niedziela, 14 października 2012

Sto dni minęło jak jeden dzień, czyli moje wyzwanie z Ewą Chodakowską! Oceń sama efekty treningu!

Gotowe na spowiedź Mary?

Dnia 3 lipca 2012 opublikowałam na YT challenge 100 dni z Ewą Chodakowską:


Ile tak naprawdę ćwiczyłam w tych 100 dniach? 
Te informacje mogą się przydać dziewczynom, które również chciałyby taki challenge podjąć.




Wersja pierwsza (trwała około 3 tygodni):
- ćwiczę 6 dni w tygodniu i 1 dzień odpoczywam
+ rezultat : Byłam wykończona i zmęczona czwartego dnia, piątego ćwiczyłam z efektywnością 50%, a szóstego to była parodia ćwiczeń.

Wersja druga (trwała około 2 tygodni)
- ćwiczę 4 dni, robię dzień przerwy, znów 4 dni, dzień przerwy, znów 4 dni itd
+ rezultat: strzał w dziesiątkę! mam energię każdego dnia, ćwiczenia wykonuję efektywnie!

Wersja trzecia (trwała około 3 tygodni)
1 dzień: ćwiczę killera albo modyfikacja killera
2 dzień: biegam 20 minut  i robię skalpel
3 dzień: ćwiczę killera albo  modyfikacja killera
4 dzień: biegam 20 minut  i robię skalpel
przerwa
1 dzień: ćwiczę killera albo modyfikacja killera
2 dzień: biegam 20 minut  i robię skalpel
3 dzień: ćwiczę killera albo modyfikacja killera
4 dzień: biegam 20 minut  i robię skalpel
itd
Efekt-czuję się wspaniale!

Wersja ostatnia MARY KOCHA BIEGAĆ!!!!!
1 dzień biegam (do 45 minut), 
2 dzień ćwiczę  jedną z 3 płyt, 
3 dzień biegam 20 minut+ skalpel, 
4 dzień ćwiczę petardę
przerwa
powtarzam wszystko od 1 dnia
Najlepsze efekty !!!!!!!!!!!!!!!!!

Dlaczego metoda 4 dni ćwiczeń i jeden dzień odpoczynku sprawdziła się u mnie najlepiej?
Gdy ćwiczyłam 6 dni i dopiero po tych 6 dniach dawałam sobie jeden dzień odpoczynku, czułam się koszmarnie: byłam zmęczona, nieefektywna, w ogóle wkurzona na cały świat, że mam ćwiczyć- NIE DOPUŚCIE DO TAKICH SYTUACJI!!
Nie ćwiczyłam w pierwsze 2-3 dni miesiączki, powód KLIK.

Rezultaty:
Otwórz zdjęcia w nowej zakładce są dużej rozdzielczości więc możesz dokładnie ocenić rezultaty, zwróć uwagę na bok nogi cellulit przed i brak cellulitu po; dolna partia brzuch jest cholernie uparta i trudna do zrzucenia, no cóż pracowałam na nią ponad 10 lat.



A teraz prawda szczera prawda. Pytanie: Mary ile tak naprawdę z tych 100 dni ćwiczyłaś?
odpowiedź: 62 dni.
Eeeeeeeeeeeeeeeeee to mało. Przy schemacie 4 dni i jeden dzień odpoczynku wychodzi, że powinnam ćwiczyć 80 dni. Miałam jednak dni, gdzie nic mi się nie chciało, miałam miesiączkę, miałam lenia, miałam focha, miałam kaca, miałam gorszy dzień, itp. jestem człowiekiem a nie robotem.
Najważniejsze było dla mnie to aby nawet po leniwym dniu ćwiczyć dalej, dalej, dalej, wrócić a nie mazać się i użalać nad sobą. Każdy może ponieść klęskę, zwycięża ten, który się podnosi i brnie dalej w realizacji swoich celów!

Czy warto ćwiczyć z Ewą?
1) NIGDY NIE MIAŁAM ZARYSOWANYCH MIĘŚNI SKOŚNYCH NA BRZUCHU TERAZ MAM!!!
2) MIĘŚNIE BICEPSÓW SĄ OBŁĘDNE!!!!
3) KONDYCJA NIEZIEMSKA
4) ODCZUWAM KAŻDEGO DNIA EKSPLOZJĘ RADOŚCI I ENERGII
5) BRAK WIDOCZNEGO CELLULITU!!! zdjęcia są w wysokiej rozdzielczości, powiększ je sobie a sama się przekonasz jak wyglądało moje udo!! (tak ćwiczenia, masaż, wcieranie specyfików antycellulitowych i staranie się się jeść zdrowo oraz odpowiednie nawadnianie dało skumulowany efekt. Dla tych co czują, że mają zboczenie zawodowe i uważają się za grafików informacja ważna; na zdjęciu "po", gdzie stoję bokiem widać jakieś zamazanie na linii pleców, cóż jestem brunetką i mam meszek na plecach, który macie możliwość zobaczyć na zdjęciu, więc calm down ! W gazetach jest photoshop u mnie ewentualnie skoryguję sobie krostę na czole that's it. Zbyt duży szacunek mam do swoich czytelników i wiem, że zależy wam na rzetelności moich wpisów. )

Co dalej?
Zamierzam nadal pracować nad sadełkiem, które jeszcze jest pod linią pępka. Sądzę, że z czasem mięśnie na brzuchu będą się coraz bardziej widoczne. Ja je czuję pod naciskiem ręki jednak ta resztka sadełka skutecznie go zakrywa!! Z Ewą Chodakowską zamierzam ćwiczyć do końca życia, oczywiście będę modyfikować jej treningi. To normalne, że po pewnym czasie nudzi  Ci się robić się w kółko to samo. Moja rada, podmień ćwiczenia na brzuch na inne, albo modyfikuj deskę, skacz na skakance podczas cardio itd. 

BĄDŹ KREATYWNA A NIE MARUDŹ,
ŻE  CI SIĘ COŚ NUDZI,
BO TO ŻAŁOSNA WYMÓWKA.

