środa, 12 września 2012

Jaką krzywdę Mary zrobiła sobie dziś na Plantach??

Uwielbiam biegać na Plantach, moja trasa wygląda tak i pokonuje ją w 15 minut trasa na czerwono (mój pierwszy raz na niej trwał 25min) :


Dziś dołożyłam sobie kawałek zaznaczony na niebiesko. Ostatnie parę minut, co jakiś czas pojękiwałam z zaciśniętymi zębami, co oczywiście spotkało się z zainteresowaniem mijających mnie osób, oraz kompletnym brakiem zrozumienia czemu ja tak na własne życzenie się męczę :/  Finish oczywiście w sprincie.  Co się stało po finiszu? Myślałam, że zemdleję, zwymiotuję, serce mi wyskoczy z klatki piersiowej itd. Nogi miałam jak z waty, jedyne na co wpadłam to jak najszybciej dać głowę do dołu, żeby krew uderzyła mi do mózgu, całe szczęście pomogło.
Czułam się okropnie po bieganiu, to był test nie moich granic, co bardziej test granic tych granic, wstyd przyznać totalny idiotyzm. Tak Mary popełniła błąd, przeforsowała się ech, pisze to ta co na Was krzyczy aby po pierwsze wsłuchiwać się w swój organizm, i jak coś nie gra, przerwać ćwiczenie, zmniejszyć tempo itd. 

Mam problem z powolnym biegiem, uwielbiam to uczucie w sprincie. Zastanawiam się nad biegiem interwałowym, może on jest mi bardziej przeznaczony niż wolny bieg. Co w takim razie z półmaratonem... ciężka decyzja, z nim też chciałabym się w przyszłym roku zmierzyć, ale jeżeli mi daje w kość bieg 4km... to jak ja bym wyglądała po 20 km.

Wielka prośba.... możecie mi w komentarzach napisać ile czasu już biegacie i jaka jest wasza średnia prędkość, zastanawiam się czy to ja chce za szybko biegać, czy po prostu najnormalniej w świecie, nie mam jeszcze superowej kondychy? piszcie w komentarzach! 

Całkowity czas dzisiejszego biegu to około 25 min było mi mało wiec i pykłam skalpel do połowy,  a potem zmasakrowałam sobie brzuch przez 7 min, żeby zakończyć ćwiczeniami rozciągającymi i przygotowującymi do szpagatu 6min.
Rządna dzisiaj konkretnego wysiłku fizycznego wasza Mary :)

NAPISZĘ WIELKIMI LITERAMI, JUŻ NIGDY WIĘCEJ NIE SKATUJE TAK BEZSENSOWNIE SWOJEGO ORGANIZMU, ROZUMIEM WYCISNĄĆ DWA WIĘCEJ POWTÓRZENIA JAK OPADAM Z SIŁ, ALE TO JAK JAK WYGLĄDAŁAM PODCZAS SPRINTU I TO JAK SIĘ PO NIM CZUŁAM TO JESTEM SZCZĘŚCIARĄ, ŻE NIC MI SIĘ NIE STAŁO...

38 komentarzy:

  1. Niby taki niewielki kawałek więcej, a ty jednak takie wymęczenie. Nie szalej już tak nigdy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie będę, inaczej płuca wypluję :P

      Usuń
  2. Mary ja biegam już jakiś czas i moja średnia prędkość to 7 km/h. Robię 30 minutowe treningi i w tym czasie średnio przebiegam 3,5 - 3,8 km. Nie jest to zawrotne tempo, ale dzięki temu mogę swobodnie wrócić do domu i jestem gotowa na kolejny trening. Jeśli chcesz przebiec półmaraton poszukaj w necie "schematów", które do takiego wysiłku przygotowują. Bo "zajechać" jest się łatwo, trudniej zbudować formę i wytrwać w treningach do końca życia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiem, ze zajechać się jest łatwo, ale ja tak lubie szybko biegać.... postaram się zwolnić next time :)
      gratuluję wyników, wiem, że sporo czasu i wysiłku kosztowało Cię ich osiągnięcie!

