niedziela, 17 czerwca 2012

Jak obrzydzić sobie chipsy, co za tym idzie przestać je jeść?

Schemat podobny do Nicorette. Nie palę, ale z opowieści znajomych wygląda to tak, że po żuciu gumy zapalenie papierosa przez palacza kończy się kasłaniem, zawrotami głowy i ogólnym niesmakiem. Papieros pali przełyk, po prostu nie da się go wypalić, ma to na celu zniechęcenie do zapalenia kolejnego papierosa, w efekcie po paru tygodniach szczęśliwcy rzucają nałóg.

Mary to samo rozumowanie przeniosła na grunt nałogu jedzenia chipsów. Problem polegał na tym, że nie wiedziałam jak można sobie obrzydzić coś co się kocha... i tak przypomniałam sobie o najohydniejszym smaku Lays'ów wasabi, nie mogłam jednak ich znaleźć w sklepie. Znalazłam za to smak stogonoffa, szybka decyzja i chipsy zostały kupione. Lays'y testują nowe smaki chyba na gustach psów. Śmierdzi to jak karma dla tych zwierząt,  a w smaku... nie zawaham się użyć określenia... no kurde... jak wymioty. Bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeee pierwszą paczkę specjalnie zjadłam w całości (już po 5 chipsach miałam dość),  możecie sobie tylko wyobrazić jak się czułam i wyglądałam po niej na sam koniec. Druga paczka (ze zdjęcia) męczona jest od 3 dni, ubyło z niej, maksymalnie 15 sztuk tych wstrętnych chipsów. Co planuję na jutro, kupienie pycha paprykowych i jedzenie ich razem ze stogonoffem, żeby zniechęcić się do kolejnego smaku.


obawiam się, że ktoś nie rozumie znaczenia przymiotnika PYSZNE....


Co sądzę teraz o chrupiących talarkach?
a) konkretnym łukiem omijam alejki z chipsami
b) na myśl o chipsach robi mi się niedobrze
c) na myśl o zjedzeniu kolejnego chipsa Lay's strogonoffa przechodzą mnie ciarki !

Kupię sobie jeszcze jedną paczkę, z nadzieją, że może oduczę się jeść chipsy na zawsze, albo przynajmniej ograniczę ich jedzenie do jednej paczki na miesiąc- to byłby mega sukces.

Nie chcę, dostać takiej pomocy (NIGDY!), a jedzenie chipsów w chorych ilościach prowadzi tylko do jednego....



Napiszcie mi w komentarzach, jak myślicie na ile zniechęcę się do chipsów po takim "odwyku"? i czy, którejś z Was jakimś cudem smakują te chipsy???

58 komentarzy:

  1. hahahahahahaha co za filmik!
    Mary, ja miałam taki niechlubny okres w życiu, że jadłam codziennie dużą paczkę chipsów - na szczęśćie nie trwało to długo, bo po prostu koszmarnie mi się przejadło i od tamtej pory nie mam w ogóle ochoty. więc dla mnie dobrym pomysłem okazało się zapchanie chipsami na amen :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie to planuję zrobić... ale tych strogonoffa to bleeeee nie da się zjeść więcej niż 3szt.

      No filmik pierwsza klasa :)

      Usuń
  2. jak nie jem chipsów to nie jem, ale mam takie momenty, że mogę zjeść paczkę na raz
    na szczęście nie zdarza się to często więc nie muszę ich sobie obrzydzać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mój jedyny niezdrowy nawyk z którym walczę juz długi czas

