEKARZA, to była droga przez męki, jest z twojego miasta, czy gdzieś pojechałaś?

      Usuń
    5. Znalazłam u siebie taką "nową" panią doktor. Widać, że ma jakieś pojęcie i że chce pomóc. Zobaczymy jakie będę tego efekty. Oby spektakularne!!!

      Usuń
  2. Kolejny świetny artykuł. Uwielbiam czytać Twoje posty o takiej tematyce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się! będzie wiecej takich.

      Usuń
  3. chcialabym nawiazac do powtarzajacego sie w kolko, nie tylko u Ciebie, ale i na innych blogach o podobnej tematyce, ciaglego podkreslania, ze chodzi o bycie zdrowym, a nie ladnym. skoro tak, to po co wszystkie 'fitspiracje'? zdjecia chudych, opalonych dziewczyn, o lekko podkreslonej sylwetce, w ladnych ciuszkach, w kolorowych nikach itp, po co hasla typu '... fit girls look good naked'?

    ilu z nas naprawde chodzi o zdrowie, a nie urode? ile jako efekt aktywnosci podaje np wyniki badan ilustrujace spadek poziomu cholesterolu czy odnotowuje spadek tetna spoczynkowego, a ile wstawia zdjecia przed-po i sumuje zgubione centymetry i kilogramy?

    jasne, ze to jest polaczone, ale wydaje mi sie, ze bardzo wiele osob idzie teraz pod tym modnym sztandarem 'jestem fit', a nie dla kazdego rzeczywiscie jest to priorytetem.

    co o tym sadzisz? pisze ten komentarz u Ciebie, bo sama nie prowadze bloga, a od dluzszego czasu sie nad ta kwestia zastanawiam. mam nadzieje, ze nie bedziesz miala nic przeciwko. przepraszam za brak polskich znakow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ja się wetnę w rozmowę :)
      Mnie chodzi o poprawienie wyników. Ćwiczę, by dłużej żyć, ale nie ukrywam tego, że zależy mi również na zgrabnym ciele.
      Bo nie ma się co oszukiwać: co widzisz jak na mnie patrzysz? To, że mam wysoki cholesterol czy to, że do najszczuplejszych nie należę? :)
      A jak z wynikami?
      Przez pół roku regularnych ćwiczeń mój cholesterol całkowity spadł o 50 jednostek!!! Stosunek jego frakcji również się poprawił.

      Usuń
    2. dla nie wysportowana sylwetka jest ładna, jednak to nie jest sam cel, gdzie tak jak zauważyłaś podkreślam, że najważniejsze jest zdrowie.

      szukałam na internecie ale nie mogę znaleźć tego zdjęcia.
      przedstawiało ono otyłą kobietę, bardzo otyłą i było podpisane, może i jesteś piękna, inteligentna, dobra ale nie jesteś zdrowa. Rozumiesz ten przekaz.
      To nie jest dyskryminowanie ani wyśmiewanie się z osób otyłych, to pokazanie problemu, problemem osoby otyłej nie jest inteligencja, atrakcyjność fizyczna czy dobroć jej problemem jest otyłość, która przekłada się na funkcjonowanie organizmu, która wywołuje choroby, która jest ciężarem psychicznym.

      co do atrakcyjności fizycznej odpowiedz sobie sama jak reagujesz na spotykanych ludzi, komu ufasz, kto wydaje Ci się atrakcyjny, mądry. rozwinę tę tematykę u siebie na blogu, bo wiem, że to ostatnie zdanie może sprowokować i być źle zrozumiane, jezeli ktoś tylko je przeczyta i na nim wyrobi sobie zdanie oskarży mnie o hipokryzje i brak tolerancji, uwierz mi tak jak reszta postów, będę rzeczowa, przekaz jasny i zrozumiały, da do myślenia jednak po przeczytaniu emocje jakie bedą Ci towarzyszyć to zrozumienie, może pojawić się mała frustracja jednak będzie ona pozytywna. Na taki post potrzebuję czasu wiec nie wiem czy w grundiu się z nim wyrobię, tematyka jest delikatna, wiec dobór słow będzie tu kluczowy

      Usuń
  4. Uwielbiam Twoje zdrowo-rozsądkowe podejście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mery uwieeeelbiam Cie po raz kolejny :P

    dziękuję za słowa na końcu!!! kopiuję do mojego kalendarza i zamierzam czytać każdego dnia! muszę zmienić coś w głowie.. i mam nadzieję że to pomoze :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. udało się!!!! cieszę sie, że robię małą rewolucję!
      Powodzenia Kasiu

