wtorek, 3 lipca 2012

Projekt 100 dni z Ewą Chodakowską

Okej omówienie projektu jest już dostępne na YouTube. Kattesse miała rację!!!



Wyjaśnienia dla ciekawskich czemu z takim opóźnieniem- nie znoszę słuchać wyjaśnień czemu dziewczyny nie publikują filmów, po tym jak je obiecują, jednak moje wyjaśnienia są dość nietypowe, że warto je przeczytać.
Przyleciała do mnie wczoraj siostrzenica o 15:00 (Warszawa) i po 22:40 nareszcie byłyśmy u mnie (Kraków). Myślałam, że po szybkim prysznicu mała padnie jak kamień, po takiej długiej podróży. Nope! zaszlochane dziecko po północy oznajmiło, że ma homesick! i zarządzało natychmiastowej rozmowy z mamą ... No więc się zaczęło, telefony, skype i tona wysmarkanych chusteczek. O 1:30 oznajmiłam małej, że ciocia pada na twarz i idziemy spać, zasnęłyśmy. O 3:30 am pobudka na równe nogi UWAGA!!! sąsiedzi z innej ulicy rozpoczęli głośną rozmowę przerywaną co pięć minut śmiechem dziewczyn! Chyba nie muszę mówić jaki pitbull mi się włączył. I tak do 5:30 co 20 minut dzwoniłam na policję, żeby smarkaczy uciszyła. W odpowiedzi usłyszałam, że nie są w stanie wykonać jakiejkolwiek interwencji, gdyż oni nie chcą im otworzyć drzwi. Ostatni telefon do policji został zakończony przeze mnie gorzkimi słowami prawdy o ich pracy a raczej jej braku i o tym, że pozwalają komuś bezkarnie zakłócać ciszę nocną. Wstałam z małą koło 11!!! Szaleństwo dla kogoś kto wstaje koło 7. Oczywiście lodówka pusta, wiec szybkie zakupy, a po śniadaniu wybiegłam jeszcze kupić coś pysznego na obiad (karczek z marchewkami własnej produkcji- pychota). Sprawa uciążliwych sąsiadów nie była dla mnie zamknięta, więc…. Jeżeli jeszcze ktoś nie wie to teraz się dowie, z Mary nie warto wchodzić w konflikt. Dziś po południu, osobiście przeszłam się do tego mieszkania, wywrzeszczałam 20 latkowi z krzywym uśmieszkiem na twarzy co myślę o budzeniu mnie już którąś noc z rzędu i że od dzisiaj będę nagrywać ich wyskoki, nagrane materiały użyję jako materiały dowodowe w sprawie sądowej, którą z przyjemnością założę jeżeli nie zaczną przestrzegać ciszy nocnej. Dalej, zadzwoniłam do zrzeszenia nieruchomości i poinformowałam o całej sytuacji administratora. Dwie godziny później oddzwonił i podobno właściciel mieszkania się już z lokatorami kontaktował i obiecali, ze to była ostatnia taka głośna noc.
Musiałam poświęcić czas mojej siostrzenicy, bo od rana latałam tylko od sklepu do sklepu i defacto informacje o projekcie nagrałam koło 16:00. Nagadałam się 15 minut, żeby okazało się, że kamera nie była właczona, co małą rozśmieszyło kompletnie. W trakcie nagrywania rozpętała się burza i musiałam zakończyć wcześniej nagrywanie, bo w pokoju nastały egipskie ciemności, dlatego jutro ciąg dalszy i więcej o projekcie. Trzymajcie się dziewczyny i walczcie o swoje prawa tu czyt. To jako o ciszę w nocy!

46 komentarzy:

  1. Prawdziwa Mary wyszła z cienia ;D Tak trzymaj kobieto !!! :* Ja bym zrobiła tak samo i jeszcze psią kupe bym im podpaliła na wycieraczce ( to było w jakimś filmie tylko nie pamiętam w jakim i się uśmiałam bo koleś gasił to gołą nogą ) ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spoko poradzę sobie z Chłopczykami na swój sposób, nie będę uprzykrzać im życia tylko skutecznie i szybko wymierzę sprawiedliwość!

      Usuń
  2. Haha, bardzo dobre wytłumaczenie, jesteś usprawiedliwiona ;) Super filmik :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina wytłumaczenie niestety prawdziwe, ale jak na razie jest cisza, dlatego wskakuje w piżamę i korzystam z ciszy :)

      Usuń
  3. Brawo Mary. Zastanawiam się nad tym projektem, ale nie wiem czy znajdę zawsze czas na ćwiczenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znajdź, znajdź 3 dni po 30 minut to juz będzie bardzo dużo.

