piątek, 28 września 2012

Zagraj w grę, w którą niewielu odważyło się zagrać !

Mamy piątek, a ja Wam obiecałam grę!
Miłej zabawy!
Gra składa się z 3 poziomów, przechodząc drugi poziom, jesteś zobowiązany do tego aby przejść poziom trzeci inaczej, nie wejdę w polemikę z twoja osobą.


PO KOMENTARZACH POZNAM KTO WIDZIAŁ, A KTO NIE OGLĄDAŁ FINAŁU GRY.

Jak jesteś odważna to naciśnij przycisk play, a jak chcesz, żeby nic się nie zmieniło w twoim życiu, wyłącz ten post i nie myśl o tym o co może chodzić w tej grze.




po level 1 jeżeli klikniesz na adnotację i zobaczysz poniższy komunikat kliknij tam gdzie narysowana jest strzałka, wtedy zobaczysz poziom drugi.





Tekst poniżej przeczytaj dopiero po grze inaczej popsujesz sobie całą zabawę!

no i czemu oszukujesz mówiłam przeczytaj dopiero po grze :((

"Dżizes" Ludzie

64 komentarze:

  1. Ależ mnie, Mary, wkurzyłaś końcówką 2. części! No ja pierdzielę! Dobrze, że obejrzałam tę 3., bo już bym tu nie weszła :P Co racja to racja z tym pomaganiem i w ogóle wszystkim co powiedziałaś. Jak to mówią- daj palec a wezmą całą rękę...
    Ja staram się nigdy nie negować czyjegoś sukcesu, bo na niego zapracował, chociaż nie powiem, że czasami mnie nie wkurzają sytuacje jak np. z Siwiec...

    Edzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edzia, hahahhaa taka była moja obawa, że jak ktoś się wkurzy przy 2 części to dalej nie zobaczy :))) dlatego tak trąbiłam wszędzie zobacz 3 część.
      dokładnie tak daj palec a wezmą całą rękę.

      Co do gburów i ludzi, którzy sukces zawdzięczają tyłkowi albo cycowi, no ja nic nie poradzę, takie jest zapotrzebowanie naszego społeczeństwa. I to problem, bo ja nie chcę żyć w takim świecie. Jak jest problem, to i musi być roziwązanie, kminię, kminię jak ludziom zaprezentować to, że inteligecja jest spuer i warto, żyć czymś więcej niż cyckami i Dodowym chamstwem- które o zgrozo nie jest odbierane jako chamstwo a kontrowersja, wyrażanie zdania bez oporów. Istny dramat, czysta hipokryzja. Jak wymyślę, pewnie albo vlog albo post się pojawi.

      Usuń
  2. zawsze mówię że dziwny ze mnie człowiek bo po mnie próby "dewastacji" mojej osoby spływają jak po kaczce;P jak się komuś coś we mnie nie podoba to musi taki biedak z tym żyć. Cześć 3 jest bardzo inspirująca, dzięki Mary;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurde, zdrać jakim cudem jestes kuloodporna. Mnie zawsze dołowały "dewastacje" w wykonaniu innych na mojej osobie, ale ostatnimi czasy, wykształciłam w sobie to o czym mówię w filmie.
      Cieszę się, że 3 cz. jest inspirująca.

      Usuń
  3. Nooo, w końcu ktoś poruszył temat pieniędzy. Dajesz do myślenia... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie nie ma tematów tabu, ludzie którzy nazywają coś tematem tabu nie umieją nic powiedzieć w tym temacie, udowodnić swoich racji.
      Emily cieszę się, że doceniłaś moje starania. Dzięki za wsparcie.

      Usuń
  4. Mary, po pierwsze chciałam powiedzieć, że w 2 części osiągnęłaś buzujacą we mieszankę bulwersująco-rozczarowującą Pomyślałam: "Co ona gada? Wydawała się taką mądrą i świadomą osobą, a teraz mówi rzeczy z którymi całkowicie nie mogę się zgodzić". Już wtedy pomyślałam o tym, że pomaganie bliskim to naturalna sprawa, poprawa swojego bytu też, bo gdy nam brakuje wielu rzeczy w życiu i stajemy się nieszczęśliwi to nie możemy czerpać radości z pomagania innym. Wg mnie to się wyklucza. Myślałam również o tym, że nieźle Ci się w głowie poprzestawiało jeśli potrafisz gardzić osobami, które biorą pieniądze za swoją pracę, która jest również misją. Nikt przecież nie wykarmi rodziny i siebie powietrzem. Na szczęście pojawiła się 3 część i ku mojej uciesze wytłumaczyłaś wszystko. I co najlepsze? To tak jakbym słyszała siebie :) Zgadzam się w 100% z każdym Twoim słowem, dlatego że sama mam takie zdanie na poruszane tematy. Przepraszam za długość tego komentarza, ale muszę dodać, że bardzo doceniam Twój trud włożony w te filmiki i samo wymyślenie całości.:) Świetna robota!!! Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwierz mi takie długie komentarza najbardziej mnie budują, bo doceniają mój wkład w to co Wam prezentuję. Lubię czytać, że super, czy że film był fajny. ALe to tak jaby ktoś zbudował dom własnymi rękami a inna osoba powiedziałaby spoko. Trochę mało nie uważasz?
      Także dziękuję Ci bardzo, że tak się rozpisałaś.
      jak przeczytałam "Pomyślałam: "Co ona gada? Wydawała się taką mądrą i świadomą osobą, a teraz mówi rzeczy z którymi całkowicie nie mogę się zgodzić"." to na głos z przekąsem powiedziałam Nooooooo o to mi chodziło i udało się!!!! wooo-hooo.
      bardzo Ci dziękuję za docenienie mojego wysiłku i za wsparcie! Bardzo, bardzo!

      Usuń
    2. Powiedzenie komuś "spoko lub fajnie" jeśli widać włożony wysiłek, duży wysiłek powoduje, że można poczuć się niedocenionym. I wcale nie chodzi o to, że ma się aspirację by ktoś na piedestale nas stawiał. Nie! Chodzi o to, że pochwała powinna być współmierna do włożonego wysiłku. Takie jest przynajmniej moje zdanie. Czasem lepiej nie powiedzieć nic niż powiedzieć za mało lub nie tak jak należy.
      Bardzo się cieszę, że mogłam sprawić iż poczułaś docenienie Twojego wysiłku i wsparcie. :) Ty też je dajesz i ja za to dziękuję najserdeczniej :) A żeby już nasłodzić do końca to dodam, że miło "spotkać" wartościowe treści w blogosferze. Sama jestem początkująca i jestem cała happy, że jakiś czas temu udało mi się trafić na Twój blog. Dziś sama walczę i piszę. Daje mi to kopa. A jest bardzo dużo do zrobienia. Tymczasem czeka na mnie 30 days shred. Trzymaj się Mary cieplutko! :)

      Usuń
    3. o lala, czekaj chwilę, tak zasypałaś mnie cukrem i lukrem, że musze się odkopać- hahahha. No ciesze się, bardzo, ża postrzegasz aż tak dobrze moją osobę, to bardzo miłe i budujące.
      Te krótkie komentarze, bolą mnie, o tyle, że mam obawy, czy ktoś coś przeczytał to co napisałam czy zobaczył pozytywne komentarze i na ich podstawie wyraził swoje EXTRA. albo co gorsze :)

      Cieszę się, że blog uważasz za wartościowy, staram się bardzo przy wpisach, które mają Wam coś przekazać.
      Mam nadzieję, że rozgromiłaś Jillian dzisiaj ćwicząc z nia ramie w ramie!!

