piątek, 14 września 2012

Szpagat vs Mary vs Cassey

Już dawno się do niego przymierzałam, jako małe dziecko uwielbiałam siedzieć w szpagacie od tak po porostu. Nie jestem w stanie powiedzieć kiedy zauważyłam, że nie umiem go zrobić, ale jestem w stanie powiedzieć, że gdy ten stan nastał, przestałam się rozciągać i przestałam ćwiczyć szpagat :(

Po poście Pauliny Rozciąganie do szpagatu wg Cassey, przedłużałam w czasie wykonanie tego zestawu. Zachowam się jak 100% troll, kurde ona jest super pełna energii i w ogóle, ale mam problem z tym, że piszczy w filmach (Mary trolluje) i coś z czym miałam problem w siłowni za zajęciach grupowych "specyficzne kończenie ruchów" takie szarpanie; przykurcze/balet- inaczej tego nie mogę opisać- krótki szybki ruch zanim jest przejście do rozciągania, takie to jakieś teatralne (chodzi mi o pracę rąk) zrozumiesz o czym pisze jak zwrócisz uwagę na jej zachowanie w 1:00 nagrania gdy mówi: open up the chest, long neck. I kurde co ona ma na głowie?  Mary troll nad trolle. Dlatego czaję, że może być osoba, która nie znosi mnie w filmach i drażnię ją okrutnie, jednak ja się nie katuję takimi nagraniami, i ludzi, co mnie drażnią nie oglądam, polecam, polecam po co się irytować...

Wracając do kwestii szpagatu i samej Cassey, stwierdziłam, że tym razem się do niej przełamię, choć boję się tych szczerzących zębów jak ona mówi, z wiecznym uśmiechem na twarzy (obiecuję to już był ostatni trollowy komentarz).
Filmik wykonuję zawsze po treningach Ewy, od 2 dni i czuję bardzo piekący ból przy rozciąganiu (spokojnie taki, że wiem, że nic mi się nie stanie, nic na siłę, nie chce sobie pozrywać ścięgien albo naderwać mięśni).
Szok jak ona jest rozciągnięta. Ciekawi mnie jaki będę mieć progres, ćwicząc ten zestaw równy miesiąc.
Czy któraś z mnie czytających umie zrobić pełny szpagat? Czy któraś z czytających może podesłać mi jakiś fajny program do rozciągania przygotowującego do szpagatu? Wiecie pole komentarzy czeka na waszą wiedzę.

xoxo
troll Mary 

64 komentarze:

  1. Szpagatowych ambicji nie mam więc nie pomogę. Ale sama szukam jakiś fajnych treningów rozciągających, bo strasznie tego potrzebuję po bieganiu. Zazwyczaj rozciągam się po przez 10 -15 minut, ale jakoś klasyczne zestawy na mnie nie działają wystarczająco. Zastanawiałam się nad robieniem asan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też myślałam o asanach, aż się rozmarzyłam to uczucie po 1,5 godzinie można porównać do bardzo głębokiego masażu.

      Usuń
  2. dostałam fajny zestaw podstawowy od znajomej tancerki, wieczorem Ci podeślę. napisz mi tylko swojego maila. buźka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fatycznie troll z ciebie (ale lubię twoje trollowanie :P) Ja tam nie zauważam takich szczegółów ;D Przyznam, że bardziej mnie Chodakowska irytuje sztucznością niż Cassey teatralnością :D
    A szpagat *.* mmmm <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leona koniecznie przejedź się na warsztaty do niej, po nich będziesz marzyć o milutkiej Ewie, na warsztatach to istna Helga, zero zrozumienia, chce 100% od Ciebie, zabija wzrokiem obiboków.

