piątek, 10 sierpnia 2012

Uzupełniające suplementy diety. Stosujecie czy nie?

Dzisiejszy post, może dziwić ze względu na tematykę wczorajszego, ale tu mowa tylko o wzbogaceniu już zdrowej diety a nie zastępowaniu ją czymś, to jest mam nadzieję, że jest jasna różnica dla wszystkich.
Osobiście stosuję trzy:

Moller's Tran Norweski:
tak wiem czas pomalowac paznokcie na nowo sorry za estetykę zdjęcia c:P





Tran z wątroby dorsza jest naturalnym źródłem kwasów tłuszczowych omega-3 oraz witaminy D i A. Czytałam, że forma płynna jest lepiej przyswajana przez organizm.
Działanie: Powiem szczerze, ,że odkąd go zażywam regularnie nie choruję, a przeziębienia zwalczam z ciągu 24h. Zaleca sie w celu uzupełnienia diety w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 (DHA, EPA) oraz witaminy A, D i E.
Co butelkę zmieniam smak, jak widać obecnie wybór padł na wieloowocowy.

WMC Wapń-Magnez-Cynk



Przepiszę z etykiety: dba o silne kości i sprawność ruchową, wzmacnia stan skóry i włosów. Faktycznie od dłuższego czasu skłamałabym, gdybym powiedziała o swojej cerze coś złego, jednak sądzę, że duży wpływ oprócz tego suplementu miało zdrowe odżywianie jak również aktywność fizyczna, oraz zdradzę Wam swój trick po treningu biorę szybki prysznic i nakładam na to zgrzane po wysiłku ciało kremy, działają milion razy lepiej.

Ostatni suplement to Vitamina C, łykam gdy czuję się zmęczona, stawia mnie na nogi, zastanawia mnie tylko jedno czy to faktycznie ta witaminka czy to raczej efekt placebo.





Oczywiście głównym źródłem witamin i mikroelementów są u mnie warzywa ( szczególnie te zielone) i owoce.

UWAGA!!!! MUSISZ PRZECZYTAĆ!
Zanim zaczniesz stosować jakieś uzupełniające suple, zrób sobie wyniki, moje są bardzo dobre, a wyniki krwi musiałam wykonywać jeszcze raz, lekarz był zdziwiony myślał, że ktoś zamienił próbkę i odczytuje wyniki dziecka, powiedział, że są idealne. Po co Wam te wyniki? żeby się nie szprycować, czymś czego nie potrzebujecie. Pamiętajcie również, że tylko mały procent tych mikroelementów Wasz organizm przyjmie z suplementów, dużo lepiej wchłaniane są witaminy z warzyw i owoców.


Ciekawostki dnia codziennego:
Wspomnienie z dzieciństwa:


Nie wytrzymałam- hahahha skorzystałam z promocji Nivea, o której dowiedziałam się z ich  fb KLIK


W Krk nie mieli pomadki classic a szkoda, bo brakuje mi jej w kolekcji ( nie wiesz o czym mówię? KLIK ), jednak uwielbiam krem z serii q10 na noc i stwierdziłam, że w sumie kolejna pomadka nawilżająca też mi się przyda- mój nałóg pomadkowy znów ze mną wygrał. Najlepsze jest to, że kremy sprzedawane są też w promocyjnej cenie i za swój zapłaciłam 29,99 (CZYLI PRAWIE 10ZŁ TANIEJ) + pomadka= REWELACJA!


35 komentarzy:

  1. Stosowałam kiedyś tran i jakieś tabsy z jagodami na oczy. Teraz biorę tylko witaminy z Olimpu, Capivit i to mi wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez swoich supli nie mam zamiaru poszerzać. z olimpu brałam kiedyś kompleks dla kobiet, też fajne miał działanie.

      Usuń
  2. Jakiś czas temu pojawił się u mnie wpis o suplementach, poparty wiedzą i doświadczeniem. To moja odpowiedź do Twojego posta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę: http://powiewinspiracji.blogspot.com/2012/05/suplementy-diety-tak-czy-nie.html
      Chciałam podać link, ale bałam się, że będę wezwana do zapłaty 500 zł :)

      Usuń
    2. hahhaha straszak widzę, dobrze działa. Powiem Ci, że od kiedy zagościł na stronie nie mam spamu, zero cisza. Opłata tyczy się firm nei blogów :)
      przeczytałam post, nie wiedziałam o siemieniu lnianym,ze cała szklankę.

      Usuń
  3. Biorę wiesiołek firmy GAL (http://www.gal.com.pl/) bo mam atopowe zapalenie skóry. Do tego cynk, koniecznie w postaci chelatu (http://stronadlazdrowia.pl/chelated_zinc.html). Poza tym zestaw witamin specjalnie dla mojej grupy krwi, czyli 0 :) (http://stronadlazdrowia.pl/vital_0.html). Oczywiście podpisuję się pod uwagą dotyczącą potrzeby zrobienia badań (dlatego suplementy kupuję od osoby, która się na tym zna, a nie będzie mi wciskać marketingowego czary-mary z nauczonych na pamięć formułek).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co za nick!! - hahhaha
      cieszę się, że podzielasz mój punkt widzenia

      Usuń
  4. To po witaminie C to może nie być placebo;) ja, gdy czuję się zmęczona albo osłabiona jem więcej grapefruitów a woda z cytryną i sok pomarańczowy stawiają mnie na nogi nie gorzej niż kawa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja nic nie biorę. trochę nie ufam takim suplementom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wszytko mogłabym odstawić, jednak po tranie widze spora róznicę