      Usuń
    4. Odkopalas sie? :) Ja jestem i po jillian i po 2 razie z marszobiegiem zgodnie z moim zalozonym "white planem". Wrocilam, rozciagnelam sie. Ide wciagnac jakies wegle z odrobina bialka i robie sobie relaks :) Jillian rozgromilam. To moj 7 dzien dzis, jest latwiej. Gorzej z marszobiegiem. Dzisiaj mialam 14 minut przebiezki w sumie i 16 minut marszu. W systemie: 5 minut marszu, 7x2min biegu przeplatane 1 min marszu i nakoniec 4 minuty marszu. Brak odpowiednich butow dal mi w kosc. Czuje sciegna, stawy i naciagnelam miesien. Bije sie z myslami: "Kupowac buty i zaryzykowac ze nie pokocham biegania?" czy moze trzymac sie zalozenia, ze jesli dam rade przez miesiac to wtedy kupie buty. :( Problem polega na tym, ze ja mam duza mase do udzwigniecia na tych moich nozkach i stawy sa mocniej obciazone niz u normalnej osoby. Mam rozkminke generalnie...

      Usuń
    5. Lajfuś czy Ty chcesz podpaść Mary???? BUTY TO PODSTAWA, teraz żałujesz 300pln, a dzieki nim zaoszczędzisz tysiące złotych nie wydanych na leczenie i operacje, kolan, bioder itd. Dość brutalny rachunek ale prawdziwy.

      Co do proszkowego wspomagania, bialka suple itp proszę Cię skontaktuj się z Ewą Chodakowską u niej na fb, ona wytłumaczy Ci czy to jest oki, czy nie oki.
      Ja w skrócie napiszę, to nie oki.
      Jednak sama biore tran, i jakieś trio magnes wapno i coś tam. I ostatnio przy bieganiu zaczełam też brac. gGold glucosamine 1000 nie wiem czy to efekt placebo, ale faktycznie stawy i kolana uspokoiły sie kompletnie. Bo ja za suplami to nie jestem wcale, warzywa zielone są najlepszunie i to wtedy jak je wcinasz surowe.

      Pobaw się rowerem, on idealnie odciąża stawy a jeżeli masz sporo kg extra to gubiąc pierwsze 7 uratuje Ci on twoje kolana. I ostatnia rada, kub balsamy ujędrniające, żeby skóra fajnie się ujędrniła i obkurczyła unikniesz. Powaga to dziala.

      Usuń
    6. Lajfuś :)dobre :) Podoba mi sie! :) Mary ja jestem dietetykiem i nie jestem za suplami. :) Wszystkie badania wszem i wobec pokazuja, ze nawet osoby uprawiajace sport wyczynowo nie potrzebuja wiecej niz 2g bialka na kg masy ciala. Wieksza ilosc bialka jest szkodliwa dla organizmu. A bialko spokojnie mozna pobrac z diety :) Jak pisalam ze wegle plus bialko to mialam na mysli jablko z polowa serka wiejskiego light i kiloma orzechami :) Problem z butami jest taki, że kosztują i wiem, powinnam kupic, ale niestety mój stan zdrowia jest poważny. Mam całkowite rozchwianie hormonalne. :( Mam zespol policystycznych jajnikow i inne zaburzenia. Musze znow isc do endokrynologa (prywatnie, bo panstwowo nie ma miejsc! sic!) i znow robic badania. A hormony to droga rzecz...Stad ta moja rozkminka. :/

      Usuń
    7. oj bidulka, hormony to zmora! sporo dziewczym mi się żali na ich temat. Także mamnadziję, że z cholerstwem uporasz się jak najszybciej.

      A za info o białku to PODBIŁAŚ MOJE SERCE. ostatnio widziałam film http://www.youtube.com/watch?v=O7ijukNzlUg oniemiałam tym co tam usłyszałam, okazuje się że zbyt wiele białka wporwadza nas w wiele chorób na własne życzenie. Chce jednak spor się dowiedzieć, czy to co w filmie jest zawarte jest prawdą, bo ja uwaznie do takich filmów podchodzę, to może być prowokacja, albo konkurencyjne zachowanie, a jak już słyszę eko! to zawsze ale to zawsze włacza mis się czerwona lampka, że chodzi o kasę. Na razie jestem zaintrygowana, jak się dowiem na tyle, ze bede obiektywna w temacie, powiadomie Was jako pierwszych.

      Usuń
    8. Niestety to co pokazane w tym trailerze to prawda. Tak przynajmniej wynika z badań. Niestety także bogacące się społeczeństwa mają to do siebie, że zaczynają spożywać więcej białka zwierzęcego. Stąd zostało powiedziane, że tam gdzie "nigdy" (oznacza bardzo mały odsetek osób)nie było chorób serca, nowotworów itd. teraz się to wszystko pojawia. Przykładem jednym z najlepszych są Indie. Podejrzewam, że film będzie oparty również na wiedzy z przeprowadzonego wielkiego badania, które zostało nazwane "The CHina study". W Polsce ukazało się tłumaczenie pt. "Nowoczesne zasady odżywiania" autorstwa Cambella. Jestem w trakcie czytania. Chcę zrobić później obszerny wpis na blogu o naukowych doniesieniach odnośnie białka. Na chwilę obecną, w skrócie powiem, że dobrze jest z nim nie przesadzać i mówiąc szczerze to mózg mi się lasuje jak zanim założyłam bloga gdzieś na innych blogach widziałam wpisy dziewczyn, które będąc fit i healthy wg nich ,spozywają nawet 140-160g (sic!!!!!) białka dziennie przy swoich fit ciężarze ciała czyli np. 55-60 kg. Muszę koniecznie odnaleźć te blogi i napisać tym dziewczynom co one sobie robią!!! Kolejna sprawa jest taka, że białko z powodzeniem można pobierać z produktów roślinnych i wcale nie martwić się o aminokwasy egzogenne gdyż w procesie tak zwanego uzupełniania się aminokwasów powstają w organizmie białka pełnowartościowe. Wystarczy pamietać tylko, że proces ten zachodzi do 6 godzin od zjedzenia posiłku.

      Usuń
    9. Jestem zachwycona tym co piszesz. Tak właśnei w filmie było mówione.
      bardzo zainteresowałaś mnie książką! Co do blogów, dziewczyny są bardzo toporne, dlatego piszę łatwym językiem, daję jednoznaczne przykłady i zmuszam do myślenia, i do upratego podkreślam, że najwazniejsze jest zdrowie, a nie zgubione kg. Także, żadne diety cud.
      Co do warzyw i białka w nich to to aż śmieszne, że ludzie tak mało wiedzą, żałuję, że nigdzie jarmużu nie mogę dorwać! On to jest dopiero bogaty we wszytko. W ogóle ja musze koniecznie jakiś kurs sobie z dietetyki zrobić. Nie czuję, się, na siłach żeby wpisy robić w tym temacie, dlatego cieszę się, że będziesz pisać.
      Czuję, że to będzie blog na wysokim poziomie, styl masz świetny, także wróżę sporo czytelników.

