czwartek, 12 lipca 2012

Trzy godziny z Mary we Wrocławiu

Gdyż nie ufam PKP i zawsze daję sobie spory margines czasowy na bardzo prawdopodobne opóźnienia pociągów, byłam zmuszona czekać we Wrocławiu na LinkBus do Krakowa TYLKO 5h (w tym 3 zwiedzania). Ogromnie dziękuję kolei polskiej za przymusowe zwiedzanie Wrocławia- było super i groźnie jak rozszalała się burza.
Wrocław znam tyle o ile (pomieszkiwałam w nim przez pół roku), w sumie ciekawa rzecz, że po tylu latach potrafiłam dojść na rynek bez pytania kogokolwiek o drogę- z moją orientacją w terenie, to prawie cud, że się nie zgubiłam po 1 minucie maszerowania prosto- hahhahah ( Dla tych co znają Krk przez rok nie ogarniałam rynku i chodziłam w kółko zawsze z basztowej lot wchodziłam na Sławkowską przez Rynek mijałam Szewską, Wiślną itd, w końcu
zostawiając za sobą Grodzką żeby dojść do Empiku- cała Mary :D )





Zapraszam na dość interaktywne zwiedzanie Wrocławia. Poczujecie się jakbyście przyjechały do tego miasta razem ze mną, a ja cały czas coś podczas naszej wycieczki opowiadałabym różne historyjki z dzieciństwa i komentowała współczesny Wrocek :P
Jak kogoś nie interesuje wycieczka to niech sprawdzi na samym dole co i jak z moimi treningami Ewy.

To zaczynamy naszą wyprawę od dworca PKP. 
Za przeproszeniem kto na ten przepiękny budynek wylał tą wstrętną "rzadziochę" i nawet ze mna nie  PRÓBUJCIE DYSKUTOWAĆ, że to piękna musztarda- ble fu i jeszcze raz ble i fu. Kolejna uwaga, okres dwóch lat na remont, który do tej pory jest jeszcze nieukończony to lekkie przegięcie.






Od dziecka uwielbiałam postoje we Wrocławiu, godzinami mogłam patrzeć na zmieniającą się planszę z odjazdami i przyjazdami (zobacz na filmie jak to wyglądało 2:06). Uwielbiałam dźwięk przelatujących prostącików. Dziś to tylko wspomnienie, wszędzie elektronika :




Podoba mi się jednak w środku. Ta walizka jest super i byłam w szoku jak zobaczyłam, że detale są wykańczane przez sztab artystów, kreski malowali ze spokojem i precyzją- aż pozazdrościłam im tego, że ich robotę będą podziwiać ludzie z całego świata!




świetne te ławki/ extra wygodne!


Co jeszcze pamiętam z dzieciństwa, szkoda, że zdjęcia nie zrobiłam wieczorem, musicie mi uwierzyć na słowo, ten neon jest piękny w mrokach nocy.


Na pierwszym skrzyżowaniu, żeby dojść do Rynku (w najprostszy sposób) skręcamy w lewo i idziemy prosto aż do Arkad, przy nich skręcamy w prawo mijając centrum Renoma, kontynuujemy trasę aż wyjdziemy na wprost pręgierza wrocławskiego.

oczywiście trudno nie wejść do Rossmanna- heheh


Bardzo podobny stary tabor mamy w Krk

Ten zegar często mi się śni w moich snach :)

Moja siostra zawsze robiła sobie tutaj rentgen zębów, weszłam do środka i zapytałam, czy nadal jest tam taki punkt. Okazuje się, że tak. Popatrzcie na te detale.
  



Centrum handlowe Arkady. To skrzyżowanie mogłabym porównać do Basztowej Lot w Krk, stąd można praktycznie wszędzie dojechać.



Proszę się przygotować!!! Mój ukochany pomnik 14 anonimowych przechodniów- czyli odzwierciedlenie nas , którzy pojawiamy się na przejściu tylko na chwilę i znikamy w biegu dnia.



