wtorek, 24 lipca 2012

Post o szortach/ efektach treningów Ewy Chodakowskiej

Zanim przejdę do efektów po treningach Ewy Chodakowskiej, wyjaśnię kwestię swoich nóg, na które narzekałam w poście poprzednim kilk. Stwierdziłam, że wyglądają okropnie w szortach, dziś zdjecia dokumentujące problem. 
To zdjęcie pochodzi z tamtego roku, dokładna data 7 wrzesień. Do tej daty uważałam, że mam najzgrabniejsze nogi na świecie, jak zobaczyłam na monitorze te patyki w szortach, przeraziłam się jak chuda jestem feeeeee


Obecne zdjęcie:




O co mam największy żal. Gdzie do cholery podziała się moja pupa!!!!!! i dlaczego moje uda nie "wypełniają" nogawek. Spodnie mają rozmiar 36!!!! o ja nieszczęśliwa :(( 



A teraz rezultaty ćwiczeń po Ewie Chodakowskiej:
Ekhmmmmm coś czuję, że cała garderoba będzie do wymiany po tych 100 dniach.  Swoją drogą, może te nogi tak bleeee wyglądają, bo spodnie są na mnie za duże. Tyle, że dziewczyny ja mam 176cm wzrostu więc co jak co, ale noszenie rozmiaru 34 przeraża mnie!!!!!! Poza tym mam dość szerokie biodra i coraz ciężej jest mi dobrać pasujący fason. Oby to bieganie pomogło (liczę na rozbudowę mięśnia czworogłowego uda)!
Dla tych co to nie wiedzą, że Mary wyhodowała sobie pokaźny kandziol odsyłam tu KILK
No a jak są efekty to trzeba się pochwalić i to na WIELKIM FORMACIE, TAKŻE MACIE ZOOMA :D




Motywacja Mary a la Robert Burneika nie ma opier...nia się!
Mary Koksu- hahhahah




86 komentarzy:

  1. Mary, jest pompa, nie ma lipy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma lipy, potwierdzam!! trza pakować!

      Usuń
  2. dzisiaj robię skalpel,nie ma co :D świetne efekty i super wyglądasz :) na nogi trochę poćwiczysz i będzie extra w ogóle, ja uważam, że nie masz złych nóg ogolnie :) i zazdroszczę wzrostu :P jest super, bardzo motywujesz!!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy chce tego czego nie ma, ja wolałabym mieć 170cm wiesz ile naszukałam się chłopaka... hahahhaha

      Usuń
    2. no ja mam 171, a chciałabym ze 3cm więcej :D kobiecie nigdy nie dogodzisz :D

      Usuń
    3. nie ma szans, zawsze coś znajdzie co by chciała zmienić :)

      Usuń
    4. a ile Ci cm poleciało? :) po zdjęciach widać dużą poprawę, z ciekawości pytam ;)

      Usuń
    5. nogi jak najbardziej oK :) efekty są rewelacyjne :)
      ja mam 182 cm i jakieś 6 cm niższego chłopaka i nikomu to nie przeszkadza :D miłość nie wybiera :D
      B.

      Usuń
    6. @jeu z pasa 3 cm, z moich udek po 2cm a bicepsik podskoczył o 0,5cm a reszta mnie nie interesuje, wiec nie sprawdzam, czyt. nie chce się załamac rozmiarem swojego biustu....
      @B. prawda, najważniejsze, że jesteście szczęśliwi :)

      Usuń
    7. no to ładnie Ci lecą cm, oby tak dalej (no tylko w brzchu niech lecą, a nóżki niech się umięsniają :D) bardzo motywujesz, skalepla dzisiaj poćwiczyłam ;p też mam problem z oponką :/ ale na wszystko znajdzie się rada :) a co do biustu - małe jest piękne :D ja zawsze miałam mały biust i nigdy się tym nie przejmowałam, poza tym łatwiej sobie "udoskonalić" małe piersi niż "spłaszczyć" zbyt duże ;)

      Usuń
    8. patrząc na piersi wydaje mi się, że znów mam 15 lat jak coś tam zaczęło się pojawiać- buhahahahhahahahha

      Usuń
    9. Mary, bo my "śledzie" stałyśmy w kolejce po rozum jak rozdawali cycki :P

