wtorek, 2 października 2012

Warto kupić magazyn Shape w tym miesiącu!


Ostatnimi czasy zaserwowałam sporo krytyki magazynowi Shape: to, że płyta Killer Chodakowskiej była dostarczona później niż obiecali; to że skasowali mój wpis z fanpage; to że jest u nich reklama na reklamie (ale w porównaniu z amerykańskim Shape to muszę donieść, u nich jest ta reklama bardzo delikatna- spora zmiana jak na to co do tej pory głosiłam, pokażę Wam kiedyś w krótkim filmie różnicę miedzy tymi magazynami, same przyznacie mi rację); to że mają te same zdjęcia i powtarzają artykuły. Sporo tego :))))


Dziś jednak czekając w kolejce w energetyce, miałam ponad godzinę, żeby się wczytać w ich październikowy numer. Szacun! Mary potrafi zganić, ale Mary potrafi też docenić i pochwalić. Dziś dzień samych pochwał. Na dzień dobry trening z Ewą Chodakowską i Anią Muchą. Są pokazane nowe ćwiczenia. Szkoda tylko, że Ania ćwiczy w tych reebok easy tone :((( Czemu szkoda? uwielbiam sprzęt reeboka: piłki fitness, ciężarki, maty,sztangi, stepy, sprzęt do Jukari fit to fly (autentycznie można na tym fly- próbowałam i potwierdzam- z zaznaczeniem trzeba mieć silne ręce) itd, mają super ciuchy i większość modeli butów, ale NIE CZAJĘ, czemu tak na siłę reklamują easy tone. W Stanach było głośno o aferze, że buty to wielka ściema, że ludzie masowo reklamowali je i skarżyli się, że nie ma efektów, o których głośno było w reklamach.  Co do butów, tak napinają się mięśnie, gdy w nich chodzisz, bo musisz utrzymać w nich równowagę przez te poduszki w podbiciu. Jednak przez te poduszki, możesz też cudownie sobie skręcić nóżkę. Tak jak nogi wywijały się dziewczynom ćwiczącym na stepie w tych butach to ja w życiu nie widziałam. One są dla mnie tylko i wyłącznie przeznaczone do balansu ciała przy chodzeniu. KONIEC I KROPKA. Ćwicząc w nich, o bieganiu to aż boję się pisać, licz w przyszłości na kontuzje. To tak jakbyś jechała autem mając 3 koła po wertepach i próbowała utrzymać równowagę auta. Challenge jest i zdecydowanie taka jazda od kierowcy wymaga większego zaangażowania, ale czy to jest bezpieczne, oceń sama.

Okej wracamy do Shape.
Brawa za zdjęcie okładkowe, nareszcie dziewczyna z brzuchem o normalnym kształcie, z normalną twarzą 30-latki. Nie łudźmy się, Photoshop na bank był, ale póki jestem wstanie rozpoznać osobę bez większych problemów i określić  jej wiek z granicą błędu +/- 5 lat, to jest extra, wielki plus dla grafika!


Ech, wzdycham do włosów Muchy: "chcem", "chcem" bardzo "chcem".
Czekają mnie pewnie 2 lata zanim 
zobaczę u siebie taką długość.






Kto jest na tej okładce?


Zdziwiłaś się tak jak ja? Co Krupa???? To Krupa??? Niezła deformacja twarzy :P

---------------------------------

Nareszcie, ktoś napisał wprost czym jest homeopatia, a jest niczym innym jak tabletkami placebo; przy okazji, Shape podkreślił udokumentowane działanie ziół.
Sporo dobrych artykułów "psyche".
Podkreślenie, że kelnerowi należy się napiwek za wkład pracy, a nie czerwony strój (zrozumiesz jak przeczytasz Shape). Za to zdanie Shape dostało u mnie +10 punktów !
Szał, że jest trening Jillian! 



A już totalny szał związany z deep extrime- trening, który łączy taniec z jogą, ćwiczeniami siłowymi oraz plyometrycznymi. Czyli hit prosto z Los Angeles.

I coś co zwaliło mnie z nóg. Podpisuję się pod tym artykułem wszystkim. Rewolucja październikowa- ani jednego dnia nie będziesz się nudzić. Za to należą się oklaski na stojąco. Ten program sama od dziś wprowadzę do walki ze swoją rutyną!
Brawa popieram taką motywację!!! Ania Anioł, Ania Żuk, Wioleta Bednarczyk, Krystyna Romanowska spisały się świetnie jako autorki tekstu.




uwielbiam to zdjęcie granata!

