czwartek, 15 listopada 2012

Cały sekret bycia fit w jednym poście! Zapraszam!

Dostaję od Was ostatnimi czasy sporo maili prywatnych, w których, dziękujecie mi za inspiracje, rzetelne teksty (bardzo, ale to bardzo dziękuję i czuję obowiązek na sobie zaufania oraz odpowiedzialności za swoje odpowiedzi). Co najważniejsze zwierzacie mi się ze swoich problemów życiowych oraz z tego, że utknęliście i nie możecie sobie poradzić z utratą kolejnych centymetrów.
Ten post jest dla wszystkich osób, które zaczynają, albo są w połowie drogi, utknęły albo nie mają bladego pojęcia o odchudzaniu; a jedyne co wiedzą to dieta 1000 kalorii i A6W na brzuch (ZAPEWNIAM CIĘ, JEDNO I DRUGIE WYNISZCZY TWÓJ ORGANIZM: pierwsze wiadomo, odkładasz na własne życzenie coraz więcej tkanki tłuszczowej, organizm myśli, że głodujesz! O co chodzi A6W? załatwisz sobie na cacy kręgosłup jeżeli nie wiesz jak poprawnie wykonać te ćwiczenia ).

Dla zniecierpliwionych i szukających drogi na skróty, co zrobić aby być szczupłym i zdrowym? Czemu ona ma 6 pack a ja nie :(

Kochany Mysiu Pysiu oto cała tajemnica skrywana przez wszystkich z takimi idealnymi ciałami jak te! 



Wystarczy:


the end. 
TU NIE MA WRÓŻEK, CZARÓW, SKRÓTÓW
ANI UKRYTYCH CZY STRZEŻONYCH TAJNYCH SEKRETÓW!
Chcesz bardziej szczegółową odpowiedź: dosłownie: musisz spocić swoje 4 litery ćwicząc, jeść czysto i pić wodę oraz świeżo wyciśnięte soki z sokowirówki. Pretensje miej tylko do siebie, że siedzisz na kanapie ze skwaszoną miną.

Jeszcze dłuższa wersja odpowiedzi:
Wpis będzie interaktywny, czeka Cię przy nim sporo notowania oraz pracy, ale jeżeli zależy Ci na wiedzy o tym jak być zdrowym, kipieć energią, mieć ładną cerę, nieschodzący uśmiech z twarzy oraz płaski brzuch, zamiast czytać, będziesz wsiąkać tę wiedzę jak gąbka.

Zaczynamy!
Dobrze znany tekst dla wielu, Ci którzy go nie znają zapraszam do wnikliwej analizy :
WYDRUKOWAĆ! 
CZYTAĆ!
WYRYĆ NA PAMIĘĆ 7 WSPANIAŁYCH ZDROWYCH RAD ODCHUDZANIA WG MARY
               http://www.aktywnezycie.com/2012/04/bedy-modosci-vademecum-zotych-rad-w.html

Co jeść a czego nie jeść?
Najzdrowsze jest wszytko co niezamknięte w opakowaniu czyli: warzywa owoce ja kocham Was, a Wy kochacie mnie <3 nbsp="nbsp">


Cukier to zło, sprawdzaj na opakowaniach ile cukru znajduje się w produkcie  to zobaczysz jak zaczniesz szybko odkładać go z powrotem na półkę sklepową :)

Wszelkiego typu fast foody, słodycze ( tak wiem gorzka czekolada jest zdrowa, ale ją też trzeba jeść z umiarem), izotoniki,  kolorowe napoje, soki w kartonach ( jak można pić ten syf to ja nie wiem?!!!!! bleee rozpuszczony cukier), to wszytko unikać jak ognia.
Czy ja jestem taka święta i jem zawsze 100% czysto? Nie! Każdy ma swoje słabości moimi są chipsy Lay's Strong i makaroniki czekoladowe ( te drugie przestane jeść za neicałe 3 tyg. z przymusu, bo w Warszawie nie ma Buczka).

Co pić i ile pić. Czy 2l H2O są okej?
Sporo płynów dostaje się do twojego organizmu przez jedzenie warzyw i owoców.
Pij wodę! Zapytasz mineralną czy źródlaną? Odpowiedz: zajdziesz tu KLIK.
Ile mam pić 2litry, 4 butelki, 10 szklanek podziwiam za wytrwałość w odmierzaniu wszystkiego :))))
Żeby sprawdzić czy jesteś prawidłowo nawodniona wystarczy, że będziesz kontrolować kolor swojego moczu: jasny/ prawie przeźroczysty oznacza, że jesteś idealnie nawodniona; ciemny krzyczy do Ciebie daj mi człowieku szklankę wody.
Chcesz przeczytać mój bulwers odnośnie ile pić wody KLIKNIJ TUTAJ.
Osobiście jeszcze lubię pić zielona herbatę, choć pewnie to co w PL jest do kupienia mało z zieloną herbatą ma wspólnego, no ale cóż.

Ćwiczyć w domu czy na siłowni?
Na początek OBOWIĄZKOWO na siłowni pod okiem trenera, zadaj mu tyle pytań aż zaschnie mu w ustach od mówienia i udzielania Ci informacji jaka postawa jest prawidłowa, czego nie ronić, na co zwracać uwagę itd. Tego ja Ci nie powiem, powód, nie mam zamiaru odpowiadać za twoje skrzywienie kręgosłupa, albo naderwane ścięgna.
Oczywiście są ogólne podstawy typu
- przy brzuszkach odcinek lędźwiowy ma być przyklejony do podłoża, a jak nie jest to pod tyłek włóż sobie poduszkę i podciągnij kolana do szyi, potem zacznij opuszczać powoli nogi do dołu do tego momentu, żeby twój kręgosłup cały czas dotykał podłoża.
- przy wykrokach, KOLANO nigdy nie ma prawo wyjść poza stopę z przodu.





Rozciągasz się do uczucia przyjemnego bólu, nie kiwasz się i nie pogłębiasz skłonu, bo w ten sposób możesz sobie porobić konkretną krzywdę, 

Ile ćwiczyć?
Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. U mnie sprawdza sie metoda 4x1. 4 dni ćwiczeń 1 dzień odpoczynku. Nie ćwiczę dłużej niż 1h (40-60 minut) dziennie.

Co ćwiczyć?
Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową?
Aeroby! bieganie, wiosłowanie, pływanie itd



Chcesz wysmuklić mięśnie!
Wszelkiego typu ćwiczenia rozciągające, będą idealne: YOGA, PILATES, STRECHING
Osobiście marzę, żeby przed 35 być tak rozciągnięta. W Warszawie będę chciała zapisać się do szkoły Yogi, zobaczymy na ile da się to pogodzić z pracą. 