      Usuń
  3. Nie ma lipy - są efekty :-)
    Brzuszek piękny ;-)
    A pamiętaj, że bieganie raczej mięśnie wysmukla. Zależy też czy biegasz na 100 m czy raczej dłuższe dystanse. Zauważ, że długodystansowcy są z reguły bardzo szczupli (nie chcę pisać chudzi ;-)) i mają naprawdę chudziutkie nóżki ;-), a sprinterzy mają masywne nogi i zupełnie inną budowę. Jeśli chcesz zwiększyć masę mięśniową udaj się do dobrej siłowni na "próbę" (z reguły pierwsza "wizyta" jest darmowa) i tam spróbuj porozmawiać z jakimś trenerem - myślę, że taka konsultacja "fejs tu fejs" wiele by Tobie podpowiedziała.
    Oczywiście nie namawiam Cię, byś zrezygnowała z tego pięknego sportu... bo chyba nie ma nic piękniejszego niż przepocona koszulka po bieganiu w terenie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa kurde mol, no brawa Ci się należą masz rację co do budowy sylwetek. Muszę dobrego trenera w takim razie dorwać.

      Usuń
    2. Właśnie, właśnie, Ewka ma rację! wystarczy popatrzeć na biegaczy spotykanych na trasach (biegowych, rzecz jasna:))). Zapytaj trenera

      Usuń
  4. Siła jest masa jest ;D Ej ale Ty weź ubierz dobre spodenki na siebie a nie wszystkie jakieś za duże !:D
    Masz bardzo proporcjonalną sylwetkę więc nie rozumiem Twojej niechęci do Twoich nóg :P
    Widze , że bicu urósł ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bicepsik cudeńko :)
      Czarnuszku tylko, kurde mac większość portek tak mi na tyłku wisi i to właśnie moja największa rozpacz jest... bububu

      Usuń
    2. Yhym no ale przecież istnieją mniejsze rozmiary niż 36 ( co mnie osobiście bardzo denerwuje ;D ) w H&M byłam wczoraj i widziałam fajne spodenki w rozmiarze 34 i 32 może jak założysz mniejsze to Twoja pupa wkońcu wyjdzie na wierzch ;D :*

      Usuń
    3. hhehehe jasne, że są tylko wtedy nie chcą wleźć na moje biodra i albo kupię za szerokie, albo się nie dopnę na guzik. A pupa kurde zawsze mi się chowa, jak będę mieć kasę to chyba sobie zrobię pośladki i górę też, obecnie ratują mnie push upy, których kiedyś nienawidziłam.- hahahha

      Usuń
    4. I co będziesz się kroić ? Przestań ! To już naprawdę ostateczność takze przemyśl "puszapy" albo w najgorszym wypadku będziesz wyglądaj jak Nicki Minaj ;P

      Usuń
  5. Przychylam się do wypowiedzi Ewy K. Jeżeli chcesz poprawić czy to kształt czy objętość nóg, no i przede wszystkim pupę, to przydałby się porządny trening siłowy. Przysiady, MC, wykroki, wspięcia i inne tym podobne na nogi, ale też ćwiczenia na ręce, żeby proporcjonalnie się wszystko rozwijało.

    Tylko najważniejsze to dobrego trenera znaleźć, bo o to łatwo nie jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tygrysku ja ćwiczyłam w Pure pod okiem trenera i nie miałam takich wyników jak po 3 tygodniach Ewy. Te ćwiczenia są obłędne mówię to bardzo obiektywnie, gdyż mam porównanie. Teraz faktycznie skupię się na biegach, ale przez pierwsze 3 tyg bez większego szału, żeby się ciało przyzwyczaiło.

      Usuń
    2. Bo aktualnie dosyć ciężko trafić na dobrego trenera. Po prostu fakt, że ktoś jest zatrudniony jako Trener nie oznacza, że ma do tego kwalifikacje. Tacy ludzie czasami nie mają podstawowej wiedzy o tym co i jak ;) Zdarza się, że więcej pomoże jakiś stały bywalec siłowni niż zatrudnienie tam trenerzy.

