sobota, 4 sierpnia 2012

Znajdź kogoś do biegania, choć na jeden raz !

Krótko i na temat.
Swoją przygodę z bieganiem zaczęłam tak jak pisali w Shape: 1min biegu + 1 min marszu, na sam koniec biegłam jeszcze tym samym tempem biegłam przez 6 min (łącznie bieg trwał 20minut), potem pykałam Skalpel. Szczerze.... po biegu nie czułam się wcale zmęczona i wiedziałam, że ciało może więcej, jednak bałam się pobiec dłuższy dystans.
Mój chłopak biega z większymi mniejszymi przerwami dość regularnie- jest teraz na etapie rzucania palenia i powrotu do kondycji sprzed kilku lat. Zaproponował, żebym się z nim przebiegła, Ja panika!!! Nie znoszę jak ktoś jest ode mnie lepszy, a wiedziałam, że z nim nie będę mieć żadnych szans nawet zrównać się z tempem.
Ku wielkiemu zdziwieniu K. zaakceptowałam propozycję z entuzjazmem w głosie powiedziałam OKEJ, on wybrał trasę planty krakowskie. 


I tu historia robi się ciekawa, ze skrzyżowania Basztowej Lot pobiegliśmy w prawo. Zanim ruszyliśmy poinformowałam go o swojej technice biegania.
Skwitowała to krótko, chyba żartujesz!!!! Nie będę się zatrzymywał co 1 minutę- z tą swoją irytującą mnie do granic możliwości miną triumfu na twarzy!! Stwierdził, że dam radę biec za nim ciągle, ostatecznie, gdy opadnę z sił przejdziemy chwilę kawałek trasy.
Dziewczyny ku zaskoczeniu mojemu i ku jeszcze większemu zaskoczeniu mojego K. przebiegłam całe planty (dystans około 3,5km) biegiem ciągłym. Potem pyknęłam sobie Skalpelek i czułam się superwoman. Satysfakcja nie z tej ziemi!!!!!!
Ostatnia moja uwaga, w butach nike free run +3 nie biega się, w tych butach się fruwa!!! 


Na sam koniec biegu zawsze daję sobie sprint i autentycznie osiągam w nich taką prędkość, że zwalniam z obawy, że się wypier......le- hahhahahahhaha moje ciało wpada w dziwny rezonans, nad którym nie chciałabym stracić kontroli.
Zastanawiałam się jakim cudem osoba niebiegająca tyle lat, z taka łatwością pokonuje kilometrowe dystanse tak na sam początek? Sekret tkwi w genialnych treningach Ewy, kondycję mam o niebo lepszą, drugi sekret to dobrze dobrane buty i tu Nike sprawują się genialnie, trzeci sekret to przełamanie w głowie lęków, że mi się nie uda przebiec dłuższych dystansów biegiem ciągłym.

rada Mary poproście kogoś kto biega od dłuższego czasu, żeby się z Wami przebiegł, gonienie takiej osoby, to ogromna motywacja. Mój K. wykazał się jeszcze idealnie w roli trenera, co chwilę słyszałam:
- No Mary pięknie, tak dalej!!
- Mary super, dajesz idzie Ci świetnie!
- Popatrz ile już trasy jest za sobą jeszcze tylko 1 kim!
- Uda Ci się!

I udało!

Patki, wasza biegaczka Mary- cicho zaczynająca marzyć o pierwszym półmaratonie w przyszłym roku....


58 komentarzy:

  1. Bieg z kimś doświadczonym to niezła motywacja :) Sama chciałabym znaleźć kogoś takiego. Pozdrawiam ;*
    http://na-szczycie-pragnien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marza popytaj znajomych , na pewno ktos się znajdzie. Jak Ci idą treningi z Ewą?

      Usuń
  2. ooo...no to gratuluje serdecznie...najwazniejsze to przelamac swoj opor, ktorym sami sie nieraz ograniczamy:)))powodzenia na pol maratonie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę się musiała zapisać jak najwcześniej, żeby regularnie do niego ćwiczyć :)

      Usuń
  3. No Mary gratulacje:)) ile taka przyjemność bucikowa kosztuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://mjkv-shape.blogspot.com/2012/06/zeby-cwiczyo-sie-z-radoscia.html pisałam o nich tutaj w komentarzu podałam cenę.
      Ann poczekaj chwilkę z kupnem, w tym tygodniu co będzie napisze troszczkę o nich takie info przed zakupem, co by trochę rozjaśnić kilka spraw, swoją recenzję planuję najwcześniej za 3 mc.

