wtorek, 11 września 2012

Czym różnią się obrazki... czyli kopiuj wklej w wykonaniu Shape :)


Obrazki nie różnią się niczym, treść artykułów jest dość podobna tyczy się tego samego, więc dziwne, gdyby była różna.
Nie mniej jednak zdziwiłam się konkretnie widząc identyczna grafikę. 
Czytałam dziś amerykańskiego Shape z lipca 2012, a potem polskiego z sierpnia 2012 i nagle w mojej głowie nastąpiła szybsza praca półkul mózgowych. 
Hej już gdzieś to widziałam?!




Nie znam się, nie wiem o co chodzi, ale to już drugi raz, jak coś takiego w polskiej edycji magazynu widzę. 


Parę lat temu, to samo było z Glamour (znów wersja amerykańska kontra polska). Nie mam nic przeciwko, podobnej tematyce (dziewczyny warto z jedną rzeczą się pogodzić, zawsze będę artykuły o bronzerach, balsamach, strojach bikini, walce z przeziębieniem, motywacji, gdzie spędzić wakacje, jak pozbierać się po rozstaniu, jakie działanie joga ma na nasze ciało i umysł itd. ), ale czemu zdjęcia są identyczne, tak trudno znaleźć inne?? Domyślam, się, że korzystają z tej samej bazy zdjęć jako firma, ale czy tak trudno zrobić zdjęcia, argument że to kosztuje, no coż umieszczanie reklam przez firmy w gazecie tez kosztuje.
Tym samym wróciła do mnie i znów zaczęła mnie nurtować może już zapomniana kwestia wydania specjalnego Shape i tego, że gazeta składała się podobno głownie ze starych (identycznych) artykułów to raz, a dwa pytanie do dziewczyn, które często gęsto narzekają na Shape, mówicie, że artykuły się powtarzają (w normalnych wydaniach), czy możecie podać przykłady? Który numer, który artykuł się powtórzył.
Co do Waszego bulwersu na blogach i w komentarzach jakie miało miejsce parę miesięcy temu jak Shape wypuściło wspomniane przeze mnie już wcześniej wydanie specjalne "Odchudzanie", którego ostatecznie przez to zamieszanie nie kupiłam:



to samo pytanie: zastanawiam się czy jest może pośród Was osoba, która to specjalne wydanie ma i może potwierdzić czy coś się powtarza jeśli tak, to jestem ciekawa co...
Pytam z czystej ciekawości :)

A tu macie amerykańską wersję kontra polską w tematyce pedicure :)







Edit:17:26 11 wrzesnia 2012  to już z deka przegięcie ten sam numer i kulinaria identyczne :( strzelam focha! Specjalnie prosiłam siostrę o amerykańską wersję Shape dla odskoczni, różnorodności, a teraz oglądam to samo :/





31 komentarzy:

  1. Nie no, wiadomo, że się zdjęcia powtarzają przecież to ta sama gazeta. A jednak za zdjęcia się płaci. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. srdenio przekonuje mnie to tłumaczenie, niby ten sam deweloper, ale nie buduje identycznych budynkow mieszkalnych. Shape sporo zarabia z reklam wiec... argument za zdjecia się płaci, no cóż sprzedaż wymaga pewnego zainteresowania, a ja oglądam to samo, pewnie już siostrę nie poprosze o wysłanie amerykańskiego shape, miesiac poźniej bedzie to samow w polskiej edycji :(

      Usuń
  2. :) może takie mają założenie... że niektóre artykuły są tłumaczone, a wydanie specjalne to m.in. artykuły, które zbudziły najwięcej pozytywnych emocji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może są, ale tak jak pisałam, poprosiłam siostrę o amerykańska wersję Shape, żeby zobaczyć co to za wielka woda piszą i jestem teraz rozczarowana.

      Inspiracje, nie czytałam pozytywnych komentarzy o dodatku, wrecz przeciwnie, dziewczyny czuły się oszukane, że czytają to samo. ja jako czytelniczka regularna Shape od tego roku, nie widziałam powtarzających się, rzeczy, ale te które czytają go już kilka lat, były zniesmaczone i tego pozytywnymi emocjami, nie dąło się nazwać.

      Usuń
  3. Pewnie z razem z licencją od wydawcy dostają dostęp do bazy fotek i artykułów - jak coś jest za darmo to po co robić sesję w PL? A potem się dziwią, że czytelnictwo spada - sami są sobie winni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no lipa na maksa, a tak się cieszyłam, że coś innego sobie poczytam....... buuu no poczytałam może trochę innego, ale widze dwa razy to samo :(

      Usuń
  4. Mi i tak podobało się wydanie specjalne Shape'a, choć też wszystko widziałam.
    Co do zdjęć to nie wiedziałabym o tym i pewnie nigdy nie dowiedziała, bo czytuję tylko polskiego Shap'a ;)
    Nie widzę osobiście powodu do bulwersacji (w ostatecznych przypadkach rzecz jasna) :P

    ;****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mnie to wkurzyło, bez sensu prosiłam siostrę o kupno za granicą gazety, jeżeli wszędzie to samo... ech.