      Do mnie Ewa nie przemawia, ale to oczywiście rzecz gustu i aktualnych potrzeb. I na schudnięcie pozbycie się tu i ówdzie co nieco, ujędrnienie, itp. ona może być okej. Ale na to żeby powiększyć coś potrzeba nieco więcej niż ciężar własnego ciała, który jest u niej wykorzystywany ;)

      Widzę, że dużo osób teraz na bieganie się przerzuca :)

      Usuń
    3. Tygrysku, ale wygląd Ewy to dla mnie optymalność, ja nie chcę mieć kaloryfera ani muł na rękach, delikatnie zarysowane mięśnie to coś do czego dążę. Jeżeli treningi Ewy Cię nie przekonują to nie ćwicz z nią, bo to tylko marnowanie czasu. Będziesz się irytować podczas treningów co oznacza mniejszą efektywość, a to przełoży się na marne efekty, każdy z nas powinnien znaleść coś dla siebie. U mnie Ewa sie sprawdza, zarówno treningi jak i jej filozofia życia- nadajemy na tych samych falach.
      ps też zauważyłam, że sporo osób się bieganiem interesuje

      Usuń
    4. O,i to samo chciałam napisać...siłowy i już ! Wiem, że Ewka Ch. nie popiera, więc ja czasami z Nią ćwiczę a regularnie siłownia i bieganie. Co do Ciebie,to może choć nogi z obciążeniem?? pomyśl! co do bieganie, jakby co, daj znać, sama zaczynałam w kwietniu i mam fajny plan rozpisany, jeśli potrzebujesz, co byś nie musiała szukać, ja mam gotowce:)). Co do Ewki, super jest choćby to, że tak wiele osób zachęciła do aktywności fizycznej! Pozdrawiam:)))

      Usuń
    5. jeżeli ta prppozycja nie dotyczy tylko Mary to ja byłabym wdzięczna za taki plan ;)

      Usuń
    6. Mery ja to wiem, że jak mi nie podchodzi to żeby z nią nie ćwiczyć ;) Wybieram sobie takie treningi, które czymś mnie potrafią zainteresować.
      Po prostu wyraziłam swoje zdanie na temat Ewy Ch. ;)

      A co do tego kaloryfera i muł, to chyba sama wiesz, że to nie takie hop siup, zwłaszcza u kobiet ;) Proponował ten siłowy, bo to dobre rozwiązanie na Twoje problemy z pupą i udami, a nie w celu zrobienia mułów :D Ale doczytałam gdzieś, że kolana Tobie nie pozwalają.

      Usuń
  6. Pierwszy raz jestem u Ciebie na blogu:) super się go czyta. Też ćwiczę skalpel Ewy i efekty sa super! Uwielbiam Ewę jest moja inspiracja:D Pozdrawiam serdecznie i gratuluje efektów i determinacji:)
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina, dzieki za miłe słowa.
      Powodzenia w treningach z Ewą, pamiętaj o zdjęciach sylwetek przed i po! rezultaty powalają na kolana!

      Usuń
  7. Mary !! koksie!! super efekt, już nie ma Simpsona :))

    A nóżki mi oddaj, bo dla mnie przy moim 158cm będą dobre:)), ja ci oddam moje balerony:)

    Chyba zaraz odpalę kilera Ewki, co lepsze kiler czy skalpel? Pewnie killer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Killer jest idealny na wszystko, zaangażowany jest każdy mięsień dodatkowo walczysz ze swoją psychiką. Gwarant na to, że spalisz dużo tłuszczu.
      Z uwagi na to, że ja jestem chudziutka co widać na zdjęciach preferuję skalpelka choć ćwiczenia w leżeniu, gdzie pracują nogi są przeze mnie znienawidzone, upiornie dają mi po tyłku :PPP czyt. świetnie działają!

      Usuń
    2. Mam oby dwie płyty i czuje się rozerwana: kiler czy skalpel. W sumie to najbardziej chcę schudnąć z nóg. Brzuch zawsze mi chudnie pierwszy i czasem mam, że brzuch jak u "anorektyczki" a nogi grubiutkie:(

      Usuń
    3. z tego wynika, że jesteś kompletnie odwrotnością mnie, wiesz, a może poradź się samej Ewy u niej na fb http://www.facebook.com/chodakowskaewa?ref=stream ona odpisuje na kazdą wiadomość, jak długo będziesz czekać napisz ponownie, albo popytaj jej armii dziewczyn. Ja to amatorka i ciężko mi radzić, a jak widzisz sama nie umiem do końca rozbudować sobie swoich nóg.
      SKalpel jest genialny na nogi, moje wzmacnia, twoje może wyszczuplić. Killer za to spali Ci tkankę tłuszczową.