      Usuń
    2. ok dziękuje:) i czekam jak zawsze z niecierpliwością ;)

      Usuń
  4. No świetny wpis ;-) Szczególnie że dziś rano była moja pierwsza przygoda z bieganiem. Oczywiście bieg naprzemiennie z marszem, bo po dwóch minutach biegu ledwo zipię. (Pozdrawiam po raz kolejny z Matecznego)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodaj sobie treningi Ewy w te dni gdy nie biegasz, zobaczysz jak kondycja Ci podskoczy! Ostatnio przejeżdżałam koło Matecznego i myślałam o swojej czytelniczce :)

      Usuń
    2. Ewkę robię (skalpel) jakoś 3-4 razy w tygodniu. Plus joga, plus pole fitness (polecam!) Ale ciągle mi mało ;-)I podobne mam problemy figurowe jak Ty- nogi szczupłe, ale brzunio się buntuje. No i łapy bym chciała silniejsze. Chyba na siłownię czas przyszedł...
      A tak w ogóle to może zrobisz kiedyś spotkanie dla czytelników, hę?

      Usuń
    3. pole fitness?! zabieram się do postu o tym od 2 tygodni- rewelacja.
      Co do spotkania, już od dawna o tym myślę tylko zawsze zastanawiałam sie, czy ktokolwiek przyjdzie?

      Usuń
    4. Przyjdzie, przyjdzie. Może nawet dobiegnie ;-) Skoro Twój blog mnie zainspirował do większego ruchu, to aż się boję co się może stać po spotkaniu face to face ;-)

      Usuń
    5. będę myśleć, sierpien mam bardzo napięty, ale podam datę jakąś jeszcze w tym miesiącu.

      Usuń
  5. super:) ja też zaczełam swoją przygodę z bieganiem więc chyba poprosze siostrę która już biega ponad pół roku żeby mnie zmotywowała do pokonania większego dystansu :):D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój chłopak zareagował identycznie, kiedy mu powiedziałam że co minutę ma maszerować ;) Ale się zgodził i trenujemy już razem dwa tygodnie. Bardzo motywujący wpis!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Penny to spróbuj teraz poprosić go, żeby przebiegł dłuższy dystans jestem ciekawa ile wytrzymasz?

      Usuń
  7. ja też jak już nie mam siły, na koniec trasy funduję sobie morderczy sprint ;D ile nagle odnajduję w sobie pokładów energii! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co do marszobiegów - strasznie nie lubię tej metody. zaczynając biegać w tym roku (wcześniej już biegałam, ale miałam długą przerwę) od razu przebiegłam tyle, ile mogłam. nie był to imponujący wynik, ale już przy następnym treningu udało mi się go poprawić.

      Usuń
    2. no proszę! brawo. te marszobiegi z moim obserwacji, nadaja się dla kogoś bez kondycji, albo z nadwagą. Osoba z tuszą mogłaby soebie zrobić konkretną krzywdę jeżeli chodzi o kolana i stawy. DLa aktywnych mardzobieg, może być jakimś krótkim wstepem, ale można przełamać się jak ja i nieźle się zdziwić, od teraz marszobiegi dla mnie nie istnieją

      Usuń
    3. czyli za parę miesięcy spotykamy się na jakimś maratonie :D

      Usuń
  8. Super ! Widzisz przełamujesz ostatnio swoje stereotypy ;D Spodenki i chude nogi teraz bieganie , czekam na następne "niemożliwe " , które stało się możliwe ! :P :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheheheh następne w kolejce niemożliwe ustawione są po kolei joga i pole dance oraz kusi mnie szpagat!