      Usuń
    2. Poszukaj jakiegoś rozsądnego planu. Przecież możesz sobie sama interwały stworzyć: np jeśli użyłabyś mojego planu, który przygotowywał do 30 minut ciągłego biegu... tylko zamiast marszu - trucht, a zamiast biegu - szybszy bieg (oczywiście nie jakiś mega sprint).
      Moje wyniki nie są imponujące ;-), ale ciągle pracuję nad ich poprawą :-)
      Dziękuję ;-)

      Usuń
  3. Średnia prędkość: 10,42 km/h, średnie tempo: 5,45 min/km. Świeżutkie dane z Endomondo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem brak Ci treningów wytrzymałościowych - zarówno aerobowy (możliwość biegu od kilkudziesięciu minut do godziny) jak i anaerobowych (krótkie biegi na 400, 1000 m). Pomyśl też nad takimi, które pozwolą Ci biegać szybko i długo - interwały. Interwały świetnie budują kondycję. Wniosek: ułóż sobie tak bieganie, aby w tygodniu znalazły się aeroby (wooooolno, ale dłuuuugo) i interwały (szybko/wolno kilka razy i koniec - krótki trening). Oczywiście nie możesz łączyć tych dwóch treningów. Po interwałach lepiej zrobić dzień luzu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no o rozmyślaniu nad interwałami pisałam, bieg w ogole znalazł się w moich zainteresowaniach, bo chce zgubić tą cholerną oponkę. a przy okazji, całkiem całkiem zaczał sprawiac mi frajde, dzisiaj to co zrobiłam to kompletna pomyłka. dzieki za rady.

      Usuń
    2. O oponce pisałam u siebie. Przeczytaj, bo może się okazać, że jeszcze ją powiększasz (kortyzol).

      Usuń
    3. Byłam, czytałam, nic z tych, rzeczy... ja wprowadziłam bieg i widzę, że działa cuda, jem sporo, bardzo sporo, bo chce przytyć a ćwiczenia wykonuję co 4 dni z jedno albo 2 dniami przerwy więc nie jestem zajechana ćwiczeniami jak kiedyś. Sadło miałam kilka lat wiec, nei oszukuję sie, że zrzucę go w 3 miechy.
      Post boski wiem, że trafi do wielu dziewczyn!
      |buzior

      Usuń
  5. A ja nadal próbuję się zmusić do codziennych treningów i szczerze - kiepsko mi to wychodzi. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://mjkv-shape.blogspot.com/2012/04/better-question-always-leads-to-better.html ten post bardzo Ci się przyda :)

      Usuń
  6. Ja raczej jestem wytrzymałościowcem i długodystansowcem, w sprincie na krótkie dystanse co najwyżej mogę żółwia prześcignąć. Bieg w tempie, w którym znacznie się wysilam i wytrzymuję spokojnie 5 km to między 5,30-5.50 min/km, w zależności od warunków zewnętrzynych (jak jest duszno to wiadomo, że bardziej dostaję w kość). Od 6min/km do ok. 6:30 to u mnie bieg bardzo spokojny po którym często mam jeszcze duże rezerwy i wiem, że mogłabym pobiec dalej. Czyli to co lubię najbardziej: biegam bo lubię i czerpię z tego radość. W tym tempie pokonuję ok. połowy mojego 10 km dystansu., resztę biegnę szybciej. Ostatnio mierzyłam nawet na kalkulatorze, że z takim tempem spokojnie mogę się zmieścić w limicie maratonowym;) Zaczęłam biegać w maju, potem w lipcu odpuściłam i zabrałam się dopiero w sierpniu. Czyli mam za sobą 3 miesiące biegania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mary, myślę, że niepotrzebnie zbierasz dane od innych - wsłuchuj się w siebie, a resztę na tym etapie miej głęboko gdzieś. Porównywać to się będziemy po dwóch maratonach. Myślę, że to nie kwestia kondycji - interwały Ewki świetnie na nią działają. Ćwicz rozkładanie sił!