      Usuń
    4. Ann, w Twojej sytuacji to chyba killer, tak myślę. Ja wolę skalpel, bo łatwiejszy:)), ale killer z tłuszczem się rozprawia. Ja mam chore kolano i skoków nie mogę, niestety, ale i Ewa propaguje burpees i mountain Climber (Mary też o tym post dodawała) a to kształtuje nogi. No i bieganie/marsz, schodzi z nóg, sama mam uda panczenisty:))), wiem, co mówię:))

      Usuń
  8. Ja mam wrażenie, że masz jeszcze szczuplejsze nogi niż rok temu..Zdecydowanie nie wygląda to "zdrowo" :) Musisz nabrać trochę ciała (nie tłuszczyku;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ktoś znów nie przeczytał treści posta.

      Usuń
    2. Przeczytałam, nawet bardzo dokładnie :))

      Usuń
    3. hmmm to dziwne, bo w komentarzu pierwszym napisałaś dokładnie to co można było przeczytać w treści wpisu :)

      Usuń
    4. A zauważyłaś tam "zdecydowanie" ? :) To jakby nie było słowo, które stwierdza, że napisałam co ja uważam, potwierdzając to, co napisałaś :)

      Usuń
    5. szczerze nie za bardzo. Choć może się czepiam ;p jednak czesto gęsto twoje komentrarze odnoszą się tylko do zdjęć prawie wcale nie do tekstu, który był napisany dla przykładu post, na którym długo pracowałam Pewność siebie idzie w parze z odwagą cz.1 skomentowałas tym, ze Gessler chyba nie byla odchudona w photoshopie, bo ją widziałaś na żywo. A ja w tekscie bardzo wyraźnie zaznaczyłam, że Gessler schudła popierając to zdjeciami z jej fb. Poza tym tekst nie był o Gessler a o odwadze, wiec dodatkowo takiego typu komentarze jak twój dziwnie się czyta, bo człowiek stara napisac się coś konstruktywnego, co komuś może pomóc w zyciu, a ktoś komentuje jedno zjdęcie z postu. eM jeszcze kilka przykladow moglabym podac, ale nie chce wchodzi w zbedna grę pingpongowąw komentarzach, bo wiem, że do niczego to nie doprowadzi jedynie do obustronnej frustracji.
      Przyznaję ten komentarz może był napisany po przeczytaniu, ja go jednak tak nie odebrałam.

      Usuń
  9. A Ty nie jesz może za mało białka, że Ci uda nie rosną? Liczyłaś to kiedyś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba nie o to chodzi, bo białka sporo zjadam

      Usuń
  10. Mary! Co tam nogi, te ramiona są boskie! A tak poważnie nie wiem czy to złudzenie optyczne wynikające ze zdjęć ale wg mnie masz bardzo proporcjonalną sylwetkę, razem z tymi szczupłymi nogami (szczupłymi i zgrabnymi a nie patykami!)zrobiłaś powalające postępy - jestem pod wrażeniem jędrności brzuszka, no i te ręce rozwaliły mnie na łopatki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia dzięki, a nogi to faktycznie wina szortów, za duże są i dlatego tak to wszystko się prezentuje. co do rączek to powiem, że duma mnie rozpiera :) mój bicepsik ach!

      Usuń
  11. a mi sie wydaje ze Mary zwyczajnie nas tutaj kokietuje ze ma okropne nogi.

    moim zdaniem o takich nogach mowic zlle rzezy to grzech i tyle :)

    rozumiem ze chcesz by wygladaly inaczej to po prostu trzeba na to znlesc odpowiednia rade a nie jaczyc ze beznadziejne sa. bo abolutnie nie sa. no ale mysle ze mowisz tak zeby Ci mowic inaczej. no to mowie:)

    a tak w ogole:
    efekty suuper- gratuluje!

    i pytanko:
    ile razy w ciagu tych 3 tyg udało Ci sie rozbic killer a ile skalpel?

