środa, 9 maja 2012

Nowy/stary zwyczaj


Ostatnio, przez zabieganie częściej na moim talerzu zaczęło pojawiać się śmieciowe jedzenie.
Przykłady: 
- kupne pierogi z kapustą i grzybami + barszcz czerwony z proszku (!!!!!!)
- parówki 
- gotowe krokiety
- bigos ze słoika
- gotowe gołąbki z Kleparza
-FRYTKI (!!!!!!) na obiad ze smażoną kiełbaską i ogórkiem konserwowym (czemu nie świeżym....?) 
Do tego: 
- sporo słodyczy i słonych przekąsek
tam tara tam dieta 3000 kalorii podana na talerzu- bleeeeeeeeeeeeeeeeeeee

Jestem teraz "dumną" właścicielką 2 pięknych dorodnych pryszczy na twarzy, świecących jak neony i wisielczego humoru!
Przez brak czasu, jedzenie zeszło na drugi plan. jak nie ostatni :( W biegu łapię to co mam pod ręką, to samo w sklepie, często wpadałam do niego głodna i wrzucam gotowe produkty, tylko po, żeby już nie stać w domu "nad garami". Pomysł świetny!? Mogłoby się wydawać, jednak skutkuje tym, że cierpię na brak energii, złe samopoczucie o cerze nawet nie wspomnę! 

Zanim jednak ten syf pojawi się u mnie w domu, muszę go kupić.... całe szczęście przypomniałam sobie o sprawdzony środku zapobiegawczym sprzed lat. Mianowicie nie idź do sklepu robić zakupy jak jesteś głodna ( mogłoby się wydawać, że to takie proste i oczywiste) inaczej będziesz jadła  tak pożywne dania, o których pisałam na wstępie postu. Na zakupy wybieram się gdy pierwszy głód jest zażegnany, albo jakąś kanapką, albo wypitym shake'iem/butelkę małą wody. Plus przeszukałam internet i znalazłam sporo przepisów, gdzie czas ich wykonania wynosi poniżej 20 minut!!! Woo-Hoo! Witajcie ponownie domowe obiadki. Koniec z niekontrolowanymi skokami cukru we krwi i wiecznym zmęczeniem!
Moje skupienie teraz jest dużo lepsze oraz powróciły pokłady energii.



Małe info techniczne:
Mam spore zamieszanie u siebie i rzadziej będę pojawiała się na blogspot.com, niestety nie wiem ile czasu upłynie, kiedy wrócę do swoich bardziej rozbudowanych postów.

Trzymajcie się!
Wasza zapracowana Mary.

29 komentarzy:

  1. Ja nie mogę chodzić na zakupy głodna, to podstawowa sprawa :D Mogę iść z pustym portfelem, ale muszę być po jedzeniu :) Inaczej hmm.. oczy jedzą, po czym w domu łapię w biegu jedną rzecz, a reszta zupełnie niepotrzebnych idzie w odstawkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie oczy jedzą, i chcą tego co jest już gotowe do spożycia, ptasie mleczko, chipsy, paluszki.... ech!

      Usuń
  2. O Jezu! Dzisiaj takie kanapki zjem;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kanapeczki fantastyczne rzodkiew i moje ulubione pestki dyni. Tak to podstawa nie można iść głodnym do sklepu bo wykupuję połowę jego, masakra ile kasy a ile nie potrzebnych produktów, bo wystarczy, że zjem jedną i wystarczy.

    Nie kupuję batoników, bo ostatnio to już kupowałam na cały tydzień musiały być i chowałam aby mi domownicy nie zjedli, bo miałam wyliczony jeden na dzień. Nie wiem c się ze mną wtedy działo ale teraz się opanowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahhahaha ja chowam czekoladę przed swoim K, inaczej znika w ciągu 2 godzin, a tak mam ją miesiąc :)

      Usuń
  4. Naprawdę inspirujesz. Dziękuję Ci za podesłanie mi Twojej historii. Niektóre dziewczyny zauważyłam sądzą iż Twój wygląd w US był w normie.. jednak naprawdę BARDZO się zmieniłaś i dużo przytyłaś.

    Głodówki jeszcze nigdy w życiu nie zrobiłam i nie chcę ich robić. Póki co jem mniej. W czerwcu dopiero zapisuję się na siłownię (dopiero fundusze będą ) : )Już byłam raz na darmowych zajęciach i NAPRAWDĘ po godzinie ćwiczeń czułam się tak zrelaksowana JAK NIGDY !! Dosłownie szczęśliwsza ...

