wtorek, 29 maja 2012

Mary zwiedzała ubikacje :P

To taki wewnętrzny rodzinny żart.
Moja siostra mieszka w US i dwa lata temu jej córka (lat 8) spędziła wakacje w Polsce. Jako warunek konieczny, siostra zakazała mówić do siostrzenicy w języku angielskim. Mała mówi hmm nazwałabym to "ciekawym" polskim ( w szczególności jeśli chodzi o odmianę przez przypadki- ale ja tez z tym mam problem ) z mocnym amerykańskim akcentem.
No ale o co chodzi z tytułem posta?
Otóż w rozmowie przez skype, zapytana przez moją siostrę, co widziała w Warszawie?
Siostrzenica odpowiedziała: UBIKACJE, shopping malls, Wisłę itd
Oczywiście nie muszę, chyba mówić, że i ja i siostra ryknęłyśmy śmiechem, a biedne dziecko z szeroko otwartymi oczami i ze zdziwioną miną patrzyło na nas nie wiedząc o co nam chodzi -hahhahahhahahahhaha

Dziś więcej zdjęć: Łazienki Królewskie to przepiękne miejsce w Warszawie. Park jest gigantyczny, alejki, pocięte mostami tworzą niezwykły labirynt, a soczysta zieleń (u mnie podbita w programie, bo na zdjęciach wyszła zbyt przepalona i mdła) sprawia wrażenie, że znaleźliśmy się w tajemniczym ogrodzie z powieści Frances Hongson Burnetta.















37 komentarzy:

  1. alles klar!:)) trzeba będzie kiedyś wybrać sie do tych "ubikacji"!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż musiałam sprawdzić co oznacza alles klar :P Koniecznie polecam, my zwiedziliśmy tylko połowę, wcześniej przeszłam z moim K. pół miasta na nogach i opadliśmy z sił :) Ubikacje są przepiękne!- hehe

      Usuń
  2. Już wczoraj poznałam moje kochane warszawskie Łazienki :) Dzięki za te zdjęcia. Sprawiłaś mi wielką radość. Jak chciałabym tam teraz być...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę! a już myślałam, że żadna warszawianka mnie nie czyta :P

      Usuń
  3. Tak, to zdecydowanie najładniejsza łazienka, którą widziałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to tylko mała jej cząstka :) chciałabym tam jeszcze raz pojechać ale na pół dnia. Opcja piknik brzmi kusząco:)

      Usuń
  4. no nie mów że ten paw na rzeźbie jest prawdziwy ! W Poznaniu też je mamy ale nie powiedziałabym że umieją latać ;) Ogólnie znam ból kaleczących język kuzynek anglojęzycznych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawdziwy! też zastanawiałam się jak on na ta rzeźbę wlazł. Cieszę się, że Weroniko wróciłaś do blogowania.

      Usuń
  5. Nie wiedziałam, że taki lew jest w Łazienkach :) uwielbiam to miejsce. Gdy jeszcze mieszkałam w Warszawie, w chwilach smutku często tam uciekałam, kupowałam gofra z bitą śmietaną i czytałam książkę na ławce. Jedno z moich ulubionych miejsc w stolicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chyba stanie się jednym z moich ulubionych, jakie jeszcze polecasz zobaczyć?

      Usuń
  6. Ale wszystko pięknie zakwitło!

    OdpowiedzUsuń
  7. Asz nie zgadłam, ale naprawdę piękne miejsce! Właściwie żadna polska ubikacja publicznego urzytku się z nimi nie może równać

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż wstyd się przyznać ale byłam tylko raz w Warszawie i na dodatek dopiero 2 lata temu, a trochę już na świecie żyję. W każdym razie również zwiedziłam Łazienki i jest to cudne miejsce, niestety pogoda nie dopisała bo był to pochmurny majowy dzień, ale wspominam mile tą krótką wycieczkę do stolycy :) BTW Zdjęcia cudowne, piękne soczyste kolory zieleni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zieleń "lekko" podbita.
      CO do Warszawy to ja pierwszy raz tak na trochę dłużej byłam 3 lata temu, a tez trochę żyję :P)

      Usuń
  9. Ale piękne zdjęcia ! jakbym ja ją na żywo usłyszała z tą ubikacją to bym się chyba posikała ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komplement :)
      No mała wymiata, nie ma co. Uwielbiam słuchać co ma do powiedzenia w języku polskim, zastanawiam się czy i ja tak kombinuję po angielsku :)

      Usuń
  10. hahaha ubikacje! super zdjecia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polski trudny język :PPPP
      Dzięki, dzięki starałam się trochę lepiej kadrować, bo wiedziałam, że zdjęcia pójdą na blog:)

      Usuń
  11. dlatego kocham tę porę roku! nigdy nie byłam w ubikacjach :DDD fajnie, że zobaczyłam chociaż zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudia znasz życie, zmienne jest cholernie i pewnie nie jeden raz będziesz mieć okazję zobaczyć Ubikacje :)) A już na bank, będziesz mieć taką możliwość jak wyślesz swoje zgłoszenie do Shape :P

      Usuń
    2. hahahahaha Mary, wyślę zgłoszenie tylko wtedy, kiedy Ty też to zrobisz :D ja najbardziej chciałabym zobaczyć "chińską wenecję" - Suzhou!

      Usuń
    3. no ja już wysłałam, zgłoszenie do Shape, brałam udział, buuuu nie wygrałam :( ale frajda była.

      Suzhou- ło matko! jak tam jest cudownie!

      Usuń
  12. Dziękuję za obserwowanie, miło mi Cię poznać, od dzisiaj będę do Ciebie zaglądała w miarę moich możliwości czasowych:) Pozdrawiam margaret1992.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. frances hodgson burnett była kobietą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spr i whispyr masz 1000% racji, no idea czemu ubzdurało mi się, że to napisał mężczyzna... Już poprawione.

      Usuń
  14. Ubikacje, aa to są przecież łazienki :)) hehe teraz załapałam tytuł :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w treści wpisy wyjaśniłam, o co chodzi, że to taki wewnętrzny rodzinny żarcik :)

      Usuń
  15. Miałam okazję być w tym miejscu dwa razy i bardzo miło wspominam ten pobyt :)

    OdpowiedzUsuń
  16. haha świetne :D.. Jeszcze nie byłam, ale też chętnie kiedyś pozwiedzam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. no tak, moja córka przejęzyczyła się kiedyś chcąc powiedzieć bardzo szybko i powiedziała ' mama, ale ja jeszcze nie "słimam" tak dobrze jak oni' :D - można się uśmiać :)))
    Łazienki piękne, ale bardzo lubię też Park Skaryszewski - mieszkałam przez ulicę ( na Grochowskiej) około roku i byłam tam praktycznie codziennie, wiecie, że rozpoczęło się w nim Powstanie Warszawskie?

    Ps. a pawie w Łazienkach nie dość, że fruwają to jeszcze krzyczą ;) mój synek gonił jednego krzycząc, paw stanął, popatrzył i krzyknął na co mój synek w płacz i do mamy ;) wszystko nagraliśmy i śmiejemy się do dziś ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mała jest bezbłędna :DD
    A w ubikacjach nabardziej lubiłam karmić wiewiórki!

    OdpowiedzUsuń
  19. w ubikacjach spędziłam mnóstwo czasu, uwielbiam klimat, to jak płynie tam czas. fantastyczne wspomnienia we mnie obudziłaś! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania kiedyś będziesz musiała napisać więcej o Warszawie u siebie :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...