Interwały- treningi siłowe aby "przybyczyć" w znaczeniu fit, dziewczynko zapomnij kafarem się nie staniesz; nie masz w sobie tyle testosteronu, ładne mięśnie sobie wyhodujesz, smukłe i silne, tyle:
Właśnie dlatego kocham treningi Ewy Chodakowskiej:
SKALPEL: idealne wysmuklenie, duży nacisk na nogi i brzuch, a ręce do tej pory mi płoną przy ćwiczeniach z obciążeniem;
KILLER: niszczyciel tłuszczu! trening interwałowy, podniesie Ci tętno jak przy aerobach, ale wplecione ćwiczenia fizyczne na tak rozgrzane ciało działają modelująco, zarys mięśni gwarantowany!
PETARDA aka MORDERCA: pot się leje strumieniami, jest tak szybkie tempo, że nawet nie wiesz kiedy 45 minut mija, efekt podobny do Killera.

Taką zbrodnię doskonałą na swoim ciele, gdzie tłuszcz nie ma żadnych szans możesz dokonać ćwicząc u siebie w domu. Nice! Darmocha, tylko Ty i twoje ciało; jeden na jeden. Nie chcę słyszeć o wymówkach!

Ważne! to nie musi być Chodkawska jak u mnie, to może być ShaunT, Jillian Michaels, sapiąca Zuzka, cały darmowy fitnessowy YT. Systematyczność zawsze daje efekty, Ty wybierasz, to Tobie mają sprawić ćwiczenie przyjemność.

Brak jędrności, rozstępy i miseczka B z miseczki C, cellulit czy mnie to czeka po ćwiczeniach?
Niezła próżność, ja o zdrowiu Ty o wyglądzie! Masz rację, przecież robimy to dla wielu powodów numer jeden to zdrowie, ale każdy/a z nas chce mieć przepiękne cialo!
Koniecznie wklepuj, wsmarowuj ujędrniające mleczka i balsamy, a z cellulitem to się pożegnaj, bo akurat on to zniknie z twojego życia bardzo szybko (przynajmniej ta widzialna jego persona na skórze).


Rozstępy mam i ja! Cóż nasze ciało jest elastyczne, ale bez przesady... Jeżeli utracisz wiele wagi to zobaczysz na swoim ciele białe kreski. Czy zadajesz sobie sprawę z tego co one oznaczają?


Z miseczki C do miseczki B, albo z G do D. Taaa jak jeszcze spada z liter D,F,G to chyba takiego płaczu nie ma, No, ale z B do A to dla wielu kobiet dramat. Nie powiem... i mnie to "zasmuciło" wymiana staników nie była radosnym momentem, no ale powtórzę się raz jeszcze zdrowie dla mnie ważniejsze i w sumie przynajmniej nie narzekam przy bieganiu, jeśli wiesz co mam na myśli :P

Umysł!
Myślisz, że on z ćwiczeniami nie ma nić wspólnego? Wręcz przeciwnie, wszytko zaczyna się od wewnętrznych procesów myślowych, narzekasz że nie masz wsparcia ze strony przyjaciół i bliskich a jak  TY siebie SAMĄ traktujesz?
Jaki jest TWÓJ WEWNĘTRZNY DIALOG? 
You can do it or it's too frickin difficult TO DO IT. 
Nie ma większego demotywatora dla nas
 niż my sami !


Pamiętaj tu nie chodzi o mnie, ja już całkiem sprawnie poukładałam sobie życie.
W tym poście najważniejszy jesteś Ty, TY, TY!!! 
Chodzi o Ciebie,
o TWOJE CIAŁO,
TWÓJ SPOKÓJ,
TWÓJ UMYSŁ,
TWOJE ZDROWIE,
TWOJE ŻYCIE!!!


TY KTÓRY TO CZYTASZ, TY KTÓRA TO CZYTASZ JESTEŚ NAJWAŻNIEJSZA!
Jak TY siebie traktujesz? 
Jak TY szanujesz swoje ciało? Czym TY je karmisz?


Jak TY dbasz o swój układ krwionośny?
Jak TY dbasz o swoje mięśnie?


Jak TY dbasz o swoje myśli? Czytasz coś pozytywnego czy siedzisz godzinami na serwisach plotkarskich?
Jak wygląda twój pokój?
Twoje łóżko masz świeżą pościel?
Jaki jest stan twoich ścian, wydajesz 100 zł na spodnie a żal Ci kupić farbę i odświeżyć wygląd pokoju?
Ammmm Mary??? WTF??? Nie chce być niegrzeczna, ale dzidzia skup się na temacie mówimy o odchudzaniu, a Ty mi tu wyjeżdżasz z malowaniem ścian? O co w ogóle come on?

O twój komfort. 

Zadbaj o siebie, zadbaj o to jak wygląda twoje miejsce pracy
(pisze to bałaganiara numer jeden, ale coś w tym jest
przy posprzątanym biurku
pracuje się szybciej to raz,
ale co najważniejsze efektywniej!)

ZWRÓĆ UWAGĘ TU NIE MA OSÓB TRZECICH!! TU KOCHANA/ KOCHANY TY GRASZ PIERWSZE SKRZYPCE, TY WE WŁASNEJ OSOBIE, NIEPOWODZENIA ZATEM SĄ TWOJĄ WINĄ! 
Auć bolało!!! 
Wiem! sama przechodziłam ten etap, kiedy nagle usprawiedliwianie swoich niepowodzeń winą osób trzecich stało się dla mnie kłamstwem - moim własnym kłamstwem, OBRZYDLISTWO! Jest jednak na to rada, bierzesz swoje życie w swoje ręce i swoimi czynami zmieniasz je tak jak chcesz. 
Do dzieła!

Jesteś mamą? Kiedy ostatni raz zrobiłaś sobie DOMOWE SPA? Kobieto należy Ci się! Pomaluj sobie dziś paznokcie, nałóż maseczkę i zrelaksuj się przy 3 piosenkach muzyki, którą uwielbiasz!
Jeżeli te pytanie wydały Ci się infantylne, odpowiedz mi na te pytania:
Co czujesz kiedy widzisz ładnie urządzone wnętrze?
Co czujesz kiedy widzisz tak cudnie podaną wodę z kawałkami lodu, limonkami i cytryną?


Piękną figurę kobiety?
Taki idealnie czerwony kolor lakieru?
Piękne buty na wystawie sklepowej?
Co czujesz, gdy widzisz idealną kreskę na oku koleżanki?
Jak się czujesz, gdy słysz jak Polak mówi płynnie po angielsku! Zadaję Ci pytanie!!! Co czujesz?
Twoja odpowiedź: zazdrość!
Naprawdę człowieku wyluzuj! Jaka zazdrość, do cholery, co ty masz z tą zazdrością jego mać?!!!! 
Co się z tymi ludźmi porobiło to ja nie wiem!
Prawdziwa odpowiedź to ZACHWYT!