69 komentarzy:

  1. jeśli tylko znajdę to wydanie, kupię. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. łoł Jillian jest świetna w programach TV i bardzo pozytywnie wpływa na ludzi, mówić "pozytywnie" mam na myśli wycisk taki że hoho za to efekt murowany!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jillian to kobieta to wulkan, cięty język i mądrość życiowa! Kocham <3

      Usuń
  3. interpunkcja się kłania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zdania rozpoczynamy z dużej litery i kończymy kropką (dodatkowo emotikona, w przypadku znaku kończącego zdanie, występuje właśnie po tym znaku). :)

      Usuń
    2. Coruja dzięki za wsparcie :)
      Anonimku, prawda sprzeczać się nie będę, pracuję nad tym.
      Pamiętaj jednak jak komuś zwracasz uwagę, podaj roziwąznie. Mogłaś mi napisac książkę o interpunkcji, odesłać do artykułu. Łatwo jest powiedzieć bleeh, trudniej doradzić. Twój post nic nie zmienia, nie żadnej wartości merytorycznej jedynie informacyjną.
      Moje całe, życie jest na przekór haterom, których spotykałam:- nauczycielka z angielskiego nienawidziła mnie, zawsze mi powtarzała, że nigdy nie nauczę się angielskiego, obrzydziła mi ten język przez 4 lata bardzo konkretnie, na przekór jej zdałam go na maturze na 5, trzy prace wykonywałam posługując się tylko w tym języku=> szach mat
      wmawiano mi, że nigdy nie będę dobra ze sportu, mam słabo koordynację i tysiące innych rzeczy, dziś biegam 15km, mam bicepsy, których nigdy nie miałam i kondycję najlepszą w życiu. => szach mat
      Zawsze wstydziłam się mówić wiersze na głos, polonista maczała w tym palce, na przekór gram w serialach i to główne role=> szach mat
      Ta sama polonistka dołowała mnie przy wypracowaniach, jęczała nad moją interpunkcją, ortografią, style itd. Fakt jest taki, że pisze bloga, którego dziewczyny uwielbiają czytać, lubią mój cięty język, motywację i wiedzę, którą im przekazuję. Gdybym miała przejmować się jakąś kreseczką, i z tego powodu pisać do szuflady to byłaby to największa moja porażka. To ile już dziewczyn dzięki mnie ruszyło się z kanapy i zaczęło robić coś aktywnego w swoim życiu jest dla mnie bezcenne ! kolejny szach mat.
      Skończę listę swoich sukcesów tu, bo nazwiesz mnie samochwałą (lista nie ma końca). Jedno wiedz i wyciągnij z tego komentarza lekcję, zawsze zwracając komuś uwagę, podaj mu przykładowe rozwiązanie problemu. ZAWSZE. inaczej jesteś marnym haterem.

      Usuń
    3. Anonimku skasowałam twoją odpowiedź, bo jeżeli chcesz poniżać moją osobę, zrób to przez kontakt, napisz do mnie prywatną wiadomość. Jeżeli chcesz mnie poniżyć na forum, każdy twój wpis będzie kasowany. Każdy jeden.
      Poniżanie i ubliżanie komuś takiemu jak ja publicznie uważam za definicję podłości.
      Za co? Pytam? Za to, że motywuję innych do działania, że to, że dementuje mity o odchudzaniu i promuję ZDROWIE, czy za to, że jakiś przecinek postawiłam nie tam gdzie trzeba, albo go zabrakło? Proszę Cię, zastanów się kogo i za co hate'ujesz?
      Zirytujesz się, że co jej wolno nazwała mnie marnym haterem? tak mi wolno, bo NIENAWIDZĘ, jak ktoś doczepia się do kogoś w błahostkach, zamiast docenić wkład i wartość merytoryczną. Szydzi a nie pomaga. Powiedziałam poproszę link albo tytuł ksiązki.
      Ja hate'uję niesprawiedliwość, wrogość, chamstwo i robię to radykalnie! U mnie jest inspiracja troska o zdrowie, wiec nosi mnie wewnętrznie, że ktoś się czepia tak nieistotnych mankamentów. Mogłaś przekopiować tekst i go poprawić. Nie Ty wolałaś wybrałaś uszczypliwą informacyjną, uwagę nic nie wnoszącą, a potem publiczne ubliżenie mojej osobie. Za to, że napisałam Ci jak takie uwagi nic nie wnoszą i mogą zdołować człowieka. Mnie nic nie powstrzyma przed pisaniem. A już napewno nie taka pierdoła jak ta, którą napisałaś. Jak widziałaś sporo hate'u przerabiałam w życiu. Skończyłam również z udowadnianiem komuś, że potrafię za wszelką cenę. teraz najważniejsze jest to CO JA CHCĘ? A ja chce promować zdrowe życie, zdrowe odżywianie, aktywność. Tyle ode mnie

      Usuń
    4. Nie ma za co, do szału mnie doprowadza takie bezproduktywne czepianie się. Szczególnie, jeśli osoba czepiająca się sama robi błędy. -.-' Zresztą uważam, że z Twoją interpunkcją nie jest tak najgorzej (a kończę filologię polską i trochę w życiu zarobiłam na cudzych błędach ;P).

      Usuń
    5. jak się da na tym zarobić, to w takim razie w ciągu tygodnia będę mistrzem interpunkcji!

      Usuń
  4. ten numer shape'a jest zdecydowanie najlepszy i szczególnie właśnie rewolucja październikowa.

    W ogóle Shape ostatnio poprawił się o 200% jak dla mnie. Jeszcze przed wakacjami nie miałam o czym czytać, a za ćwiczenia nawet się nie zabierałam, bo strach by było się ośmieszać przed samym sobą. Teraz moim problemem jest brak czasu na czytanie ;( :P

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Mary- kusicielka. ;) W moim przypadku chyba skuteczna, bo prawdopodobnie jeszcze dziś skoczę do najbliższego kiosku. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe ma się ten wewnętrzny czar!