      Usuń
  3. Ja ogólnie nie jadam chipsów, zdarzało się raz na 2-3 miesiące max. Ostatnio byłam wybitnie głodna i na zadupiu, więc o zdrowej przekąsce nie było mowy. Kupiłam więc chipsy te pieczone, co niby mają mniej tłuszczu. Wpitoliłam całą paczkę, ale wieczorem pożałowałam, koszmarnie się czułam, wzdęło mnie tak, że bym mogła sama polecieć chyba do Paryża ;] To jest dobre przypomnienie, żeby ich jednak nie jeść ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie no Mary genialny pomysł, ha ha ha! Uśmiałam się nieźle,a jak smakuje chips strogonoff nie chcę nawet myśleć :-) Myślę, że starczy Ci to na długi czas :-D Uwielbiam wiepout!!!! Obejrzałam wszystko co było na yt! <3 Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wczoraj zjadłam paczkę chipsów, po jakiejś 2-letniej przerwie w ich nie jedzeniu( nie jadłam, bo jakoś nie miałam ochoty, ani okazji )... i, co ? rozbolał mnie brzuch ;) także, tak szybko do nich nie wrócę ;)
    Ps. A, może jak zostawisz otwartą paczkę, żeby 'wywietrzały' będą jeszcze gorsze w smaku, i na samą myśl o chipsach bądą przechodziły Cię jeszcze większe CIARY :D

    Wasabi - samo w sobie - uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobre, idę otworzyć paczkę.
      Wasabi uwielbiam z sushi, dlatego się skusiłam na ten smak, ale chipsy okazały się niejadalne.

      Usuń
  6. bhahaha o rety jaki filmik ;D tak czipsy to też moja wielka słabość na szczęście jem ich o wiele mniej niż kiedyś po prostu mi się przejadły. Zjem od czasu do czasu ale nie kupuję notorycznie i nie podjadam. Te nowe smaki Lays według mnie żaden nie trafiony jadłam wędzony ser z pieprzem czy oscypek z pieprzem w każdym bądź razie coś takiego jedno słowa bleeee! jak dla mnie miały zapach śmierdzących skarpetek smak zresztą nie lepszy. Wywaliłam po kilku chipsach. Chipsy wasabi jedynie spróbowałam i myślałam, że spłonę nie wiem jak ktoś może się tym zajadać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jakoś nie ufam tego rodzaju metodom. wg mnie może ona obrzydzić coś na tydzień, dwa, ewentualnie miesiąc, ale na stałe raczej wątpię :P ale życzę powodzenia! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szzzzz szzzz cicho, ja też nie wierzę, ale może jakoś ograniczę ich jedzenie....

      Usuń
  8. a ja nei pamiętam kiedy jadłam... po pierwsze świadomość tego , że nie wnoszą nic korzystnego dla organizmu...a po drugie--> słyszałam , że w paczce chipsów znalezione kiedyś kawałki ogona szczurzego :-/ okropieństwo ... więc teraz jak otworzysz paczkę chipsów to przypatrz się porządnie cobyś takiego znaleziska nie spałaszowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aghapimetka o feeeeeeeeeee, po akcji robali w michałkach nie tykałam tych cukierków przez rok.

      Usuń
  9. Ciekawy sposób na chipsowy odwyk. Ja na szczęście nie przepadam za tym rodzajem przekąski więc nie muszę odwoływać się do takich smakowych katuszy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobre z tymi chipsami :P Ja kiedyś pochłaniałam ogromne ilości słodyczy, coli i chipsów. W końcu postanowiłam z dnia na dzień przestać, i mam teraz takie okresy, że słodyczy nie jem przez pół roku (aktualnie przez to przechodzę ;)), ale po tym pierwszym odwyku od chipsów już do nich nie wróciłam i jem może kilka na rok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak chcę!! ja słodyczy dłużej niż przez tydziec nie jeśc nie dam rady, al staram się jakieś ciasteczka owsiane albo batonik musli zamiast snikersa itp... jakoś idzie

      Usuń
    2. Ten batonik musli wcale mnie ma mniej kalorii i tłuszczu. radzę czytać tabele z kaloriami na opakowaniu, niż teksty typu "bez cukru" "dietetyczne itp. To tak jak dżem "niskosłodzony", w którym na 100 gram dżemu jest... ok 46 g cukru/

      Usuń
  11. o a ja właśnie nabawiłam się awersji do ratowników, no gdzie oni głowy wkradają a fuuu fuuu fuuu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahha czemu awersji mi się go szkoda zrobiło okrutnie :PPP