      Usuń
    10. Dzięki za ciepłe słowo :) Serio, serio! :) Chyba na poczatku nie jest latwo blogowac, bo chcialoby sie miec jakąs interakcję z innymi, a sie nie da. No ale na wszystko potrzeba czasu :) Cierpliwość to ponoć cnota olbrzymia :)
      Co do kursu z dietetyki. Powiedz mi do czego go tak naprawdę potrzebujesz? Co chcesz osiągnąć dzięki niemu, bo może wcale nie będzie Ci potrzebny a wystarczy, że pogrzebiesz z odrobiną samozaparcia w podręcznikach z których uczyłam się również ja na studiach.
      A co do trailera to na dniach znów zostanie uzupełniony nakład wydawnictwa galaktyka z tłumaczeniem książki "Widelec zamiast noża". Pozycja kosztuje okolo 35 zł i dostępna będzie na stronie wydawnictwa. To jest to samo wydawnictwo co "Nowoczesne zasady odżywiania" Campbella. :) Już bym chciała mieć ta książkę. Uwielbiam mieć swoje. To mnie kiedyś zgubi :(

      Usuń
  5. Swietne :) Jesteś super kreatywna! :) Bardzo, baaardzo mi się podobało!

    Po 2 części byłam zbulwersowana, miałam już przygotowane argumenty (wypisane na kartce :D), którymi miałam się tu z Tobą podzielić :D Po 3 części już nie było takiej potrzeby.

    Zgadzam się ze wszystkim, to również moje teorie. O jednym tylko chciałam wspomnieć. Podajesz wspaniałe przykłady ludzi, którzy ciężko pracowali na swój sukces, kształcili się, inwestowali w siebie. Ich droga była długa i żmudna. Jestem pełna podziwu dla takich ludzi, imponują mi i stawiam ich sobie za przykład. Wiem również z własnego doświadczenia, jak ciężka jest taka droga, ponieważ sama ją obrałam. W naszym kraju nie lubi się ludzi sukcesu. Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się dzieje. To chyba już część naszej kultury, taka mentalność narodu. Jednak jestem w stanie zrozumieć rozgoryczenie w stosunku do tzw. celebrytów. Nigdy złego słowa o nikim nie napisałam, z ręka na sercu. Na żadnym forum, pod żadnymi zdjęciami. Jednak, ponieważ jestem miłośniczką dobrej literatury, kina, krew się we mnie czasem burzy, kiedy promowani są ludzie, którzy niczym w życiu nie zabłysnęli :( Kiedy na brak ról nie może narzekać uczestnik reality show, natomiast aktorzy z prawdziwego zdarzenia nie są medialni, dlatego nie bierze się ich pod uwagę (polecam ostatnie wywiady ze Stuhrem, czy Stenką). I kiedy ktoś ciężko pracuje, zastanawia się, jak do licha możliwe jest, żeby bez tego móc osiągać sukcec??? Kiedy chcesz, żeby o Tobie pisali, pokaż kawałek cycka, który niby przypadkiem uciekł Ci z sukienki i już jesteś na topie :D To śmieszne i straszne zarazem. I naprawdę, w tym konkretnym przypadku jestem w stanie zrozumieć rozgoryczenie ludzi.

    Poza tym pod wszystkim, o czym mówiłaś, podpisuję się rękami i nogami :) Czekam na więcej!

    Przepraszam za chaos w mojej wypowiedzi, jestem jeszcze rozemocjonowana :D

    Buźka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margo T. na razie się nie rozpisuję, bo strasznie ciekawią mnie opinie na moją grę.
      O tym co napisałaś, będzie tez film, już mam zaplanowany, będzie o hate'cie i o tym co powinno się hate'ować. Chyba nie muszę się rozpisywać, bo tylko potwierdzę to co napisałaś.

      Także dam Wam wolną rękę do hate'owania, ale w wybranych aspektach temu komu się to słusznie należy :)))
      Buziak.

      Usuń
  6. Mary! Jesteś boska!!! :) Rewelacyjne rozdwojenie jaźni w części drugiej :)
    Teraz na serio..Niestety masz 100% racji. Bliska mi osoba jest uwikłana w relacje dokładnie jakie opisałaś! Słuchając Ciebie, przecierałam oczy ze zdumienia, że to jest DOKŁADNIE ta sytuacja! Niestety tak jak mówisz jest to błędne koło. Ja mam takie samo zdanie jak Ty, przez co jestem uważana przez obydwie ze stron za potwora pozbawionego uczuć :( W tej sytuacji nie wiem co mam zrobić, aby ten "ktoś" zrozumiał, że jest to błędne koło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buzzzzzzzior. Niezła ze mnie aktoreczka co????
      Pokaż mu film. ale od początku. od levelu 1 i tym, którzy Ci zarzucają brak serca.

      Usuń
  7. Bardzo inspirujący film. Daje dużo motywacji, w ogóle ty dajesz dużo motywacji. Dzięki :D

    pozdrawiam ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie inspirujesz, dajesz duzo do myslenia, wielki pozytyw i podziw za to, co robisz :) zgadzam sie z Toba w 100%! Zyje w srodowisku, w ktorym niestety duza ilosc osob "pasozytuje" na innych, wykorzystuje ich uleglosc, nie potrafi odmowic. Nie rozumiem i nie potrafie pojac, jak mozna komus wytykac wady, wysmiewac, krytykowac czy tez obrazac, nie wiedzac, co ten ktos ma w srodku, przez co musial przechodzic, jak ciezko musial zapracowac sobie na dany sukces, choc najmniejszy. Swiat idzie do przodu, a ludzie chyba sie cofaja :( - oczywiscie mam na mysli tych, ktorzy tak postepuja. Ale to tak poza tematem... :) fajnie, gdybys wspomniala kiedys o tym w filmiku. Goraco Cie pozdrawiam! I dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emi dziękuję bardzo, ale to bardzo! Pasożytniczy tryb życia jest bardzo wygodny, za bardzo się nie napracujesz, a jesteś cały czas bezpieczny no i możesz krytykować jak to, źle w życiu masz i że jesteś od kogoś zależna, a na dobrą sprawę wystarczyłoby ruszyć tyłek i wziąć życie we własne ręce na tyle ile można. Cieszę się, że to jest dla Ciebie zrozumiałe.

      PS możesz mi jeszcze raz wytłumaczyć o co chodzi z tym co powinnam powiedzieć w kolejnym filmiku? za bardzo nie zrozumiałam.

      Pozdrawiam i dziękuję za wsparcie

      Usuń
    2. Pewnie ze wygodny, ale co z tego.. przyjdzie taki czas, kiedy ten ktos zostanie sam i co wtedy? Bedzie zdany tylko i wylacznie na siebie samego. Ale tez latwo powiedziec "wystarczyłoby ruszyć tyłek i wziąć życie we własne ręce na tyle ile można" , niektorzy sa w takiej sytuacji, ze naprawde nie maja sily i motywacji do dzialania. Sama tak do niedawno mialam. Wolalam uzalac sie nad soba, niz w koncu zaczac cos robic. Ale KONIEC z tym, na szczescie w pore sie ogarnelam i jestem teraz maksymalnie zmotywowana, super, ze sa tacy ludzie jak Ty czy E.Chodakowska. Z przyjemnoscia sie czyta Twoj blog/oglada vlog i z niecierpliwoscia czeka na nastepny post! Odnosnie tematu nst. filmiku - hm szczerze mowiac (a raczej piszac) sama nie wiem, co mialam na mysli :D moze o tym swiecie pedzacym do przodu i ludziach zostajacych w tyle, ze zlymi nawykami, prostactwem, brakiem kultury, szacunku czy tolerancji. Choc to nie za bardzo tematyka fitness.