      Usuń
  5. ciekawe czym zajmują się więc polskie readktorki Shape'a ;)
    mnie najbardziej bulwersują przerobione do granic wytrzymałości czytelniczek zdjęcia gwiazd na okładkach. to ma mnie motywować? skoro wiem, że to efekt photoshopa, jak mam chcieć walczyć o piękne ciało? :) trochę się to mija z misją gazety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no graficy, rozjaśnią zrobią odbicie lustrzane i voila ! robota na 5 minut :) kto mówil, że praca musi być cieżka, sama bym tak chciała :)

      Na photoshopa jestem już obojętna, wiem jak jest, szkoda mi tylko nastolatek, które płaczą do poduchy, że nie maja takich ciał i tak alabastrowej skóry, bez porów, zmarszczek mimicznych itd.

      Usuń
  6. Nie cierpię takiego kopiowania z numeru na numer, ale akurat te same zdjęcia i tematy zarówno w polskim, jak i amerykańskim wydaniu uznałabym za plus, w końcu to ta sama marka. Wkurza mnie, że np. amerykańskie "Glamour" jest 10 razy bardziej rozbudowane niż polskie, więc akurat unifikacja w tym kierunku mnie zadowala.

    OdpowiedzUsuń
  7. Osobiscie kopiowania zdjeć nie uważam za coś dziwnego, to ta sama gazeta, równie dobrze wszystkie artykuły mogłyby byś przetłumaczone a zdjęcia skopiowane ;)

    nie wydaje mi się, że to coś strasznego... w końcu chyba nie ma (albo jest ich niewiele) takich osób które kupują dwa shape'y co miesiąc ;]

    Beata

    OdpowiedzUsuń
  8. Podobnie jak Katja Martita uważam, że pewnie mają właśnie jakiś dostęp do bazy artykułów z wersji amerykańskiej i mogą z niej korzystać. A ze zdjęciami jest tak, że mają jakąś bazę zdjęć i z niej również mogą korzystać.
    Tak niestety jest we wszystkich wydawnictwach, artykuły są kopiowane z jednej gazety do drugiej, mam dostęp do wielu gazet pewnego wydawnictwa i wiem, że co jakiś czas w gazetach o różnych tytułach pokazują się te same artykuły, czy przepisy. No niestety mają do tego prawo, ich gazety, mogą robić co chcą, ale wiadomo, że żadna przyjemność czytać to samo po raz kolejny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy o tym nie słyszałam ani tego nie dostrzegłam. troche nie fajne z ich strony;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja myślę,że to jest na takiej zasadzie, że SHAPE to Shape ogólnie. A artykuły są po prostu takie same, tłumaczone, aby w każdym państwie czytelnik miał dostęp do tych samych informacji itd. Tak jak w Glamour - robią wywiad z daną aktorką,piosenkarką. Wywiad jest przecież ten sam, różni się okładka a czasem nawet nie. Takie podobieńdtwa pomiędzy numerami róznych języków uważam za coś zwyczajnego, natomiast grafika taka sama i powielanie wątku np. w 20 i 359 numerze to już ciągnięcie kasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście. Właścicielem tytułu jest ta sama firma, różnić się może wydawca w zależności od kraju. Ale generalnie tytuł to tytuł i dlatego często są w nich przedruki. To jest normalne i praktykowane na całym świecie. Poza tym ile osób czyta kilka wydań jednego tytułu w różnych krajach? Myślę, że takich osób jest bardzo niewiele. Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Szczerze mówiąc wydaje mi się to całkiem normalne ;) Byłabym raczej zdziwiona gdyby artykuły/zdjęcia nie powtarzały się

    OdpowiedzUsuń
  12. Po prostu wszystko ściągamy, tłumaczymy itp.. Nic nie ma własnego, tylko wszystko inspirowane na amerykańskich programach/gazetach..

    OdpowiedzUsuń
  13. przeciez gazeta za kazde zdjecie placi prawa autorskie. wiec nie dziwi mnie ze oszczedzaja. zreszta wszystkie te kolorowe magazyny nie sa nic warte.

    OdpowiedzUsuń
  14. tak samo men's health, ostatnio w polskim i brytyjskim był Colin Farrel na okładce i w środku ;) korzystają z jednej bazy zdjęć po prostu, pewnie jest taniej raz kupić zdjęcie

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie chcę kłamać, ale jak jakieś 3 lata temu byłam w Tesco w Londynie i wzięłam z półki brytyjskiego Shape'a, żeby zobaczyć co jest w środku. Był taki artykuł o marszu. Ten sam był w tym samym miesiącu lub wcześniej w Polsce. Nie pamiętam dokładnie.