    Jeszcze raz dziękuję : )

    monobsession.pinger.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście nigdy nie jest za późno na zmiany na lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie nigdy nie jest za późno!

      Usuń
  6. Aaaa, otrząśnij się i uciekaj z piekła szybkiego, gotowego jedzenia, a kysz! Mega szybkie są na przykład sałatki, a można je podać tak, że są naprawdę syte, idealne na kolacje, bo na obiad to jednak trochę mało :) ale lepiej po takiej kolacji typu pierogi z Nowego Kleparza zjeść sałatkę, niż parówkę, nie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, już jest okej powróciłam na "dobrą drogę" :P

      Usuń
  7. Ja staram się planować zakupy tzn. mam w portfelu dwie listy. Tą na zakupy większe i tą, kiedy nie mam nic w lodówce i muszę skorzystać ze sklepu, który mam pod ręką. Wiele razy listy uratowały mi tyłek. Zwłaszcza wtedy, gdy człowiek wpada do sklepu wieczorem, jak jest padnięty po całym dniu i nie ma weny do wymyślania co zje na kolacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katja pomysł z listami jest genialny, zastosuję go przy najbliższych zakupach!

      Usuń
  8. Mnie ostatnio takie lenistwo dopadło, że nawet nie chciało mi się wstać i ugotować ryżu. Najchętniej bym zjadała coś na szybko, nie wymagającego jakiś większych przygotowań, zwalam wszystko na majówkę i na to, że babcia gotowała obiadki ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam to samo, ziemniaków nie chciało mi się obierać bo za dużo czasu to zabiera, a na ryż mi się nie chciało czekać.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. co tam gryz, podzielę się z Tobą całą kanapką.

      Usuń
  10. Przed włożeniem czegoś do koszyka pomyśl --> jestem tym co jem ;) działa od razu hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz ze w ten sposob przestalam kupowac jakies gotowe smieci? ;) Od razu odlozylam jakas pizze na miejsce, bo mi sie niedobrze zrobilo i poszlam po skladniki do salatki greckiej :D

      A chlebem i salatkami z rzodkiewkami zajadam sie od dziecinstwa, wczoraj kupilam caly peczek :)

      Usuń
    2. Dziewczyny ja to trochę inaczej nazywam "społeczna odpowiedzialność", brzmi trochę enigmatycznie, ale jak znajdę więcej wolnego czasu to opublikuję troszeczkę bardziej kontrowersyjny post u siebie.
      Ostatni tydzień miałam zaćmienie, jednak zawsze to co ląduje w moim koszyku poddane jest wcześniej dogłębnej analizie.

      Usuń
  11. Kochana, masz rację, kiedy człowiek jest głodny, to włożyłby wszystko do koszyka, co tylko ma w zasięgu wzroku
    i ja często grzeszę, kiełbaską, domowym obiadem, ale staram się jak mogę
    gdybyś mogła polecić mi parę stron z przepisami tymi 20 minutowymi na mailu
    sonja-r@wp.pl
    będę Ci dozgonnie wdzięczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żeby szersza liczba ludzi skorzystała podaję link tu
      http://www.womenshealthmag.com/fitness/quick-meals-0
      po prostu wpisywałam w wyszukiwarkę :20 Minute meals, dinner, fast, healthy i przeglądałam pierwsze 10, które mi się pojawiły :PPP
      pomogłam?

      Usuń
  12. ja miałam ostatnio ten sam problem z tym śmieciowym jedzeniem, ale na szczęście się ogarnęłam i znowu sama przyrządzam zdrowe posiłki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak to złota zasada nie chodzić na zakupy głodnym ;) nie ma chyba nic gorszego wtedy łapiemy za byle co... a niestety to co jemy ma odzwierciedlenie w naszym wyglądzie i samopoczuciu. Kanapeczki wyglądają smakowicie mniamcik ;) i nie zapominaj o nas wracaj szybko z nowymi postami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mój wygląd jest teraz przeboski :(
      a posty będę publikować dość często tylko krótkie, takie jakieś motywujące i ciekawostki, nie wymagające większej i głębszej rozkminy przy ich pisaniu.

      Usuń
  14. pysznie wyglądają te kanapki ze słonecznikiem ;)

    a gotowe produkty to także mój problem!

    OdpowiedzUsuń
  15. fantastyczne kanapsony - też muszę ich spróbować! :-) a śmieciowe jedzenie? walczę ze sobą, ponieważ ostatnio zajadałam niezdrowe rzeczy i teraz mój organizm jakby się ich domagał. w miseczce leży ostatni Michałek w białej czekoladzie i robię wszystko, żeby go nie ruszyć :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...