      Usuń
  4. robi to na youtube fitappy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie fitappy jest trenerką, a ja normalną dziewczyną i ona pokazuje ćwiczenia, a ja tego robic nie bedę, chyba że jakieś ulubione. I testowała z tego co pamiętam trening 6 weidera, a m i chodzi o skuteczność treningów dokładnie Ewy, tak jak np skuteczność kremu nawilżające.

      Usuń
    2. tak mi się z nią skojarzyło :)

      Usuń
  5. ok.. wiec przyłączam się!:) ale cieżko bedzie zrezygnowac z wagi:O
    a pomysł.. świetny! :) mobilizujący:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dali wywal wagę przez okno! Zuch dziewczyna będziemy mobilizować się razem ")

      Usuń
  6. Przyłączam się oczywiście :) BTW używasz tych hula hop ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super jest nas coraz więcej, co do hula to od czasu do czasu hulam tym czernwono niebieskim oglądając film na Yt. ewentulanie raz na tydzień mniejszym z wypustkami. ten gigant był u mnie na biodrach tylko 3 razy, z nim to odbywa się wyprawa do kuchni i przesuwanie wszytkiego a to już bardziej zaawansowana operacja.

      Usuń
  7. Wyyyyyyyyyyyyyyyyyyygrałam!!!! A gdzie jest dla mnie nagroda :D

    Masz mnie w tym projekcie!

    Mam mega dobre nastawienie, zaglądaj na bloga to zobaczysz jak mi idzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nagroda będzie taka jak pisałaś, obłedna sylwetka :))))
      W czytaniu blogów to ja mam takie zaległości, że aż wstyd! Zaglądać , będę regularnie!

      Usuń
  8. z Ewą ćwiczę już jakiś czas, killera zaczęłam dziś;) i oczywiście się przyłączam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. superowo, zaczyna się robić konkretna armia!

      Usuń
  9. Kibicuję Wam dziewczyny bardzo mocno. Ja z Ewą ruszę na jesieni ;) Maaary a co z bieganiem? Najki nie wrzeszczą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najkusie wrzeszczą, ale ja sobie na razie w nich maszeruję, od czasu do czasu coś tam podbiegnę, jednak dla mnie takie temperatury są mordercze, wiec poczekam na jasien, tylko co ja pocznę na zimę.
      W sumie też do treningów Ewy ich używam.

      Usuń
  10. ja od tygodnia walczę z Ewą ;) więc się przyłączam oczywiście ... niestety do końca lipca tylko ... bo potem 3 tygodniowy urlop mnie czeka :D a tam już gorzej będzie z ćwiczeniami ;) ale mam pytanie ... przy treningu z pierwszej płyty ... jak tam Twoja powiększona lordoza w L-S podczas ćwiczenia --> leżenie na brzuchu i unoszenie nóg w górę ?? nic się nie odzywa kręgosłup ?? ja podkładam coś pod miednicę ... niestety nie jestem na tyle stabilna jeszcze, żeby móc to ćw. robić bez takiego ułatwienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe czy znajde jeszcze shape w sklepie.. :/ Jak zwykle mam spóźniony zapłon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanjdziesz najdziesz, jak coś to szukaj na stacjach benzyowych i lotniskach, tam najwolniej schodzą.
      poza tym masz jeszcze molziwośc napisać do redakcji i poczekać na jesień, jak wszystkie płyty wejdą do sprzedaży detalicznej. Czyli cały set 3 płyt będziesz mogła kupić.

      Usuń
  12. Przez Ciebie wczoraj kupiłam shape!
    Dziś ćwiczyłam, ale wytrzymałam tylko niecałe 25 minut. Ten trening to masakra, ale nie poddam się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahhahahahha zapomniałam wspomnieć, że Ewcia jest mortal kombatem. Efekty murowane !

      Usuń
  13. Mary, przyłączam się oczywiście do wyzwania. Jestem już pomierzona, teraz rozkminiam jak ułożyć treningi i co jaki czas robić podsumowanie na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super!!!! rewelacja, czekam na twoje relacje!

      Usuń
  14. Mary błagam co to za zdanie, że tłuszcz zmieni się w mięśnie? ;) Rozumiem ten skrót myślowy, ale dużo dziewczyn jest przekonana o tym, że tak dokładnie się to dzieje ;) Widzę już dzisiaj dopisek, ale wydaje mi się, że nadal ta kwestia nie jest jasno opowiedziana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no błagam, błagam straszna wtopa chodziło mi o to!!! http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/s720x720/554343_335350533205330_1365354974_n.jpg a powiedziałam bzdurę, zaćmienie. jutro będzie widoczne wyjaśnienie na filmie, dzięki za czujność :)

      Usuń
  15. Zapoczątkowałaś super akcję :) Stajesz się taką 'druga Ewą' , dzięki której wiele dziewczyn zmienia swoje ciało, poprzez ćwiczenia , a także pozytywne myślenie- uświadamianie w czym tkwi sukces. Nawet jeśli dzięki Twojej akcji dwie, trzy dziewczyny zmienią siebie - to już duży sukces dla nich i dla Ciebie również .. Ale, ale ... NA PEWNO będzie to duuuużo większa ilość. I w to nie wątpię :))
    Całkowicie niestety nie mogę się dołączyć, z powodu już nie długiego wyjazdu, ale, póki jeszcze mogę to się dopisuje. Później z niemożności, będę tylko obserwować, i się motywować tym co zrobiłaś, robisz, i będziesz robić.