      Usuń
  12. kurczę to jest prawda, jak mama kupiła mi te o smaku wasabi to zjadłam ze 3 a resztę dostał mój chłopak ;) są tak wstrętne że nie wiem, jak jestem na sushi to też nie mogę jeść wasabi

    OdpowiedzUsuń
  13. Filmik jest mega, oglądałam akurat ten odcinek programu i faktycznie, chipsy mogą nam pomóc w uzyskaniu taaaakich pośladów ;D
    U mnie jest tak, że nie jem nie jem, aż pewnego dnia nachodzi mnie ochota i zapycham się nimi do upadłego - i zawsze wybieram ulubione smaki. Szczególnie chrupię sobie w podróży albo w czasie oglądania filmu, to chyba mój najgorszy nawyk ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. ja mam to 'szczęście', że czipsy, a dokładnie to, że je jadłam, widać na mojej twarzy ;)
    zjadamy jedną paczkę Pringlesów we czwórkę raz na pół roku albo rzadziej :) dzieciom tłumaczę, że są niezdrowe i jakoś nie nalegają żeby je kupować ;)
    nie obrzydzam ich sobie, po prostu nie kupuję - w końcu czipsy nie mogą być silniejsze od Ciebie ;D
    a najlepszą motywacją powinien być filmik, który pokazałaś :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurde Gosia piszesz samą rację, ale ja nie wiem jak opisać to co się u mnie dzieje jak je jem, wyciszam się, czuję radość- jest i tak lpeiej kiedyś pochłaniałam kilka paczek dziennie, obecnie do 3 gaga pack tygodniowo, zdarzają się przerwy 2 tygodniowe. ech!

      Usuń
    2. na bank coś uzależniającego do nich dodają ;D

      Usuń
  15. A ja na szczescie nie przepadam za chipsami. Zjadam kilka raz w roku moze. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lays... nie ruszam nie patrze nie kupuje ;)

    Ale film mnie zniszczył xD xD

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojj nie wiem czy to dobry sposób. Może się do nich przyzwyczaisz i polubisz przez to ? Unikaj alejek, z których możesz je znaleźć i spróbuj zastąpić je czymś innym. Może bardziej zdrowszym, np suszonymi bananami? Też mają trochę kalorii ale na pewno są zdrowsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lisa, są tak okropne jak byś jadła łyżką smalec no nie da się czegoś takiego polubić, także spokojnie.
      Co do bananów, próbowałam nie działa, ja lubię w chipsach ich smak słono/ostry choć powoli zaczynają być własnie dla mnie wszytkie chipsy za słone .

      Usuń
    2. a może sunbites słodko-kwaśnie czy jakoś tak

      Usuń
    3. Kiko widziałaś skład? tych "zdrowych chrupek" glutaminian !!!! kwasy i inne paskudztwa!!!
      skrobia, mąka kukurydziana, preparat aromatyzujący [maślanka w proszku (z mleka), cebula w proszku, pomidor w proszku, wzmacniacze smaku (glutaminian monosodowy, 5'-rybonukleotydy disodowe), ser w proszku (z mleka), aromaty (zawierają białka mleka, laktozę), przyprawy i zioła, serwatka w proszku (z mleka), regulator kwasowości (kwas mlekowy, kwas cytrynowy)], płatki owsiane, otręby pszenne, zarodki pszenne, sól, cukier, substancje spulchniające (fosroran monowapniowy, wodorowęglan sodu), emulgator (lecytyna sojowa), ekstrakt drożdżowy, barwniki (kurkumina, annato).
      Producent: Frito Lay Poland
      Marka: Sunbites

      5'-rybonukleotydy disodowe Status prawny Oficjalnie dopuszczony przez Unię Europejską, aczkolwiek zakazany w niektórych krajach.

      MASAKRA!!