Kreuj swój dzień tak abyś na koniec dnia czuła zachwyt nad sobą, nad tym jakim wspaniałym człowiekiem jesteś, jak cudownie czuje się twoje ciało!
No to była MOTYWACJA WEDŁUG Mary taka EXTREME! Masz być do granic ekstremalnie zadowolona z siebie! TY. Ty  i jeszcze raz TY DROGA/ DROGI CZYTELNIKU!   


Już końcówka wpisu! 
Do realizacji tego wszystkiego przyda Ci się dodatkowa motywacja i skuteczny plan działania w tych filmach znajdziesz zarówno wiedzę jak i narzędzia!




Ostatnia bolesna prawda, często gęsto po prostu musisz się ZMUSIĆ DO ZROBIENIA CZEGOŚ.
Zmuszaj się inteligentnie zamiast powiedzieć, czas wycisnąć siódme poty przy trudnym treningu powiedz sobie, a teraz pyknę killerka albo pteardę! Brzmi inaczej i łatwiej jest Ci się do tego zabrać, co więcej łatwiej Ci się to robi.
Tu pisałam więcej o tym jak zacząć robić coś co nam się nie podoba w łatwy i szybki sposób. KLIK

RADY MARY gdyby wpadł ktoś na pomysł, żeby Cię skrytykować!
Temat odchudzania to temat rzeka, tu każdy ma dobrą/złą radę, wizję całości. Wsłuchaj się w siebie! Pamiętaj główny cel to ZDROWIE! Jeżeli znasz główny cel, to wierzę, że zrobisz wszytko aby do tego celu się zbliżyć a zbliżysz się racjonalnym jedzeniem, systematyczną pracą, odpoczynkiem i uśmiechem na twarzy.
No, ale co zrobić jeżeli ktoś jest twoim wrogiem?
Moi znajomi mnie pytają, nie boisz się, że przez blog będziesz mieć problemy w pracy, albo ktoś Cię wyśmieje?
Moja odpowiedź jest niezmienna mówiona ze spokojem:

Jeżeli uważasz, że praca nad sobą i motywowanie innych do działania jest czymś złym i miałabym mieć przez to jakiekolwiek problemy to nie chcę mieć z Tobą nic wspólnego !!!

O pewności siebie psiałam TU klik


PAMIĘTAJ!




To może być TWOJA HISTORIA I TWOJA TRANSFORMACJA





DAJ SOBIE CZAS!

NAGRADZAJ SIĘ, ZA KAŻDY DROBNY SUKCES! 

ŚPIJ SŁODKO, BO WTEDY MIĘŚNIE ROSNĄ TO FAKT! NIE WIERZYSZ? SPRAWDŹ! TAKŻE ŚPIJ DOBRZE PO TRENINGU! 

I gdybyś zapomniał/a od czego się to zaczęło? 
to ja ze swojej nieprzymuszonej dobroci przypomnę Ci :)



A więc?

90 komentarzy:

  1. Właśnie tego mi było trzeba... ostatnio dałam sobie "fory", bo przeprowadzka do małego pokoju w akademiku, zaległy egzamin, potem obrona, ale teraz dzięki TOBIE mogę znowu zacząć walczyć o siebie! Mery razem z Ewą tworzycie mega mobilizujący duet... Ewa powtarza "walcz o siebie, dasz radę", a Ty "bierz się do roboty" (oczywiście w wielkim skrócie)! Jesteś niezastąpiona :))
    mam nadzieję, że znajdę w sobie motywację do działania i zdrowego gotowania!
    tak przy okazji może mogłabyś polecić mi jakiś blog/książkę gdzie znajdę szybkie, zdrowe przepisy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję pozdawania wszytkiego!
      Aga, awwwwww dzięki za miłe słowa! I team z Ewą, to kazda krejzolka robi, która motywuje do działania.

      co do przepisów, ja to wrzucam po kolei do garnka co w lodówce mam, albo kroje i szatkuję, żeby surówkę zrobić, z przepisów korzystałam kiedyś dziś tylko moja innwencja twórcza, choć na YT może powrzucam, w nowym roku jak osiądę w Warszawie na dobre małe co nieco jedzone przez Mary.

      Usuń
  2. dodam, że żadne balsamy nie spalą nam tłuszczu z brzucha, tyłka, ud ;)
    wziąć się do roboty i tyle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do roboty! potwierdzam!
      Kremy ujędrniają, nawilżają, napinają,natomiast sylwetkę modelują tylko i wyłącznie ćwiczenia <#

      Usuń
    2. Jak to mówią:
      "kilka tygodni smaruję brzuch ludwikiem, a tłuszcz jak był tak jest :("

      Usuń
    3. padłam hahahhahahahhahhaha nie znałam tego :D

      Usuń
  3. Mary, fantastyczny, dający niezłego kopa post. Czy mogę dać u siebie odnośnik do Twojego posta i kilka słów na temat tego postu? Fantastycznie to napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. awww Dziękuję Kasiu! Jasne, że możesz, będzie mi niezmiernie miło!

      Usuń
    2. Mary, wysłałam Ci maila z podglądem tego, co chciałabym zamieścić na blogu. Jak będziesz miała chwilę spójrz i napisz czy może być :) Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Mary pojechała jak zwykle :)))) super post, genialna motywacja, nawet dla tych, co już ćwiczą, czasem warto sobie przypomnieć...
    Co do jogi: polecam ashtangę, mam wrażenie, że może się Tobie spodobać. Od "zwykłej" różni się tym, że jest bardzo związana z oddechem, o wiele szybsza i intensywniejsza: na pierwsze zajęcia przyszłam w bluzce z długim rękawem, jak zwykle chodziłam, potem już w bluzce bez rękawów ;). Szkół Ashtangi w wawie jest kilka, mogę Ci potem dać namiar na b.fajną :)
    Podoba mi się, że się nie cackasz ;) jednym z powodów mojej zmiany programu treningowego z Ewę na Jillian ( choć nie mogę się doczekać grudniowego shape, co Ewa znów dla nas wymyśliła :)))) było to, żę Jillian nie "prosi" by ćwiczyć dalej, a krzyczy, wrzeszczy etc. Gdy brakuje mi tchu, a ona mówi: wiem, że teraz chcesz umrzeć, ale nie umrzesz, za to będziesz wyglądać znakomicie- to daje mi siłę, by podnieść tyłek/ nogę/ rękę z podłogi.
    Podsumowując: gdybyś została trenerką i miałabym wybrać między Tobą a Ewą, wybrałabym Ciebie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wiem, czy wybrałabyś mnie, ja powaznie porafię się pastwić, nad kimś, kto źle ćwiczy, przy pierwszej i drugiej uwadze jestem milutka, ale jak ktoś dalej robi coś źle to moja cierpliwość sie kończy, szczególnie jak przy okazji szkodzi swojemu kręgosłupowi.
      Co do Ewy, to ja bym chciała, żeby ona nagrała taką płytę jak na warszatach dała nam wycisk, totalnie inna osba, rozdwojenie jaźni. Ona na tych płytach jest miła, bo kiedyś u siebie na FB pisala, kazdy w życiu ma sporo stresów wiec woli łagodnie do ludzi podchodzić, jednak zam dziewczynę, która cwiczy a tych treningach w W-wie i powiedział, że to mortal kombat.
      A shapa grudniowego też się nie mogę doczekać, uwielbiam treningi z wykorzystaniem domowego sprzetu a ona pokaze coś z krzesłami.