      Usuń
    2. Po przejrzeniu jednak nie kupiłam- nie mam porównania z wcześniejszymi numerami, ale szału ogólnie nie ma. Zamiast tego poszłam na dobre cappuccino. ;)

      Usuń
    3. Majka a wczytałaś się w tekst? Hmmm dla mnie ten magazyn egzemplarz jest super.
      ajajaj capuccino kontra parę zestawów ćwiczeń i dobre artykuły psyche, które dają do myślenia. Trochę taka mała sprzeczność. Kazdy jednak dokonuje swoich wyborów, ja powinnam siedzieć cicho, zaserwowałam sobie miesięczny odwyk z chipsami i kurde, mam problem teraz ze słodkim, kiedyś mogłam jeść jedną tabliczkę czekolady przez 1,5mc powaga 1,5 mc. Teraz nie pytaj, w jakim czasie znika :(((((((( Oj kryzys mam od 2 tygodni, od trzech dni jem świadomie i z przerażeniem stwierdzam, że myśl co by tu słodkiego sobie zjeść nachodzi mnie przez większą część dnia.

      Usuń
  6. Chyba mnie przekonałaś, bo też ostatnio Shape był u mnie na minusie, żaden numer nie wydawał mi się ciekawy, a tu proszę, chyba kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie chce mi się wierzyc, że Mucha ma taki brzuch..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisz do niej na fanpage'u fb i poproś o zdjęcie na maila.

      Usuń
  8. To jest krupa??? :O Wygląda jak jakieś straszydło. Photoshop zawiódł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej ten kto na photoshopie pracował zawiódł na całej linii.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. jak będzie trzeba to tez sobie doczepię :)

      Usuń
  10. Każdy podnieca się ćwiczeniami z Chodakowską a jak dla mnie są strasznie nudnie prowadzone , monotonnę i łatwo można się zrazić do ćwiczeń - wolę ćwiczenia z Jillian.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. auć! prosto w serce! boli :(
      Bardzo się podniecam ćwiczeniami Ewy, bo są genialne, dają mi najlepsze rezultaty, poprawiają wydolność organizmu i na dokładkę jestem autorem projektu 100 dni z Ewą Chodakowską.
      Ćwiczenia Jillian tez uwielbiam, chyba tylko jeden raz w życiu jakaś płyta do ćwiczeń mi się nie podobała, ale nie pamiętam jak.

      Usuń
  11. Ale kusisz:) Może się skuszę, choć ostatnio mam bardzo mało czasu, a gazety kupione we wrześniu jeszcze lezą nieprzeczytane i czekają na swoją kolejkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehehe mam podobnie, sporo leży u mnie gazet przeczytanych tylko w 30%.
      Co ja bym dała, żeby doba miała 48h, albo niech ma już te 24, tylko wtedy wolałabym regenerować się po 2h snu.

      Usuń
  12. bardzo lubię Shapa;) Gazetka już od dawna jest w moich rękach;p

    OdpowiedzUsuń
  13. też chcę takie włosy, ale jeszcze mi długo zejdzie;)

    OdpowiedzUsuń
  14. przekonałaś mnie, niech tylko wpadnie w moje ręce :>

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja właśnie ze względu na Muchę nie kupię tego wydania ;p grrr... nie lubię jej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ze tak powiem słaby powód, przewiń 3 pierwsze kartki , reszta gazet jest warta uwagi.

      Usuń
  16. ja kupiłam październikowy Twój Styl i Elle, i w weekend wybieram się na zniżkowe zakupy ;) podobno shopping to też sport ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jaki, można z 6km zrobić maszerując od jednego do drugiego sklepu.

      Usuń
  17. Mar, przekonałaś mnie, lecę do kiosku. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ucięło mi 'y'. oczywiście miało być Mary. :)

      Usuń
    2. nic się nie dzieje. Zdaj relację, który artykuł podobał Ci się najbardziej!

      Usuń
  18. Przeczytałam dopiero połowę i chyba zaraz wezmę się za resztę, bo do artykułu o rewolucji październikowej nie doszłam :P (btw jeśli tam są ciężkie ćwiczenia to się chyba zabiję, bo moje kolana jak padły, tak nie chcą powstać, a ortopeda w moim mieście bywa tylko raz w tygodniu;/). Ale racja, ten numer, w porównaniu do chociażby poprzedniego, gdzie połowa to były bzdety o mamisynkach i innych "co zrobić, gdy mój facet pracuje ze swoją eks", jest bardzo ciekawy.

    Co do homeopatii to ludzie sami nie zastanawiają się nawet, co to jest, dlatego cały czas jest popularna. Sama jeszcze do niedawna się tym nie interesowałam i jak lekarka mi Oscillococcinum zapisała, to po prostu kupiłam i zażywałam. Ale jak na farmakologii prowadzący puścił nam filmik o tym, że homeopatia wychodzi z założenia, że woda ma pamięć, to po wyjściu z sali złapałam się za głowę, co też ludzie nie potrafią wymyślić...

    No i moja Jillian <3
    Pozdrawiam
    Edzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co widziałam kiedyś dokument o tym zjawisku wody +pamięci. Przyznam, że był on interesujący. Chciałabym zrobić doświadczenie z ryżem, i gdyby się ono powiodło, to byłabym w szoku, w ciężkim szoku. Nie piszę o co chodzi, bo doświadczenie zakrawa o szaleństwo, jest irracjonalne, ale znasz mnie. Ja lubię robić na opak i sprawdzać, czy coś jest prawdą, czy totalną bzdurą.