      Usuń
    3. tak ja o traumie i bardzo trudnych sytuacjach napisze post, sama nie mialam łatwo w pewnym okresie czasu, nie dawałam tego poznać na zewnątrz (największy błąd- każdy myślał, że wszytko jest ok) jednak stan nieszczesliwości nigdzie nie porwadzi ludzi, a prowadzi do smutku, zawiści, rozpaczy w takich stanach nei da się mysleć racjonalnie, stad mowa o wsparciu z dzisiejszego dnia. Emi moje posty to megaśna układanka ludzkości. Nie mogę wszytkiego powiedziec w jednym filmie, bo i tak sporo sie rozgaduję. Zrozumiesz czemu napisałam "wystarczyłoby ruszyć tyłek i wziąć życie we własne ręce na tyle ile można" na poczatek wydaje się to łatwe, jak przychodzi do zrobienia mega trudne. A ja udowodnie, że to wcale mega trudne nie musi być, mała zdrada tajemnicy, dowiesz się o co mi chodzi wczesniej : http://mjkv-shape.blogspot.com/2012/04/better-question-always-leads-to-better.html. Była mała zajawka na ten temat u mnie na blogu, w przyszlości planuję rozwinięcie.

      Usuń
  9. Podstawowa zasada przy pomocy/wychowaniu to podobno " dawanie wędki a nie ryby", dla mnie trafione w 100%.

    Przykre jest natomiast to, że polskie społeczeństwo nie docenia sukcesu. Każdy kto się czego dorobił to od razu złodziej albo oszust. Skąd to się w ludziach bierze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zasada przepiękna!!! Karo, wpisuję ją do notesu! piękne podsumowanie tego co było zawarte w filmie.

      Odpowiem na twoje pytanie tak, te schematy nienawiści zaszczepiają w nas znajomi, rodzina itd. W pewnym momencie swojego, życia zaczełam wszytko kwestionować, WSZYTKO czego byłam nauczona i sprawdzać, czy to aby tak jest na pewno, czy jednak to fałsz. I doszłam do wniosku, że spoooooooooooro było fauszem. Stąd się dzielę, tłumaczę i mam nadziję, że przez czytanie tego bloga zmusze do myślenia, motywowania i działania. Zmieniania świata na lepsze! a nie tępo bycie posłusznym wpojonnym nam błednie zasadom - tu akurat pije bardzo do kwestii pieniądza i sukcesu.
      Pozdrawiam, dodam tylko że na świecie też jest mnóstwo zazdrości i hate'u jednak nasi rodacy no są artystami w doszukiwaniu się spisków i uprzykrzaniu życia innym. chcę to zmienić i mam nadzieję, że ta grą choć jednej osobie dałam do myślenia.

      Usuń
  10. Walnęłam długi komentarz na youtubie, co myślę o tej grze i nie będę się powtarzać, powiem tylko, że pomysł dobry i myślę, że wielu osobom da do myślenia (a o to często jest ciężko :P). Problem z moim komentarzem jest taki, że nie mogę go dodać, bo jestem na Twoim kanale zablokowana. I tu pytanie, dlaczego? Szczerze powiem, że jestem w szoku, gdyż:
    - nie prowadzę kanału na youtubie i nigdy nie prowadziłam, więc nie mogłaś stwierdzić, że mnie nie lubisz
    - na żywo też się nie znamy (zresztą mój nick na youtubie nie ma nic wspólnego z moim imieniem, nazwiskiem ani pseudonimem, także też nie mogłaś mnie po nim poznać)
    - trafiłam na Twój kanał może z tydzień temu? obejrzałam kilka filmów i stwierdziłam, że są całkiem motywujące to zasubskrybuję. 100% pewności nie mam, ale jestem dość mocno przekonana, że nie zostawiłam żadnego komentarza, a jeżeli mi się zdarzyło i tego nie pamiętam to na pewno nie był on negatywny.

    Byłabym wdzięczna gdybyś mi napisała skąd się wzięło to zablokowanie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podaj mi swój nick to Cię odblokuję.
      Powód najprawdopodobnej blokady:
      Blokuję wszystkie i bez wyjątku kanały tzw widma, czyli konta niedostepne.
      z tego jednego względu, że są to głownie kanały tworzone przez haterów, ktorych jedynym i wyłacznym zajeciem jest zostawianie jadu u innych.
      Jak blokuję, sprawdzam, kazdego pojedyńczo suba, jeżeli kanał jest niedostępny
      http://www.youtube.com/watch?v=3FLjI5mnMwU&list=FL-ZMzKJ5ONzk7h-9IhVwBrQ&index=21&feature=plpp_video

      - drugi powód, tak jak pisałam sprawdzam suby, jezeli widze, że ktoś wulgranie zachowuje się na YT blok dostaje za to, nie znosze chamstwa i stoję za komunikacją na poziomie.

      Cieszę się, że interweniujesz, jezeli błednei Cię zaszyfladkowałam, to daj znać odblokuję Cie od razu:)))

      bardzo się cieszę, że film się podobał!

      Usuń
    2. No to kamień z serca, że nie podpadłam indywidualnie :P aczkolwiek to przykre, że zostałam tak zaszufladkowana. Tylko nie wiem o co chodzi z kontem niedostępnym? Tzn. co, nie da się wejść na stronę mojego kanału, czy jak? Czy chodzi tylko o to, że nie mam tam żadnych filmów?
      A mój nick na youtubie to jangerr .

      Usuń
    3. tak masz niedostępny nie da się na niego wejść, wygląda tak jak na filmie, w tym linku który Ci wysłałam.
      Wydaje mi się, że odblokowałam. spróbuj zostawić mi jakikolwiek komentarz teraz pod filmem na Yt, zobaczymy czy działa. a jak nadal jest zablokowany to musze większą rozkmine odbyć, albo poczytac na forum jak odblokowac użytkownika.
      Sorki za utrudnienia, ale mam obsesję na punkcie hate'u. stąd to zabezpieczenie.

      Usuń
    4. O to w takim razie muszę coś z tym zrobić ;).
      Już działa, bo udało mi się zasubskrybować.
      Jasne, rozumiem, swoją drogą dobry patent, nawet nie wiedziałam, że tak się da :D.

      Usuń
    5. o to się cieszę, że wszytko gra.

      da się sporo na YT. dzięki temu zeszłam 1 9 łapek w dół do 2 łapek w dół :))
      dzieki za zrozumienie tematu, ale jak widać na twoim przykłądzie, łatwo o omyłkę.