      Jak tylko ogarne się z Warszawą to zaraz do Ciebie pisze gdzie sie zanjduje ta szkoła jogi z opisu juz mnie zaciekawiła

      Usuń
    2. domyślam się, że na treningach jest inna: czytałam też na jednym blogu relację dziewczyny z tygodnia metamorfoz z Ewą, to też raczej nie wyglądało słodko ;). Ale na razie mamy tylko płytki...
      Chciałabym zaznaczyć, że nie jestem przeciwniczką Ewy: dzięki niej kopnęłam tyłek i zaczęłam ćwiczyć, uważam, że to co robi dla popularności aktywności w polsce jest niesamowite!!!
      Żeby Ci pokazać o co chodzi: http://www.youtube.com/watch?v=aUgtMaAZzW0 tu guru ashtangi prowadzi trening pierwszej serii (pierwsza jest najłatwiejsza, do drugiej dochodzą nielicznie, do trzeciej to chyba mało kto). To wideo ma prawie 20 lat, nie musisz oglądać całości, ale myślę, że warto sobie poprzewijać i podejrzeć, co Ci ludzi są w stanie zrobić ze swoim ciałem.
      W ashtandze nie używa się pomocy: żadnych klocków, pasków, filozofia jest taka: nie jesteś w stanie dotknąć głową do kolana: nie szkodzi, dotkniesz za miesiąc, pół roku, 5 lat. Najważniejszy jest oddech: nazywam go oddechem dartha vadera, bardzo głośny ;)

      Usuń
    3. co za film na niektóre pozycje mrożą krew w żyłach, wolałabym chyba do poziomu trzeciego być rozciągnięta, potem to już dla mnie zaczynają się pytania czy to aby zdrowe jest, żeby wykręcać aż tak nogi, mniej wiecej muskulatura jest okej ale jak już widzić przerośniętego kafara to logika Ci podpowiada, że to absolutnie ze zdrowim nei ma nic wspólnego.
      Jogę uwielbiam za gibkość, za kontrolę nad ciałem, za wyciszenie za to, że wnosi spokój i uczy niesamowitej cierpliwości!

      Usuń
    4. do poziomu drugiego to dochodzą tylko instruktorzy i to po latach pracy: to nie tak łatwo ;). Zrobienie na takim poziomie pierwszej serii wymaga duuuuużo pracy.
      Joga psychicznie daje bardzo dużo, bardzo lubiłam to wyciszenie i miłe zmęczenie po :). Niestety miałam do wyboru: joga lub choć trochę czasu w domu z facetem... ale bardzo chętnie kiedyś wrócę :)
      Oczywiście trzeba znać swoje ograniczenia w jodze: nie naciskać na siłę, przestać jak boli, słuchać dobrego instruktora!!

      Usuń
  5. Zajefajny wpis!!!! Bardzo motywujący!!!! SUPER!!!!
    Niedawno urodziłam synka (3 mies) i pomimo tego, że wstaję 5 razy w nocy, nie śpię w dzień i przeważnie o 19 padam na pysk, wstaję idę na basen, albo na długi szybki marsz i czuję się o niebo lepiej. Powtarzam sobie: Nikt za ciebie tego nie zrobi, jesteś sterem i okrętem i to od ciebie zależy czy w wakacje będziesz pączkiem na plaży czy super mamusią zadowoloną z siebie i ze swojego życia!!!!
    Dzięki za kolejną motywację!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt za ciebie tego nie zrobi, jesteś sterem i okrętem i to od ciebie zależy czy w wakacje będziesz pączkiem na plaży czy super mamusią zadowoloną z siebie i ze swojego życia!!!!
      Smerald lepiej tego ująć nie mogłaś! Piękne i głębokie słowa idealne dla każdej mamy!

      Usuń
  6. Świetny wpis - dzięki za motywację :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dalej wszystkich motywuj!!!

    Świetny tekst!!

    Pozdrawiam,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę! będę motywaować ile wlezie! Chce dla Was jak najlepiej!

      Usuń
  8. Ja niestety też jestem uzależniona od Strongów. Staram się nie kupować, no ale jak kupi mój P. to nie mają nade mną litości. Ale staram się jak mogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mi nie mów giga packa tych pysznośći działa na mnie dekoncetrująco, nie pamietam wtedy o żadnych zdrowych radach :( a jak ktoś sięga po chipsa do MOJEJ PACZKI to zapamietuje mój wzrok do końca życia, hahahha

      Usuń
  9. no ładnie, zgrabnie to wszystko napisałaś;)

    OdpowiedzUsuń
  10. czuję motylki w brzuszku, tak mnie nosi po tym poście!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się! uwolnij motylki w treningu! <3 to poczujesz szał endorfin.

      Usuń
    2. http://www.youtube.com/watch?v=B0CCoK_RoXo
      jeszcze to mnie dziś nakręca obok Twoich postów to mój największy dopalacz

      Usuń
    3. Znam! choć odkryłam całkiem niedawno! Uwielbiam te filmy, krótkie idalny montaż- graficznie bardzo przyjemne się to ogląda a treść zawsze inspirująca

      Usuń
  11. wow;) te historie zdjeciowe są super;) mega motywują;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda, długo nie mogłam znaleźć z dziewczyną, nawet tu się zastanawiałam czy to ta sama osoba, no ale tatuaż się zgadza. Czyli da się!

      Usuń
  12. A ja czytając tego posta po prostu wiem ile pracy kosztowało napisanie go. Nie mogę się ustosunkować do wszystkiego, bo musiałabym wszystkie filmiki również obejrzeć, a w tej chwili nie mogę nie mniej jednak po oczach biją 3 zasady:
    1) jedz zdrowo
    2) ruszaj się
    3) weź odpowiedzialność za siebie.