      Usuń
  19. kupiłam :) i myślę, że nawet jeżeli Shape dowaliłby dużo więcej reklam to i tak bym go kupowała...czasem przyda sie zmiana cwiczeń i jakaś propozycja kulinarna :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda, sama lubię sobie jakieś ćwiczenie z poprzednich numerów wziąć i podmienić w treningu Ewy.

      Usuń
  20. Muszę Ci przyznać rację :). Zazwyczaj kupuję Shape z przyzwyczajenia, zawsze to miło oderwać się od obowiązków i obejrzeć kolorowe pisemko. Są też wyjątki, kiedy kupuję dla płyty :D. Ale tak naprawdę zazwyczaj przeglądam, przeczzytam dwie-trzy 'notki' (nie wiem jak nazwać takie kilkuzdaniowe mini artykuły, tak jak zawsze jest taki 'bądź shape' , a tym numerze np. "cukier ogłupia'), 1-2 artykuły, popatrzę na dział shoppingowy, czyli co gdzie kupić ;), czasem sobie wytnę jakieś zdjęcie albo zostawię jakiś zestaw ćwiczeń, ale generalnie rzecz biorąc 80% gazety ląduje w koszu bez żadnego mojego zainteresowania.
    A dzisiaj kupiłam i przeczytałam chyba z połowę, a resztę zostawiam na kolejny dzień, kiedy będę miała trochę wolnego czasu ;). Także naprawdę brawa dla Shape'a , bo to pierwszy numer, w którym rzeczywiście jest co czytać i oglądać ;).

    Aczkolwiek w kwestii artykułu o homeopatii się z Tobą nie zgodzę - podano tam jedynie, że spadła sprzedaż takich leków i tyle, zero argumentów, które by miały kogoś przekonać, że to rzeczywiście świadczy o tym, że 'rodacy idą po rozum do głowy". No ale mnie to nie rusza, każdy niech korzysta z takiego leczenia, na które ma ochotę, o ile nie krzywdzi przy tym innych, czy nie zmusza kogoś do robienia 'po mojemu' ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest napisane "rezygnują ze specyfików, które tylko obiecują, ze lecza- wciąż brak bowiem bezspornych dowodów naukowych na skuteczność homeopatii". Mi o ten fragment chodziło, choć przyznaję brzmi on na łamach Shape trochę jak hipokryzja, bo u nich sporo jest reklam specyfików/ śrdoków które dużo obiecują a mało robią. Pomijając jednak sarkazm. Wrócę do tego co napisalaś, niech każdy leczy się tak jak chcę pamiętając o tym, żeby nie krzywdził innych. O ile te leki nie mają wpływu na poprawę zdrowia, o tyle ich stosowanie jednak dostarcza jakiejś chemii do organizmu, a ja chemii jestem przeciwna. Choć zdarz mi się zjeść te przeklęte chipsy i dorwać paczkę cukierków- buuuuuuu idealnym wyjściem dla mnei byłoby wycofanie tego syfiastego jedzenia z produkcji, nie ma na półce nie ma co kusić.

      Co do tego numeru, to ja się od niego nie mogę odkleić, szczególnie od treningów, które sa pokazane.

      Usuń
    2. Dla mnie to jest takie - brak dowodów na skuteczność, ale też brak dowodów na brak skuteczności :P.
      A skąd takie przekonanie, że nie mają wĻływu na poprawę zdrowia? Bo to mnie właściwie ciekawi ;).
      W kwestii chemii, kurczę, no tak, ale biorąc pod uwagę np. działanie antybiotyku, homronów itd. to wydaje mi się, że to jest nic, szczególnie, że te leki homeopatyczne, o których ja cokolwiek wiem zawsze się bierze w śmiesznych ilościach typu - rozpuścić 5 kropelek w szklance wody i brać łyżeczkę co kilka godzin ...
      Nie do końca rozumiem tą nagonkę, bo nie widzę, żeby się komuś krzywda działa od tych leków, nikt ich nikomu na siłę nie wciska...