      Usuń
    2. Co do szpagatu to przyjeżdzaj nauczę Cię ;P ;D

      Usuń
  9. łał! Zazdroszczę, ja biegnę 1min i szybki marsz 3, ale ja mam trochę większy ciężar do uniesienia, więc nie chcę skopać sobie stawów ;)
    Mój K. też by mógł rzucić papierosy i więcej zacząć się ruszać :( z tym, że on za to ma chyba niedowagę (raczej na pewno ma, mimo, że je sporo) i uważa, że jak zacznie się ruszać to schudnie jeszcze więcej (nonsens...), cóż, nie zmuszę chłopa, jak wyjedziemy do Noregii to nie będzie miał wyboru, rzuci fajki prędzej czy później bo ceny zabójcze, nawet dla Norwegów ;))

    Trzymam kciuki za półmaraton za rok :)
    Nic, lecę wymasować się bańką a po obiadku długi spacerek sobie zaplanowałam :), wieczorem może 'pyknę' Skalpel, aczkolwiek ja po nim ledwo zipię :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo rozsadnie podeszłąś do biegu 1min b i 3min M, przy twoim extra ciężarze to idealny start, dołącz jeszcze rower, bo on świetnie odciąża stawy!
      co do chłopaka, powiedz mu, że taka jedna na jego tłumaczenia roześmiała się szczerze. Miałam takie same obawy, że schudnę niewiadomo ile, schudłam to fakt, ale nogi zaczynają się powoli poszerzać tak jak chciałam, za to mieśnie rak są mniam mniam w tym momencie!

      Usuń
  10. Ja też jak z kimś biegam czuję że mogę więcej! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Brawo! Super sposób na motywację :) Ja ciągle zostaję przy treningach Jillian, ale być może na wiosnę przyszłego roku zacznę biegać, kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetny, plan, czekam na post o ostatecznych rezultatach po Jillian!

      Usuń
  12. Gdy się biega lub ćwiczy z kimś to ma się zwiększoną motywację.
    Przynajmniej tak to działa u mnie bo przecież nie chcę pokazać, że jakaś ciapa ze mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, dlatego łatwiej mi było ćwiczyć na siłowni, presja patrzenia na innych; nie chciałam wyjść na gorszą, teraz mam niezłe samozaparcie i potrafię ćwiczyć w domu, i to z 10000000 lepszymi rezultatami niz na siłowni :!

      Usuń
  13. Pytanie :) Ile razy w tygodniu biegasz?

    Próbuję nieśmiało biegania, podobno 3 razy w tygodniu to minimum, by treningi przynosiły skutek, ale boję się strasznie utraty wagi, a w joggingu spala się najwięcej kalorii :( Po miesiącu "killera" z Ewą mam już -2 cm w talii. Nie chcę tak! Chcę mięśni! Jem 5 posiłków dziennie, treściwych, energetycznych i modlę się, żeby szło mi w mieśnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój trening obecny wygląda tak
      1 dzień killer
      2 dzień bieg 20 minut + skalpel
      3 dzień killer
      4 dzień bieg 20 minut + skalpel
      5 relaksująca aktywność fizyczna spacer
      6 dzień killer
      7 dzień bieg 20 minut + skalpel
      8 dzień killer
      9 dzień bieg 20 minut + skalpel
      10 relaksująca aktywność fizyczna spacer
      jak widzisz 4 dni ćwiczeń odpoczynek i 4 dni ćwiczeń.
      Bieg wprowadziłam, żeby szybciej się dobrać do tłuszczu na brzuchu, a przy okazji zakochałam się w biegach !
      obawy co do chudnięcia miałam te same w tym momencie, czyli po ponad 1mc ćwiczeń, chyba nareszcie zaczyna się odwt i zaczynam rosnać, tzn mięśnie zaczynają być bardziej nabuzowane i mam nadzieję, że obwody zaskoczą mnie pozytywnie w next week.

      Usuń
    2. Super! Dzięki WIELKIE za pomoc :) A co do butów, to czekam z niecierpliwością na recenzję! Podzielę się swoimi odczuciami, bo ja biegam we fioletowych Najkach Free 3.0 V4 i z całą pewnością mogę stwierdzić, że kocham je nad życie :D

      Usuń
  14. ojjj ja tak bym chciała te butkiiiii <3 !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak masz możliwości trza kupić, jest jedno ale, zanim kupisz przeczytaj imfo u mnie przed kupnem tych butów, będzie w tym tygodniu.