Czas skręcić w ulicę Świdnicką, teraz przejdziemy pod Arkadami (zdj poniżej 1) i widok z boku na Arkady (zdj poniżej 2)




Galeria Renoma- w czasach komunistycznych sklep dla wybranych. Kiedyś widziałam jak Zbigniew Wodecki robił w niej zakupy!!!


Też tak macie, że jak widzicie tą samą nazwę ulicy w innym mieście czujecie się dziwnie. Pierwsza myśl Pub Stajnia na Bożego Ciała na Kazimierzu w Krk :)




Sklep, do którego mam sentyment, pochodzę z małego miasta. U siebie mieliśmy parę sklepów na krzyż, wyjazd do Wrocławia to było dla mnie zawsze ekscytująca wyprawa, a w tym sklepie były pierwsze schody ruchome!!!! Zgadnijcie, kto wjeżdżał i zjeżdżał po nich przez 30 minut??? hhahahha prawie jak przejażdżka wypasionym rollercoasterem.



Żywa reklama nabrała nowego wymiaru. Do kitu skadrowałam zdjęcie, chłopcy siedzieli nad przejściem podziemnym, zastanawia mnie ile godzin dziennie musieli trzymać tę reklamę???


Mój ukochany H&M, w którym zawsze mogłam znaleźć swój rozmiar na przecenach. Zastanawiałam się nad kupnem tej bluzki z wyciętą czaszką z tyłu. Ostatecznie się nie zdecydowałam :/


Jak jeszcze ktoś ma wątpliwości, to je natychmiast rozwieję.
Oficjalnie informuję, że to jest moja ukochana para spodni, z której praktycznie nie wychodzę :PPP
W Krk spotykamy się pod Empikiem albo Ratuszem ewentualnie pod Mickiewiczem na Rynku, we Wrocławiu miejscem spotkań jest pod Mc Donald albo Pręgierzem.




Ratusza to chyba nikomu nie muszę przedstawiać??? 

KOCHAM TEN BUDYNEK, KAŻDY JEGO DETAL!!!





Co jeszcze można fajnego zobaczyć na płycie głównej, ano fontannę i znaleźć kilka z set krasnali wrocławskich. O fontannę było wiele krzyku, że za nowoczesna ,a o krasnale to ja nie wiem o co come on, sa słodziutkie i przybywa ich każdego roku, ja znalazłam trzy :)


Tak oto zmęczona upałem i wycieczką, kolejną godzinę przesiedziałam w klimatyzowanym ...


Za oknem zaczęła pojawiać się niepokojąca ilość przechodniów z parasolkami, więc czym prędzej ruszyłam w drogę powrotną. Goniła mnie chmura burzowa, całe szczęście dla mnie, udało mi się dobiec do PKSu ,zanim się konkretnie rozpadało :)))


zdjęcie przekłamuje kolory, niebo było praktycznie granatowe!
Na sam koniec bonus!
Jak nie chcesz siedzieć razem z bezdomnymi w poczekalni PKS, zawsze możesz usiąść wygodnie w aptece na fotelu :)


Co z Ewą?
Dzień siódmy- skalpel.


Dzień ósmy - w połowie Killera przestałam ćwiczyć, była 24:00 i byłam zbyt zmęczona po całym dniu podróżowania. Jutro killera rozwalę, przed pracą, żeby mieć energię na cały dzień!!!