      Usuń
    4. cała tablica mendelejewa, tak szczerze to nie zwróciłam zabardzo uwagi ale naszczęście jadłam tylko raz i niewiele, ae więcej jeśc nie zamierzam

      Usuń
    5. hehhehe no tablica mendelejewa, w najgorszym wydaniu :)

      Usuń
  18. tak jestem za tym, żebyś przerzuciła się na inny smak :) Paprykowe są pycha, sama ostatnio miałam taka chęć, że aż nie mogłam się opanować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yyyyyyyyyyyyyyyy??? chyba mnie źle zrozumiałaś chcę jeść i paprykę i tego wstrętnego strogo-, żeby też obrzydzić sobie paprykę, czyli zniechęcić się do większości smaków.
      moim celem jest przestać jeść chipsy.

      Usuń
    2. tak przepraszam, źle Cię zrozumiałam, ale dzisiaj już wolno kapuje. ;)
      to może zastąp chipsy jakimś innym smakołykiem, niekalorycznym? :p chociaż racja, ciężko taki znaleźć, baaaaardzo ciężko.

      Usuń
    3. luz:) no ciężko, cholernie ciężko.

      Usuń
  19. A nie lepiej poszukać zdrowych zamienników? Fajnie chrupie pieczona soja czy ciecierzyca (na noc zalewamy wodą, odsączamy, wrzucamy na blachę skropioną olejem z przyprawami i na 40 min do pieca na 180')- to zamiennik dla miłośników orzeszków. Dla wielbicieli chipsów tak samo można potraktować jarmuż- tylko bez zalewania :P i w piecu powinien siedzieć trochę krócej- osobiście nie próbowałam, bo nigdzie nie mogę go dostać, ale opinie w internecie są zachęcające.
    Chipsy uwielbiam, ale nie kupuję. Za to jak dostanę się do jakieś paczki to nie puszczę półki nie opróżnię. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekałam, kto napisze o jarmużu- też nigdy w życiu go nie widziałam a chipsy z niego chrupią cudnie, melodia dla moich uszu.
      soję a la orzeszki jadłam ze zdrowej kalorii, może spróbuję sobie zrobić faktycznie w domu, dzięki za przepis!

      Usuń
    2. http://bitedelite.pl/2012/04/chipsy-z-burakow/
      Znalazłam i pomyślałam o Tobie. ;)

      Usuń
    3. O ja! trzeba będzie wypróbować! ciekawe jak będą smakować. Dzięki za pamięć:*

      Usuń
  20. O rany co za p.... Ja aby nie jeść czipsów przez jakiś czas to w jeden dzień najadam się do oporu i nie jem przez ok. miesiąc. Nie jestem w stanie się im całkowicie oprzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od jakiego słowa jest skrót p?
      ja waśnie siedze nad tabelką i będę zaznaczać krzyżyki odwyku.

      Usuń
  21. Oj jakie szczęście, że nie przepadam za chipsami, ale za to jestem już chyba uzależniona od wodnistych lodów na patyku. 7 dziennie to już chyba uzależnienie co? Od kilku dni najzwyczajniej w świecie nie kupuję lodów...ot cały mój sposób na odzwyczajenie się od nich.Zobaczymy jak długo wytrzymam

    OdpowiedzUsuń
  22. biegnę z pomocą, a masz link i ciesz się zdrowymi lodami :) http://mjkv-shape.blogspot.com/2012/06/lody-lody-kto-chce-lody.html

    OdpowiedzUsuń
  23. hahhaha co za sposób! :) Dobra jesteś:)
    Podpowiem z tym trikiem mojej siostrze.
    Ja bez chipsów mogę żyć, na szczęście:)
    Mam nadzieje że obrzydzisz je sobie na Amen:)

    OdpowiedzUsuń
  24. ciekawy wątek:) ja również byłam chipsoholikiem, do czasu jak zlapałam grype jelitową, która potęgowały wcześniej zjedzone chipsy. Teraz zastępuje je surową marchewką, albo opiekanymi ziemniakami! Życzę wytrwałości:) poczytaj sobie o tych wszystkich składniach E550 itd z czego one powstają, i od razu chipaki odejdą w niepamięć

    OdpowiedzUsuń
  25. Sama z chipsami problemu nie mam natomiast lody i czekolada... Nie potrafię sobie odmówić :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Też chcę przestać jeśc, ale po Twoim poście o tym ohydnym, ohydnym, paskudnym smaku, moja mina wygląda o tak : i nie mam ochoty na żadne już!