      Usuń
  4. Ha! A ja szpagatowe ambicje mam i zaczęło się właśnie od tego filmiku z Cassey :P Niestety, żeby wytrwać z nią do końca, trzeba wyłączyć fonię i nie zerkać za często na ekran - tak przesłodzona jest! :)
    Co do rozciągania... jakiegoś specjalnego zestawu nie mam, ćwiczyłam z tym filmikiem kilka razy, ale tak naciągnęłam sobie mięśnie z tyłu ud, ze dałam spokój, bo nie szło to w dobrą stronę. Teraz rozciągam się codziennie przed każdym treningiem: najprostsze ćwiczenia (kucanie z nogą w bok, kucanie z nogą w przód, oparcie wyprostowanej nogi na krześle i skłony) i widzę efekty :) Z tymże ja jestem na takim etapie (średniopoczątkujący:) ), że na mnie wszystko działa, bo wcześniej, przez kilka lat, nie robiłam NIC! Jeśli znajdziesz jakiś fajny zestaw - podziel się! :)

    Pozdrawiam Trollu :P :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Jeśli znajdziesz jakiś fajny zestaw - podziel się! :)"

      Podpisuję się rękami i nogami :D

      Usuń
    2. okej dam znać!

      PS przesłodzona, tego słowa mi brakowało.

      Usuń
    3. znalazłam coś bardzo ciekawego
      http://stretching.republika.pl/szpagat.html

      Usuń
    4. O, świetne :) Z kilku na pewno skorzystam :)

      Usuń
  5. Ja od zawsze umiem szpagat więc żadnych ćwiczeń nie mogę polecić. Kiedyś trenowałam gimnastykę artystyczną i tak mi już zostało ;P Od czasu do czasu zrobię sobie szpagat, żeby przypadkiem się nie "odumieć" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czemu ja tak zapobiegawczo nie postępowałam :( no cóż naprawiam to, zobaczę ile czasu będzie mi potrzeba do tego aby go wykonać :)

      Usuń
  6. w młodości na życzenie, obecnie nawet nie próbuję bo sobie krzywdę zrobię ;P
    a co do ćwiczeń może joga? Świetnie rozciąga i przygotowuje do dziwniejszych wygibasów niż szpagat ;) np. to: http://www.youtube.com/user/LivestrongWoman?feature=watch

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no w młodości na życzenie również w staniu, siedząc....
      świetna ta strona, nie wiedziałam o niej! dzieki za link

      Usuń
  7. nigdy w życiu nie udało mi się zrobić szpagatu ;( teraz już raczej nie mam szans.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mary jestes zajebista. Czytam Twojego bloga już od jakiegoś czasu ( wynalazłam go przy okazji poszukiwań efektu ćwiczeń z Ewą Chodakowską - też ćwiczę). Badzo fajny blog , Ty jesteś megapozytywnie zakręcona -tak dalej!!!!
    Jeżeli chodzi o szpagat ja zawsze byłam niezbyt rozciągnięta, wytrzymałościowo super, ale rozciąganie koszmar. Bardzo chciałabym zrobić szpagat ale nie wiem jakich ćwiczeń powinnma unikać, a jake wybrać. Może coś doradzisz??
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia!!! muszę przyznać, że szczerze roześmiałam się czytając twój komentarz dzięki za wsparcie.

      Najgorszy błąd przy rozganiając jaki możesz popełnić to pulsacyjne pogłębianie, kontuzje w krótkim czasie gwarantowane.
      dwa nic na siłę, ja rozciągam się tak, schodzę do takiego momentu, gdzie zaczyna być niewygodnie, TROSZKĘ boli i wytrzymuję w tej pozycji 1 min, ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! Oddech bardzo pomaga zauważysz, że po 30 sekundach nie odczuwasz już takiego bólu ale nie pogłębiaj bardziej, tylko wytrzymaj w tej pozycji z początku.

      Usuń
  9. Oj, widziałam gorsze i bardziej przesłodzone osoby niż ona :) W sumie może też zacznę takie rozciąganie, bo to co teraz sobą reprezentuję woła o pomstę do nieba! Kiedyś bez żadnego problemu, robiłam szpagat- ot, po prostu to umiałam,ale teraz nawet ciężko mi wytrzymać dłużej w skłonie z rękoma na ziemi;/

    Swoją drogą podoba mi się, że za granicą ludzie przeważnie mają w nosie, że ktoś gada do kamery... U nas to nie wyglądałoby to tak jak na tym filmie, że tylko kilka osób popatrzyło, co ona wyprawia, ale każdy by się gapił i myślał, co ona robi...