      Usuń
    3. no bo tabletka składajaca sie z cukru nie ma wplywu na leczenie. krótki wpis nie nazwałabym nagonką, co do wciskania leków, hmmm oj owszem praktykuje się to masakrycznie, skutecznie, w gazetach reklala za reklamą, ale to jeszcze zdzierżę, nie patrze, przewinę kartkę, jednak w radiu/o, jak co reklamę słysze MAGNEZ! MAGNEZ! forte, potrójna dawka, dawka a la pudzian itd to mi rece opadaja.
      No a jak się zacznie jesień i zima, na przeziębienie vit c, na zatoki to, na katar to, na kaszel to, na osłabienie to, na odporność to, kurde mać. Robi się z Polaków lekomanów, od samego słuchania co 15 minut w kółko tego samego robi mi się źle.
      Nie bede się tu rozpisywać.
      Moje stanowisko jest takie, jak jestem przeziębiona, staram się odpoczywać, spać, pić hektolitry wody z cytryną i modem,nie przegrzewam sie, leże pod kocem a nie pod 10 kołdrami, po co ociążać bardziej organizm. Faktycznie skusze sie na aspiryne i vit c. magicznie dziala na mnie sół boheńska, wymoczenie w niej stóp zawsze stawia mnie na nogi. Nienawidzę mieć kataru, takze kupuję najtańsze krople do nosa. przeważnie po 24h do 3 dni jestem znów zdrowa. nie pogardzę mlekiem z czosnkiem i miodem.
      ostatni raz chorowałam... hmmm 3 lata temu na angine, przed ta anginą tez pewnie z jakies 3-4 lata wczesniej na grype; tak zażyłam wtedy antybiotyki.
      Bardziej niż na lekach ludzie powinnie skupić sie , co zrobić, żeby chorobie zapobiec. Czyli szpilki są fajne, dobrze skrojona kurtka też, ale jak jest -18 na zewnątrz, to wolę swoje eskimosowe buty zimowe, ciepłe getry na nie spodnie, długą puchową kurtkę, szalik co mi ledwo oczy widac jak się nim obwinę, rekawice i tak toczę się po chodnikach w mroźne dni. Dalej w mieszkaniu tempreatura dośc chłodna, nie chce przeskoków z +25 na -18 to szaleństwo dla organizmu. W sklepie ściągam wszytko, w komunikacji miejskiej tez, idiotyzmmem byloby sie zgrzac i wyjsc na mróz. To są podstawowe rzeczy, które jakby kazdy stosował, z dużym przekonaniem stwierdzę, że 50% osób byłoby zdrowsze, unikanie kontaktu, z chorymi itp itd. zdrowa żywność, nie przemęczanie się itd itp.
      Pozdrowionka. bądźmy zdrowe cały rok, kwestie leków wtedy stanie się nie istotna :)

      Usuń
    4. Z tym, że nikt nie wciska to chodziło mi o to, że nikt Ci nie mówi, że masz brać leki homeopatyczne, a innych nie.
      A o nagonce też nie mówię, mając na myśli artykuł, tylko ogół. Tak jak jest wieki szał na wszystko co eko i jak nie jesteś eko i przyznasz się do tego publicznie to po Tobie jadą, tak też na homeopatię jest ostatnio nagonka.
      Absolutnie się z Tobą zgadzam w tej kwestii, że o zdrowie trzeba dbać i niekoniecznie sięgać po leki ;). Domowe sposoby typu czosnek, cebula, gorąca herbata z sokiem malinowym i cytryną, wyspanie się itd. jak najbardziej pochwalam, polecam i radzę stosować na dobry początek ;). Nigdy nie zrozumiem koleżanek, które za każdym razem jak coś je tylko zaboli łykają środki przeciwbólowe,każdy jeden okres - leki przeciwbólowe, ból głowy - leki przeciwbólowe, ból zęba - leki przeciwbólowe, jak dla mnie to jest chore :P.
      Sama wzięłam coś przeciwbólowego 2 może 3 razy w życiu, w ekstremalnej sytuacji, kiedy naprawdę musiałam się nadać do życia natychmiast. Jak cię boli ząb to idź do dentysty, a nie faszeruj się chemią. Uważam, że ciągłe bóle głowy, czy bolesne miesiączki to sygnał, że coś jest nie do końca tak jak być powinno i powinniśmy się temu przyjrzeć, a nie maskować środkami przeciwbólowymi. Przydałoby się zastanowić nad tym jaka jest nasza dieta, ile śpimy, czy nie jesteśmy w ciągłym stresie, nie przemęczamy się, czy nasza aktywność fizyczna jest wystarczająca itd.
      Także absolutnie popieram starania, żeby chorobie zapobiec :).
      Mam 21 lat i nigdy w życiu nie brałam antybiotyku. Zasadniczo do 3 klasy liceum mogłam powiedzieć, że nigdy nie chorowałam poza jakąś różyczką, świnką czy inną ospą, które przechodziłam jako dziecko oraz jednym powikłaniem po szczepieniu, które nie wiem czy mogłabym nawet uznać za chorobę. Po liceum, jak to bywa, niestety przytyłam i od tego czasu raz na jakiś czas mam katar czy ból gardła, ale to i tak zdarzy się może 2 razy w roku (także tu też ostrzeżenie dla innych - jak nie chce się Wam dbać o wagę ze względów estetycznych to polecałabym wziąć pod uwagę względy zdrowotne).
      Kolejna rzecz to moda na biodrówki i krótkie bluzki + cienkie kurtki z pseudoskóry na mrozy. Jak widzę te nerki na wierzchu to mnie coś trafia :P. Moim zdaniem da się i fajnie ubrać nawet w czasie mrozu, no ale właśnie, ważniejsze jest zdrowie i trzeba przede wszystkim stawiać na to, a nie na to, żeby wyglądać jak najszczuplej.
      No i tak by można mówić i mówić :D.