      Usuń
  11. Oj Mary, Mary uwielbiam Cię! Przy 2 części nawet nie byłam zdenerwowana, a włączył mi się tryb obronny i myśli tylko " Taaak? Ja egoistką? Co jest złego w wykorzystywaniu pieniędzy, które się wygrało? Co jest złego w chwaleniu się swoim własnym sukcesem? Co jest złego w braniu pieniędzy za to co robi się dobrze i w co władowało się mnóstwo czasu i poświęcenia? " I ta ulga przy 3 części, że jednak myślisz podobnie do mnie (: Uwielbiam Cię za to co powiedziałaś o dawaniu pomocy. Od zawsze myślałam w ten sposób. Nawet przy tak błahych rzeczach jak praca domowa - zamiast dać odpisać, wytłumaczyć i pomóc żeby ta osoba potrafiła zrobić to sama.

    Buziaki i oby takich filmów więcej! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie o tryb obronny mi chodziło!!! no to gra działa bez zarzutów :))))))

      Pięknie! pięknie, że tłumaczysz i chcesz, żeby coś z tego wyniesli. Mi bardzo spodobała się maksyma Karo więc ją powtórzą" Podstawowa zasada przy pomocy/wychowaniu to podobno " dawanie wędki a nie ryby", "
      genialne w swojej prostocie!

      Usuń
    2. Tak dokładnie! Już nie chciałam powtarzać, ale jest to strzał w dziesiątkę! Tak samo jak bezdomnym lepiej pomóc znaleźć pracę czy mieszkanie - w miarę możliwości, niż dać tego 'piątaka' ;D

      Usuń
  12. Tak mi się teraz przypomniało o tym pomaganiu- kiedyś w Focusie był artykuł, że o wiele lepiej byłoby dla ludzi w Afryce wybudować studnie, założyć szkoły, nauczyć ich różnych rzeczy, m.in. podstaw biznesu i oni by sobie poradzili, ale w dzisiejszym świecie bardziej się opłaca tym na wysokich szczeblach dać gotową pomoc, bo to, przy okazji, daje pracę ludziom w tych zamożniejszych krajach. Ktoś w końcu musi wytworzyć jedzenie czy ubrania... Póki to się nie zmieni, to dalej tam będzie bieda...

    Edzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez kiedyś o tym myślłam, czemu nie ma przepisu ogólengo zakazującego produkcję papierosów albo zabraniającego sprzedaży junkfoodów. Odpowiedz jest dokładnie taka jak twoja. Miejsce pracy w branży. ALE!!! gdyby popyt był mniejszy od podaży...... to sutuacja rozwiązałaby się samoistnie.
      No ale ludzie by stracili prace.
      pfffffffffffffff co za kretynski powód
      miejsca pracy są tam gdzie jest popyt, czemu nie stworzyć ośrdoków uczących ludzi jak zdrowo się odżywaić i nie wporwadzić masoego uprwania ekologicznej żywności (ale takiej prawdziwej a nie nagiętej przepisami). itd, ztowrzyć zdrową społeczność pomoc jej przez biznesy, które były by jej potrzebne aby na co dzień zachowywała aktywność fizyczną.

      Usuń
  13. Czy tylko ja nie widze poziomu 3???
    Buuu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pocieszacz. http://www.youtube.com/watch?v=oyJytruObwQ
      swoja drogą sprawdzałam parokrotnie wszytkie linki i ludzie dochodzą do tego poziomu. mozesz mi napisac jakiej przegladarki używasz i co się stało gdy kliknęłas na link w 2?

      Usuń
    2. Dzieki! Tak czulam, ze specjalnie prowokujesz ;p
      Ogladalam filmy przez mobilny youtube na komorce, moze stad te problemy? Druga czesc odpalila sie po kliknieciu w link w filmie, a do trzeciej juz link sie nie pojawil.
      Dobrze, ze poruszyls temat pieniadza i pomagania. Zgadzam sie w 100%, osoba ktorej pomagamy ma wykazywac progres, a nie uzalezniac sie od pomagajacego.
      A w ogole to chyba puszcze totka... ;)
      Swietny blog! Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Musze jeszcze cos dopisac, bo troszke mam 'pobocznych' refleksji. Polska to chory kraj. Pracujac i walczac o swoje jak lekarz z Twojego przykladu, po 20 latach moooze dorobisz sie mieszkania na tanszym osiedlu, szalu nie bedzie. Z jednego etatu to w ogole zapomnij.
      Za to nie majac nawt zadnego wyksztalcenia jak wyjedziesz do kraju z lepszym socjalem (Anglia, Norwegia na ten przyklad) mozesz niemal nic nie robic i przezyjesz w dodatku w lepszym standardzie, niz tu.
      Wiem, nikt mnie nie trzyma... ALE jest to niesamowicie frustrujace jak po latach pracy i samorozwoju na co dzien bedac tym 'ratujacym zycie' wracasz do ciasnej kawalerki z zakupami z Biedry :/
      Sorki, ze tak 'filozuje' u Ciebie na blogu, ale czuje, ze wiekszosc ludzi nie jest w stanie zaspokoic swoich podstawowych potrzeb, a co dopiero mowic o sensownym pomaganiu innym.
      Np w mojej liscie, co zrobie za 25 baniek nie bylo pomocy innym. Nawet troche mnie to zawstydzilo, ze o tym nie pomyslalam. W zwmian jednak w ramach wlasnego biznesu zalozylam czesc dzialalnosci firmy, jako charytatywna, bo to jest bardziej realna pomoc.
      Tak, ja jutro pojde po tego totka... ;)))

      Usuń
    4. Mam takie samo zdanie. W Polsce wiele zawodów jest przewartościowanych i masa niedowartościowanych. Głownie za mało dostają lekarze i nauczyciele, a bez zdrowych ludzi i mądrych, dlaeko nie pociągniemy.
      Jestem za tym, żeby podwyższyć im płace i to znacznie, ale warunek jeden, eytka u lekarzy powinna być wyższa, powinno się postawić na zapobieganie to w przyszłości tyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyle ile jest teraz problemów by nie było, no a edukacja to woła o pomstę do nieba....
      Programy powinny być wywrócone do góry nogami, zamiast uczyć archaizmów skupić się na sednie i wporadzić dyscyplinę, to jak rozwydrzona jest teraz młodzież to aż mnie mrozi. krzyk prawa ucznia, prawa ucznia.
      I kolejna kwestia, nauczyciele bez powołania powiny w trybie natychmiastowaym opuścić murzy szkolne/uczelniane- przypomnij sobie jakie mialaś oceny i jakie było twoje zaangażowanie jak nauczyciel uczyl z pasją.

      Wartość pieniądza w Polsce do cen jest równa zeru. Na wakacjach miałam siostrzenicę, jak zobaczyla ile mozna kupić za 100 żywności powiedziała, ciociu Polska to dziwny kraj. Dziecko rozumie, że jest coś nie tak. Stąd smutek, stad zawiść, ale mój blog to włsnie miejsce powiedzeniu temu wszytkiemu NIE, DOŚĆ, WYSTARCZY! czas na zmiany i na własny rozwoj. My jesteśmy wygłodniali normalnej sytuacji, bo znamy świat zza granic. I tez mam rozkminę co ja tu robię, znam jezyk. mogę wyjechać. Dwie rzeczy trzymają mnie tu, połówka druga, która nie chce za bardzo wyjazdu, dwa chyba chcę jednak sobie udowodnić, że w PL też da się "ustawić i zarobić". Jak mi się to uda w ciągu 3 lat, to zostaje.

      Skreśl lotka i baw się wygraną!