    Edzia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wygladałoby to tak, zgadzam się dwa razy nagrywałam publicznie, to albo usłyszysz za sobą chamski tekst, albo wręcz jak z rynsztoku, albo ludzie niby bez powodu, bedą maszerować koło Ciebie co chwilę, co pomaga, wycelować kamerę wprost na nich :))) reakcja natychmiastowa- uciekają, odwracają się. Mimo wszytko strasznie to dekoncentruje.

      Usuń
  10. Umiałam robić szpagat jakieś 2 lata temu, gdy jeszcze tańczyłam, nie mam pojęcia kiedy to się stało, ale teraz nie ma szans, żebym zrobiła.
    Chyba też muszę zacząć się rozciągać, ale z tego co pamiętam, naprawdę nie jest to jakieś bardzo trudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli dwa lata temu, to szybko wrócisz do niego.

      Usuń
  11. Pamiętam że kiedyś mi się udało, jak byłam mała. Teraz też bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to rozciągaj się kilka miesięcy, aż się uda.

      Usuń
  12. A ja uwielbiam Cassey :) Jest bardzo pozytywna! A szpagat hmm ostatnio zrobiłam chyba w podstawówce :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego mówię, każdy lubi co lubi.
      co do szpagatu, trza zacząć się rozciągać, a pozniej chodzic dumnym jak paw :)

      Usuń
  13. brak mi motywacji do rozciągania;p

    OdpowiedzUsuń
  14. No to nieźle :P jakieś 2 tyg temu postanowiłam, że znowu zrobię szpagat.. też jako dziecko byłam gumą :P umiałam zrobić wszystko teraz tylko stanie na rękach i mostek ahaha :O zonk! Teraz po treningack Ewy rozciągam się dłużej i spróbuje tego filmiku od jutra :) Tak "od jutra", bo już jest 00.50 :D pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS Oglądałam ją bez dźwięków i po prostu nie mogę.. ćwiczenia fajne, ale jest nawiedzona jakaś :P A.

      Usuń
    2. jest slodziutka jak cukierek, a ja za takimi osobami nie przepadam. ale wiedzę ma wielką i ćwiczenia fenomenalne, wiec ostatecznie na nią sie decyduję :)))
      Ala a ja nawet mostku już nie umiem zrobić, wszytko da się naprawić :)

      Usuń
    3. Mostku też nie umiem już zrobić. Witaj w klubie Mary. ;)

      Usuń
  15. Mary, zależy jaki szpagat chcesz wykonać, męski czy damski? Z tego co wiem, są inne ćwiczenia na te oba szpagaty. Kiedyś chodziłam na balet i uczono nas, że ważny jest balans, pogłębianie ruchu. Ból jest i będzie ale jeśli będziesz ćwiczyć systematycznie, to na pewno się uda. Tylko naprawdę należy uważać przy pogłębianiu ruchów, bo łatwo o kontuzję. Swoją drogą, przypomniałam sobie dzięki Tobie o szpagacie i od dziś zacznę ćwiczenia! Myślę, że za parę miesięcy znowu uda mi się zrobić szpagat damski (za męskim nigdy nie przepadały moje mięśnie heheh). Buźka i powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkie i damski i męski.
      dziewczyny kocham Was widzę, że film zacznij do dziś podziałał na Was tak jak chciałam.
      uwielbiam te zwroty, od dziś!!!!!
      Mary jest bardzo zadowolona.