    I to chyba w tym wszystkim jest najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! dokładnie tak jest! tak można byłoby go podsumować, ale w wiadomościach bylam proszona o dokładne informacje, stą post interaktywny, cała wiedza Wam przekazana zatoczyła dzisiaj pierwsze koło, choć tych kół planuję wiecej.
      Chcę żeby jak najwięcej osób było świadomych fenomenu swojego ciała i umysłu!

      Dziękuję za uznanie wysiłku, który włożyłam!

      Usuń
    2. Jasne, że trzeba było zrobić dłuższy post i wszystko wytłumaczyć :) Od kiedy bloguję to widzę ile czasu wymaga czasem napisanie posta. A może po prostu mi to tyle zajmuje, bo jestem nowicjuszką. W każdym razie takich rzeczy nie da się napisać na szybko. Pewnie Ty też tak masz, że posty piszą się ratami, czasem przez kilka dni bo człowiek chce się przespać z tym co napiał. I chce być pewny czy zostanie dobrze zrozumiany.

      Usuń
    3. Ten pisałam 3 godziny, szukanie zdjęć, myślenia jak szachista, jakie mogą paść pytania w komentarzach, stad tak dużo linków i filmów, bo tu chciałam jedynie ogół, który odsyła do szczegółów, sam test ze złotymi radami czyta się długo. U mnie porces przygotowania jest najdłuższy, z pisaniem nie mam problemu, ciętą ripostę stosuję na co dzień tak jak i mozne argumenty, wolę konkretną rozmowę niż paplaninę 4h jeżeli chodzi o sprawy wazne.

      Post o pieniądzach piszę już od 2 mc, ma ponad 20 A4- hahhahahha bede musiała zrobić serię wpisów. Pozmieniać jezyk ze zbyt ekonomicznego na bardziej codzienny. Zostawiam to sobie na zimę.

      Usuń
    4. Ja się uczę powoli pisac zwięźle i na temat, bo jestem, za bardzo rozlazła, a ludzie nie mają tyle czasu żeby czytać długie posty. Idzie mi opornie, ale cóż. Trzeba się uczyć.

      20 stron A4? Matko jedyna. :P

      Usuń
    5. 20 nie mniej nie wiecej, chociaz pewnie bedzie wiecej- stąd pomysł na serię. Potwierdzam ludzie wolą krótkie teksty, dlatego długaśne u mnie znajdują się rzadko, a jak już są to sporo jest grafiki, żeby czytelnik nie zmęczył sie zbyt szybko tekstem i doczytał do końca. Ostrzeżenie typu tekst długi jest wskazane :)

      Usuń
  13. Maaary :D

    Dziękuję ;P Tego mi dzisiaj było trzeba, jutro ciężki dzień, dzisiaj dużo pracy, a ty tak ładnie mnie zmotywowałaś. :)

    Super :P

    P.S: I dlatego nie boję się twoich postów, bo są zwyczajnie szczere. Wolę kopa w dupę :P niż cackanie się i kolejne owijanie w bawełnę.

    pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alexa szczerość to podstawa, w tv i gazetach sporo naciągania i rośnie mam frustracja społeczna, u mnie nie ma Photoshopa na zdjeciach, nie ma czegoś takiego jak idealność ą i ę. Każdemu może się podwinąć noga, ważne, żeby brnąć dalej!

      Usuń
  14. Dziękuję Mary za wszystkie posty! Skrzydła mi rosną gdy je czytam :)
    P.S. Uwielbiam Twoje podejście, w którym nie ma słowa zazdrość a jest słowo ZACHWYT. Też jej hołduję i nie mogę zrozumieć ludzi którzy "podkładają świnię", są zazdrośni i nieczuli. Pozdrawiam i czekam na więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie mogę zdzierżyć takich ludzi, dlatego n-ty raz się powtórzę chcę nagrać z dedykacją do takich osobników film. Jednak jest strasznie trudny pod wzgledem doboru słow, coś na przykładzie zwolnienia pracownika, to musi być powiedziane dobrze za pierwszym razem, do tekstu mogę wrocić i pozmieniac treść, opublikować za parę dni. A nei chcę mieć w filmie kilanaście cięć, coć pocięte filmy ogląda sie szybciej więc zobaczymy. Film do końca przyszłego tygodnia będzie dostępny na YT. Moje słowo!

      Usuń
  15. Kochana Mary, a powiedz mi, czy jest jakas rada na to, zeby miesnie sie nie "trzesly"? Mam na mysli ten stan, kiedy juz cwiczysz dana partie miesni dobra chwile i partia tych miesni zaczyna sie tak jakby trzasc wlasnie...Cwicze skalpel Ewki i przy cwiczeniach na posladki (podciaganie nog do gory)zanotowalam to u siebie najczesciej. Czego to kwestia? Cos zle robie? Staram sie uwazac na posture (obserwuje cialo w lustrze), nie bardzo wiem, co z tym zrobic:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, ja też bym chciała wiedzieć o co chodzi, często tak mam z brzuchem.

      Usuń
    2. Śmiem twierdzić, iż jest to po prostu zmęczenie mięśni ;)

      Usuń
    3. to myslisz, ze wtedy kontynuowac cwiczenie, czy odpoczac chwile?

      Usuń
    4. Jedź dopóki możesz, jak już nie jesteś w stanie wykonać żadnego powtórzenia to rozluźnij mięśnie na kilka sekund i leć dalej ;)

      Usuń
    5. ok, tak tez robilam, ale po tym poscie Mary troche sie przestraszylam, co by sobie krzywdy nie zrobic. Specjalista nie jestem, boje sie o kontuzje, totez wole zapytac. Dzieki serdeczne za rade:), a tak nawiasem, to myslisz, ze wraz z poprawieniem kondycji to minie?

      Usuń
    6. Jeżeli będziesz cały czas trenować to samo to później nie będzie Ci to sprawiać problemu i mięśnie przestaną się trząść. Należy jednak cały czas podwyższać sobie poprzeczkę, bo tylko wtedy są wspaniałe efekty :)

      Usuń
    7. haha bede sie starac, na razie od trzech tygodni cwicze skalpel 4 razy w tygodniu i troche yogi, wczesniej jezdzilam na rowerze i cwiczylam z pilka szwajcarska, ale Ewka pokazala mi, jaka slaba mam kondycje hahaha, w kazdym razie mam motywacje:)

      Usuń
    8. Tak może być to wynik przemęczenia mięśnia i tak jak Niebiesko-szara mówiła chwila przerwy pomoże.
      Jednak ja mma ten sam problem co Anonim z brzuchem tz od pierwszego normalnego brzucha drży mi cały brzuch, a nawet zawałabym to, że drżymi korpus, zarówno lekarze jak i trenerzy rozłożyli nade mną ręce, stwierdzając pociesznie, że już taka jestem grrrrr. I powiedzieli, że może to być przyczyna dlaczego tak długo nie mogę zrzucić brzucha, reszta mieśni rośnie iedealnie.