Ostatnie uwagi:
- odżywiaj się odpowiednio, 
- pij wodę i świeżo wyciśnięte soki,
- wysypiaj się (BARDZO WAŻNE),
- rób zdjęcia ( padłam dzisiaj przed monitorem jak zobaczyłam brak cellulitu!!!!!!! nawet nie pamiętałam, że miałam go AŻ TAK WIDOCZNEGO! )
- mierz się metrem zamiast ważyć wagą,
- ciesz się i celebruj swoje sukcesy,
- motywuj innych do ćwiczeń,
- jeżeli takie rezultaty są po 62 dniach ćwiczeń (przez większość czasu ćwiczyłam skalpel) to ja się piszę na kolejne dni, bo ładny delikatny kaloryferek na brzuchu to tylko kwestia czasu. Stay tuned!

Ciekawe wyznanie
Około lipca 2013 nagram film, tzn. zdubluję troszeczkę filmu, który mam już na komputerze.
Pamiętacie jak wyznałam Wam, że filmik o masażu antycellulitowym kręciłam 3 krotnie.... Odnalazłam wczoraj jego pierwszą wersję na dysku. Powód, dla którego pierwsza wersja nie została upubliczniona, to to, że mój brzuch się przelewał na nim przy schylaniu. Własnie dlatego kilka tygodni później ocenzurowałam się bluzką, żeby nie był aż tak widoczny i dopiero ta nagrana wersja trafiła do internetu. 


Dziś wykonałam test dla siebie i sprawdziłam jak się sprawy mają przy pochylaniu, widzę poprawę, SPORĄ POPRAWĘ! Jednak nie jest to jeszcze taki rezultat, który powaliłby wszystkich na kolana. Widzimy się w lipcu, będę próbowała skopiować swoje ruchy tak na parę sekund, a WY będziecie jury, który oceni mój brzuch!!!
Jak widzicie, na stu dniach nie kończę swojej przygody z Ewą Chodakowską to raczej początek naszej znajomości!






100 dni było dla mnie rozgrzewką, dołącz do mnie i ćwicz z wielkim uśmiechem na twarzy!

137 komentarzy:

  1. mięśnie na brzuchu super, popracowałabym jeszcze nad mięśniami nóg :) Mary, efekty ćwiczeń są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aww! dziękuję bardzo, kontynuacja oczywiście nastąpi!

      Usuń
    2. a czy zdarzają Ci się jakieś czasem odstępstwa od zdrowego odżywiania? bo ja mam z tym straszny problem .. caly tydzien jest pieknie a w weekendy jak sa spotkania ze znajomymi to coś pęka i łapie się za te przekąski słone, lody itd :( i potem beznadziejne samopoczucie i złość na samą siebie .. :(
      P.S. MASZ PIĘKNE NOGI !!! MEGA ZAZDROSZCZĘ ! I TAKIE GŁADKIE !

      Usuń
  2. Wow!!! Gratulacje! ;) Chyba największą przemianę przeżyły brzuszek i uda... Wyglądasz świetnie... Zazdroszczę siły charakteru i wytrwałości. Mnie też przydałby się taki zestaw ćwiczeń, w celu poprawienia kondycji, ale nigdy nie ma czasu... Zwłaszcza na I roku studiów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie osobiście najwięcej zmian widze na bicepsie, szczególnie jak podnoszę ręce do góry robi się tak linia na ręce, że grrrr mnrau! Brzusiu w końcu nareszcie zaczyna przeżywać swoją transformację!!!!! Już tyyyyyyyyyyyle lat nad nim pracowałam.
      Życzę sukcesów na 1 roku studiów!

      Usuń
    2. Jaki biceps ? Z czego ? :D Z powietrza ?
      Wszystko pięknie ładnie ale boczki Ci zostały, co jest ciekawe bo jesteś szczupła.
      Ja nie widzę wielkiej różnicy bo i przed byłaś chudzielcem a mięśnie bicepsa, tricepsa buduje się z ciężarem a nie z Ewką - szczerze bicepsa nie masz. A jak go napniesz - każdy ma jak napnie.

      Usuń
    3. Zakładam, że ten anonim to gruba, zapuszczona, zaniedbana baba, która z zawiści wciśnie w swój tłusty brzuch kolejną wielką paczkę chrupków.;/

      a co do metamorfozy, dla mnie cudnie :) wielki szacunek i podziw z mojej strony :)

      Usuń
  3. Ech, dziś mój komentarz będzie pierwszy. Zanim przejdę do sedna, przeprosić chcę, że tak mało się odzywam. Wiem, że miło Tobie a ja okazuję szacunek dla Twojej pracy, gdy piszę i komentuję! Brak mi czasu, niestety.I teraz stop - żadnej krytyki, proszę, gdyż - praca jeden,praca dwa, między nimi obiad, po pracy dwa trening (kocham biegać! już mam ten stan...juuupi), później relaksik i spać. Gdy mam do wyboru - trening czy net, wybieram trening. Ale postaram się lepiej wykorzystywać międzyczas. Teraz o Tobie! Od początku zazdrościłam Tobie szczupłej sylwetki. Przyznam, że teraz widać, o czym sama piszesz, że trzeba było nad czymś popracować! Twoje ciało wygląda teraz super! Nie wiem, jak Ewa to robi, ale tek układa treningi, że ciało robi się smukłe, super! Brzuch spadł bardzo, ładnie się wyrzeźbił, nogi ujędrnione, cellulit faktycznie spadł! przy okazji - kolejny raz dziękuję za szkolenie masażowe - stosuję i widać efekty! aha, jeszcze jedno. Pośladki ładnie się podniosły - w tym przypadku przypisuję to bieganiu bo u mnie robi się podobnie! Zbliżam się do końca - dziękuję za mądre słowa, motywację i zapał, którym zarażasz! i - brawo! brawo! brawo!!!!!! Pozdrawiam ciepło i życzę miłego dnia:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu biegasz w taką pluchę!!! Podziwiam, ja zaprzestałam bieganie w ta pogodę, dokuczał mi ból głowy od przewiania organizmu, czapkę miałam chodzi mi raczej o twarz, może jakąś kominiarkę sobie skombinuję. Brawa cieszę się twoimi sukcesami! Cudnie, że jesteś tak zawzięta.
      Aniu zawsze wybieraj treningi i robienie czegoś a dopiero net, ja nad tym sama pracuję, autentycznie czuję uzależnienie od sieci, ale żeby coś zrobić trzeba się od niej odciąć, przykład moje efekty nie pojawiłyby się gdybym siedziała przed komputerem.
      dzięuję za tyle miłych słów, awwww. Czuję się doceniona!!!