28 komentarzy:

  1. O nie! Nie zgadzam się!!! Kolor dworca został wiernie odtworzony. Tak kiedyś wyglądał. Nam się wydaje, że 100 lat temu wszytko było jak na dziś oglądanych pocztówkach sprzed lat - szare, zamglone, wypłowiałe. A to nie prawda, budynki były pięknie kolorowe. I dworca będę bronić :))

    Jak ja tęsknię za moim Wrocławiem! Jestem na drugiej półkuli dopiero kilka tygodni a już tak tęsknię :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się nie wydaje, że kiedyś było szaro, ale ten kolor jest tak rażący, że aż trudno się na na niego patrzy. Juz dużo bardziej mi się podobał ten przed remontem- żółty.
      Swoją drogą jestem ciekawa, jak zmieni się jego barwa za rok. Z przerażeniem musze stwierdzić, że w Krk, odmalowane kamienice bardzo szybko czernieją- wynik zanieczyszczonego powietrza.
      Mi też tęskno, chciałabym zobaczyć Ostrów Tumski nocą !!!

      Usuń
  2. cudowny, jeszcze nie byłam ale faktycznie poczułam się jakbym chodziła razem z Tobą. Mam rzut beretem a nie wiem dlaczego ciągły brak czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odwiedź, odwiedź parki mają cudowne, zahacz nocą o Ostrów Tumski a będziesz wracać do tego miasta tak czesto jak to możliwe.

      Usuń
  3. Super przedstawiłaś Wrocław:) Urodziłam się tu i mieszkam prawie 25 lat i jestem pod wrażeniem Twojego opisu:) Myślę, że dużo osób odwiedzi Wrocław po tym poście:)
    Pozdrowionka!!:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za wycieczkę po Wrocławiu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wrocław jest przepiękny żałuję, że jeszcze nie miałam okazji zwiedzić tego miasta... ten pomnik anonimowych przychodniów jest świetny i fontanny też robią wrażenie, a dworzec wow bez porównania...
    Mary zrób też taką rundkę po Krakowie plis, plis, plis ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow. nigdy we Wrocławiu nie byłam. teraz wiem, że chcę pojechać równie mocno jak do Krakowa :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam we Wrocławiu tylko przelotem. Chciałabym odwiedzić tamtejsze zoo i ogród chiński. Śmieszna ta bluzka :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wrocław to piękne miasto, byłam kiedyś na wycieczce z klasą, ale wszystko działo się w przyspieszonym tempie. Pamiętam fontannę i Panoramę Racławicką. Muszę kiedyś wrócić do Wrocławia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy byłaś we Wrocławiu ? Ja spędziłam tam weekend, na koncercie Queenu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cały Wrocław...zakochałam się w nim od pierwszego pobytu tam, ech...łezka się w oku zak¶eciła. Dzięki Kochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow nie wiedziałam, że aż ta "emocjonalne" są moje wpisy :P cieszę się bardzo.

      Usuń
  11. Wrocław! Mój Wrocław! Jak cudownie że mam do niego tylko godzinkę drogi!
    Za to Krk muszę ponownie odwiedzić w tym roku. Planujemy weekendowy wypad z mim A. Już się nie mogę doczekać

    OdpowiedzUsuń
  12. Wroclove - chociaż jestem Wielkopolanką :-))) a ja dziś wróciłam z Krakowa :-)) też wstawię post na ten temat :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. byłam we Wrocławiu ponad dziesięć lat temu i pamiętam jakie pozytywne wrażenie zrobił na mnie rynek :)
    przejeżdżałam też przez Wrocław po powodzi w 1997 - nigdy w życiu nie widziałam smutniejszego widoku, nigdy też go nie zapomnę...