      Usuń
    5. jak mnie cieszy jak ktoś mi zostawia dłuższy koment ode mnie. Myślałam, że tylko ze mnie taka gaduła :)
      Biodrówki i krótkie bluzki to zmora, dla kogoś kto ma 176cm wzrostu, czyt. wieczny problem Mary. Dlatego czesto mimo, że mogę wpakowac się w rozmiar S kupuję M albo L, bo są dłuższe.
      Co do chorowania, to tez głównym winowajcą jest zachowanie ludzkie, zamiast siedziec w domu i się oszczedzić 2 dni, nie chodzą kichają i roznoszą zarazki. Z tego względu uwielbiam swoja lokalizację w krk, wszedzie chodzę na nogach, jak już się wgramolę do tramwaju/autobusu to czuje się jak w wylęgarni choróbsk ktoś kicha, ktoś kaszle, ktoś smarka, ktoś stęka, albo moje ulubione zachowanie kichnie w rękę, potem wymaże całą rurkę, której się trzymał i kolejna osoba, jupi jest nosicielką idealnej koloni bakterii na dłoni. tfuuuuuuuuu. Nie wiem jak ja w W-wie wytrzymam w miejskiej komunikacji, normalnie z maską gazową będe jeździć i w rękawiczkach jednorazowych- buahhahahha :)))
      zaznaczam nie mam jakiś fobii, jednak kichające towarzystwo w autobusach skutecznie odstraszało mnie od jazdy komunikacją miejską.
      cieszę, się, że nareszcie, ktoś (przepraszam za ktosiowanie, ale nie napisałaś imienia) znalazł się kto podziela mój pkt. widzenia mianowicie, SKUPMY SIĘ W ZNACZNYM STOPNIU NA ZAPOBIEGANIU, wtedy nawet jezeli coś się wydarzy, to będa to zmiany łagodne.
      Pozdorwionka

      Usuń
    6. Haha, no widzisz, a ja się staram jak najbardziej skracać te komentarze, chyba mam za dużo do powiedzenia :P.
      Ja coprawda jestem niska, ale i tak mam ten problem z za krótkimi bluzkami przez biust. I absolutnie nie mówię, że mam duży, wręcz przeciwnie, także trochę mnie to dziwi, bo jak ktoś ma czym oddychać to nie wiem gdzie się musi zaopatrywać w t-shirty, żeby to nie były tzw/ crop topy :D.
      Aaa też mam często takie przemyślenia :P. Nie żebym miała fobie a la detektyw Monk, ale jak czasem sobie pomyślę, że na tym siedzeniu w tramwaju pewnie chwilę temu siedział sobie pan żul, a ja za chwilę będę jeść kanapkę dotykając jej rękami ... fuuuj :P.
      O, no proszę, jakoś nie zakodowałam wcześniej, że też mieszkasz w Krakowie :D. Teraz będę Cię wypatrywać na ulicach :D.
      Pewnie, że podzielam, bo jest rozsądny! Od dawien dawna mówi się, że łatwiej zapobiegać niż leczyć ;). Swoją drogą mi się wydaje, że my sobie po prostu w dużej mierze nie zdajemy sprawy z tego co i jak wpływa na nasze zdrowie albo przyzwyczajamy się do tego, że coś nas boli, że ciągle jesteśmy zmęczeni itd. i nie zwracamy już na to uwagi, jak przez miesiąc mamy kłopoty ze spaniem to nagle staje się to normą, z którą jakoś trzeba żyć. Nie wiem czy to jest kwestia niewiedzy, zaślepienia, lenistwa? Nie będziemy nic zmieniać, bo wygodnie jest siedzieć pół nocy wcinając ciastka, następnego dnia niewyspanym iść do pracy, fatalnie się czuć i zjeść fast fooda na obiad, bo szybko, bezproblemowo, zakupów nie trzeba robić, w kolejce stać, za dyszkę się można najeść ... Jakoś nie zwraca się na to uwagi, takie mam wrażenie. A przy okazji promuje się bycie chudym, głodówki, anoreksje itd. To jest choooooreeee! I tak strasznie łatwo się w to zaplątać! Kiedyś moje życie to był sport non stop. Nigdy nie bylam chuda, ale zawsze byłam szczupła i zdrowa. W liceum sobie dałam wmówić, że jestem za gruba i się zaczęło. Coprawda byłam na tyle mądra, żeby nie próbować głodówek, ale jakieś gotowe diety typu dukan, south beach, dieta na zawołanie (taka 8-dniowa) itd. to i owszem. Na żadnej nie wytrzymałam nawet tygodnia, za każdym razem byla załamka i efekt jojo i w ten sposób rzeczywiście stałam się gruba i do dzisiaj muszę z tym walczyć. Całe szczęście, że wreszcie jestem na dobrej drodze, chociaż jeszcze sporo przede mną ;).
      Pozdrawiam!
      I tym razem się podpiszę, Aga ;).

      Usuń
    7. Aga koniecznie podejdź do mnie jak mnie gdzieś znajdziesz!
      Mam bardzo podobne podejście jeżeli chodzi o odchudzanie do Ciebie
      link: http://mjkv-shape.blogspot.com/2012/04/bedy-modosci-vademecum-zotych-rad-w.html
      Ludzie od zawsze wierzyli w instant środki i instant metody, jezeli nie zrozumieją, że aby coś osiągnąć, schudnąć, nauczyć się potrzebny jest czas, cierpliwość i wytrwałość, pozostaną w martwym punkcie coraz bardziej rozgoryczeni życiem i szukający winnych na około, nie widząc problemu u siebie.