      Usuń
    2. Dziękuję za miłe słowa i motywujące wsparcie! Biegać daję radę, póki co, jeszcze bez czapki i rękawiczek (mam przedłużone rękawy od bluzki), ale zainwestowałam w profesjonalną odzież biegową na zimno(taki miałam plan - pół roku biegania i kupuję ciuchy specjalnie do biegaczy; wprawdzie jestem zdania,że dobre buty to podstawa a reszta może być "zwykła", byle nie bawełniana, ale w profesj. jest po prostu wygodniej). Może grzeje mnie rzeczony tłuszcz, który powoli mnie opuszcza. Kup kominiarkę, widziałam w sklepach, że są takie; ja w chłodne dni "pozimowe" mocniej smarowałam buźkę kremem i było ok.
      Wiesz, że dzięki Tobie zaczęłam się zastanawiać - zawsze coś tam ćwiczyłam, ale teraz mam plan i staram się godzić obowiązki i przyjemności z treningami. Ale żeby nie było - nie zawsze mi się udaje. No i jeszcze jedzonko. Zaczęłam się dziś zastanawiać, czy nie założyć bloga dla takich jak ja - z nadwagą, po 30., pracujących, ograniczonych czasowo jeszcze bardziej. Miałam Ciebie zapytać, czy to trudne. Ale to spokojnie, jakby co, pozwolą sobie napisać do Ciebie. Reasumując - jeszcze raz gratulacje wielkie! i dzięki za ogrom cennych informacji!

      Usuń
    3. A, i zapomniałam - super masz figurę a brzusio bardzo apetyczny!

      Usuń
    4. przydałby się taki blog, jak znajdziesz czas to zakładaj.
      cieszę się, na ten tydzień zapowiada się letnia pogoda, co oznacza sporo biegania!

      Usuń
    5. Może to przemyślę. Póki co, brak czasu a jeśli nie będę robić porządnie, po co zaczynać. Szkoda, że nie jestem taka zasadnicza w kwestii dbanie o siebie, dziś byłabym superfit;), cóż, trzeba pracować mocniej i już! Masz rację, pogoda ekstra, wyprzedażowych portali (wiem, nazwy nie mogę podać;)) widziałam takie kominiarki za śmieszną kasę.

      Usuń
    6. podaj, podaj, ten przepis za reklamowanie stron internetowych w komentarzach, gdzie biore 500 dotyczy tylko firm. Bo dostawałam białej gorączki jak dziennie 10 komentarzy usuwałam.
      Od momentu, gdy się pojawił cisza nikt się nie odważył :D

      Usuń
  4. Brawo! Jesteś nieziemska!
    I NA TO CZEKAŁAM! Teraz już wiem, że mogę śmiało brać się za ćwiczenia z Ewą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelina śmiało!! porównanie dzisiaj zdjęć z przed i po, było dla mnie momentem przełomowym, trening działa, bo nie widze rezultatów na zdjeciach INNYCH, a na WŁASNYM CIELE. Wniosek jeden, jak coś działa to trzeba to kontunuować!

      Usuń
  5. gratuluję! trzymaj tak dalej. z tym cellulitem to mnie powaliło ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem szczerze, cellulit pierwszy rzucił mi się w oczy, trochę wstyd było mi pokazywać Wam to pierwsze zdjęcie, no ale jest i rezultat po. Także Natalie ćwiczymy i masujemy i zwalczamy to cholerstwo raz, dwa, trzy

      Usuń
  6. Fantastyczne efekty! Od teraz znowu zaczynam ćwiczyć z Ewą !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już jej NIGDY nie porzucę! Nigdy!

      Usuń
    2. Mam jeszcze pytanie, czy mogłabym "ściągnąć" od Ciebie pomysł z projektem 100 dni do siebie? Oczywiście Cię podlinkuję :)

      Usuń
    3. ależ oczywiście, że możesz! <3

      Usuń
  7. Dzisiejszy post NAPRAWDĘ mnie zaskoczył! Pomyślałam: TO JUŻ DZISIAJ??? i z uśmiechem na twarzy przeczytałam Twoje przemyślenia:))) Jesteś niesamowita, Twoje nogi wyglądają lepiej niż większości osiemnastolatek!!! <3 Tak się cieszę, że udało Ci się osiągnąć swój cel, dodatkowo jesteś gotowa na kolejne! :D Ja również ćwiczę i sprawia mi to ogromną radość! Po raz kolejny dziękuję za to, że jesteś!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie 100 minęła w czwartek. No a za komplement, że moje nogi wyglądają lepiej niż większości osiemnastolatek to normalnie podbiłaś moje serce, ech takie komplementy są obłędne.
      cieszę się, że tak pozytywnie odebrałaś ten post.
      Buźka i życzę osiągania swoich celów!

      Usuń
  8. gratki! ;) walcz dalej, widać, że warto:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję! ;) A tak przy okazji świetne nogi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe miło, że nogi zrobiły furorę w tym wpisie!

      Usuń
  10. To już minęło 100 dni?! Tak szybko?! O kurczę...

    Brawo Mary!, jestem z Ciebie dumna! Dobrze, że nie nadwyrężałaś swojego ciała na siłę, tylko go słuchałaś, bo nie ma nic gorszego, niż przetrenowanie!
    Podziwiam Cię, że nie miałaś problemów z umieszczeniem swoich zdjęć tylko w kostiumie ;)
    Te zdjęcia po to w jakimś studiu fotograficznym miałaś robione? Tak to wygląda...