    To tak pokrótce, chociaż miało być krócej...chociaż, chciało by się jeszcze dłużej ;)

    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tajemniczo brzmi ta twoja niemożność w terminie późniejszym.. jak coś wracaj tylko jak będziesz w stanie, zdaję sobie sprawę, że życie może zaskakiwać, więc nie wnikam o co chodzi.

      Dziękuję za pochwałę akcji!
      to było moim celem zmotywowanie dziewczyn do działania! i jestem w szoku jak szybko udaję się znaleźć chcące coś zmienić w życiu.

      Usuń
  16. Chciałabym się dołączyć. Mam jednak zaplanowane kilkudniowe wyjazdy i nie wiem jak to wszystko zgrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aj tam, aj tam na wyjeździe da się znaleźć 30 minut dla Ewy, kto jak kto, ale Ty ANia to tytan pracy więc wierzę w Ciebie!

      Usuń
    2. Mary motywatorze Ty :-)
      muszę wszystko rozsądnie rozplanować i w sumie dlaczego nie?

      Usuń
  17. Występowałaś w detektywach? wczoraj leciał odcinek z dziewczyną podobną do Ciebie, jak to Ty to sorry,ale nie prezentujesz się ladnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahhahahha cześć trolu internetowy, krótko i na temat do widzenia :) gardze ludźmi, którzy nie mają odwagi i negatywne komentarze podpisują aninimem
      http://mjkv-shape.blogspot.com/2012/05/moja-historia-z-serialami.html

      Usuń
  18. Mary, już na fb pisałam, że fajnie, że jesteś! mi Twoje posty dały do myślenia i jestem żywym przykładem na to, że wystarczy zacząć i po pewnym czasie nasze życie zaczyna kręcić się wokół aktywności. Wiadomo, nie ma co dać się zwariować, ale ważne jest, by wiedzieć, że warto zacząć i już! kurcze, masz ekstra pomysł! sama myślałam o tym, by komuś, kto, tak jak ja, ma do zgubienia 20 kg na swoim przykładzie pokazać, że się da! Justina ma rację, Ewka stworzyła armię a Ty stajesz się jednym z generałów!!!! super!!!!poza Ewką mam jeszcze bieganie i siłownie, więc nie wiem, czy dam radę 6 dni z Ewą, ale na pewno płyty będą u mnie w użyciu!!!!! Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu dziękuję za mianowanie mnie generałem armii Ewy, trochę za wcześnie na taki "wzniosły tytuł" jednak ciesze się za pozytywny odbiór.
      Szczerze powiem, że nie mogłam sie doczekac jak sończy mi się karnet na siłownię, i tak własnei od 1 lipca jestem wolnym człowiekiem :DD

      Usuń
    2. Eee tam, tytuł zasłużony, przecież prowadzisz wielu żołnierzy:-))). Ja siłowo ćwiczę w domu, ze względu na wadliwe kolano (chondropatia rzepki, coś tam mi się kruszy), muszę ostrożnie aktywność wybierać i siłownią domową sobie urozmaicam:), ale baz szaleństw:). A jutro skalpel bo kiler w te upały to na serio kiler! ale Ciebie podglądam rzetelnie:PP

      Usuń
    3. oj Aniu... trzymaj się i faktycznie ćwicz pod stałą kontrolą lekarza.
      pozdrawiam i ostrożnie z kolanem !

      Usuń
  19. jesteś inspirującą osóbką kochana, ja co prawda treningu Ewy nie wykonałam do końca i zniechęciłam się do niego, bo przez problemy z równowagą strasznie się chwieje niestety co utrudnia ćwiczenia, ale od dzisiaj, a właściwie to od teraz zaczynam ćwiczyć:) Zacznę od Tamilee Webb zobaczę co dalej i też zrobię zobie taką planszę na sto dni i będę kolorowała na czerwono bądź zielono w zależności od tego czy była aktywność czy nie:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetny pomysł, grunt to się ruszać. trzymam kciuki za plansze i oby zielonych kwadratów było najwięcej.

      Usuń
  20. Mary, dziś zaczęłam trening z pierwszą płytą
    nie kapało ze mnie ale cudownie czuję każdy mięsień ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja startuję z Ewą jutro (dopiero teraz udało mi się zdobyć pierwszą płytę).
    Trochę się boję, bo jestem typem typowo kanapowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. co jeść na schudniecie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...