      Usuń
  16. ja rozciągam się do szpagatu i mostka, obydwu nigdy w życiu nie zrobiłam poprawnie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj Mary! Pomocy. Być może pojawił się już taki wpis, jeśli tak to proszę o link :) (tak wiem, że nie jesteś osobistym trenerem, ale jesteś cudownym człowiekiem :)) od jakiegoś czasu robię skalpel (bardzo żałuję, że nie zaczęłam zaraz po kupnie płyty- cóż lubię kolekcjonować płyty) i nie mogę robić tych ćwiczeń w pozycji "na brzuchu"- nie potrafię podnieść nóg na tyle wysoko, alby uda oderwały się od maty :( strasznie, ale to strasznie boli mnie podbrzusze... czy znasz może sposób na "pozbycie się tego"... a i jeszcze w ćwiczeniach na mięśnie brzucha boli mnie kark :/ pomocy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteś cudownym człowiekiem :)) sweet! awwww
      odpowiem, na twoje zapytania.
      oderwanie ud od maty w pozycji którą opisujesz wymaga dość rozwiniętych mięśni, może za szybko chcesz coś zrobić. Podnoś nogi na tyle, żeby nie było za łatwo i żebyś wyczuwała lekki dyskomfort. Ćwicz i z czasem próbuj odrywac nogi bardziej.
      Jeżeli natomiast bolą Cię w tej pozycji kolce biodrowe (wiem, że napisałaś podbrzusze) to podłóż sobie koc, żeby było wygodniej.
      Jeżlei jednak podbrzusze to skup się czy czujesz również ból w odcinku lędźwiowym, jezeli odpowiedź jest pozytywna, zdecydowanie musisz popracować na silniejszym napinaniu brzucha.

      kark w setce, bo to jest dla mnie pilatesowa setka, z tym machaniem rak przy brzuszkach.
      hmmmm jak Ci to napisać witaj w klubie :))))
      szczerze.... wykonuję to tylko do połowy a później robię inne brzuszki, czemu bo tak jak Ciebie ból karku dobijał mnie.
      Podam Ci kilka rad, dzięki którym wytrwasz dłużej w tej pozycji.
      rada 1. przekrecaj głowę raz w prawo raz w lewo, to rozluźni trochę napięcie w karku.
      rada 2 inne ułożenie głowy, nie przyciągaj brody zbyt bardzo do klatki piersiowej, znajdz takie jakby naturalne przedłużenie kręgosłupa przez szyję i głowę, wtedy ustawisz głowę w naturalnej pozycji i PATRZ DO GÓRY, znów poczujesz rozluźnienie w karku. Te tricki pozwoliły mi wydłużyć czas, w którym wykonuję to ćwiczenie, ale tak jak mówię, sama w polowie albo w 3/4 zaczynam wykonywać brzuchy innego rodzaju. zwykłe ze skętem, odwrócone, coś, żeby dzialo się z mięsniem :)

      mam nadzieję, że pomogłam.

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. to czas zacząć rozciąganie już dziś :P

      Usuń
  19. Zapraszam na nowego bloga wink00.blogspot.com, starego niestety musiałam zablokować ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, zaraz do Ciebie zaglądnę!

      Usuń
  20. Lubie czytac Twój blog i postanowiłam Cie otagowac :)
    Zostałaś otagowana: http://lewinkabloguje.blogspot.com/2012/09/ciasteczko-mnie-taguje.html :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpowiem u Ciebie, pod wpisem okej?

      Usuń
  21. Kiedyś też lubiłam siedzieć w szpagacie. Zazwyczaj w taki sposób czytałam książki, albo sie uczyłam - ale to w podstawówce. ;) W liceum jeszcze umiałam zrobic szpagat, ale od jakichś trzech lat już nie. Raz zrobiłam bez rozciągania - głupota! nie krzycz! - i cos mi przeskoczyło. I jak teraz probuję się rozciągać, bardzo mnie boli w prawej nodze. Ach!
    A Cassey faktycznie się szczerzy i jej głos mi nie odpowiada. Ale rozciągnięta jest imponująco. Moim postanowieniem jest rozciągać się na nowo do szpagatu, chociaż w moim przypadku, potrwa to dwa razy dlużej i normalnie.;)"Zagadałam się", wybacz.