    Chyba mnie zainspirowałaś do zrobienia czegoś podobnego, tylko z 3 miesięcznym programem Jillian (bo z Ewką prędzej bym umarła, niż ćwiczyła bez przerwy 3 miesiące...)

    Pozdrawiam
    Edzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz to oko. Tak zdjęcia były robione w studio, biegałam w tym stroju przed 10 osobami więc szacun dla mojej odwagi :)) Jednak stwierdziłam, kurcze kazdy paraduje w strojach na plaży, co mi tam chce, żebyście widziały efekty a nie domyślały się, że sa ukryte pod jakimś topem.
      Co do słuchania swojego organizmu, to koniecznie trzeba to robić, dlatego tak często i do znudzenia o tym przypominam. Łatwo się przetrenować i obrzydzić sobie wszytko co się robi, najważniejsze znaleźć sposób i to zaparcie, że po porażce wraca sie do gry z nową energia i z nowym zaangażowaniem.

      Edzia koniecznie daj znać, jakie osiągniesz efekty po Jillian, jestem ich bardzo ciekawa!

      Usuń
    2. apropo! Kupiłam ksiazke Jillian 'Opanuj swoj metabolizm' ale jakos brakuje mi czasu i motywacji zeby ja przeczytac :(

      Usuń
  11. Nonono Mary! :) Muszę Ci powiedzieć i przyznać się, że patrząc na zdjęcia u Ewy, zdjęcia z efektami, zawsze się zachwycałam...ale tylko na moment. Czy aby na pewno te kobiety ćwiczyły tylko to co mogę ćwiczyć ja? Jakoś zawsze udawało mi się zdemotywować, bo tak, bo leń był silniejszy. ;) No, ale Twoje efekty! :o Powiedziałaś nam dokładnie co ćwiczyłaś, wreszcie wierzę, że te płyty dają jakieś efekty! Zachwycam się! Ja wyglądam coś jak Ty wcześniej plus kilka kilogramów. :P Jak Tobie tak zniknął cellulit, tak Ci się wszystko wyszczupliło, że ajajaj, mogę wyglądać 100x lepiej za kilka miesięcy! :)) Gratuluję, kawał dobrej roboty! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, że możesz pamiętaj o powrotach do walki gdy jakiś dzień gorszy Cię najdzie! będę z Tobą i chwal się ile wlezie wynikami!

      Usuń
    2. :)) Na razie jeżdżę na rowerze na zajęcia, więc jestem rozgrzana po powrocie (a obiad pojemnikowy zjedzony przed ostatnimi zajęciami), więc tylko muszę się kopnąć by odpalić Ewę. :))
      Dzięki Mary :* Zobaczysz, że podpępuszkowa fałdka niedługo będzie wspomnieniem. :)

      Usuń
    3. no to kop się ze wszystkich sił, jak widać WARTO!
      no ja myślę!! ba jestem przekonana, że ta podpępuszkowa fałdka w ciągu najbliższych 3 mc pójdzie w zapomnienie!

      Usuń
  12. Cudowna przemiana, gratuluję:):)

    OdpowiedzUsuń
  13. chyba się zmotywuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakie chyba, Ja Mary mówię Ci, że jesteś już w 100% zmotywowana, nawet widzę twoje pierwsze krople potu po pierwszym treningu!

      Usuń
  14. super rezultaty, podejmuję wyzwanie! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej rezultaty nieziemskie :))) brawo, za wytrwałość i motywowanie innych :) a cellulit WOW, gdzie on sobie poszedł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe pierwszy raz za "kimś " nie płacze po pożegnaniu. hahahha:D Nawet szczerze powiedziawszy nie tęsknię!

      Usuń
    2. to ja też się pochwalę, mój publiczny debiut, po 49 dniach z Ewą: CODZIENNIE :D
      https://www.dropbox.com/s/a6sukdqrtyel9cq/2012-10-12%2012.00.56.jpg

      Teraz zaczynam Jillian: wolę na chwilę porzucić Ewę, żeby się nie znudzić i nie zniechęcić :)

      Usuń
    3. u la la mów do mnie fit girl!
      świetne efekty, widzę, że bieliznę kupujemy w tym samym sklepie H&M czy mam rację?

      brawa za zmienię i kombinowanie, ćwiczenia mają dawać radość a nie uczucie robienia czegoś na siłę!

      Usuń
    4. Dół? jak najbardziej :) super wygodne, bawełna, a nie sztuczne materiały (fuj fuj). I cena jest OK :)
      Właśnie z Ewą miałam ten problem: skalpela miałam już dość, turbo 3 razy w tygodniu...
      A Jillian (robię 6pack in 6weeks) a) ma super motywującą osobowość, uśmiecham się często, zwłaszcza jak żartuje z dziewczyn ćwiczących z nią b) mój narzeczony lepiej ją znosi :D mam malutkie mieszkanie więc nie da się uciec ode mnie jak ćwiczę :D a Ewa jest jaka jest i rozumiem, jeśli komuś jej osobowość nie pasuje...
      c) Jillian ma dużo tych programów!! już wybieram, co będzie po 6 weeks :D

      Usuń
    5. tak dół! tylko mięśnie na tyłku mi się pojawiły i nie mieszczę się w 36 :( trza będzie kupić nowy komplet. tak samo jak Ty uwielbiam je za materiał!

      ja z Jullian mialam problem jeden, brak efektów. Uwielbiam tę kobietę,a le kurde nic z moim ciałem się nei dziło, za to humor miałam poprawiony.

      Usuń
    6. Materiał to jedno, dwa to trwałość, ale czasem można się miło zaskoczyć w najbardziej niespodziewanym miejscu. Skarpetki F&F są super - stosunek ceny do jakości wygrywa.
      co do Jillian: dam znać jak efekty za 6 tygodni :). W 6pack jest dużo znanych z turbo i killera ćwiczeń, burpees, które wreszcie chce mi się robić ze skokiem, a nie z przejściem (w turbo skok już był poza granicami moich sił), wypady, spidermen etc. Więc mam nadzieję, że przynajmniej utrzymam co osiągnęłam... jak stwierdzę, że robi gorzej niż jest teraz, to wplotę turbo :)

      Usuń
  16. Hej, przede wszystkim widać ogromną różnicę w wyglądzie skóry... SUPER! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skóra jest przenapięta! i nie ma tej wstrętnej galaretki na brzuchu!