    OdpowiedzUsuń
  27. Mary, nie wiem czy na mnie to.zadziala....nawet wasabi mi smakują :-/
    Czuje się uzależniona a żeby się przejeść musiałabym zbankrutować :-/
    Jestem zalamana bo nie wiem jak iść na odwyk i przestać to jeść.wiem co to za syf a i tak mi smakują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ja też nei wiem jak przestać jeść ten syf- bo to definicja tego słowa. Tu nawet nie o Lays'y chodzi tylko o chrupki, chipsy w ogóle, sama chemia smażona w głębokim oleju, nawet te pieczone z pieca do mnie nei przemawiają, jednak jak już mam wybrać mniejsze zło to kupuję własnie je.

      Usuń
  28. mimo, że wiem jakim syfem są chipsy to też nie umiem sobie ich odmówić, też muszę poszukać jakiegoś sposobu dla siebie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja od lat uwielbiam cheetosy ketchupowe i maczugi :) Ciężko jest mnie przekonać do spróbowania czegoś nowego, bo przeważnie nie są dobre :) Jem raz na 3-4 miesiące paczkę, specjalnie kupuję dużą, bo już na sam koniec mam obrzydzenie i tym oto sposobem na tak długo mam spokój :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałabym do tego kiedyś dojść paczka na 3-4 miesiące, pięknie by było.

      Usuń
  30. Ja nie jem sezamków od czasu kiedy zasnęłam z nimi ustach ...maskara do dzisiaj mam ten posmak w ustach... bleh A chipsy już dawno mi zbrzydły.. Kiedyś z chłopakiem codziennie urządzaliśmy sobie seans filmowy przy chipsach... teraz nawet o dziwo on też ich nie je :) Lepiej poradź jak obrzydzić sobie produkty na czeko :)

    OdpowiedzUsuń
  31. nie pozostaje mi nic innego jak spróbować. bywało, że przestawałam jeść czipsy, ale po jakimś czasie najczęściej przy piwie sięgałam po jednego... i na jednym się nie kończyło niestety.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  33. Gdyby w filmiku powiedzieli na przykład, że ta pulchna dziewczyna jest miłośniczką czipsów, to chyba podziałałoby to na mnie wystarczająco terapeutycznie ;)

    A co do czipsów i słodyczy - mój sposób to po pierwsze NIE KUPOWAĆ, nie mieć, nie nawiązywać kontaktu wzrokowego.

    OdpowiedzUsuń
  34. Pozwolę sobie odkurzyć temat.
    Od kilku lat nie było tygodnia, żebym nie zjadł przynajmniej 3 paczek chipsów czy chrupek (kilka miesięcy z rzędu to nawet codziennie) i to nie tych "lepszych", tylko biedronkowych lub z Lidla w dodatku po godz. 20. Do tego standardowo piwko i obecnie (listopad 2k16) mam nadwagę (170 cm, 76,5 kg, 104 cm w pasie). Stwierdziłem że o ostatni dzwonek by nie zachorować, więc z dnia na dzień pozbyłem się nałogu, ale pierwsze tygodnie były niemożliwie trudne. Każde przejście obok biedronki czy lidla kusiło wejściem i zakupem zapasu. Podobnie na wystawach sklepowych. Mimo wszystko udało się, nie jem już tego od 1,5 miesiąca, moja waga spadła do 72,5 kg a obwód zmniejszył się o 4 cm, czuję się dużo lepiej i nie spędzam wielu minut w WC, co po chipsach miało miejsce zwłaszcza rano, nawet 7 razy. Życzę powodzenia uzależnionym, wszystko się da, trzeba tylko samozaparcia!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...