      Usuń
    9. heh no to ja nie bede miala miesni tylka w takim razie :D, dzieki dziewczyny:*

      Usuń
    10. Alicja hahahhaha mam nadzieję, że u Ciebei to wynik zmęczenia mięśnia.

      Usuń
  16. Dziękuje za ten wpis, wszystko to sama wiem, aczkolwiek przydalo sie przypomnieniem, w ogole zapisze to sobie gdzies zeby wracac tak czesto jak bedzie trzeba!! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też będę do niego wracać, praktycznie wszytko jest w jednym miejscu. Praktycznie, bo w tym temacie to można napisac kilka książek.

      Usuń
  17. fenomenalny wpis, bardzo motywujacy!
    madre slowa, duzo pracy wkladasz w swoj blog - to da sie wyczuc: masz pasje!
    coraz bardziej cie lubie;)
    cos w tym jest, gdy piszesz, by zmienic swoj pokoj, atmosfere wokol
    staram sie prowadzic bloga o tematyce dekoracyjnej
    mysle, ze uprzejmosc bloggerow w tej sferze jest oczywista, oni otaczaja sie pieknymi przedmiotami, zyja w czystej, czesto bialej przestrzeni, dbaja, by dom wygladal cudnie - czesto przy zerowych kosztach!
    usciski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za docenienie !
      Też mam bloga o aranżacji wnętrz, to kolejna moja pasja, dłuższa od zachwytu nad aktywnym zyciem, bo wspominając wiek liceum. Na razie blog jest uśpiony, jeszcze nie wiem kiedy wrócę do jego prowadzenia.
      Zaraz do Ciebie zaglądnę!
      Mary

      Usuń
    2. koniecznie go aktywuj!!!!!!

      Usuń
  18. droga Mary, za każdym razem dajesz mi porządnego kopa i jest mi głupio przed samą sobą i nie tylko jak już skończę go czytać, jednakże mój słomiany zapał objawia się wciąż zbyt często przy każdej kolejnej próbie. 1 stycznia b.r. zmieniłam nawyki żywieniowe i postawiłam na ruch. schudłam 7 kg i czułam się fantastycznie! jednak potem w moim życiu pojawiło się mnóstwo niepowodzeń i zamiast z nimi walczyć, uciekałam w nic nie robienie, słodycze itp. - brzmi koszmarnie. przez następne miesiące wróciłam do dawnej wagi z niewielką nawiązką. po drodze wplątałam się również w zaburzenia odżywiania, z czym zdarza mi się wciąż walczyć. teraz boję się, że rozregulowałam swój metabolizm, moje ciało zwariowało i drugi raz już tak łatwo się nie posłucha, gdyż przez ostatni miesiąc próbowałam powrócić na 'dobrą drogę' kilka razy, a efektów tyle co nic. bardzo szybko się poddaję, chociaż wiem, że muszę dać sobie czas. czy to możliwe, żeby po tylu nieudanych próbach moje ciało mogło odmówić mi współpracy czy to tylko tania wymówka, którą podpowiada mi jakiś zły głos w mojej głowie?
    dodam jeszcze, że zawsze miałam niską samoocenę, a teraz kompletnie straciłam wiarę w siebie. nie mam nikogo, kto mógłby mi pomóc to zmienić, na chwilę obecną jestem sama, a 'przyjaciele' i rodzina, choć wiedzą, że ich potrzebuję, nie biorą na poważnie mojego problemu, co tym bardziej odbiera mi siły. nie lubię się nad sobą użalać, ale liczę, że trochę bardziej indywidualnie kopniesz mnie w tyłek i powiesz, że mi też może się udać...
    ściskam mocno.
    Asia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy to tylko tania wymówka, którą podpowiada mi jakiś zły głos w mojej głowie? OCZYWIŚCIE, ŻE TO TANIA WYMÓWKA!
      Ta rodzina i znajomi, hmmmm skąd ja to znam.... z autopsji :)
      przeczytaj ten tekst http://www.aktywnezycie.com/2012/04/pewnosc-siebie-idzie-w-parze-z-odwaga.html
      i zrozumiesz, że czyjas działalność przeważnie w naszym swiecie spotyka się z sprzeciwem i o ile zrozumiałabym takie zachowanie, gdyby chodziło o coś niebezpiecznego; tak kompletnie nie rozumiem dlaczego nie otrzymujemy wsparcia, gdy chcemy podnieść jakość naszego życia.
      Asia daj sobie w tym tygodniu luz musisz nabrać "pozytywnej energii i zapału" napisz sobie listę 7 rzeczy takich codziennych, które lubisz robić( spacer, czytanie) i codziennie przez 30-45 a nawet i dłużej rób jedną z nich codziennie! Gwarantuję Ci poczujesz się lepiej, po takim odstresowaniu się powoli zacznij ćwiczyć i jeść bardziej racjonalnie, postaw w czesie zimy na to, że wypracujesz sobie konychę ! I pamietaj jeszcze o czymś ważnym możesz starcić 3kg a 3 tyg póżniej okaże się , że wazysz o 3 kg wiecej to mogą być mięśnie
      http://www.muscleandstrength.com/sites/default/files/images/articles/articles/fat-muscle_0.jpg
      widzisz!!! wieksza objetość tłuszczu waży tyle samo co "malutki" mięsień! wiec bez paniki :))
      Dlatego warto się mierzyć zamiast ważyć.
      Buziaki

      Usuń
  19. Jesteś boskaaaaaaaa:*
    szczera i prawdziwa....pozdrawiam ..i biorę się za siebie...czas wykurzyć z mojej zacnej d... pana lenia;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę się pochwalić moim małym sukcesem. Dziś mój dopiero drugi dzień z Ewą i skalpelem, ale i tak jestem z siebie dumna. Jak narazie nie jestem w stanie wykonać wszyskich ćwiczeń. szczególną trudność sprawiają mi ćwiczenia angażujące nogi. Wczoraj wykonałam, tak szacuję, nie więcej niż 50% ćwiczeń, każdego po trochu, ale nie wszystkie do końca. Ale jak dziś znow nie udało mi się wykonać wszystkich porządnie to zdetermonowana do działania odkopałam na laptopie ćwiczenia z Mel B. i zrobiłam poza skalpelem jeszcze to: http://www.youtube.com/watch?v=GHNmlszz7kg. i szczerze polecam! pot się leje strumieniami :) ale przyjemność z tego jest niemała! jedyne czego nie jestem w stanie wykonać to ćwiczenie na macie, w ktorym robiąc deskę z prostych rąk należy przejść do ugiętych i tak w kółko. mam za słabe ręce, ale z czasem napewno dam radę!