      Usuń
  17. gratuluję ;) a efekt na udach - nieziemski. i już nikt nigdy więcej nie wmówi mi, że sam kosmetyk wystarczy. jak widać sport w połączeniu z odżywianiem i ewentualną pomocą kosmetyków daje najlepsze rezultaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy więcej nikomu nie ufaj, że jakiś specyfik załatwi sprawę. Z cellulitem tak jak w filmie mówiłam fundament na to aby zwalczyć pomarańczową skórkę to zdrowe odzywianie/picie wody i ćwiczenia oraz kosmetyki. Słowo oraz jest kluczowe, choć tez tak jak z filmu wynika zmiany w ciągu jednego miesiąca jak się tak masowałam i wcierałam kremy zaskoczyły mnie kompletnie.

      Cieszę się, że jestem chodzącym przykładem na to, że jak się człowiek czegoś uprze to widac efekty z czasem.

      Usuń
  18. dołaczyłam wlanie dzis jest 12 dzien, wiem, wiem mało, ale nie obijam sie 2 razy w tygodniu chodze na joge, 2 na zumbe i 3 dni cwicze Ewe ;-)
    Efekty sa napewno w psychice :) nie wiem jak moglam sie w ogole nie ruszac przez tyle lat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brawa! wielkie gromkie brawa!
      Pamiętaj też o odpoczynku! bardzo ważny punkt!

      Usuń
    2. joga jako odpoczynek moze byc, czytałam :P

      Usuń
    3. tak może być joga działa na mnie jak masaż

      Usuń
  19. Cudowne efekty! Jestem pod wrazeniem;) Ja niestety poćwiczyłam dwa tygodnie i przestałam... Jestem szczupła, ale chciałabym wzmocnić kondycję, trzeba się zmobilizować kurde;D

    OdpowiedzUsuń
  20. aaa teraz przeczytalam dopiero całosc, ja to robie inaczej bo rozrysowałam sobie tak jak radzilas tabelke i po kazdym treningu zaznaczam 'ptaszkiem' krateczke :D Czyli zamierzam zrobic 100treningow ;-) Cwicze od miesiaca regularnie 3 razy w tygodniu bo na wecej nie mam czasu gdyz pociagaja mnie tez inne aktywnosci :P rowniez zauwazyłam miesnie skone brzucha i strasznie mi sie to podoba!! W moim przypadki waga tez poszła 2 kg w gore, natomiast w talii zgubiłam 6cm!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to na wadze przywitałaś mięśnie! a 6 cm w talii literally you are super girl!
      No ja też mam małe zdrady Ewy na rzecz biegania :) ćwicz co Ci się podoba i wplataj Ewkę ile się da, żadne ćwiczenia nie dały mi takich rezultatów jak jej!

      Usuń
    2. w ogole Ewa jest cudowna! Nawet nie wyobraza sobie ilu osobom pomogla zmienic swoj swiat :D

      Usuń
    3. nareszcie ktoś odbiera Ewę tak jak ja! dokładnie to samo o niej myślę.

      Usuń
  21. Mary cudowne efekty!!! Gratuluję nie tylko efektów, ale determinacji i motywacji. Dodam, też że jeśli ktoś Cię wcześniej nie czytał i nie trafił na zdjęcia z Twoim brzuchem, który ukrywałaś pod bluzkami nie wie chyba jak dużo osiągnęłaś. Dla mnie tamte zdjęcia brzucha w porównaniu do tych teraz dają nawiększy kontrast! Świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow widzę, że przewertowałaś mój blog dokładnie. To prawda, z tamtym zdjęciem efekt jest miażdżący! ale trzeba pamiętać, że ja tam siedziłam, więc ten brzuch też przez pozycję był większy, teraz jest o niebo lepiej, jeszcze walcze z dolnym sadełkiem i oficjalnie mam nadzieję, za kilka miesięcy powiedzieć, że jestem zachwycona sowim ciałem, tylko trochę to poweim z przekąsem, bo już teraz jestem nim zachwycona!

      Usuń
    2. Wiadomo! Wertuję jak mam chwilę czasu :) Już są cudowne efekty. Mam nadzieję, że ja kiedyś będę w stanie powiedzieć, że jestem zachwycona swoją figurą. Póki co...brakuję jakiś 20 kg. Aleee dam radę :)

      Usuń
  22. Gratulacje! wytrwałości w kolejnych dniach z Ewą :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja się tak nie bawię u ciebie nawet te"buły" nie wyglądają aż tak żle jak u mnie, jak się blizej przyjżę to nawet fajnie wyglądają.A tak w ogóle to gratulacje, efekty naprawdę widac, oby tak dalej!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znaczy ja nie mówię, że są jakieś duże po prostu są

      Usuń
  24. Jeszcze raz gratuluję, Mary :D
    Efekty bardzo ładne, a to przecież dopiero początek.

    pozdrawiam ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to taki pierwszy krok, z tymże, nazwałabym to bardziej dosłownie pierwszy obrót maszyny, która jest rozpędzona i się nie zatrzyma!

      Usuń
  25. O kurcze ! : O zaczynam ćwiczyć, koniec z wymówkami ! Trening będzie punktem mojego planu dnia ! Powiedz mi : ile cm zeszło Ci z ud, a ile z brzusia? <3 bo są nieziemskie ! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. specjalnie nie pisałam obwodów, bo nie powalają. Ja na wstępie byłam szczupła więc nie mogę się pochwalić -10 cm w tali, zdjecia i odbicie w lustrze są dla mnie potwierdzeniem skuteczności ćwiczeń i tyle mi wystarczy.
      Jednak jeżeli masz nadwagę sporą, to obwody zlecą w kosmicznym tempie !

      Usuń
  26. Wow! Super efekty, jestem pod ogromnym wrażeniem! Czuję się zmotywowana!

