piątek, 6 lipca 2012

SQUASH na szkalnym korcie

Po takiej zapowiedzi w lipcowym Shape



spodziewałam się czegoś spektakularnego. Szczerze powiedziawszy w takie upały jak dziś średnio chce mi się gdzieś ruszać, jednak "wizytacja" siostrzenicy zobowiązuje do zapewnienia małej atrakcji każdego dnia.
Pokazałam jej artykuł, mała zareagowała AWESOME!
Ciocia skwitowała, no to awesome...
i poszłyśmy!





Zobaczyć to. Hmmm poczułam się zawiedziona...




Dzień trzeci z Ewą się odbył a tu dowód:



To tylko złudzenie, koszulka wydaje się sucha,
jednak kapało ze mnie jak nigdy, głównie dlatego,
że był upalny dzień w Krk

28 komentarzy:

  1. dzielnie się trzymasz, super że nawet w taką gorączkę dajesz radę!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Ci zazdroszczę, że potrafisz się wziąć w garść i trenować nawet w takie upały...

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje, takie upały, a ty nie odpuszczasz!

    OdpowiedzUsuń
  4. fakt, ćwiczenia w te upały są mega ciężkie, ale też ile satysfakcji! ps świetne są te najacze, kocham ten kolor

    OdpowiedzUsuń
  5. Mary, ja też wczoraj wylałam rekordową ilość potu. Chwilami wymiękałam. Było jak w piekle.

    OdpowiedzUsuń
  6. MARY :) jakie to buty??:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://mjkv-shape.blogspot.com/2012/06/zeby-cwiczyo-sie-z-radoscia.html

      Usuń
  7. Ja dziś miałam dopiero pierwszy dzień z Ewą. Ta kobieta mnie zabije:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahhaha mnie tez kazdego dnia to mówię :P

      Usuń
  8. uwielbiam Twoje buty :D ja dziś przedegzaminowo, jutro ostatni egzamin i biorę się ostro w garść za kolejne killery :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie no podziwiam Cię , mnie się nie chce palcem ruszyć w ten upał a co dopiero ćwiczyć i to tak intensywnie. Gratulacje, jesteś twarda

    OdpowiedzUsuń
  10. oglądam Twojego bloga regularnie i śmiało mogę powiedzieć ( chociaż nie znam Cię osobiście ) UWIELBIAM CIĘ!! Jestem dla mnie motywacją, dziekuję!!

    OdpowiedzUsuń
  11. hej, z góry przepraszam jesli pisałas o tym na blogu (nie czytalam niestety całego)
    czy oprocz cwiczeń w domu z Ewą chodzisz na silownie albo fitness?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodziłam nareszcze jestem wolnym człowiekiem, czyt. nie płace karnetów i będe miec brzuch ze stali, ewentualnie treningi Ewy chciałabym uzupełnić o piłkę fitness bo ją KOCHAM!

      Usuń
    2. dziekuje bardzo za odpowiedz :) dobrze miec taka samodyscypline, ja probowalam cwiczyc z pierwsza plytka i nawet mi dobrze szlo poki nie odpuscilam jednego treningu, potem kolejnego i takim sposobem przestalam cwiczyc. zapisuje sie wiec na fitness aby juz nie miec wymowek :)

      Usuń
    3. JAKBYM PRZECZYTAŁA SAMĄ SIEBIE ROK TEMU. Zapisz się na finess tylko max 3 mc, nabierzesz wprawy i spokojnie za free w domu będziesz mogła ćwiczyć. wykorzystaj ten czas na przepytanie ise trenerów, jak wykonywac poprawnie ćwiczenia. i nie daj sobie wmówić, że potrzebujesz dodatkowego białka i jakiś tabletkowych świństw!!!

      Usuń
    4. tak wlasnie chce zrobic :) i zadnych tabletek, nawet o tym nie pomyslalam.
      fajnie ze trafilam na Twojego bloga
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  12. cześć:)
    mam takie pytanie, co sądzisz o ćwiczeniach typu bodyweight? mam na myśli bardzo intensywne treningi w krótkim czasie, np. 12 minut - taki system ćwiczeń można zobaczyć np. na bodyrock.tv
    sama tak trenowałam, fakt - nie robiłam tego przez 5 dni w tygodniu tak jak zalecają na tej stronie, ale aż się zdziwiłam, że było widać efekty :) a czas treningu jest taki pozytywny - w sam raz dla zapracowanych. razem z rozgrzewką i prysznicem wszystko mieści się w pół godziny :)


    kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuzanę znam bardzo dobrze, jej treningi od czasu do czasu sobie serwowałam. Takie treningi uwazam za okej, dla osób, które wiedzą jak je poprawnie wykonać, niestey początkuący mają tendencję do wykonywania ćwiczeń po łepkach co oznacza mniejsze efekty. Jak wiesz jak poprawnie wykonywać i układać ciało wróżę Ci sukces z takimi ćwiczeniami!

      Usuń
  13. Bardzo fajny blog - obserwuje.
    Czekam na kolejne wpisy:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie zrobiłam trening Ewy i przyszłaś mi na myśl z pytaniem - czy przy ostatnim ćwiczeniu (żabie) możesz ciągle utrzymać plecy przy podłodze, zeby się nie podnosiły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podkładam ręcznik i jest okej to raz, dwa staram się żabę wykonywać tak żeby na bank mieć przyklejone do podłogi,dlatego nei jest ona aż tak pogłębiona jak u Ewy, z czasem liczę, że bedzie coraz lepiej :)

      Usuń
    2. No ja też tak robię, ale gdy mam nogi na podłodze to za cholerę nie docisnę kawałka lędźwiowego. Będę pytać za jakiś czas czy u Ciebie się polepszyło :)

      Usuń
  15. Kochana szalejesz z Ewą :) U mnie też taki upał, że jak w piątek jeździłam na rowerze, a było po 19 to kapało mi z każdego możliwego miejsca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście,że od jutra ma być ochłodzenie i moja ukochana temperatura 23 stopnie :)

      Usuń
  16. super blog :) często zaglądam ;) też ćwiczę z Ewą,od ponad 2 mcy codziennie :) swietna jest. PS tez mam te butki nike free run+3 ,tyle ze w kolorze magenta(taki fiolet) :) zapraszam na swoj blog: www.klaudia-synarska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja mam pytanie zupełnie z innej beczki :D Jakiej firmy to koszulka ? Bo szukam właśnie takiej na której nie będzie widać potu ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...