      Usuń
    8. Teraz to by mi było głupio, tak tu się chwalę, że wreszcie mi odchudzanie dobrze idzie, a gólym okiem widać, że kilkanaście kilogramów za dużo mam ;). Na dodatek nieśmiała ze mnie bestia :P. Ale kto wie, może jak Cię zobaczę to akurat się przełamię :D.
      Świetny post :). Ja właśnie jestem na etapie wprowadzania powoli takich zmian i bardzo mnie one cieszą, dobrze mi z nimi :). Nie piję już soków, napojów, wreszcie nie jestem uzależniona od coli, to jest ogromny sukces! Szczególnie, że od podstawówki ciągle ją piłam, wstyd się przyznać, no ale taki młody człowiek chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, co tam siedzi. I nie, nie mam rodziców ignorantów, coli w domu nie było, mogłam się napić od święta - w urodziny, na Boże Narodzenie itd. No ale niestety, a to koleżanki w szkole miały dodatkową butelkę, a to dostałam 2zł na kanapkę noo to siup do sklepiku po colę. Gdybym wtedy wiedziała jaki to wpływ będzie miało na mnie w przyszłości, ooj w życiu bym się tego świństwa nie napiła! :) No ale czlowiek się uczy na błędach, tak? Ten etap za mną.
      Fast foody też mnie już nie kręcą, a były czasy, kiedy jadłam ich sporo. Sporadycznie zjem też pizzę albo kebab, ale to nie zdarza się częściej niż raz w miesiącu i uważam, że jest to ok.
      Wciąż walczę ze słabością do słodyzcy, ale już nie jest tak, że obżeram się tonami. Ogólnie odżywiam się coraz lepiej i bardzo mnie to cieszy.
      Aż mi się chciało śmiać, jak czytałam o Twoich napadach na sklep ze słodyczami, bo u mnie było kiedyś to samo :D.
      Też mam alergię na "tabletki odchudzające", straszna bzdura ... w życiu bym się czymś takim nie faszerowała!
      "Ludzie od zawsze wierzyli w instant środki i instant metody, jezeli nie zrozumieją, że aby coś osiągnąć, schudnąć, nauczyć się potrzebny jest czas, cierpliwość i wytrwałość, pozostaną w martwym punkcie coraz bardziej rozgoryczeni życiem i szukający winnych na około, nie widząc problemu u siebie. " po prostu święta prawda! :)

      Usuń
    9. aj co Ty. Pogoń nieśmiałość ze swojego życia! Takie osoby jak Ty powinny panoszyć się na tym świecie, bo dobrze mówią i zmieniałyby go na lepszy!
      Piękne zmiany w odżywianiu, równowaga jest zachowana, został tylko czas, a osiągniesz figurę swoich marzeń. Haterów odsuń w kąt, nikt nie może stać Ci na drodze, do osiągania dobrych celów.
      Buziak Aguś!
      Wytrwaj w tym co sobie zaplanowałaś, ciesz się każdym małym sukcesem!

      Usuń
    10. Dzięki, dzięki, miło czasem usłyszeć coś pozytywnego i motywującego, zamiast 'yy tak, zawsze mówisz, że się odchudzasz" itp. :P
      Niestety wydaje mi się, że dopóki nie pogonię nadmiaru tłuszczu to tym bardziej nie pogonię nieśmiałości ;). Wszystko po kolei! :)
      Taki jest plan! :)

      Usuń
  21. Też kupiłam sobie październikowy numer i również (o dziwo!) byłam zaskoczona wyższym poziomem tej gazety. Widać, że zmiana redaktora wyszła na dobre.

    pozdrawiam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmiana redaktora? nie wiedziałam. w takim razie czekam na kolejny egzemplarz, jestem ciekawa, czy poziom się utrzyma?

      Usuń
  22. Może z 5 razy w życiu kupiłam Shape ale dla mnie to jeden wielki bałagan i dla osoby nie znającej sie na fitnesie i ćwiczeniach jest to nie do ogarnięcia. Mnie brakuje zestawu ćwiczeń po kolei przedstawionych, a tak tu ćwiczenia na brzuch, tu na łokcie a jeszcze 3 strony dalej na plecy i co laik ma z tym zrobić ?
    oprócz tego, że zrobi sobie krzywdę.
    Do tego reklamy. Dla mnie bałagan na kólkach.
    Płyty Ewy mam i o ile pierwsza jest ok to dwie kolejne wg mnie nie nadają się dla osób początkujący i myslę, że można się nabawić sporo kontuzji, boleści. Mam na myśli osoby, które ostatnie 10 lat nic ze sobą nie robiły i wzięły sie od razu za 2 i 3 płytę.
    Ewa -super babeczka ale płyty są prowadzone bez energii, wigoru i stają się nuddnneee. Dziwi mnie jej sposób prowadzenia bez ikry bo na Fb kipi energią - dla mnie może aż nawet za bardzo, jakby paliła coś ;) a na płytach można usnąć z nudów.
    Zdecydowanie bardziej wolę Jillian i Tiffany.
    Pozdrawiam serdecznie :)
    P.A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.A. no to bedzie jeden z bardziej kontrowersyjnych moich wypowiedzi na YT, bo zarzucę brak wytłumaczenia poprawnych postaw na płycie DVD kierowanej do ćwiczenia w domu a nie na siłowni, gdzie ktoś Cię poprawi.
      Osobiście uwielbiam Ewę, jej płyty nie oddają osobowości, a uwierz mi byłam na jej treningach, wcale taka milutka nie jest jak kogoś przyłapie na obijaniu się. ja już kiedyś o tym wypowiedziałam się u innej blogerki co sądzę o porównywaniu jej do Jillian spróbuj odnaleźć mój komentarz jezeli ciekawi Cię co mam do powiedzenia w tej kwestii http://kotwkosmetyczce.blogspot.com/2012/07/jillian-michaels-vs-ewa-chodakowska.html
      Pozdrowionka