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie krzyczę, ja 2 tygdonie temu, zirytowałams iena jakiś przeskok w biodrze i szarpnęłam nogę mocno( gdzie wtedy mój mózg się znajdował nie mam pojecia) i teraz od czasu coś mi tam przeskakuje, byłam u jednego lekarza, powiedział, że się marzę bez powodu, to normalne, że coś przeskakuje i jestem młoda wiec nic mi się nie dzieje :(. Ide do kolejnego, tylko tym razem prywatnie, jak mnei wkuyrza tekst jesteś młoda. Własnei przez to, że jestem młoda, powinno wszytko szybciej się regenerować, co za tym idzie, brak problemów w przyszłości. dlatego nieodpuszcze i pojde znajde kogoś, kto stwierdzi, że faktycznie nic się nie dzieje i mi to minie w krótkim czasie, albo, że coś z tym trzeba bedzie zrobić.

      gadulstwo to ja mam we krwi, wiec rozumiem w pełni, tych którzy lubią sporo powiedzieć. Mnie cieszą dłuższe komentarze, lubię takie czytać. co do rozciągania, to ja długo próbuję wytrwac w pozie i tez jestem ciekawa czy po 17 latach będę potrafiła w jakimś 7mc czasie wykonacz szpagat.

      Kaludyna Tobie tez radzę widzytę i konsultację lekarską, póki temat świeży.

      Usuń
  22. Czytam Twego bloga juz jakis czas, strasznie go lubię. Ale koooopnij mnie w tylek mary, bo od jakiegos tygodnia ciagle jem czekolade, przestalam cwiczyc i jedyne na co mam sile, to na lezenie w lozku :( Tez kiedys robilam szpagat, chyba dzis sprobuje powyginac się z tą Cassey, mimo, ze tez mnie troche irytuje :D Myslisz, ze jak jestem zupelnie nierozciągnięta, mogę z nią cwiczyc? takie jakies to "zaawansowane" mi sie momentami wydaje :D

    ps. pozdrawiam z Krakowa i trzymaj tak dalej, bo blog i vlog swietne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okej kopie w tyłek! do roboty ANONIM! żeby nie jeść słodkiego jedyne co musisz, to go nie kupować i problem z głowy. wiem potrafię być do granic możliwości irytująca.
      Ja do szpagatu biorę się po 17 latach.... wiec z moim rozciagnieciem tez jest średnio.... wykonuję te ćwiczenia tylko do do takiego momentu, gdzie zaczyna być niewygodnie, TROSZKĘ boli i wytrzymuję w tej pozycji 1 min, ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ! Oddech bardzo pomaga zauważysz, że po 30 sekundach nie odczuwasz już takiego bólu ale nie pogłębiaj bardziej, tylko wytrzymaj w tej pozycji z początku.

      uwaga>>>>> ostry ból, ma zakończyć się z twoej strony reakcją natychmiastową PRZESTAN WYKONYWAĆ ĆWICZENIE!

      Dziękuję bardzo za słowa wspracia i pochwały,awwww uwielbiam czytać takie komentarze, dają kopa do pisania kolejnych wpisów.

      Usuń
  23. Hej :) chciałabym Ci podziękować za mega motywację, piękne i mocne słowa w Twoich filmikach. Miałam małą przerwę w ćwiczeniach, faktycznie ciągle to odkładałam na "od jutra, od poniedziałku" - aż do obejrzenia Twojego filmiku :) bardzo dziękuję, jestem właśnie po "petardzie" Ewy, tego mi było trzeba :) co do rozciągania - polecam jogę, poza rozciąganiem działa odstresowująco, dodatkowo uspokaja i odpręża. Gorąco Cię pozdrawiam, trzymaj tak dalej!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emi, cieszę się, że filmik poruszył. Chciałam, żeby był odebrany w taki sposób.
      Za jogę zabieram się zaraz po projekcie Ewy, ćwiczyłam ją tylko 2 razy w życiu, ale pokochałam kazdą jej sekundę.

      Usuń
  24. Polecam rozciąganie w parze i na drabinkach. :) Ostatnio na treningu zrobili nam nawet rozciąganie w trójkącie, ale dotyczyło to bardziej całego ciała. Ot, taka ciekawostka z lekką nutką perwersji. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buhahhahha Coruja rozciąganie w trójkącie zakrawa na masochizm. Domyślam, się że jest bardzo intensywne^^

      Usuń
  25. A tutaj jeszcze filmik z zupełnie nie słodkim panem, który jednak robi dobrą robotę. :D http://www.youtube.com/watch?v=lu0fUNZKp2w

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buhahahha nie ma słodyczy, ale muzyka mnie zmiażdżyła i ta hawajska koszula na siłowni :)))
      6:46 jeżeli on umie to i ja też będę umieć za jakiś czas!
      Bardzo dobry zestaw rozbijaccy. dzieki za lik!