    A więc nowe zasady:
    Think positively
    Exercise daily
    Eat healthy
    Work hard
    Stay strong
    Worry less
    Dance more
    Love often
    Be happy
    and...
    JUST DO IT ! ! !

    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Worry less & JUST DO IT ! ! ! to fundament kazdego sukcesu! Barwa ! gromkie brawa za 2 skalpelki!

      Usuń
  21. może i jest to motywacja extreme, ale z pewnością działa ;) dzięki!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ah Mary, trafiasz w sedno! Podoba mi się określenie "czysto" w stosunku do odżywiania się. I w ogóle widzę, że mamy podobne podejście do żywności.
    Świetne pytania na koniec odnośnie zazdrości - dały mi do myślenia. Aktualnie jestem w momencie planowania swojego powrotu do formy (ciąża kończy się lada dzień) i już nie mogę się doczekać by zabrać się za siebie i znów być dumną ze swojego ciała i samopoczucia. Trzymaj kciuki i za mnie! Pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty ty ty ty relax mama! spokojnie przez tydzien proszę się relaksować i cieszyć minkami, które dzidzia będzie trzaskać co parę sekund. Po takim wysiłku czeka Cię bardzo delikatne traktowanie swojego ciała:
      http://www.aktywnezycie.com/2012/10/bellybandit-czyli-jak-po-ciazy-odzyskac.html
      poczytaj sobie, może się przydać.
      Koniecznie popytaj co jeść gdy karmisz piersią, mogę Ci powiedzieć a ty sobie to potwierdzisz z lekarzem, że jakiekolwiek wzdymające pokarmy na razie są out ( groch, fasola, kapusta = kolka u dziecka i płacz parogodzinny) unikaj jak ogień mleka ( dzieciaki mają w przyszłości wiecej allergi ) i cytrusy sa tez zabronione przez kilka tygodni( bardzo uczulające) jabłka super, marchewka i pietrucha, banany . i wypytaj dokładnie KIEDY wit D i chyba E dodatkowo dziecku się podaje.

      NO i szczere gratulacje zostania mamą!
      samych radosnych chwil zwiazanych ze szkrabem życzę!

      Usuń
  23. To prawda ze tylko ciezka praca mozemy osiagnac sukces , mi przez kilka miesiecy udalo sie zgubic 12 cm z talii oczywiscie licze jeszcze na wiecej poniewaz nie czuje sie ze soba dobrze i mimo problemow zdrowotnych daje rade ale mam takie dni jak na przyklad wczoraj gdzie dopada mnie mala depresja ze cm leca mi za wola a tyle trzeba sie meczyc , lubie aktywnosc fizyczna i daje mi to przyjemnosc ale robie to tylko dla tego zebu czuc sie ze soba lepiej i dobrze wygladac . Ludzie ktorzy maja wymowki typu 'nie chce mi sie , to i tak nic nie da' do niczego nie dojda , trzeba wierzyc w siebie i dac z siebie wszystko aby osiagnac sukces i to nie tylko chodzi o cwiczenia :) Bardzo dobra motywacja , do mnie trafila po moim wczorajszym dniu , dziekuje bardzo :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 12 cm w talii łooooooooo ludzie! ekstra!
      Przyjemnie się czyta twój komentarz i aż radość ściska serce, że ktoś pomimo problemów aktywnie spedza czas. Brawa i owacje na stojąco się za to należą. Ludzie zbyt szybko sie poddają, bo nei widza efektów w ciągu kilku dni ( tak jakby zapomnieli, że na nadwagę pracowali latami- złe nawyki)i tak jak napisałaś "trzeba wierzyc w siebie i dac z siebie wszystko aby osiagnac sukces".
      Pozdrawiam i życze kolejnych sukcesów

      Usuń
  24. o ja cie, ale mnie zmotywowałaś ;D nie planowalam tego dzisiaj ale chyba pocwicze sobie ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. mega motywujący blog i pełen przydatnych informacji tudzież motywacji:) gratuluję!

    znamienne słowa:
    Jeśli o coś zabiegasz idź na całego w przeciwnym razie inaczej nie zaczynaj.
    Możesz stracić dziewczynę, żonę, krewnych, prace, a może nawet rozum.
    Możesz nie jeść przez kila dni, możesz marznąć na ławce w parku.
    Możesz trafić do wiezienia, narazić się na drwiny, szyderstwa izolacje.
    Izolacja to dar, pozostałe elementy testują twoja wytrzymałość.
    Jak bardzo chcesz osiągnąć cel,
    I osiągniesz go, mimo odrzucenia i wszelkich przeciwności.
    I będzie lepiej niż mógłbyś sobie wyobrazić.

    Jeśli o cos zabiegasz idź na całego.
    To uczucie nie ma sobie równych.
    Będziesz obcował z bogami, a noce rozświetlą płomienie.
    Popędzisz życie aż ku doskonałemu śmiechowi.
    Nie można sobie wyobrazić lepszej potyczki. - Charles Bukowski

    z jednym się nie zgodzę, co do wody. jasny kolor moczu świadczy też o tym (w większości przypadków), że piliśmy za szybko i np. woda "przeleciała" przez nas. trzeba pić małymi łyczkami co parę minut (najlepiej). kolejny aforyzm pasujący do osiągania celów (choćby prawidłowego picia wody;) Nie potykają się tylko ci, co pełzają.- Valeriu Butulescu. Jeśli pomyśleć nad tym, to w tych słowach jest duuuuużo prawdy;).

    Serdecznie pozdrawiam z Hiszpanii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Możesz stracić dziewczynę, żonę, krewnych, prace, a może nawet rozum.
      Możesz nie jeść przez kila dni, możesz marznąć na ławce w parku.
      Możesz trafić do wiezienia, narazić się na drwiny, szyderstwa izolacje.
      Izolacja to dar, pozostałe elementy testują twoja wytrzymałość."
      te słowa mnie nie przekonują a już te sa dla mnie definicją obłedu i tłumaczenia jakiegoś fanatyzmu Izolacja to dar, pozostałe elementy testują twoja wytrzymałość.
      Dla mnie aż tak mocne słowa mogą doprowadzić do patologii przypominam o 11 września w imię religii tysiące osób zostało pozbawionych życia..