      Usuń
  6. Zgadzam sie z Toba w 100% sama na poczatku obsesyjnie liczylam kalorie i katowalam sie treningami ale w koncu wbilam sobie male co nieco do glowy i cwicze gora 2 h dziennie do tego zdrowa dieta i efekty sa ale mam male zalamki jak np dzisiaj gdzie wlasnie zjadlam laysy ale az tak sie tym nie martwie poniewaz zaraz ide cwiczyc , mam 1 dzien w miesiacu gdzie moge jesc wszystko ale jak kazdy mam swoje slabosci . Od czerwca udalo mi sie zgubic 15 cm w talii i powoli , malymi kroczkami dochodze do celu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ann!!! woo- hoo! 15 cm w tali w dół to niebywały sukces, brawa!
      małymi kroczkami do celu to moja ulubiona droga, choć przyznam, że lubię podczas niej tez sprint :)

      Usuń
  7. Bardzo przydatny wpis, zgadzam się w 100%!
    Mary co polecasz jeść po treningu? zwłaszcza jeżeli jest to trening o późnej porze?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam zjeśc słałatkę z kurczakiem pieczonym (mix sałat, pomidor, i kawałki kurczaka).
      Po treningu jestem zawsze wściekle głodna.

      Usuń
  8. Ja tak tylko się wetnę, żeby sztuki walki faktycznie poprawiały siłę i wytrzymałość, to trzeba "cisnąć" przynajmniej cztery razy w tygodniu. Widzę po ludziach i po sobie. Dodatkowo "wyższe stopnie" praktycznie obowiązkowo, oprócz normalnych treningów, chodzą na siłownię, biegają itp., szczególnie w "mojej" sztuce walki, gdzie trzeba swoje ciało dźwigać na miliard sposobów, a czasami trochę polatać. ;) Poza tym świetny wpis. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jaką Ty sztukę walki uprawiasz?

      Zgadzam trzeba się oprócz głównego sportu uprawiac kolejne, bieganie okej ale jak dojdzie do tego lekki trening siłowy to już jest bajka.

      Usuń
    2. Capoeirę, już ponad dwa lata. W podstawówce coś tam sobie tańczyłam (jakieś pięć lat w ognisku baletowym), a w liceum trochę chodziłam na kółko akrobatyczne. :)

      Usuń
  9. Świetny wpis, bardzo mądre rady. Cieszę się, że piszesz o różnych typach sportu i jesteś bardzo otwarta.

    Więceeej! ;D

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem bardzo otwarta, bo z kazdego sportu można czegoś nowego się nauczyć

      Usuń
  10. To na końcu chyba najlepiej oprawić sobie w ramkę i powiesić w widocznym miejscu. Świetnie to ujęłaś i podsumowałaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam sie ze wszystkim, co napisalas Mary, inspirujesz mnie i motywujesz do dalszych zmian, pisz czesciej, zagladam codziennie hihi, a tak powaznie, to wiem, ze masz zycie poza blogiem i jestem pelna podziwu, ze masz czas i checi pisac do nas, fitduszyczek:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz rację,racjonalne podejście do tematu to jedyna słuszna droga.odchudzałam się całe życie,męczyłam,rzucałam na jedzenie i tak w koło.aż w końcu zaczęłam jeść 4-5 razy dziennie,ćwiczyć i po miesiącu są widoczne efekty!od dwóch tygodni ćwiczę z Ewą i uważam, że jest rewelacyjna,efekty są naprawdę błyskawiczne.mam też silną motywację,za miesiąc muszę wyglądać bosko i wiem,że tak będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaczęłam czytać i byłam przekonana, że na końcu pozostanie mi bić tylko brawo :) Wtrącę jednak dwa ale:
    1. przez chwilę poczułam chęć kupienia sobie super-hiper zegarka, który pokaże mi, ile spaliłam kalorii, ale po chwili spytałam się - po co mi to? Przecież sama wiem, co jem, wiem też, czy ćwiczyłam uczciwie, czy też się migałam od treningu. A kalorie chyba w tym wszystkim są mnie ważne (wg mnie)

    2. nie jestem przekonana do tezy, żeby ćwiczyć to, co się kocha. Albo inaczej: jeśli masz jakiś konkretny cel treningowy, nie można skupiać się tylko na tym, co się lubi, bo przeważnie właśnie to, czego nie lubimy rozwija nas (nie lubimy, bo sobie z tym nie radzimy). Sama kiedyś chodziłam tak do klubu: nie do końca wiedziałam po co (tzn żeby być ładna, ale nic więcej) i chodziłam na zajęcia przyjemne dla mnie. Chodziłam, chodziłam i... niemal nic się nie zmieniało. Dopiero teraz, kiedy wróciłam do ćwiczeń zrozumiałam, że często chodzi o to, by przełamać swoje słabości i lęk przed czymś. Choć oczywiście - każdy ruch jest lepszy od jego braku.

    Poza tym mogę bić brawo za świetny artykuł :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Systematyczność to podstawa

    OdpowiedzUsuń
  15. Można być ładnym i zdrowym

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...