    OdpowiedzUsuń
  27. Łuhuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu mega !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamuś powiedziałabym, że to fajny początek zważywszy, że to upierdliwe sadło pod pępkiem ma się całkiem dobrze- hahahhahaha. Efekt mega przewiduję na luty! no to będą fajerwerki sylwestrowe!

      Usuń
  28. mierzyłaś się przed i po? są efekty w obwodach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. specjalnie nie pisałam obwodów, bo nie powalają.DLatego, że najpierw jes traciłam a na ich miejsce pojawiły się mięsnie, wiec wyrównało się to praktycznie do zera. Ja na wstępie byłam szczupła więc nie mogę się pochwalić -10 cm w tali, zdjecia i odbicie w lustrze są dla mnie potwierdzeniem skuteczności ćwiczeń i tyle mi wystarczy.
      Jednak jeżeli masz nadwagę sporą, to obwody zlecą w kosmicznym tempie !

      Usuń
  29. Super , znakomity rezultat - gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratuluje :) ja swoje 100 dni kończe dokładnie we wtorek i tez mam fajne efekty, ogólnie to przytyłam całe 0,5 kg i pozbyłam się całkowiecie celulitu !!! a miałam dużo większy niż Twój. Mam boskie nogi, tyłek marzeń, śliczne ramiona, tylko brzuch i mój odwieczny problem boczki nie chcą za cholere się ruszyć :( niestety cierpie na brak aparatu i nie mam ani zdjęcia z przed ani zdjęcia z po więc nie pochwale się wizualnie efektami :( Zaczynałam od Mel B, potem dołożyłam skalpel i ćwiczenia Jillian lvl 3 (potrafie się szybko znudzić), teraz ćwicze tylko killera i petarde i przedewszystkim zakochałam się w bieganiu i poprostu nie moge przestać biegać, moim celem i wielkim wyzwaniem jest przebiegać całą zimę, zobaczymy czy mi się uda, najbardziej boje się jakiegoś choróbska złapać :/ ale jestem dobrej myśli :) tak więc ćwiczmy, ćwiczmy i niepoddawajmy się żeby nas ta jesienna chandra nie dopadła! buźka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. mam taki sam system ćwiczeń 4:1 i uważam, że jest najlepszy, choć ostatnio w związku z uczelnią troche szwankuje moja regularność :|

      Usuń
    2. no boczki i dolne partie brzucha to istne przekleństwo!!! grrrr
      Zakochałam się w twoim narcyzmie, coś przepieknego jeżeli kobieta widzi w sobie atrakcyjną osobę! szaleję ze szczęścia, jak się dziewczyna docenia i cieszy ze swoich sukcesów! wooo- hooo !
      system 4:1 jest najlepszy! a bieganie potwierdzam można się od niego uzależnić, choć mi taki nałóg sprawia tylko frajdę!

      Usuń
    3. Dzięki! :D mam jeszcze bardzo dużo pracy przed sobą ale nigdy nie miałam lepszego ciała niż teraz i to sie staram powtarzać sobie każdego dnia, takie myślenie strasznie pomaga, po treningu patrząc w lustro mówie sobie "jesteś super babka, popatrz jak świetnie wyglądasz, a będziesz wyglądać jeszcze lepiej bo zrobiłaś dzisiaj kawał dobrej roboty!" Połowa sukcesu to właściwe myślenie, jak zwyciężysz z własną psychiką to reszta pójdzie już z górki :)

      Usuń
  31. No, no, jestem pod wrażeniem!! Zainspirowałyscie mnie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bardzo, najbardziej z tego, że zaczyna ćwiczyć coraz więcej dziewczyn.

      Usuń
  32. Super, super, super!!!!!! takie osoby jak Ty sa mega mega inspiracja dla osob, ktore maja problemy z akceptacja swojego ciala... Potrafisz slowem pisac dac czlowiekowi taka energie ze ma ochote od razu wziac sie do pracy:) zyzczylabym sobie kazdy czloweik na swiecie mial w swoim otoczeniu tak pozytywna osobe jak Ty !
    Brzuch poprostu mega!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. woo-hoo jasne, że tak, ja kipię energią! normalnie a jak ćwiczę petardę to zawziętość na mojej twarzy jest nie do opisania! trza pokazać kto rządzi!
      dziękos za miłe słowa!

      Usuń
  33. Cieszę się, że umieściłaś swoje zdjęcia,gdyż przemawiają do mnie bardziej niż te przedstawiające spektakularne przemiany zamieszczane na profilu Ewy na fb:) Być może są one prawdziwe, ale jakoś bardziej wierzę w to co widzę u Ciebie:) Oczywiście efekty są większe u osób z większymi problemami, które wcześniej w ogóle nie ćwiczyły, ale Twoje zdjęcia podniosły mnie na duchu ze względu na mój własny przypadek. Ćwiczę regularnie od ponad 3 lat (fitness, siłownia). Od czerwca są to 2 h 2 razy w tyg fitnessu (intensywne ćwiczenia z reguły) oraz bieganie (cztery razy w tyg. po 30 min). Efekty są (mniejszy celluit, lepsze napięcie skóry, mięśnie itp.), ale na pewno nie mogę powiedzieć, że jest już super. Oglądam te przemiany o których wspomniałam i myślę sobie, że coś jest nie tak. Ja tyle ćwiczę i jest trochę lepiej, a niektóre dziewczyny ćwiczą 2 miesiące i jest bosko. Twój przykład dowodzi, że osiągnięcie wymarzonych efektów wcale nie jest takie proste i motywuje mnie do dalszej pracy:) Dziękuję!:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze powiedziawszy to miałam pewne opory, czy nie przedłużyć projektu o kolejne 2 mc, bo też w myślach miałam te metamorfozy do kaloryfera.
      jednak zaznaczam, ja nic oprócz Ewy ani biegów nie robiłam, a z tego co dziewczyny rozpisują się u niej nafb, to wiele ćwiczy dodatkowe rzeczy i dobrze, superowo wrecz bym powiedziała. Ja chciałam jednak przetestować ja w 100%. Poza tym tak jak zauwazyłaś, mam na sobie mała nadwagę, z którą walcze już kilka lat wiec dla mnie progres w te 62 dni jest olbrzymi, wczesniej nie widziałam żadnej różnicy, teraz widzę wszytkie te 5 rzeczy, o których piszę dlaczego warto ćwiczyć z Ewą.
      Ostatnie kilogramy schodzą najtrudniej, a mój maciuś pod pępkiem to chyba żyje w innej czasoprzestrzeni katowałam go wszystkim!! hula hoop, brzuszki, cardio itd. a on no cóż nie wzruszony jest moimi staraniami, ale zawzięłam się, czuję pod skórą mięśnie wcześniej bliżej nieokreśloną konsystencję galaretki, także za 3 mc kolejne zdjecie z kaloryferem. WIem jak napinac mięśnie, i widzę efekty, ja nigdy nie miałam skośnych mięśni a teraz są one widoczne.
      cieszę się, że motywuję i daję nadzieję, że efekty przychodzą z czasem, wpadaj do mnie i zdawaj relacje z postępow, albo wpadaj i powiedz co u Ciebie słychać.
      Mary

