czwartek, 3 maja 2012

Make or break a habit in 21 days


Słyszałyście o tym, że potrzeba 21 dni aby wyrobić w sobie dobry nawyk, albo pozbyć się złego?
Jest parę rzeczy, które chciałabym, żeby były moim naturalnym nawykiem, znajdą się też i takie, których chciałabym oduczyć się raz na zawsze, np bałaganiarstwo- czemu dla mnie podniesienie czegokolwiek z podłogi to misja specjalna. Czemu????

Źródło


Dla ułatwienia przesyłam Wam stronę KLIK, gdzie możecie napisać swój cel, a przez najbliższe 21 dni zostaniecie pospamowani na poczcie :)

28 komentarzy:

  1. Ciekawe, ciekawe :-)
    No ale sama nie wiem, czy to prawda ;-)
    Jeśli Ty będziesz testowała to daj znać, czy rzeczywiście po 21 dniach coś "weszło Ci w krew"

    OdpowiedzUsuń
  2. Oprócz tych 21 dni potrzeba też później dużo silnej woli, żeby nie wrócić do złych nawyków. Cały post, całe 40 dni nie jadłam słodyczy i już pod koniec faktycznie nawet specjalnie mnie nie ciągnęło, ale wystarczyło kilka kawałków ciasta w święta i przepadłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahhahahah Ella aj tam, aj tam. Słodycze to takie fajne milusińskie coś co poprawia mi humor każdego dnia. warunek konieczny nie wiecej niz sztuk 3, tzn 3 cukierki kiedy indziej 2 kostki czekolady, a innego jeszcze dnia batonik :P
      Ella a Ty chciałaś zupełnie wyeliminować słodycze ze swojego życia?

      Usuń
    2. szczerze mówiąc to wyeliminować bym nie chciała ;) ale ograniczyć, a z tym ciężko, nie umiem poprzestać np. na 1-2 kostkach czekolady, zaraz znika pół tabliczki.

      Usuń
  3. wytrzymałam ponad 21 dni bez jedzenia chipsów i bardzo chętnie do tego wróciłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahhahahahhahahahahha no piknie!

      Usuń
    2. nie wiem czy kiedykolwiek to świństwo przestanie mi smakować. pewnie gdybym była brzydka i gruba to bym z nich zrezygnowała, a tymczasem nie jest źle ;-)

      Usuń
    3. Wprawdzie mam silny charakter ale czasami nie jestem w stanie się powstrzymać od ich zjedzenia chipsów i jem garściami aby szybciej, jednak jest taki czas kiedy zdążę pomyśleć jaki to syf przed włożeniem do buzi i wtedy to tylko spróbuję czyli jem 4-5 chipsów.
      Nie wiem czy bym wytrzymała 21 dni bez ... pączka... wiem, że to puste kalorie ale tak do kawy mniam, mniam nic więcej mi wtedy do szczęścia nie potrzeba .

      Usuń
    4. Cieszę się, że ktoś mnie rozumie :-)

      Mary...wiesz, teraz tak tęskno mi za górami
      pojedźmy kiedyś razem :-)

      miłego dnia Kochane

      Usuń
    5. jasne, że pojedziemy a na szczycie urządzimy sobie killerowy workout! Sądzę, że każda zapamięta ten wyjazd do końca zycia :DDD

      Usuń
  4. ja generalnie nie mam zupełnie problemów z motywacją, potrafię się zmuszać do wszystkiego w imię zdrowia i urody - przykład? picie drożdży, okropieństwo! ale sama idea i strona bardzo mi się podobają, więc coś tam na pewno wklikam, najpierw tylko zastanowię się, który nawyk najbardziej chciałabym zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudia, szacun! picie drożdży u mnie nie przejdzie.

      Usuń
    2. i dobrze, bo nie warto! na pewno napiszę o efektach, jak miesiąc picia dobiegnie końca, ble!

      Usuń
    3. też nie umiem sobie wyobrazić picia drożdży, mimo że dla zdrowych włosów jestem w stanie wiele zrobić...

      Usuń
  5. 21 dni ? trochę ciężko mi w to uwierzyć, ale spróbuję :) póki co największą moją słabością są słodycze, z którym mega ciężko mi zrezygnować, ale może jak wytrzymam te 21 dni to potem pójdzie już "z górki" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja już jestem 10 dni bez słodkości i jakoś daję radę. W ogóle przestałam o tym myśleć, nawet nie wiem kiedy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwierz mi kochana, że dla mnie podniesienie czegoś z podłogi, przestawienie czegoś na biurku to też misja specjalna! :P

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiedziałam. muszę się zastanowić i też dodam jakiś cel. a Ty co planujesz wyeliminować lub wprowadzić? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie jakiś takich radykalnych eliminacji nie planuję, raczej ograniczenie czegoś, czyli zamiast co drugi dzień pochłaniać paczkę chipsów to zjeść jedną co 8 dni, kolejny nawyk to pójść na 3km spacer każdego dnia przez najblizsze 2 tyg, potem wydłużyć trasę, tak chciałabym się przygotować do truchtania od lipca :) no i bałagan! oraz czytanie książek, i ograniczenie internetu( to będzie najtrudniejsze)

      Usuń
    2. ooo bałagan to chyba ja powinnam wpisać. chociaż tyle czasu zajęło mi wmówienie Michałowi, że to wcale nie jest bałagan, ale artystyczny nieład :-) ja stwierdziłam, że pójdę na odwyk Michałkowy (mam słabość do tych w białej czekoladzie om nom nom)... ale to dopiero jak już znikną te co są teraz. i tak żeby więcej nie kupić.

      Usuń
  9. Hmmm, można spróbować! ;D Może wreszcie 'rzucę' słodycze!

    A co do bałaganiarstwa to mam ten sam problem, hahah ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie rzucaj raczej ogranicz :PPPP
      no ja bałaganiara jestem okropną, jednak jak posprzątam to tylko na błysk !

      Usuń
  10. Masz świetnego bloga! Zakochałam się od pierwszego 'wejrzenia' :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Bardzo!!!! :********

      Usuń
  11. 21 dni?
    próba, ale ważne żeby zostało na większość życia
    zmiany nawyków są trudne, motywacja, chęć i cel - powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam takąnadziję, że zostaną te nowe nawyki na dłużej!

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...