      Usuń
    5. Mary, ja juz od 10 lat mam nadzieje, ze bedzie lepiej...
      Niestety tez jest tak, ze chec podjecia ryzyka jest przytlaczana przez poczucie stabilizacji (nawet slabej), czyli generalnie duzo latwiej tkwic nam na slabym etacie, ale na stale, niz podjac ryzyko i zrobic cos szalonego, co da kase i zadowolenie.
      Intensywnie nad tym mysle od jakiegos czasu.
      Na razie pierwsza zmiana w moim zyciu jest wprowadzenie w zycie treningow Ewy Ch. - tym tropem do Ciebie trafilam. W koncu nawet najdluzsza podroz zaczynamy od pierwszego kroku.
      Daj Boze, za rok bede piekna i bogata ;)))

      Usuń
    6. zgadzam się z nawet najdluzsza podroz zaczynamy od pierwszego kroku. Niech treningi z Ewką będą super poczatkiem. W koncu nie ma ryzyka nie ma zabawy tez sie mówi. Mi się jeszcze jedno powiedzenie podoba i daje sporo do myślenia,
      JEŻELI CHCESZ COŚ ZROBIĆ SZUKASZ SPOSOBU
      JEŻELI NIE CHCESZ SZUKASZ WYMÓWEK.
      Ale komfort kasy musi być, robienie czegoś w lęku nigdy się nei sprawdza, wiec jak coś to staraj się odłozyć jak najwiecej i potem zdobywaj świat :)
      Człowiek na luzie lepiej myśli, jest bardziej skuteczny, w stresie zaczynasz łapać się brzytwy i podejmujesz mniejsze ryzyko.
      Buziak! marz ile wlezie, stawiaj cele, realizuj je i ciesz się życiem !

      Usuń
  14. ja się co prawda nie dałam nabrać na drugą część, bo wiedziałam, że jakoś to odkręcisz w cz. 3, ale bardzo mi się podobało. czekałam na ten odcinek od kiedy go zapowiedziałaś, bo uwielbiam Cię słuchać! jesteś naturalna, szczera, przekonująca. widać, że cały film jest przemyślany, przykłady świetne. tak jak podobał mi się przykład z oponą z odcinka o realizowaniu celów, tak teraz zapamiętam sobie cegłę :) oby tak dalej, życzę zapału i kolejnych pomysłów na następne filmy motywujące do działania! pozdrawiam
    blue

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest pierwsza!!! gratulacje!
      Zastanawiałam się czy, któraś rozgryzie mój misterny plan! Ostrzeżenia musiałam dać, bo sama taki film z tak dziewczyna drącą się wniebogłosy z takimi banialukami na języku wyłączyłabym w jednej sekundzie. stąd post tydzień przed produkcją i ostrzeżenie, że nie będę rozmawiać z nikim kto nie zobaczył ostatniej części.

      Blue cieszę się, że cegła się spodobała. Mam nadzieję, że w przyszłości post o pieniądzach tez przypadnie Ci do gustu.

      dzięki wielkie za wsparcie obecnie na mojej liście mam już 150 pomysłów na bloga i na vloga, wiec przez najbliższy rok sporo bedzie się działo na blogu, a zajac swoja predkość w wymyślaniu tematów to spokojnie na 5 lat mam zajęcie :)

      Usuń
  15. oj Mary! jestem zaskoczona...

    Zaczęłam od części pierwszej, kiedy usłyszałam historię nr moja zazdrość wzięła górę "jak to "ona" może a ja nie?" i zastopowałam żeby zrobić killer :)) pełna endorfin wróciłam do oglądania filmu, radosna jakbym przebiegła maraton :)) z drugą historią nie miałam problemu :P ostatnio wysłałam właśnie kupon ;) historyjka trzecia dla mnie w miarę oczywista, też wkładam sporo wysiłku w wykształcenie i chciałbym, aby ktoś to kiedyś docenił dając mi pracę, płatną adekwatnie do włożonego trudu...

    w drugiej części zaczęłam Cię nienawidzić... jak to? czy ja jestem taka zła? jak można pomagać innym będąc nieszczęśliwym/biednym? jakimś cudem, odniosłam sukces, wygrałam, mam świetną pracę i rodzinę... inwestując w to własny czas, zaangażowanie i pieniądze i nic mi się nie należy?

    w części trzeciej (obejrzałam ją tylko aby odpowiedzieć na pytanie "no... ciekawe co jeszcze ma mi do opowiedzenia?") odzyskałaś moją miłość :) nie muszę chyba mówić nic więcej :) zgadzam się z Tobą w stu procentach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguuuuś Ciesze się z odzyskanej miłości. wow to sobie pierwszą historię do serca wzięłaś jak film zastopowoałas na killera!

      Cieszę się, że w filmie trzecim miałam coś do powiedzenia... a już, totalnie jestem dumna siebie, że moja prowokacja zadziała w 100%.

      Usuń
  16. Jako osoba przygotowana na pełne zaskoczenie pomyślałam sobie w pewnym momencie, jak Ty cwana bestyjko wpadłaś na to wszystko?!
    Ciągle miałam przed oczami osobę Ewy Chodakowskiej bo ona osiągnęła pełnie szczęścia dzieli się z nią, a ludzie ją niszczą w komentarzach anonimowych lub nie zależy czy to jej fanpage.
    Takie zachowanie kojarzy mi się z podstawówką jak koleżanka ślicznie zarecytowała wiersz a wszyscy w klasie chcieli ją zabić. A ludzie jednak nie zmieniają podejścia niewielu dorośleje.
    Jadu na tym świecie jest tyle, że można by obdzielić afrykę i uczynić z niej mega bogaty kontynent.

    W sumie co ja się będę rozpisywać każda z nas widzi co się dzieję.
    Strzał w dziesiątkę ale musze przyznać w pewnym momencie pomyślałam (ale chrzanisz Mary!)

    Jesteś wielka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci że wpadłam, na tydzięń przed nagrywaniem, wymyślałam pytania, które najbardziej Was wkurwią :)))))))) i tak zapomniałam powiedziedzieć, przy wyugranej 25 mil, Czy to fair, że Ty pijesz margeritte i zajadasz się kawiorem, jak jest tyle biedy na świecie..... ależ byłam zła na siebie przy montażu, to miał być najabrdziej drażliwy tekst, cóż trudno, bo jeszcze wpedziłabym Was niepotrzebnie w depresję, ale to miało być to zrównanie się z penelope cruz. Efekt jednak oceniam na okej, tymbardziej, że przy pierwszej próbie za bardzo przy'aktorzyłam i każda z Was domyśliłaby się za wcześnie co robię. A z lekarzem to dokładnie chodziło mi o E.Ch. ona rusza ludzi z kanapy, ona tworzy treningi, a ludzie tworzą teorie spiskowe i rozliczają ją z cash'u. Sick, sick. Dlatego chciałam, żebyście poczuły na własnej skórze te obelgi, które serwują ludzie z zawiści.
      Mam nadzieję, że z tym chrzanisz to było w częsci 3 a nie w drugiej?? Co??

      Cieszę się, że prowokacja się udała.