      Usuń
  34. Mary, gratulacje - osiągnęłaś wielki sukces! I nie chodzi nawet o widoczne zmiany twojej sylwetki ale o to że przekonałaś mnie ( i siebie pewnie też) że można. No to co można??... MOŻNA! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ oczywiście, że można, wszytko można tylko trzeba do tego konsekwencji w działaniu i zaparcia się do powrotu, gdy następuje moment zwątpienia.

      Usuń
  35. Przepraszam, że to powiem, ale nie myślałam, że miałaś taki brzuszek :) w sensie zawsze myślałam, że jesteś mega szczupła i zero tłuszczu i tak myślałam "co u mery może się zmienić poza widocznymi mięśniami". A teraz... wow... jesteś właśnie taka jaką sobie Ciebie wyobrażałam :) mam nadzieję że za 60 dni u mnie też będzie taki efekt :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheheh no dzięki!
      kazdy z moich znajomych jak mnie widzi zastanawia się po co ja ćwiczę, bo przecież jestem szczupła, jak widać było nad czym pracować i jest nadal.

      Usuń
  36. świetny efekt! nad redukcją cellulitu już się rozpływałam przy okazji filmu 'serum-żel' (uwielbiam :D), ale brzuch wygląda o niebo lepiej i to już zasługa tylko i wyłącznie treningów z Ewą. też ćwiczę z jej trzema płytami i widzę efekty, z tym że niestety mam jeszcze trochę fatu do zrzucenia. co tam, jak widać jest nadzieja :) OGROMNE GRATULACJE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheheh serum- żel, serum- żel ta wypowiedź powinna wejść w slang internetowy :)

      nadzieję, zawszę trzeba mieć!

      Usuń
  37. otagowałam cię :)
    http://slodkimiod.blogspot.com/2012/10/tagi-i-pytanie-do-czytelniczek.html

    OdpowiedzUsuń
  38. Mary, trafiłam na Twojego bloga kilka tygodni temu, ale ujawniam się dopiero dziś ;) Efekt po 100 dniach jest świetny, dla mnie najbardziej zaskakujący jest brak cellulitu (!), ale miałaś go naprawdę niewiele. Brzuszek również jest świetny! Przewertowałam Twoje posty, przeczytałam o projekcie "100 dni" i wówczas po raz pierwszy usłyszałam o Ewie Chodakowskiej. Tak, zaledwie kilka tygodni temu! Zaczęłam przekopywać internet, znalazłam stronę Ewy oraz udało mi się dostać ostatnią płytę Turbo Spalanie! A to wszystko dzięki Tobie, strasznie mnie zainspirowałaś. Od zawsze lubiłam sport, ale nie ćwiczyłam regularnie. Raz, czasami dwa razy w tygodniu, niekiedy rower. Czułam, że to mało, ale nie umiałam się zmobilizować do regularnych ćwiczeń. A teraz, mija trzeci tydzień regularnych zajęć - na razie 5 razy w tygodniu, czuję się przy tym świetnie, zobaczymy, czy nastąpi spadek siły, tak, jak to było w Twoim przypadku ;) Największym moim problemem jest cellulit, ale to prawdziwy cellulit, a nie taki maleńki jak Twój. I powiem Ci, że nawet po tych trzech tygodniach czuję, że pośladki się powoli napinają i podnoszą, więc nie tracę nadziei i wierzę, że uda mi się go zredukować. Chciałam Ci podziękować za inspirację, motywację i za Ewę, z którą obecnie ćwiczę, przeplatając jej ćwiczenia z innymi ćwiczeniami siłowymi i cardio. Dziękuję Ci bardzo :) Będę tu często zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. awwww bardzo, ale to bardzo mi miło! Superowo twój plan wygląda, z cellulitem jak widać na moim przykładzie da się zrobić dużo a najlepsze, że nie musisz chodzić do salonu kosmetycznego i płacić bajońskich sum za masaże. Czas i cierpliwość. moja rada rób zdjęcia, patrzać na swoje ciało dzień w dzień, bedzie wyadawać Ci się, że nie widać zmian. Dopiero jak porównasz sobie zdjęcia odkryjesz je ze szczerym uśmiechem na twarzy