      Usuń
    2. Katja masz rację! Będę słuchać siebie, bo obawiam się, że niedługo pewnie wpadłabym w manię cyferek i straciła cały zapał, a o to przecież mi nie chodzi i to sama podkreślam u siebie na blogu.
      Interwały Ewki są super potwierdzam, dzięki nim w ogóle biegam, bo ja zadyszkę to kiedyś miałam, gdy chciałam złapać autobus na przystanku.
      Wiem, że mój największy problem to rozkładanie sił, ja startuję tak na oko z biegiem 8-9 i po 5 minutach spadam z tempem o polowę, końcówka to katorga. Muszę muzykę poważną sobie chyba wgrać, bo przy tych umcu, umcu nie da się biegac wolno :P

      Usuń
    3. Spróbuj potraktować pierwsze dwa kilometry jako rozgrzewkę - trucht, bez spiny. Kiedyś czytałam, że pierwszą część dystansu powinno się biec głową i u mnie się to sprawdza. Ja się staram nie frustrować tempem innych bo szybka nie jestem. Za to w przeszłości na basenie czy rowerze zabijałam wszystkich wytrzymałością. I liczę, że w bieganiu też tak będzie:)

      Usuń
    4. będę pilnować się przy kolejnych biegach i wprowadzę powolne tempo, w polowie jeden podbieg, i zakończę sprintem, bo go kocham, uwielbiam. Na czas pokonania plant nie bede juz patrzec nerwowo, tylko zaczne ta wytzymałościówke wprowadzać w życie. Życzę, żeby tak jak sobie zakładasz z biegiem, stało się w rzeczywistości.

      Usuń
  7. Biegam od około roku i przeważnie około 4km - 30min , 6km - 1h. Prędkość taka abym mogła swobodnie rozmawiać więc nie za szybkie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że o wiele bardziej wolę biegać na bieżni niż na zewnątrz,zawsze mam dostęp do wody i mogę skończyć kiedy zechcę, bez obaw , że już nie dam siły wrócić do domu, w dodatku mogę biegać bez względu na pogodę czy to na deszcz czy na upał - klima na siłowni:P nie ma też problemu zimą, biegam ok 2-3 razy w tyg od 1 mc zazwyczaj biegam ok 36 min w tym czasie na bieżni pokonuję ok 6 km, biegnąc 10 km/h , zdarza mi się ok raz w tyg podkręcić 2-3 razy tempo na 13 km/h ( takie interwały) biegnę ok 300m i wracam do 10 km/h ( takie interwały po ok 45-90 sek przerwy) , zdarza mi się też przebiec więcej niż 6km, np 8 km w czasie ok 46 min czyli ok 6min na 1 km!

    OdpowiedzUsuń
  9. hehe, biedna Mary ;)
    nie biegam zbyt często, około raz na tydzień (chyba, że mam fazę i biegam codziennie :D ). zazwyczaj dystans to ok. 3km ze sprintem na końcu, trwa to ok. 15min. za każdym razem czuję strach przed przebiegnięciem dłuższego dystansu (coś podobnego, jak opisałaś w poście o pierwszym bieganiu z chłopakiem).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez miałam ten strach, stad to postanowienie o wydłużeniu dystansu, teraz wporwadze bieg ciągły z jednym podbiegiem i dalej zakoncze sprintem ale juz bez zerkania na czas.

      Usuń
  10. Mary, słuchaj siebie!!! Przegięłaś, nasza aktywistko! ja biegam od maja, średnio pokonuje 5 km i to zajmuje mi 40 minut, z rozgrzewką i rozciąganiem. Zaczynaj od truchtu, później tempo konwersacyjne. Spróbuj 100 m szybko (ale nie sprint!) i 500 m tempem konwersacyjnym, nie przeginaj. Warto dodać podbiegi, to podniesie tętno i zaspokoi apetyt na przeżycia. Ja zazwyczaj kończę interwałem a w dniu dobrej formy dodaje podbiegi. Powodzenia!!!! i nie szalej! chcemy zdrowej Mary!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, przegiełam :(dzięki za rady, już nie będę tak szaleć, szkoda zdrowia i bez sensu sobie coś obrzydzać, a to co zrobiłam wczoraj, było kompletnym zniechęceniem się do biegania.

      Usuń
    2. Jesteś ambitna, stąd czasami przegięcia są, wiadomo;). Trzymam kciuki...i powiem w tajemnicy, że mnie zachęciłaś i dziś też sprintem skończyłam - fajne uczucie, że po 4,5 km biegu jeszcze są siły na sprint. Tylko jutro pewnie nie wstanę do pracy;)). Dzięki za motywację!!!