      Usuń
    2. Hehehehe nie no skądże! 3 część to wyjęte myśli z mojej głowy -z tym chrzanieniem to chodziło mi o 2 część bo poczułam się jak ta szczęściara z kuponem jak lekarz z doświadczeniem i jak ta osoba po maratonie. Miałam ochotę złapać Cię i potrząsnąć chociaż w głowie huczało : to prowokacja!, a mimo to poczułam się podle bo jestem osobą która schudła z 78kg na 56 kg w niespełna 4 miesiące i wciąż mam te okropne słowa kolegów koleżanek (i tak jesteś i będziesz grubasem) mogłam się wpasować w każdą Twoją sytuację opisaną bo sama to przeszłam kilka lat temu (aż 6 )byłam dzieckiem więc takie sytuacje rzuciły na moją samoocenę i wiesz co, dopiero po 10 latach, tak aż 10 poczułam że jestem kimś a nie zakompleksionym grubaskiem. Ja wciąż patrząc w lustro dziwie się "jestem aż taka szczupła niemożliwe.." wciąz w głowie mam zakodowane że nosze o wiele większy rozmiar i widzę siebie większą i wiesz co Mary Chodakowska mnie wyleczyła z tego kompleksu małej grubiutkiej wiecznie zagubionej dziewczynki. Nie mam problemu już z niczym moje życie naprawdę się wywróciło , a Ty spotęgowałaś tą przemianę. Cholera dobrą robotę we dwie odwalacie ;)
      Hehh rozpisałam się nie na temat wracając do chrzanienia nie mogłam na początku w 1 części zrozumieć po co mam być taką szczęściarą o co Ci chodzi nie za dużo słodkości w tym? A Tu proszę 2 część i obuchem w łebek dostała Beatka ;D
      To było przerażające bo się zagotowałam w środku ;D

      Proszę o więcej!

      Usuń
  17. Zwlekałam trochę z obejrzeniem gry, bo spodziewałam się, że sobie posiedzę przed monitorem. :P
    W części 1...skrupulatnie zapisywałam to o co prosiłaś. I to tak naprawdę skrupulatnie. Taka z siebie dumna byłam! Dałaś pole do popisu dla mojej empatii! Za każdym razem czułam się jak królowa świata. Ha, piękne emocje! :) Dzięki! :)

    Następnie przechodzę do części 2 i czuję to czego chciałaś ode mnie, od nas...niedawno, 3 miesiące temu, miałam identyczną sytuację jak "dołowanie maratończyka". Przytyłam! A jak. I zaczęłam zgrywać na telefon motywujące obrazki, „wkładać” je na tapetę. Wiesz co usłyszałam jak moje koleżanki to zobaczyły?
    -A czemu masz taką dziewczynę na tapecie? - pytają: tancerka oraz "na bakier z dietami"
    -To moja motywacja do ćwiczeń! Patrzcie jakie ma mięśnie! - walnęłam prosto z mostu, pokazując całą galerię pięknej modelki norweskiej z jakże pięknym, niewychudzonym ciałem
    -Monika, ale zdajesz sobie sprawę, że NIGDY nie będziesz tak wyglądać?

    Ała. Boli, do tej pory. Wracam na studia przegrana. Boli drugi raz, bo tak bardzo chciałam im pokazać! Cholera, wiem, że mam inną figurę, nigdy nie będę modelką, ale...moje serce krwawi. ;] Dlaczego to powiedziały? Tancerka jest wiecznie na obrotach, wiecznie coś trenuje, druga chodzi na siłownie by nie musieć się dietą przejmować...i obie niczym Brutus wbiły mi nóż w plecy. Żebym nie ćwiczyła? Yyyy? A moja motywacja z zewnątrz oczywiście na nic się zdała. Zamiast pielęgnować motywację ze środka, przerzuciłam się na tą z zewnątrz "pokażę im!"...ta...osiągnęły to co chciały.

    Teraz...hm...mam ciut ważniejsze problemy. Coś na kształt lekarza i zazdrości oraz uciechy! z tego, że lekarzowi powinęła się noga. Cała wieś gada o mojej rodzinie i jest mi naprawdę ciężko się uśmiechać.
    Ludzie są podli. Do granic wytrzymałości. Niestety.

    Nie mniej w drugiej części po słowach "brzydzę się takimi osobami!" zrozumiałam, że chciałaś zagrać nam na uczuciach i chcesz, takim jak ja, pokazać coś co w nas zostanie na zawsze. Za to Ci dziękuję, bo mimo tego że w swoim życiu znajdę sytuacje podobne, odświeżenie pamięci o tych uczuciach pozwoli mi to przemyśleć i zawalczyć o siebie. Żebym następnym razem nie czuła się tak zgnojona. Tak właśnie się czuję. Jak nic nieznaczący robak. Wystarczy dowalić mi jednym pytaniem z tym cholernym słowem, a ja...ja nawet po 3 miesiącach o tym myślę z krwawiącym sercem.

    Trzecia część, no cóż tu dużo mówić. Majstersztyk. "To tylko papier! Ludzie, obudźcie się!" chyba zapamiętam do końca życia. ;)

    Wiesz co napisałam, gdy dostałam od Ciebie możliwość wczucia się w milionerkę?
    "Część zainwestowałabym w naukę wszystkiego co mnie interesuje"...ostatnio skupiałam się na problemach doczesnych, braku pieniędzy i niewiadomej czy skończę ten ostatni rok studiów.
    Tak, pieniądze dałyby każdemu komfort, psychiczny komfort.

    Jednak mimo to jestem szczęśliwa. Wiesz czemu? Bo w swoim życiu byłam i biedna i naprawdę godnie żyjąca. To mnie rozpuściło psychicznie i ciężko jest wrócić do tych biedniejszych czasów.
    Ale damy radę. Zazdroszczę innym, że mają lepszy start, ale powinnam się cieszyć, że mam studia! Pierwsza w rodzinie! Mam kochających rodziców i chłopaka. Nie może być źle.
    A pieniądze? Moi rodzice dorabiali się od łyżeczki, chcę być taka jak Oni i mimo tego że się boję porażki wierzę, że sama to potrafię.
    I choćbym miała schować dumę do kieszeni, zasmucić rodziców, że nie dostałam od razu pracy w zawodzie, będę do tego dążyć.

    Bo jak pięknie wyżej napisałaś "JEŻELI CHCESZ COŚ ZROBIĆ SZUKASZ SPOSOBU, JEŻELI NIE CHCESZ SZUKASZ WYMÓWEK".
    AMEN.

