wtorek, 25 września 2012

Prawda, sama prawda


Nie będę ukrywać, przed piątkiem nie chcę Was męczyć jakimiś wymagającymi tekstami, także dziś proste pytanie:
Czy ten obrazek ma odniesie w waszym życiu?
Ja na to pytanie odpowiem pytaniem, czy jak chłopak o 2:30 w nocy krzyczy: Mary przesuń się, zrzucasz mnie z łóżka, to czy śpię na swojej połowie. Raczej tylko tam zasypiam.


30 komentarzy:

  1. Haha :D rewelacyjna ta mapa łóżka :D ja uwielbiam się rozpychać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. I od razu widać, kto musi być w związku "górą" :D ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja nie wiem jak śpię, mój Rafał nigdy nie narzeka :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, nie, u mnie nie jest tak samo. Raczej na odwrót.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właściwie śpię w jednej pozycji całą noc i nie znoszę jak ktoś się rozpycha :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś mi się wydaje, że ta mapka jest prawdziwa. Ale przecież taki jest urok wszystkich kobiet ( a przynajmniej większości) że tak robimy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bo trzeba się przyzwyczaić do obecności drugiej osoby w łóżku :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie raczej jest odwrotnie. To mój mężczyzna rozpycha się na całym łóżku, a tak, gdzie jest 'niezbadane terytorium' śpi najczęściej jeden z naszych kotów. Także jak idę spać później niż on, niestety muszę go przepychać na jego połowę łóżka. Ale za to w zimie jest mi cieplutko :D

    OdpowiedzUsuń
  9. haha, mój narzeczony co nocy mi mówi, że ja tak śpię, ale prawda jest taka, że to ON jest wiecznie na mojej połowie, a tłumaczy, że się przecież przytula, więc jak się tu złościć hehe;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ooo tak tak i jeszcze zabieram kołdrę!! ale przynajmniej nie chrapie (zbyt często) ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie no... jak byłam w ciąży to jakoś nie przeszkadzało, że śpię na całym łóżku, ale teraz tylko słyszę: "Ewelina, bierz swój kuper! Nie mieszczę się!" haha

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja to mam zupełnie inaczej zasypiam wtulona do niego ale "na złączeniu" w nocy najwidoczniej złączenie mi przeszkadza i jestem na drugim końcu łóżka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hahahaa!!! :D
    Ja zawsze się przytulałam w poszukiwaniu ciepełka i przytulenia of course :P Teraz jestem singlem, więc jeśli już z kimś śpię, to "niezbadane terytorium" zajmuje jeszcze więcej miejsca ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie zdecydowanie on mnie spycha z łóżka;> kiedyś złapał mnie silny skurcz łydki w nocy i chciałam się szybko poderwać, ale oczywiście byłam przywalona jego nogą i reką, więc jak juz uwolniłam się od ręki a później starałam się od nogi to on spowrotem kładł ręke i tak kilka razy. nie ma jak przepychac sie z bolącą nogą z własnym chłopakiem który nawet nie jest niczego świadomy...:P bo próba obudzenia go jest niemożliwa. chyba ze chce go przytulic w nocy. wtedy zawsze się budzi i pyta co robie. ja- przytulam sie on-aha. i śpi;>

    OdpowiedzUsuń
  15. hahaha u nas jest to samo! :))) padłam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. mam to samo :P tylko dodatkowo owijam się kołdrą jak naleśnik i dla partnera wtedy to już jest koniec :p

    OdpowiedzUsuń
  17. Kobiety rządzą hehe:)))) super, rozbawiłaś mnie tym obrazkiem:)) dzięki:)) pozdrawiam Cię:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Haha, a mnie się zawsze wydaje, że to ja jestem spychana:)

    OdpowiedzUsuń
  19. True story! Mój chłopak potwierdza!

    OdpowiedzUsuń
  20. ja mam lewą stronę i tego się trzymam ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. wiesz jakie jest najlepsze rozwiązanie? kupić jednoosobowe łóżko ;) każde z Was będzie podświadomie dbać o to, żeby drugie nie spadło i będziecie obok siebie jak najbliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej ;)
    właśnie założyłam bloga o podobnej tematyce - coś o odchudzaniu, coś o sporcie, a przede wszystkim coś o zdrowiu ;)
    werbuję ludzi, więc jeśli będziesz mieć chwilę to zajrzyj:
    http://make-every-move-count.blogspot.com/

    zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja miewam mało miejsca jak mój chłopak(193 cm wzrostu) położy się w poprzek łóżka ;P wtedy nie ma miejsca po żadnej stronie

    OdpowiedzUsuń
  24. Hehe u mnie jest identycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. u mnie jest identyko :D no chyba, że K. kładzie się wcześniej, wtedy to mi jest ciężko go przepchnąć na 'jego' połowę, pomimo tego, że jest malutki :P
    często za to ja na niego po prostu "włażę" nogami :P i dociskam go do ściany, do tego kradnę kołdrę :) Za to on jak się obudzi w nocy to mnie bezczelnie obmacuje albo budzi tym, że daje mi buzi :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...