    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. robiłam na zmianę skalpel z killerem, zdecydownie jednak więcej skalpela. teraz chce ograniczyć ćwiczenia do 5x na tydzień, bo za szybko schodzę z cm, a nie o to mi chodziło.

      Usuń
    2. codziennie robilas? zadnego dnia nie opuscilas?

      szacun Mary!

      ja zalozylam ze bede robic 3 razy w tyg i .....troche lipa..

      ale wiadomo...bedzie dobrze....bo jak ma byc?!:))

      Mary powiedz ze bedzie powiedz powiedz:DDD

      buzial :*

      Usuń
    3. no coś Ty nie codziennie, sporo dni opuściłam, pisząc sporo mam na mysli dość wstydliwą cyfrę a jak widzisz efekty powalają, aż sama się zdziwiłam, że coś widać, dlatego teraz jestem bardziej zmobilizowana niż przed, bo jak takie coś daje rezultaty to co by to było gdybym ćwiczyła te 6 razy w tygodniu jak zamierzałam. obecnie zmieniłam plan działania i chce ćwiczyć 5 dni jeden przerwy i znów 5 dni, spadam z obwodów, a raczej wolalabym, żeby tylko z brzucha mi leciało a reszta rosła.
      Anonimku będzie tak jak będziesz na to pracować, co ja Cię tu będą czarować, kurde zdobywanie świetnej sylwetki to spory wysiłek, i często trzeba się zmuszać kiedy się nie che, trzymam kciuki jak się zaweźmiesz to z kazdym treningiem będziesz bliżej skucesu <3

      Usuń
  12. Brawo:) piękne efekty :) ja również ćwiczę z Ewcią, ale dopiero co rozpoczęłam swoje zmagania:) mam nadzieje, że moje rezultaty również mnie mile zaskoczą :) choć same ćwiczenia już sprawiają mi ogromną radość i dodały energii i uśmiechu na twarzy :) pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja własnie siedzę z piwskiem i narzekam, ze szortów nie mogę nosić, bo zbyt grube uda mam;) od jutra znowu ostra praca;) dzięki kochana! Wyglądasz super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mnie koleżanka wyśmiała i powiedziała, że manipuluję czytelników, bo założylam szorty za wielkie, miałam jej je poakzac, bo nei wierzyła w rozmiar, rozmiar zobaczyła nadal nie wierzy, a ja na razie nie chce nowych rzeczy kupowac, bo mam nadzieję, że udka przybyczą się troszku!

      Usuń
  14. Mary!! Twój brzuch!! Jakie efekty. Cudnie :*

    A jak dla mnie nogi masz bardzo w porządku, jedynie zarysować mięsurki tu i uwdzie :) i na zdjęciach wcale nie wyglądasz na rozmiar 34 ;) raczej na takie ładniutkie 36 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie nie wyglądam, ale miarki spodni szaleją i mam nadzieję, że to miarki a nie, że moja pupa robi się pupą krasnala.

      Usuń
  15. Ciezarki dodaj do nozek, podczas skalpela..moze bedzie lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maksymalnie dodam sobie kilo ze względu na kolana, ale i tak slyszałam ze po poł kilo robi się ciekawiej

      Usuń
    2. Oj robi sie ...;)sama wykorzystuje wlasnie 0,5 kilogramowe

      Usuń
  16. Mary, siła płynie z karku! Paker z Ciebie!
    gratuluję postępów. i oby tak dalej, bo ramiona coraz bardziej <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam
    Pojawiła się nowa opcja dotycząca Spisu Blogów o odchudzaniu w którym ten blog jest jest zapisany: Dzięki temu spis będzie mógł jeszcze bardziej promować tego bloga :) Więcej informacji pod linkiem : http://bycidealna.blogspot.com/2012/07/nowy-spis-blogow-o-odchudzaniu.html

    Prosiłabym o przesłanie koło 3 ciekawych linków z tej strony.

    ctrl+v

    Wyślij mi coś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaraz podeślę :) dzięki za nową funkcję!

      Usuń
  18. Mary, pomyśl mimo wszystko nad treningiem siłowym! może jak skończysz sto dni Ewy? myślę, że przy takich celach, jakie Ty masz, dobrze by się sprawdził, a o kaloryfer i muły wcale nie tak łatwo, niestety :D tu potrzeba solidnego ciężaru i przede wszystkim solidnej diety :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nad dieta cały czas pracuję, a co do ciężarów, niestety przez kolana, nie będzie tu szału.