      Znaczy osiągnięcie wymaga poświecenia, ale jestem osobą, która nie chce przy realizacji celu krzywdzić innych ani ich wykorzystywać, jestem za tym aby osoby, które tylko i wyłacznie Cię dołują przy tym co robisz, badź zniechęcają odciąć od procesu ( przestać z nimi rozmawiać na ten temat, dac im wyraźnie do zrozumienia, że nic oprócz spowolneinia nie wnoszą).

      Natomiast myśl: nie potykają się tylko ci, co pełzają bardzo dobre, bardzo dobre w swojej porstocie!

      co do wody to odsyłam tutaj http://www.doctoroz.com/blog/leigh-vinocur-md-facep/how-much-water-do-you-really-need

      pozdorowionka

      Usuń
    2. dr oz to żaden autorytet, to raczej doktor od spraw marketingowych...

      oj oj oj to żeś pojechała, WTC to ważki temat, proszę nie porównuj tego do aforyzmu nt życia, tam wiele ludzi zginęło przez niemądrych ludzi, aforyzmy służą 'życiu' i napisane są w większości przez Mądrych Tego Świata

      bukowski miał ciężkie życie, w jego słowa trzeba się wsłuchać, zastanowić, miał facet rację i to żaden fanatyzm....:)

      Mary jesteś wielkim radykałem, odnoszę wrażenie...:)

      pzdr

      Usuń
    3. jestem radykałem, bo drażni mnie bycie takim cieplutkim ni to coś tam ni to coś tam, tak jak prawo, niby jest ale milion interpretacji.
      wolę konkret, wole rozum i jasny przekaz, u siebie mało zostawiam do interpretacji, na blogu pokazuję swój tok myślenia taki jakim jest, czemu nie daje zbyt dużo do interpretacji, bo obawiam się, że ktoś zinterpretuje ją nie tak jak trzeba.
      a przywołany przez Ciebie "wiersz"? trąca o brak stabizizacji psychicznej
      Jeśli o coś zabiegasz idź na całego w przeciwnym razie inaczej nie zaczynaj.
      Możesz stracić dziewczynę, żonę, krewnych, prace, a może nawet rozum.
      Możesz nie jeść przez kila dni, możesz marznąć na ławce w parku.
      Możesz trafić do wiezienia, narazić się na drwiny, szyderstwa izolacje.
      Izolacja to dar, pozostałe elementy testują twoja wytrzymałość.
      ja chcę jeśc codziennie i nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej, nawet majac takie a nie inne doświadczenie poszłąbym do pracy na zmywak tylko po to aby podstawowe potrzeby zapewnić.
      a już tekst: Możesz trafić do wiezienia n co to ma być, to wrecz słowne przyzwolenie do tego aby działac wbrew prawu żeby coś osiągnać?

      naprawde słowo to wielka moc, wiec trzeba wiedzieć jak sie nim posługiwać inaczej interpretacje innych mogą być dosłwone, albo potraktowane jako przywolenia. Wolę pokojowe rozwiązania, poztywne inspiracje.

      co do wody tak wypowiedziało się kilku lekarzy |(dokładnie 3 i jeden trener), z którymi rozmawiałam no ale ze to bylo słowo mówione to powołałam się na link, który otrzymałam od czytelniczki. dla mnei medycznie jest to bardzo klarowne, przyznaje racje, ze efekt moze byc podobny do tego jeżeli na raz wypijesz 2 l wody, wiemy jednak, że chyba tylko 1% nawadnia się w ten sposób reszta ludzkości równomiernie mniej lub bardziej dostarcza swojemu organizmowi płyny,

      Usuń
  26. Odpowiedziałam zachwyt, nie zazdrość. Jestem z siebie dumna ;) Idę włączyć killera, bo tak mnie nakręciłaś, że nie wytrzymam :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kimaaaa brawa! jeżeli zachwyt, szczere brawa ucz takiej postawy wszystkich wokół siebie!
      Mam nadzieję, że killerek zaliczony.

      Usuń
  27. staram się zdrowo odżywiać, ale nie zawsze się da, trenuje koszykówkę więc chyba prowadzę w miare zdrowy tryb życia :) aczkolwiek takie umięśnione ciała u kobiet mi się nie podobają :D jednak wolę, jak kobieta jest zgrabnie szczupła a nie aż tak umięśniona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię jak ma delikatnie zarysowane mięśnie, kulturystki nie są w moim typie.

      Usuń
  28. Ale się napracowałaś , powinnaś pisać do jakiegoś magazynu sportowego dla kobiet i w sumie nie tylko dla kobiet :)
    Podziwiam Twoją zawziętość w uświadamianiu ludzi ! Normalnie kocham Cię za to przez internet ;D
    A co do mojej firmy to już prowadzę ją rok ( 20 osób ) Mamuśka ma swoją ja mam swoją i jakoś dajemy radę razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratulacje to już konkretna firma 20 osób, życzę żeby rozwijała się bardzo szybko!


      Monika dziękuję coraz częściej czytam tego typu komentarze, może faktycznie powinnam dostać kolumnę z motywacją w gazecie:)

      Usuń
  29. Świetny post, teraz mam motywację :D
    Killera robiłam już kilka razy, pot się leje,ale potem mam satysfakcję, że w końcu ruszyłam tyłek i wzięłam się za siebie :>

    OdpowiedzUsuń
  30. Mary, mam prośbę, czy nie mogłabyś zmienić czcionki? Każdy wyraz zawierający znaki polskie jest wyświetlany albo podrubiony, albo pochylony. Źle się takie coś czyta. Pozdrawiam! DeDe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DeDe pewnie używasz Opery tylko tam jest ten problem, w najbliższym czasie zmienię czcionkę.

      Usuń
  31. Mary, dzięki Ci wielkie :) dziś miałam obronę pracy mgr, zapytano mnie o coś ni z gruszki ni z pietruszki, o czym kiedyś tam wiedziałam, ale dzięki Twojemu blogowi ostatnio o tym czytałam, zakodowałam i dziś skojarzyłam, mimo ogromnego stresu ;)
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow! co to było za pytanie, cieszę się, że blog pomógł.

      Usuń
  32. jak dobrze, że trafilam na ten blog !! :))
    od razu dodaje do obserwowanych !
    zapraszam do siebie http://a-k-m-z.blogspot.com/ :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny post, wszystko przedstawione jak na talerzu, dzięki za motywację:) Jeśli chodzi o utrzymanie zgrabnej sylwetki, uzyskanie większej jędrności skóry, wyprasowanie cellulitu i rozstępów polecam masaż bańką chińską:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. dzięki za fantastyczną fotkę z rozstępami :) ja niestety nabawiłam się ich tyjąc (+20kg w miesiąc to jednak jest niezły wynik) i ciągle mnie dręczy, że nawet jeśli schudnę to te wstrętne paski tam nadal będą.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...