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałyście o najskuteczniejszej technologii elektrostymulacji mięśni w Polsce? Zabieg próbny jest całkowicie bezpłatny w KAŻDYM salonie. Analiza sylwetki również. Dzięki temu przekonać się można, iż technologia ta faktycznie powoduje pracę mięśni. Bailine funkcjonuje w Polsce od parunastu lat, na świecie dłużej, jest to metoda dobra nie tylko dla osób, które chcą schudnąć, ale także pozbyć się cellulitu, ujędrnić skórę, wzmocnić mięsnie, a takze osób, które ze wzgledu na rozne urazy nie mogą ćwiczyc fizycznie. Metoda bailine absolutnie nie obciąża stawów, jest bezinwazyjna. Elektrostymulacja polega na pobudzaniu mięśni specjalnym prądem o natężeniu do 40 miniamperów. Do zalet zaliczyć możemy także przyspieszenie metabolizmu oraz poprawę krążenia krwi. Wiem, ze jako osoba reklamująca, moge wydać się mało wiarygodna, jednak sama po namowach przekonałam sie ze to działa. Z powodów zdrowotnych nie mogłam ponad pół roku ćwiczyć i zrobił mi sie straszny cellulit oraz przytyłam 8 kg. Wszystkiego tego pozbyłam się dzieki Bailine.
    www.bailine.pl www.poznan.bailine.pl www.bailine.gda.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno tak do granic możliwości bezczelnej reklamy portalu nie widziałam!!!!!!!!!!
      Absurd i wykorzystanie bloga w jednym!
      Nie usuwam tego komentarza, bo chcę pociągnąć do odpowiedzialności prawnej osobę, która go tu zamieściła i potrzebuję go jako dowodu.

      Co mam do powiedzenia na temat elektrostymulacji przez tę firmę? odpowiem tak:
      Uważam, że przez regularną aktywność fizyczną i zdrowe odżywianie można uzyskać świetne rezultaty, a kosmetyki i zabiegi wspomagają rezultaty i nie mogą być zamiennikami zdrowego trybu życia.

      Usuń
  15. 100lat nie byłam we Wrocławiu,ale tam teraz pieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja spędziłam tam ostatnie dwa tygodnie, niestety z przymusu, bo w szpitalu. Jeszcze dzień przed operacją pyknęłam skalpela, a kiedy do niego wrócę???
    Już tęsknię, a tu szwy w czterech miejscach nie pozwalają na nic....
    Teraz każdego dnia ucze się oddychać od nowa, bo jest inaczej bez fragmentu płuca...

    Zazdroszczę takiej "wycieczki" :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paillette wracaj do zdrowia szybko, jak nie możesz teraz fizycznie pracowac nad ciałem, świetnie pomogą Ci wszelkie motywacyjne książki, praca nad samą sobą, daje nieziemskiego "kopa" i chęć walki z przeciwnościami losu.

      Usuń
    2. Spieszę donieść, że można już puścić kciuki :)
      Odebrałam wyniki. Nowotwór złośliwy pokonany w 99,9 %
      Brak przerzutów, węzły chłonne czyste.
      Żadnego leczenia uzupełniającego w postaci chemii czy radioterapii.
      Aż niemożliwe,że prawdziwe....
      Tęsknię do kijków, do skalpela z Ewą... teraz mam tylko ćwiczyć oddechowo trzema torami... Dobre i to na początek :)

      Usuń
  17. Mary, dziękuję za tą wspólną wędrówkę po Wrocławiu :-* To miasto, które uwielbiam, mogłabym tam mieszkać... Ale jak mogłaś znaleźć tylko 3 krasnalki? :-) A te wiszące na każdej niemal lampie na rynku???? :-) Pozdrawiam serdecznie :-*

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana, to Ci się trafiło - 5 godzin czekania ;/ Dobrze, że Wrocław jest piękny i jest co zwiedzać! Zdjęcia są super, od obrony - tzn. od odebrania dyplomu :D tam nie byłam, wypadało by odwiedzić, bo Wrocek ma mnóstwo pięknych miejsc do zaoferowania :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Patrząc na zdjęcie dworca we Wrocławiu aż się rozpromieniłam, mówiąc sobie w myślach: nareszcie skończyli się z tym babrać! A w komentarzu widzę, że niekończącej się historii ciąg dalszy... ale Wrocław uwielbiam bezapelacyjnie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co do rażącego koloru - dokładnie takie same widziałam na budynkach w Egipcie ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...