    P.S. Niestety często tracę wiarę w siebie, ale w końcu ją odnajduję.
    Dziękuję, że jesteś, bo znowu po czarnych dniach zaświeciło u mnie słoneczko. :)


    Udusisz mnie za tak dłuuuuuugi komentarz? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz ogromnego przytulaka ode mnie <3 za ten komentarz.
      Sama pochodzę z 5tys miasta, gdzie KAZDY o KAŻDYM wiedział wszytko, od dziecka miałam na to bulwers, czemu kazdy wtyka nosa w nieswoje sprawy. Nienawidziłam dwulicowaości ludzi, ech... aż mnie ściska jak sobie pomyślę o tym miejscu.
      O mocy słów będzie kolejny mój filmik pewnie za tydzień, na razie kminię "przykłady", które oddadzą istotę, jednoznacznie tego do czego doszłam śledząć zachowanie ludzkie i YT, przez ładnych kilka lat. Coż powiem, że bedzie ciekawie :)

      Właśnie chodziło mi w ftym filmie o porzucenie zazdrości, nie miałaś wpływu na to gdzie się urodzisz, w jakim kraju, w jakim czasie (równie dobrze mogłabyś się pojawić na ziemi w 3761 roku) to są rzeczy na które nikt nie miał wpływu. Jednak jak wkraczasz już w wiek, gdzie masz świadomość jak świat działa, że jak coś robisz to możesz zmienić wiele, tkwienie w bezczynności i w lamecie pokazuje jedno, że jest Ci tam wygodnie. Zmiany to nie jest prosta sprawa, jednak odpowiedzenie sobie na pytanie co tak naprawde chce osiągnąć w życiu i co mogę zrobić aby zbliżyć się do tego, pokaże Ci drogę działania. Na bank drogą działania nie jest mazanie sie nad soba, na bank nie osiągniesz tego w pojedynkę, tak jak powiedziąłm w filmie, oczekiwanie od kogoś, kto miał chujowo w życiu od dziecka, że w wieku 22 lat powie od dziś jestem donald trump jest dla mnie kretynstwem. U tego człowieka trzeba zmienic schemat myslenia, zachowania, pogladów na życie. Masa pracy, ktora nie ejst potrzebna u kogoś, kto na dzień dobry, wychował się w rodzinie, gdzie mial wspracie i otd. to mnie najbardziej boli, że Ci którzy mają łatwiejszy star, czesto krytycznie mówią do tych, którzy się wychowali w trudnym środowisku, jak chcesz to cos osiagniesz. Okej zgodze sie, osiągnie, ale musi uporac się z przeszłoscią, a to nie trwa 2h, czesto to okeres kilku ładnych lat. To tak jakby w biegu, ktoś biegł już 3 godziny a Ty byś miala go dogonić 1 2 sekundy, AWYKONALNE.
      tak jak to piszę, sądzę, że jeszcze taki film bede musiala nakrecić, bo to musi być jasno powiedziane.

      Życzę Ci wiele sukcesów i inspirowania innych ludzi.

      Usuń
  18. Obejrzałam całość. Krótko powiem - dobre!
    W 2 części pomyślałam - "No to Mary pojechała. Coś się jej porobiło"- bo nie spodziewałam się takich słów od Ciebie usłyszeć. Jednak wcale, ale to wcale nie przyjęłam tych słów do siebie i nie wkurzyłam się. Raczej byłam zaskoczona. Mam już trochę lat i wiem, że na każdy sukces trzeba popracować i dać coś z siebie. I jeśli udało się komuś coś osiagnąć to nie oznacza, że musi się tym dzielić. A wygrana- no cóż, to jego szczęście i tyle.
    Pomyślałam - "chyba to dziewcze mało jeszcze wie o życiu". I tu wracam honor. Duży szacun dla Ciebie, bo w części 3 wszystko stało się jasne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję za grę, długa, zajęła sporo czasu, ale warto było się z nią zetknąć. Zdziwiło mnie tylko, że aż tak elementarne rzeczy trzeba ludziom tłumaczyć. Ale może od zbyt dawna jestem pełnoletnia i to stąd;)

    Wiem, że sporo ludzi potrafi być nieprzyjemnych. Kluczowym jest chyba nieszukanie akceptacju byle kogo. Nie mam na myśli wywyższania się, ale omijanie ludzi małych i zawistnych tak szerokim łukiem jak tylko się da. To my wybieramy kogo wpuścimy do naszego świata. Kryterium nie są tu pieniądze, wykształcenie, wiek, ale podobna wrażliwość przynajmniej w moim przypadku.

    W części drugiej jakoś spontanicznie narodziły się mniędzy innymi takie dialogi, bo ja w sytuacji stresowej rąbię ironią na prawo i lewo:

    1.
    - Przecież tylko przebiegłaś maraton. Czym się chwalisz? Ludzie zdobywają kosmos.
    - To może opowiesz o swoim udziale w projekcie kosmicznym. Bo chyba o czymś nie wiem? No, powiedz jak kontynuujesz dzieło Łajki. Pięknie prosze.

    2.
    - Zarabia pani na krzywdzie ludzkiej.
    - Mogło być gorzej. Urodzić się z czystej i nieokiełznanej głupoty ludzkiej jak pani, to dopiero przykre.

    (a co do ułatwiania startu)
    - Wszyscy wiedzą że synalek synalek pani doktor to ma w szkole lepsze stopnie, bo nauczycielka się mamusi chce podlizać.
    - Niewykluczone, mi w szkole też stawiali same wysokie noty, pewnie już wiedzieli że skończę medycynę. Nauczycielka widocznie już wie, że jemu też się uda. Dziedziczy się profesję a nie inteligencję po rodzicach, prawda?

    3.
    - Jest tylu ludzi potrzebujących!
    - Jeśli przestaną być potrzebujący co wtedy? Nie mogę pozwolić by stracili tożsamość.

    Ale te dialogi nigdy nie miałyby miejsca w rzeczywistości:) Przynajmniej pierwszy z nich, nie zwierzam się komu popadnie. Sukcesy moich Przyjaciół są moimi sukcesami, moje Ich, a co na ten temat twierdzą inni nie leży w sferze moich zainteresowań.
    Nikomu nie zazdroszczę, nie mówię za jego plecami tego czego nie powiedziałabym mu w oczy. I wiem, że język mam na tyle cięty, że sobie poradzę, a jak siła argumentu nie pomoże to nie zawaham się po argument siłowy sięgnąć.

    A do do gazet (ogólnie, nie tylko w kontekście P. Cruz). Więcej nie sięgnęłabym po żaden artykuł napisany przez kogoś kto nie potrafi uprawiać rzetelnego dziennikarstwa, pewnie i po periodyk omijałabym szerokim łukiem, gdyby bardzo mnie rozgniwał bezmiar beztalencia;))

    Pozdrawiam ciepło,
    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beata, jeszcze nigdy nie dostałam tak wymagającego myślenia komentarza. Masa skrótów myśleniowych w szczególności twój wewnętrzy dialog, niezwykle zawiły pkt 3 podpunkt drugi.

      Osobiście daję każdemu 3 szanse, tak jak w filmie poweidziałam nie mamy wyboru na to gdzie sie rodzimy, a nasze zachowanie wierzenia to jest odzwierciedlenie tego skąd pochodzimy. Dlatego tak bardzo walcze o to, żeby wczuć się w życie iinych i zobaczyć go oczyma tych osób, ktoś kto był wychowywany w agresji, komunikuje sie agresją i potrzeba czasu na to aby się zminił. ALe tak jak w filmie powiedziała, wspieram wtedy jak jest progres, jak ktoś dalej brnie w bagnie i nie chce sie zmieniac na lepsze to przepraszam, ale nie chce być wciągniętą do tego bagna osobą.
      dlatego szanse u mnie ma każdy, ale od niego zalezy co z ta szansą zrobi.

      co do gazety i Penelope, to autorka super ja przedstawiła, natomiast jestem zawiedziona tymi, którzy krytykują ja z Hiszpanii.
      unikam pudelka, plotków i innych tego rodzaju serwisów, wolę karmić się czymś ciekawszym niż bujdami i czesto krzywdzacymi artykułami o "znanych ludziach".

      Cieszę się, że gra się podobała i wywołała takie rozmyślania.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...