      Usuń
  39. Mary, gratuluję. A co ćwiczyłaś przed Ewą? NIe gniewaj się, ale przed rozpoczęciem 100-dniowego cyklu byłaś szczupła, ale nie była to typowo sportowa sylwetka. Teraz widzę, że figura bardzo Ci się zmieniła, pojawiła się talia. Ja również próbuję walczyć z wałeczkami, robię co mogę, ale nieregularne ćwiczenia nie dają takich efektów. Chyba muszę podjąć takie wyzwanie jak Ty. A teraz jaki szczyt przed Tobą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przed chodziłam na siłownie cały rok.... rezultaty były żałosne, tzn oprócz lekko zarysowanych mięśni i jakieś tam kondycji, nie widziałam efektów. Ewy treningi są na całe ciało, praktycznie przez większość płyty 80% mięśni jest używanych, na siłce prymitywnie po kolei robiłam bicepsik, tricepsik, łydkę itd. tu pracujesz cała i to w genialnym tempie, który zwalcza tłuszcz, nie ma czasu na odpoczynek. No i jest mały sekret, o którym Ewa głośno nie mówi, zwróć uwagę jak krótko się rozgrzewasz i jak krótko się rozciągasz.
      Moje kości i mięsnie tego nie wytrzymywały, dokładnie po miesiącu zaczełam rozciągac się dogłebnie po treningu przez 10 min.
      o co chodzi?
      z Ewą przy tych rozciąganiach po 1mc widzisz oszałamiajace efekty, bo miesnie się "nabijają"
      ja się rozciągam więc mięśnie wysmuklam przez co efekt wydaje się wolniejszy, ale nic mi nie strzela w barkach,stawach itd.
      wolę się rozciągac, lubię gibkość i elastyczność, marzę o szpagacie.
      co dalej Ewa zostaje do końca życia tak jak posałam w poście, z lutym znów kontrolne zdjęcia co tam z moim brzuchem słychać, są efekty więc mobilizacja jest większa.

      Usuń
  40. Świetne zdjęcia!
    Podoba mi się, że tak dokładnie opisałaś efekty, bardzo zachęciło mnie to do kontynuowania ćwiczeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bardzo. Pochwal się u mnie swoimi efektami!

      Usuń
  41. A jak z efektami na dzień dzisiejszy? Z ewką przestałam ćwiczyć po 6 dniach... bo nie miałam na nic siły. może zamiast tego warto podkraść Twoj pomysł na 4-1-4-1 itd.. i zacząć od nowa :) polecam jeszcze Mel B. genialna! :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Witaj Mary,
    Twoje widoczne efekty wraz z Twoim logicznym i racjonalnym podejściem do tematu MOTYWUJĄ (!) Dzięki Twojemu filmikowy na youtubie po nitce do kłębka trafiłam na Twój blog - jest naprawdę ŚWIETNY. Kobieto pozytywnie zakręcona ZMOTYWOWAŁAŚ MNIE żeby ruszyć swoje cztery litery i rozpocząć również 100 dni ale z callan pinckney, z którą kiedyś w młodych latach miałam przyjemność ćwiczyć. Efekty były imponujące szczgólnie płaski brzuch tak jak tu: http://www.tobiasrose.co.uk/mrbevis/cp.html
    Ponadto te ćwiczenia są statyczne co dla moich zasiedziałych stawów są zbawieniem. Pozdrawiam Cię serdecznie i jeszcze raz DZIĘKI;))

    OdpowiedzUsuń
  43. Trafiłam do Ciebie przypadkiem :) oczywiście prze YT, szukając motywacji i ćwiczeń Ewy Chodakowskiej, zajrzałam najpierw do filmiku, gdzie opisujesz wrażenia po treningu z Kilerem :) szkoda, ze nie zobaczyłam tego w sobotę - zanim zaczęłam ćwiczyć ;) Moje wrażenia w dużym skrócie są na moim blogu :P słowa podobne ;)
    Później z ciekawości zaczęłam oglądać filmik z wyzwaniem aż trafiłam tutaj. Jesteś dla mnie dużą motywacją, gratuluję wytrwałości! I przede wszystkim ładnego ciałka :)

    PS. na razie przeglądam bloga i nadrabiam zaległości, ale przepisy już widziałam i kilka z nich na bank zrobię w najbliższych dniach :)

    Dzięki za to, że jesteś i motywujesz -bo jest mi to bardzo potrzebne!!

    OdpowiedzUsuń
  44. łał ale brzuch ! świetnie :) gratulacje! bardzo motywujace ja też ćwicze z ewa głównie skalpel i trening z gwiazdami na brzuch i czekam na efekty . Mam identyczna figure jak twoja ! może mam wieksze problemy z boczkami:/ Jak przy takiej figurze wykształtowac smukłą talię???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam, że super działa hula hop

      Usuń
  45. Czy ćwiczenia z Ewą Chodakowską odchudzają nogi, bo na tym najbardziej mi zależy? brzuch mam bardzo płaski i chciałabym wysmuklić nogi :) ćwiczę już dość długo, ale dopiero dzięki Tb zainteresowałam się Ewą i efekty są super ( GRATULUJĘ ) jednak zauważyłam, że dziewczyny najbardziej chudną z brzucha, a mnie interesują nogi. Nie wiem czy zabierać się za te ćwiczenia, bo boję się, że jeszcze bardziej je powiększę. CZEKAM NA ODPOWIEDŹ!!!

    OdpowiedzUsuń
  46. Podziwiam :) Ja na razie romansuję z MelB i Tiffany R., ale Ewa... Może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  47. Pani metamorfoza mnie zadziwia. Szczerze gratuluję:) Mam pytanie : Czy robienie samego skalpela tez da jakis efekt? ;) Najbardziej zależy mi na nogach bo są okropne, czy z nich zejdą centymetry? ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Szczerze? poza zniknieciem celulitu za dużej zmiany nie ma. Jesteś szczupłą dziewczyną i przed świetnie wyglądałaś. Czytając 100 dni spodziewałam się czegoś 'lepszego' nie chcę Cię krytykować ani nic bo jesteś sympatyczna tylko to długi okres czasu a za dużo się nie zmieniło. ale życzę dalszych sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  49. cellulit na udach - coś czego każda nienawidzi, a Tobie udało się tego pozbyć :) szczere gratulacje :

    OdpowiedzUsuń
  50. świetne efekty;) jednak mam pytanie czy podczas tak intensywnych cwiczen twoje łydki nie były bardziej rozbudowane?? bo ja tez cwiczę z ewą i nie tylko, ale wydaje mi sie, ze moje łydki zamiast byc smuklejsze sa takie jak były a nawet bardziej rozbudowane....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozciągaj dobrze nogi po ćwiczeniach, dzięki czemu nogi wysmuklisz :)

      Usuń
  51. No proszę fajnie piszesz, bardzo podoba mi się ten blog. Zajrzę tutaj częściej!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...