      Usuń
  6. Mary w swoim pomadkowym żywiole :D
    Ja zażywam tylko vita-miner ;)
    na-szczycie-pragnien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. na czas wakacji zupełnie zrezygnowałam z suplementacji i jem warzywa, nie czuję nawet żeby mi wracała anemia także warto korzystać z tego co daje natura póki jest :) faszerować się będę od jesieni

    OdpowiedzUsuń
  8. ja stosuję drożdże na cerę i celluoff na pomarańczową skórkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. drożdży bym nie przełknela, moja kolezanka to stosuje i sobie chwali, ja na samą myśl dostaję drgawek.
      co do celluoff, kurde nie wierzę tym specyfikom, i bałabym się brać coś co ingeruje w układ krwionośny

      Usuń
  9. Obecnie się niczym nie suplementuję, ale chyba powinna zainwestować w jakiś preparat z Omega-3. Może właśnie tran będzie jedynym suplementem, który zakupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kiedyś brałam w kapsułkach i nic nie czułam róznicy, totalnie nic, jakbym tic tac'ka ssała co dzień, ale jak zamieniłam na formę ciekłą, to już po miesiącu mogłam stwierdzić:dobry zakup. szkoda, tylko, że co zakup to cena w góre idzie, kiedyś za ten tran płaciłam26, teraz jest powyżej 30zł

      Usuń
    2. A nie "odbija" Ci się rybką? ;)

      Usuń
    3. po tym odbija mi się gumą owocową, dlatego teraz tylko smakowe kupuję, albo to owocowe albo cytrynowe, ale smak dalej masakra do przełknięcia.

      Usuń
    4. Ja kiedyś próbowałam łykać tran... a potem się zastanawiałam jak to możliwe, że rybką mi się odbija skoro rybki nie jadłam...
      Przetestuję, zobaczę jak z tym będzie. Bo dla mnie Omega 3 jest bardzo wskazana (... wyniki badań do bani)

      Usuń
    5. uuuu kurde przykro mi, że wyniki się nie poprawiły. a tran polecam, ewentualnie jak Cię meczy to dobijanie, to łykaj na noc.

      Usuń
    6. * odbijanie- hahahha a nie dobijanie

      Usuń
    7. Haha :D odbijanie - dobijanie ;)
      Przetestuję ten smakowy i zobaczymy. Jak nie da rady kupię zwyczajne Omega-3, bo dużo tego jest na rynku ;)
      Kiedyś próbowałam olej lniany łyknąć... bo zdrowy itd, itp... i powiem szczerze, że nie wiem jak ludzie mogą to spożywać... Jest okropny i psuje każdą, nawet najlepszą potrawę :D

      Usuń
  10. ten tran codziennie? da się go przełknąć? mam niemiłe wspomnienia z dzieciństwa związane z tranem i na samą myśl mam drgawki.. ale czuję, że muszę się do niego przekonać, zwłaszcza, że nie przepadam za rybami i owocami morza - jem je dość rzadko :(
    ja oprócz mojego Sioforu biorę dwa-trzy razy w tygodniu magnez i myślę, żeby kupić sobie odżywkę białkową. Myślę, że w moim przypadku to wystarczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpuść sobie odżywkę białkową, ja brałam to coś i nie widziałam żadnej róznicy, a wsumie bez niej mięśnie ladniej mi się zaczęły rysować :)
      połykanie tranu do najprzyjemniejszych chwil w życiu nie nalezy, ale działanie jest bardzo zadowalające

      Usuń
  11. Tran stosuję od września przez jesień i zimę - jest niesamowity jeśli chodzi o wzmacnianie odporności. Do tego czasem łykam magnez, choć niezbyt regularnie, a szkoda, bo lubię kawę, która go jednak wypłukuję. Ogólnie nie jestem pigularą i nie lubię łykać prochów. Kiedyś eksperymentalnie za czasów siłowni brałam L-karnitynę, ale niczego spektakularnego nie odnotowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na swoje suple musiałam sobie zrobić tabelkę na lodówce inaczej brałam je co kilka dni, jedynie systematyczna jestem w tym tranie, ten WMC parę razy w tygodniu, ale chciałabym dojść do codziennego dawkowania :)

      Usuń
  12. Mary, Mary, mam duży problem. Muszę się Ciebie zapytać, czy w czasie okresu wykonujesz treningi Ewy Chodakowskiej? Czy w ogóle coś ćwiczysz? Bo ja nie chcę przerywać ale chyba będę musiała... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisałam o tym tutaj http://mjkv-shape.blogspot.com/2012/07/czy-cwiczyc-gdy-masz-menstruacje-te-dni.html

      Usuń
  13. Kolejny ciekawy wpis. Ja się przyznaję, że nie biorę nic. Wyniki mam idealne, czuję się dobrze. Czasami biorę wit. A i E, jako atopik, podobnie jak koleżanka o pomysłowym nicku:)), ale tylko wtedy, gdy stan skóry mi się pogarsza. Więc za niedługo kupię. Co do witaminy C, działa na pewno. Ja nie biorę takiej w tabletkach (leki na alergię wystarczająco ją obciążają), ale też woda z cytryną. Na stronach biegaczy przeczytałam, że woda z cytryną i miodem to naturalny napój izotoniczny. I faktycznie jest efekt, więc nie ma w tym ściemy;)). Przy okazji, może jakiś fajny post o tym, co przyjmować na różne problemy organizmu? to taki luźny pomysł, nie, żebym chciała dodawać Tobie pracy. Bo absolutnie nie chcę:). Miłego dnia:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, chyba taki post nie powstanie, nie jestem lekarzem i wszytko to co bym napisała, byłoby tylko czymś przeczytanym z internetu, a ja google doktora nie praktykuję.
      a pomysły na posty cenię, one nei dodają mi pracy, one ułatwiają pisanie :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...