    Nie kupiłam tego wydania specjalnego, ale już sobie przypomniałam dlaczego. Artykuły były we wcześniejszych numerach Shape. Nie wiem czy wszystkie, ale na pewno tyle, że to wydanie mnie nie zainteresowało. Mam wiele numerów Shape, więc mogłabym pomóc, ale nie mam tego specjalnego wydania...

    L.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja osobiście nie zauważyłam, żeby jakieś artykuły się powtarzały, natomiast widzę, że jest coraz mniej wartościowych treści (lanie wody o niczym). No i te reklamy...

    OdpowiedzUsuń
  17. Gorsze jest,że czasem możesz spotkać te same zdjęcia w kilku różnych gazetach! Z artykułami jest osobno,kiedy moja mama latami prenumerowała jeden miesięcznik. Kiedyś je przeglądałyśmy i wszystkie numery świąteczne były identyczne! Te same zdjęcia i ledwo zmieniony tekst! Shape kupuję ostatnio głównie z płytami Ewy,albo jeśli coś mnie bardzo zainteresuje.Mam sporo archiwalnych numerów i wracam do nich w razie potrzeby:)Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo zdjęcia kupowane są z banków zdjęć. A takie na wyłączność albo trzeba zrobić samemu (choć redakcje potem i tak często je odsprzedają) albo kupić (jednak taka licencja jest bardzo droga i zwyczajnie nieopłacalna). Dlatego możemy potem w różnych tytułach oglądać te same fotografie. Poza tym warto też spojrzeć na wydawcę. Często okazuje się, że te same zdjęcia ukazują się w tytułach jednego wydawcy. Pozdrawiam.

      Usuń
  18. Ja czytam Shape od kilku lat i męczy mnie raczej to, że powtarzają się ćwiczenia, dodawane są minimalne modyfikacje.Podobnie z artykułami. Oczywiście artykuły są kopiowane z zagranicznych wydań, zastanawia mnie więc co robią w polskiej redakcji. Szczerze powiem, że ostatnio nie kupuję Shape jesli nie ma dołączonej płyty. Ciekawsze artykuły, lepsze od strony merytorycznej znajduję w Happy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, tego bym się nie spodziewała. :) Ja już jakiś czas kupuję Shape i też uważam, że coraz mniej rzeczy można wynieść z tej gazety. Przeważnie kupuję, przeglądam i zostawiam na półce... :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeśli są to wydania różnojęzyczne, to nie mam nic przeciwko przedrukowywaniu artykułów. Jest to bardzo często praktykowane w tytułach, które ukazują się w różnych krajach. Skoro materiał jest na ten sam temat, to po co kupować nowe ilustracje? Często są to przedruki z zagranicznych wydań pisma i nie widzę w tym nic złego. Nie oszukujmy się ile jest takich osób które czytają te same tytuły ale z różnych krajów? Myślę, że jesteś jedną z niewielu.
    Inną sprawą jest przedrukowywanie tych samych artykułów z różnych numerów pisma w tzw. wydaniu specjalnym. Zwłaszcza jeśli ktoś kupuje tytuł stale (jak np. ja) oczekuje po wydaniu specjalnym czegoś dodatkowego, nowych informacji, ciekawych materiałów, których nie miał szansy przeczytać w wydaniu klasycznym. I to już jest bulwersujące. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Hm z jednej strony to może się wydawać dziwne - jednak jako osoba pracująca w tej branży mogę powiedzieć, że tak to wygląda jeśli chodzi o wydania w różnych krajach w większości gazet, to samo dotyczy fotografii. Niestety samo powtarzanie się artykułów w polskich numerach już nie jest fajne. Super, jeśli ktoś kupi gazetę jednorazowo, ale jeżeli czytałabym ją regularnie i znalazłabym powtórki, wkurzyłabym się, że ktoś robi ze mnie idiotę a ja jeszcze mu za to płacę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kopiowanie kopiowaniem, ale CKM porównuje tę panią do naszej Ewy... Dziwne mam odczucia po obejrzeniu tego filmiku...

    http://www.youtube.com/watch?v=Wld_3GQpokM&feature=player_embedded#!

    OdpowiedzUsuń
  23. kupują zdjęcia i pewnie we wszystkich redakcjach mogą ich używać.
    A jak je wkomponują to już inwencja grafika :)

    OdpowiedzUsuń
  24. czyli w redakcji takiego pisma nie pracują redaktorzy, tylko tłumacze :) ciekawe w ile osób robi się taką gazetę, 5 wystarczy? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...