      Usuń
    2. Jak go zobaczyłam, to nie wiedziałam, o co chodzi. :D A co do rozciągania w trzy osoby, to tak, jest fajne (jezu jak to brzmi...), ale w sumie rola trzeciej osoby ogranicza się do trzymania nogi, co mi na przykład bardziej przeszkadzało. Imo - też da się we dwójkę. ^^

      Usuń
  26. Hej :)

    W kwestii szpagatu mogę polecić Ci mojego posta http://zachmurzona.blogspot.com/2012/08/jak-zrobic-szpagat.html w którym zawarłam kilka ćwiczeń na których sama trenuję. A ze szpagatem jestem raczej zaprzyjaźniona, więc może uda Ci się znaleźć u mnie coś dla ciekawego.

    Pozdrawiam !
    i PySy. nie jest to próba reklamy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz sobie druknę, twój wpis i poczytam w pracy, dzieki za info.

      Usuń
  27. Dobrym i mało inwazyjnym sposobem na rozciąganie tych partii mięśni, jest ułożenie sobie koca/kocy jeżeli mamy taką potrzebę, zwiniętych w rulon i umieszczenie się na nich w pozycji szpagatu zrobionego na tyle na ile się umie :) z początku ma się zgięte kolana i siedzi się na 5 kocach, to miłe uczucie je wyjmować i schodzić coraz niżej i niżej. Ta barwna pani na filmiku robi to ćwiczenie bez kocy (trudno się dziwić :) ) ale wydaje mi się, że w ten sposób, na początku projektu "szpagat" łatwo się uszkodzić.
    Przy tym ćwiczeniu z przyciąganiem nóg do głowy ona proponuje użyć ręcznika, równie dobry jest pasek - i pomaga zachować prosty kręgosłup.
    Ja jeszcze nie robię szpagatu, fakt, że nie miałam nigdy takiego celu, ale w ramach ogólnego rozciągania staram się wyciągnąć możliwie najwięcej mięśni i widzę bardzo dużą poprawę. Kiedy rozciągamy się codziennie, po miesiącu efekty są widoczne. Trzymam kciuki i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam problem ze zrozumieniem, możesz dokładnie napisać, gdzie te 5 koców ma się znaleźć, pod jakimi partiami nogi i które jako pierwsze powinno się usunąć.
      proszę odpisz!!!!
      Potwierdzam, kiedyś byłam tak zastała, że miałam problem z dotknięciem podłogi palcami dłoń mając wyprostowane nogi, teraz jest dużo lepiej!

      Usuń
    2. Sądzę, że Anonim miał na myśli nogę, którą układasz z przodu w szpagacie.
      Pod udem, dość blisko krocza układasz koce w rulonach (najczęściej jedean a gruby) lub specjalne klocki do jogi i dzięki nim łatwiej jest Ci wyczuć swoją skalę umiejętności w szpagacie i dłużej wytrzymać w tej pozycji. Potem ją pogłębiasz usuwając lub rozwijając koce (z grubych rulonów robią się mniejsze, a szpagat bardziej pogłębiony)

      Usuń
    3. Zachmurzona to ma sens, ale wydaje się być koszmarną torturą bólu- hahahha

      Usuń
    4. sądzę, że zacznę od 15 reczników, zawsze mniejszy "opad".
      Dzięki za rozkminę.

      Usuń
  28. Kiedyś trafiłam na ten profil na yt i właśnie to co mnie zniechęciło to ta słodycz sztuczna, że aż się....hmmm zwracać chce ;/ Nie mniej jednak zrobienie szpagatu to jakby nie patrzeć wyzwanie, co przy mojej masie ciała póki co graniczy z cudem, ale to tylko kwestia czasu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...