      Usuń
  11. ja myślałam, że zwymiotuje gdy biegłam 15 minut (wolno) po rocznej przerwie, myślałam, że zemdleję, potem miałam uraz i bałam sie iśc biegac, ale potem i tak znowu zaczęłam biegac ale rozsądnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzisiaj to chyba jakiś taki katorżniczy dzień jest bo też przegiełam. Najpierw "pyknełam" sobie petarde Ewki a potem 7km biegu, oczywiście końcówka sprintem i myślałam, że wyzione ducha! tak więc jednocze się z Tobą w bólu. Zastanawiam się tylko jak jutro wstane z łóżka, chyba się sturlikam :) a wystarczyło zrobić np 4,5km i wszystko by było w porządku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o m g! KitKat po petardzie pobiegłaś 7km.... wstałam od stołu i na głos powiedziałam szacun, szacun KOBIETO CI SIĘ NALEŻY!
      jak się miewasz dzisiaj?

      Usuń
    2. To wszystko w ramach karniaka, bo miałam tydzień przerwy od ćwiczeń, taki regeneracyjny co by nie być zmeczona i nie miec zakwasów na weselu (byłam drużką). Efekt z tego był taki, że miałam za dużo energii tak mi tęskno było za ćwiczeniami, to strasznie uzalezniające :) a dzisiaj.. no cóż.. chodze! a to już sukces :D ale tak naprawde to uda mi dosłownie płoną (czyt. schody? nie!!! tylko nie to! ), czuje cały triceps i boczki, minimalnie pośladki, wkońcu czuje, że żyje! chyba jestem masochistką :) ale przez to musiałam dzisiaj odpuścić trening :( ale jutro nie ma że boli, dajemy, dajemy!

      Usuń
  13. Ja biegam różnie. Zazwyczaj od 20 do 45 minut, ze średnią prędkością 9km/h

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurka wotka! 9km/h gazela z Ciebie!

      Usuń
  14. Ja sie nie wypowiem, bo jestem dopiero na etapie bieg - marsz - bieg ok 5 km. Jednak taka metda jest bardzo fajna przy zwiekszaniu dystansu, organizm stopniowo przyzwyczaja sie do wiekszego wysilku. Tym bardziej, ze rok to bardzo duzo i nie warto sie zniechecac, ale trzeba wycyrkulowac swoje mozliwosci :D bardzo fajne sa programy 5/10 km w 6 tygodni itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje zalożenie do biegania było na poczatku takie, zeby biegac 20 minut, i zostane na razie przy bieganiu od tak se, ale tymi programami zainteresuje się w zimę. bo chyba na wiosne to chcialabym sie zmierzyć z jakimś biegiem na dzien dobry 10km. fajnie by było coś takiego przebiec :)

      Usuń
  15. With havin so much content do you ever run into any issues of plagorism or copyright infringement?
    My site has a lot of exclusive content I've either written myself or outsourced but it looks like a lot of it is popping it up all over the web without my permission. Do you know any methods to help stop content from being stolen? I'd genuinely appreciate it.


    Feel free to surf to my web page :: aimbot ps3 mw2

    OdpowiedzUsuń
  16. I think everything composed was very reasonable. However, think about this, suppose
    you added a little content? I mean, I don't wish to tell you how to run your blog, however suppose you added a headline that makes people want more? I mean "Jak� krzywd� Mary zrobi�a sobie dziś na Plantach??" is a little plain. You might peek at Yahoo's front page and see how they create news titles to get viewers interested.
    You might try adding a video or a related pic or two to get
    people interested about everything've got to say. In my opinion, it could bring your posts a little livelier.

    Feel free to surf to my homepage: password cracker

    OdpowiedzUsuń
  17. Great blog here! Also your web site loads up fast! What web host
    are you using? Can I get your affiliate link to your host?

    I wish my web site loaded up as quickly as yours lol

    Here is my web blog: truck accidents lawyer

    OdpowiedzUsuń
  18. I all the time emailed this weblog post page to all my associates, since
    if like to read it next my friends will too.

    My website ... how to hack a twitter account

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...