      Usuń
    2. No właśnie o ten brak osobowości mi chodzi, na fejsie energia, zakręcenie a na plycie ? nuda, i tylko spać ;)
      Ewa mnie nie motywuje w trakcie jak Jillian czy Tiffany.
      Nie mam do Ewy pretensji o jej sposob bycia ale chcę przedstawić czego mi brakuje i co mi się nie zgadza z tym co czytam na Fb. :)
      Co do efektów, no cóż :D podobno po wypicu napoju sponsora plyty Ewy i założeniu opaski można byc pięknym i szczupłym i dostać dodatkową energię - tak właśnie patrzę na efekty, z dystansem i uśmiechem.Szczególnie w dobie fotoszopa i operacji plastycznych, a pewne osoby podejrzewam o takie ingerencje, które w moich oczach tracą wiarygodność jako trener.
      Ale ja z niedowiarkow i jak nie zobaczę na własne oczy calego procesu to nie wierze:D

      Tak czy śmak, ćwiczmy na zdrowie z kim kto lubi i jak kto lubi :D
      pozdrawiam
      P.A

      Usuń
    3. no ale dla mnie kazdy ma osobowość, Ewa to oaza spokoju. Co do fotoshopowania jej, byłam u niej na warsztatach tak jak pisałam i dotykałam jej brzucha, określenie skała tu bardzo dobrze pasuje.
      Koniecznie zapisz się na jej szkolenia, do Krakowa przyleciała nawet dziewczyna z Austrii!!! a niektóre jechały pociągiem 5h w jedną stronę, była też dziewczyna z Suwałk nie napiszę już ile jechała, bo byłby to wstyd dla kolei Polskiej :D.
      I potwierdzam, ćwiczmy co lubimy i z kim lubimy nic na siłę.

      Usuń
  23. Wysłałam maila bo byłam ciekawa co jest poza wpisem o bieganiu, ale widzę że już dożo ciekawych rzeczy - chciałam by mi ktoś zrobił skan i wrzucił to co mnie w numerze interesuje, ale stwierdzam, że muszę kupić cały :)
    Świetny przegląd - dzięki Mary :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszę, że pomogłam podjać decyzje o kupnie :)

      Usuń
  24. przecież za te easy tone to wracali kase bo nie mają badań na ich zbawienne działanie na pupe także sciema:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to wiem, Ty to wiesz, dlatego tez informuję innych w tym poście. Działanie jest ich minimalne i totalnie nie czaję, czemu nie promują miliard razy lepszy innych modeli swoich butów, sprzętu i ciuchów, tak agresywnie jak te easy tone. no idea, poddałam się, zbyt zagmatwana jest dla mnie ta enigma,

      Usuń
  25. Hej :)
    Moja prenumerata Shape'a skończyła się w zeszłym miesiącu. Stwierdziłam, że póki co nie przedłużę jej, bo rzadko zdarzały się interesujące mnie artykuły, nie wspominając już o ćwiczeniach :/ Doszłam do wniosku, że będę kupować tylko numery w płytkami.
    Dziękuję Ci za ten wpis bo dzięki niemu skusiłam się na październikowy numer i jestem prze-zadowolona! Bardzo ciekawe artykułu, które chętnie przeczytam oraz ćwiczenia, które (pierwszy raz z tego miesięcznika) wykorzystam :)))

    Beata

    P.S.
    kiedy można zobaczyć na tvnie odcinek z Twoim udziałem?:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wlasnie wczoraj dzwonili z kolejna propozycja, ale nie mam czasu, strasznie napięty okres mam w swoim zyciu. Hmmmm teraz to w powtórkach, mnie zobaczysz http://mjkv-shape.blogspot.com/2012/02/tag-nasze-ulubione-seriale-czyli.html szukaj mnie w odcinkach, ale to i tak bardzo mała część zdjęć, ról było już sporo :) jak jestes z krk albo w-wy to spróbuj własnych sił. Genialna zabawa. sprawdź też wpis z 1 maja tego roku. pozdrawiam.

      cieszę się, że numer Shape tez Ci się spodobał. Mi prenumerata kończy się w grudniu i tez nie bede jej przedłużać, jak mnie jakiś numre zainteresuje to kupię.

      Usuń
  26. Ja jestem grafikiem i trochę bawiłam się retuszem zdjęć, tak że moim zboczeniem zawodowym jest przyglądanie się zdjęciom na okładkach, plakatach... I szukanie śladów "narzędzi" :) Ale jaką satysfakcję mam, kiedy komuś pokażę "o, tutaj był spot healing... a tu ktoś przesadził ze stempelkami (takie powielanie obrazu w celu zamaskowania czegoś)" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opowiadaj, co zrobili z okładką?

      Usuń
    2. Moim zdaniem wg chyba zamienili jej i tak już sztuczną twarz! Fuj!

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...