      Usuń
  19. Mary gratuluję efektów :) ja kontynuuję z Tobą te 100 dni :) 3.08 będą pierwsze pomiary i zdjęcia po miesiącu ćwiczeń :)
    gdy patrzę na mój brzuch i widzę, że się nic nie zmienia to aż mnie chce coś trafić... :| trzymaj kciuki i zmotywuj mnie jakoś, bo tylko TY tak potrafisz ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak ze twoim skupieniem podczas treningów? czy jesteś skupiona na mięśniach, które w danym momencie pracują, ja nad tym cały czas nadal pracuję i poprzez wizualizację mięśni aktywnych treningi stają się duzo bardziej efektywne. taka moja mała rada. trzymam kciuki równiez za Ciebie

      Usuń
  20. Mary - nadal uważam, że Twoje nogi są zajebiste! Nie waż się mówić na nie nic złego! A efekty ćwiczeń z Ewą - rewelacja... Brzuszek zaczyna się robić bardzo smakowity...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Awwwww Kasiu D Z I Ę K U J Ę!!!!!! przyznam się, szczerze, ze ostatnio trenuję w staniku, bo lubię patrzeć jak pracuje i jak spinają się na nim mięśnie :D

      Usuń
  21. Mary ale brzuszek Ci spadł! gratuluje :)
    buziaki ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. potwierdzam, coś się zaczyna dziać!

      Usuń
  22. uważam, że szczupła sylwetka (nawet bez pupy i biustu;)) wygląda młodziej. nie wiem, czy to będzie dla Ciebie komplement (bo nie wiem jeszcze, w jakim jesteś wieku, dopiero wczoraj wpadłam na Twojego bloga:)) ale masz figurkę gimnazjalistki :) ja długo byłam szczupła, do 20-kilku lat i nie zwracałam na to większej uwagi, martwiłam się tylko szczątkowym biustem. dopiero niedawno go zaakceptowałam, po czym zaszłam w ciążę :) teraz walczę z nadprogramowymi kg na udach i brzuchu i straaaasznie tęsknię za moim dawnym biustem :) do dawnej sylwetki raczej nie uda mi się wrócić, dlatego zazdroszczę dziewczynom z taką figurą jak Ty masz.
    co do ciuchów, to przecież rozmiarówki są różne, raz kupisz coś w rozmiarze S a raz XS, ale metkę widzisz tylko Ty. ważne żeby dobrze leżało i żebyś Ty się dobrze czuła :)
    wracam do czytania Twojego bloga i usycham z zazdrości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Palomita na warsztatach Ewa obiecała i popierała to historiami z życia, że jej klientki wracały do figur sprzed ciąży, ba nawet lepszych niż miały przed ciążą, jedyne co powiedziała to to, że na rozstępy nic nie poradzi się, ale figurkę można odzyskać. trzymam kciuki i jak mam choć jeden post polecić to zapraszam do tego http://mjkv-shape.blogspot.com/2012/04/bedy-modosci-vademecum-zotych-rad-w.html
      PS co do twojego komplementu o figurze gimniazjalistki to aż mnie wcięło, buziak za to! mój wiek to 26 latek ,a w listopadzie 27stuknie, a czuję się na 20 od kiedy zaczęłam regularnie ćwiczyć :D

      Usuń
    2. no to prawie rówieśniczki :) tym bardziej zazdroszczę Ci figury, jesteś dla mnie ogromną motywacją. a rozstępami się nie przejmuję, bardziej chodzi mi o sylwetkę :)

      Usuń
    3. A ile Ty masz lat? Jeżeli można spytać?

      Usuń
  23. jak nie być anonimowym? głupie pytanie wiem ale ja sie na tym nie znam:( znalazłam pare blogów ktore baaardzo mi sie podobaja i chcialabym was dziewczyny wspierac i dziekowac za motywacje i inspiracje. ja nie zamierzam prowadzic bloga, ale chcialabym zeby moje imie bylo tak jak wszystich tutaj. jak to zrobić? przepraszam ze naprawde glupie pytane ale wierze ze mi ktos wyjasni:)

    ania (ten wyzej anonim to ja:) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu inni mają blogi dlatego sa imiona, ewentualnie możesz stworzyć konto na gmail, wtedy założysz konto na blogspocie jakby puste, czyli bez bloga, a imię będzie się wyświetlać, mój kolega tak zrobił, ale x czasu temu i nie potrafił mi tego powiedzieć krok po kroku. Popróbuj z gmailem.
      buźka!