      Usuń
  15. Brawo, Mary!!! Super, że się przełamałaś i wyszła z Ciebie prawdziwa biegaczka! Ekstra:). Butki śliczne; już doczytałam, że myślisz o recenzji, super! Wyglądają pięknie, martwi mnie tylko brak amortyzacji (wiem, wiem, czytałam "Urodzonych biegaczy") a z racji chorego kolana i nadwagi muszę mieć grubszą podeszwę z amortyzacją. Ale może za rok:). Wtedy pewnie wykończę obecne butki:). Co do opcji półmaratonu, brawo, super pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli chodzi o wagę i amortyzację masz rację, te buty nie beda dla Ciebie, właśnie dlatego chce napisac o nich info przed kupnem, dla niektórych te buty mogą okazać się przepisem na kłopoty zdrowotne. Stay tuned! :)

      Usuń
  16. Treningi interwałowe niesamowicie podnoszą kondycję. Ja byłam w szoku, bo kiedy pierwszy raz w tym roku mierzyłam się z bieganiem spokojnie biegałam przez 35 min bez przerwy! Kilka lat temu złapałabym zadyszkę po dwóch minutach. A buty są świetne - nie żałuję ani złotówki wydanej na Najki- nie bolą piszczele i kolana, nie ma odcisków, niesamowicie poprawiają technikę biegania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie żałuję, gdyby były osobą normalnie wyściskałabym je, że są takie przekochane !
      35 minut!! Poszalałaś dziewczyno :D

      Usuń
  17. przez youtube trafiłam na twój blog ... i od jutra zaczynam biegac ... zobaczymy co z tego wyjdzie ... a blog bede obserwowac pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow jesteś pierwszą osobą z YT, ale faaaaaaajnie!
      Brawo za decyzję, zacznij może faktycznie od tych marszobiegów jeżeli nie ćwiczyłaś wcześniej regularnie.

      Usuń
  18. Szkoda, że nikt nigdy nie chce ze mną biegać, a sama nie zawsze znajduję motywację... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Calliope wyciągniej jeden raz kogoś, ja z chłopakiem biegłam raz i od tego czau biegam sama, potrzebowałam go, żeby uwierzyć, że mogę wiecej. Jak się zgramy czasowo to będe z nim biegać i kolejne razy, na razie nikt nie ogranicza mnie kiedy i jak długo będziemy biegać, wiec u mnie sprawdza się bieganie w samotności :)
      rada Mary ubierz bluzkę, spodnie i buty wyjdź z domu, nei beziesz miec wyboru, trucht zam się pojawi a może i bieg?

      Usuń
  19. Mary gratuluję 3,5 km to świetny wynik jak na początek;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak osoba towarzysząca to coś co mi się marzy, już namawiałam syna, jednak z jego ust usłyszałam "mama nie" , a szkoda, bo samej mi sie nie chce.
    Super 3i pół km to sporo ale musisz się fajnie czuć po tym bieganiu, ja zawsze byłam taka lekka i pełna energii.

    OdpowiedzUsuń
  21. :) buty świetne :) i tak, doping to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślisz o półmaratonie w Poznaniu?
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze powiedziawszy zdecyduję się chyba dopiero z grudniem, zobacze jak mi treningi będą szły, ale bardziej myślałam albo o krk albo o w-wie.

      Usuń
  23. orientujesz sie gdzie jeszcze mozna nabyc rtakie buty? na allegro juz nie moge znalezc:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę je w kazdym autoryzowanym sklepie ze sportowymi butami, swoje kupiłam w GK w nike.

      Usuń
  24. mogłabys mi uchylić rąbka tajemnicy ćwiczen z płytki E.Chodakowskiej?:) jakie tam sa cwiczenia?:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mary jestem z Ciebie dumna !:)
    I przypomniałaś oraz zmotywowałaś - muszę mieć te buty!
    Fruwanie to zdecydowanie najlepszy argument za kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam pytanie odnośnie bucików, kupiłaś się w sklepie stacjonarnym, czy może zamawiałaś przez internet ? Nie doczytałam tego nigdzie :) Ja mam zamiar zacząć biegać i właśnie szukam tych butów,są śliczne :) kolor bardzo optymistyczny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra, już znalazłam informacje skąd je masz :) Żałuję strasznie, że nie moge ich znaleźć nigdzie w sklepach internetowych

      Usuń
  27. Ostatnimi czasy bardzo popularne stały się grupy biegaczy na facebook-u gdzie dołączają ludzie z danego regiony i właśnie tam można umówić się na wspólne bieganie! Z tego co pamiętam to nazwa tej grupy to "biegające + nazwa miasta"

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...