      Usuń
  24. Efekty są niesamowite... zazdroszczę :) ja ćwiczyłam z Ewą przez dwa tygodnie ale oczywiście zabrakło motywacji.
    Chciałam zapytać, ty wykonujesz tylko te ćwiczenia z płytki z shape, czy jakoś je urozmaicasz cardio pomiędzy? Ćwiczysz je codziennie? I biegasz codziennie?

    Widząc twoje efekty, może się zmotywuje do działania:)

    Pozdrawiam koksu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa przepraszam , za kopiuj i wklej, ale czesto dostaję to pytanie i łatwiej mi przekopiować tekst także niżej moja odpowiedź:
      Jak ćwiczę?
      3razy w tyg: 20min bieg ( na razie 1min biegu na zmianę 1min marszu) +skalpel
      2razy w tyg killer (zamieniam niektóre ćwiczenai na te co pokazywała na warsztatach ( w których uczestniczyłam), żeby urozmaicić płytę. Czy będzie wpis o tych ćwiczeniach jak one wyglądają? Nie. Powody dwa:
      1) szacunek do Ewy za jej pracę na fb (motywacje, podejście do dziewczyn odpowiadanie na zapytania) i to, że kazdy może ściągnąć sobie darmowy trening. Ona tak zarabia, i jak ktoś ma z tym problem to proponuje żeby na jeszcze dziś złożył pismo swojemu szefowi, że będzie pracować od dziś za darmo, ogłosił wszystkim, że będzie odżywic się powietrzem a płacić rachunki za prąd szczerym uśmiechem

      2) szacunek do osób, które zapłaciły za warsztaty, do końca nie byłoby to fair, że ktoś za darmo uzyskuje informacje, za które ktoś zapłacił.

      >>>>>>>>Moja wypowiedź jest do wszystkich czytających absolutnie nie wrzaskiem do Ciebie ( tym bardziej, że nawet nie zadałaś mi o to pytania o to czy upublicznię treningi ewy z warsztatów- hahahhaha), głośno wyrażam zdanie na ten temat <<<<<<<<

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź:)

      Usuń
  25. Mary Pudzianowska???:))) gratuluję wytrwałości i samozaparcia!!! Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Mary, ja uważam, że Ty skrywasz tam ładny tyłeczek, tylko masz źle dobrane spodenki, jesli chodzi o rozmiar, ale również o fason.

    Nawet nie wiesz jak się cieszę, że szczupłe osoby dbają o swoją figurę.

    Piękny brzuszek! Chyba mam już podobny :P A jak tam flaczek? (kiedyś pokazywałaś go w pozycji siedzącej). Ja nawet zrobiłam takie zdjęcie przed treningiem, żeby się przekonać czy faktycznie się zmniejszył, z tym, że ja mam flaczka po ciąży, ale mam nadzieję, że udowodnie wszystkim, że po 4 latach od urodzenia można go zrzucić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt spodenki dobrane są marnie, mój tyłek ma dziwny kształt, wczora mierzyłam 2 pary w sklepie i też średnio się prezentował, daję sobie czas żeby znaleźc jakąś fajną parę

      Usuń
  27. Mary-Burneika! Spodenki świetne STOP nogi marzę o takich STOP bajceps kosmos STOP jesteś moją motywacją ZACZYNAM OD DZIŚ :)<3

    OdpowiedzUsuń
  28. wow! pierwszy raz czytam Twojego bloga i bardzo się cieszę, że udało mi się tutaj wpaść :)
    proszę jaka zmiana, jakby zupełnie inny brzuch :) mam podobny problem do Twojego, który już pokonałaś... ogólnie jestem bardzo szczupła, BMI nawet poniżej normy (delikatnie), a mój brzuch- lepiej nie mówić, a nogi jak patyki ;/
    mam pytania: czy zmieniałaś dietę, czy tylko ćwiczyłaś? co to jest skalpel i killer? :O

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...