niedziela, 13 maja 2012

Irytacja Mary odnośnie wody, oraz TAG Wiem co jem.

Zostałam otagowana przez Anię,KarolinęAladriela, Detroit, przepraszam jeśli kogoś nie wymieniłam :)

Zasady: znów im podziękuję nie lubię być ograniczana :PPPP

Pytanie, czy Wy  też tak macie, że jak tagi się pojawiają to ogarnia Was znużenie, ze u wszystkich to samo??? Z tego względu tag pojawił się już po szale i starałam udzielić się BARDZO KRÓTKICH ODPOWIEDZI, na pytanie ostatnie trochę dłuższa,


bo/ponieważ/że/iż mnie wkurzyło :)

Trochę bałam się publikacji tego posta ( dość cięty i sarkastyczny język ) , zaznaczam tu i teraz dużymi literami, że nie miałam zamiaru obrażać nikogo swoją odpowiedzią. Tym bardziej, że u wielu z Was pojawiły się na blogach obietnice picia wody w większej ilości. Chcę jednak uzmysłowić, że upijanie się wodą niekoniecznie jest dobrym pomysłem. Sama to przerabiałam, kupowałam 5l wodę i zmuszałam się do wypijania połowy butli dziennie

Pytania:
1. Czy uważasz, że odżywiasz się zdrowo? 2. Czy zwracasz uwagę na skład produktów spożywczych? Jeśli tak, to jakich składników unikasz? 3. Jesz dużo owoców i warzyw? 4. Czy kiedykolwiek się odchudzałaś? Na jakiej diecie? Zamierzasz się odchudzać w przyszłości? 5. Czy czujesz się dobrze w swoim ciele? 6. Jaka jest twoja ulubiona potrawa? 7. Czy lubisz gotować? 8. Co chciałabyś wyeliminować z diety, a co do niej wprowadzić i dlaczego? 9. Czego nie możesz przełknąć a co mogłabyś jeść cały czas? 10.Ile posiłków jesz dziennie? 11.Wypijasz odpowiednią ilość wody? ( min. 8 szklanek dziennie ) ?

Na dokładkę możecie polecić jakiś zdrowy prosty przepis, przekąskę czy coś w tym stylu :) Polecam filmy Ewci!!

1. Czy uważasz, że odżywiasz się zdrowo?
TAK (przemilczmy wczorajszy post)

2. Czy zwracasz uwagę na skład produktów spożywczych? Jeśli tak, to jakich składników unikasz?
TAK,  Unikam tego KLIK nie kupuję niczego z glutaminianem sodu i laktozą, a jak już jakieś cholerstwo je ma, zjadam/wypijam niewielką ilość.

3. Jesz dużo owoców i warzyw?
Więcej owoców niż warzyw, a wolałabym na odwrót.

4. Czy kiedykolwiek się odchudzałaś? Na jakiej diecie? Zamierzasz się odchudzać w przyszłości?
KLIK tu przeczytasz cała moją historię odchudzania.

5. Czy czujesz się dobrze w swoim ciele?
TAK.

6. Jaka jest twoja ulubiona potrawa?
Obecnie: Caprese!!!! mniam mniam mniam

7. Czy lubisz gotować?
TAK

8. Co chciałabyś wyeliminować z diety, a co do niej wprowadzić i dlaczego?
- wyeliminować: chipsy, chrupki, prażynki- BO JEST TO NIEZDROWE!!!
- wprowadzić: więcej surowego jedzenia- bo -oglądnij filmy to się dowiesz!



9. Czego nie możesz przełknąć a co mogłabyś jeść cały czas?
Nie mogę przełknąć brukselki bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
Mogę jeść cały czas ogórki małosolne!


10.Ile posiłków jesz dziennie?
Niestety 4. Chciałabym 5, a nawet i 6 :)

11.Wypijasz odpowiednią ilość wody? ( min. 8 szklanek dziennie) ?

Denerwują mnie tego typu miarki!!!!! i wskaźniki!!!! strasznie, no!!!! Czemu posłużę się przykładami do tłumaczenia moich frustracji :D

Przykład pierwszy:

Kobieta A: cały dzień siedzi w pracy, wraca do domu tylko po to, żeby położyć się spać.
Kobieta B: była 8h w pracy, 1h biegała dość szybkim tempem, 1h ćwiczyła cardio/step, wieczorem grała z synem w piłkę przez 40 minut, a w nocy razem z mężem przeżyła niezapomniane bara bara (przepraszam za rażący kolokwializm).

Jak mi człowieku powiesz, że Kobieta A i kobieta B ma takie samo zapotrzebowanie: 8 szklanek dziennie, to normalnie Cię wyśmieję (a jak mi wytkniesz, że w pytaniu jest słowo "min." to  normalnie gre@@@% aftree fe ach phee hyt WTF!!! przestaniesz być czepialska???!!! tu chodzi o błędne interpretowanie wypijanej wody w stosunku do całościowo przyjmowanych płynów w ciągu dnia i wbij sobie to raz a dobrze do głowy mój Ty kochany czytelniku. Płynów ogółem, a nie wody "szczegółem". Czy wyrażam się jasno? Jak nie, to dalej jeszcze jaśniej wytłumaczę o co mi chodzi.)

Przykład drugi:
Mężczyzna A: wypił w ciągu dnia 8 szklanek wody
Mężczyzna B: wypił 2 szklanki świeżo wyciśniętego soku z marchwi i jabłka, jako lunch zrobił sobie shake z 2 bananów/pietruszki i 1 szklanki wody, na obiad oprócz drugiego dania zjadł 500ml zupy z brokuł, było upalne lato wiec jako przekąskę wybrał pół arbuza i jednego soczystego melona, a w ciągu dnia wypił 2 herbaty zielone ( pewnie w komentarzach mi powiesz herbata odwadnia, a ja Ci odpowiem: no co ty ? poważnie? Cieszę się, że tak oświecona osoba jak Ty, czyta mój wpis, łatwiej będzie Ci zrozumieć mój dalszy wywód- w komentarzach mi napisz czy lubisz mój sarkazm, czy Cię on denerwuje),  i zjadł 3 pomarańcze.


Jak mi człowieku powiesz, że mężczyzna B powinien uzupełnić niedobór wody to Cię wyśmieję!!!! 

Chcesz wiedzieć co mam do powiedzenia na temat wody (wszelkiego rodzaju płynów, wykluczam kawę czepialski trollu internetowy) i ile powinno się jej przyjmować w ciągu dnia to przeczytaj, proszę mój komentarz!

Krótki wstęp a zaraz po nim dotkniemy sedna sprawy:
Każdy wie ( a przynajmniej mam taką nadzieję ), że woda jest bardzo ważna dla naszego organizmu. Sama natura podobnie jak i człowiek zbudowana jest z 75% wody, ciekawe prawda?

Badania dowodzą, że ludzie którzy pracują umysłowo i podczas swojej pracy piją często wodę osiągają lepsze wyniki! Dalej, osoby które piją często wodę mają bardzo dobrze nawilżoną skórę dzięki czemu zmarszczki mimiczne są dużo płytsze niż u osób, które mają suchy typ skóry. Dalej, dzięki wodzie usuwamy z naszego organizmu toksyny!
Woda, najlepiej ze szklanej butelki, niegazowana. Czemu  niegazowana? Gaz wpłukuje z waszego organizmu wszelkie minerały i witaminy.
Ostatnia enigma do rozwiązania ile jej pić ( ogólnie ile przyjmować płynów podczas dnia: woda, soki z owoców, zupa), jak najwięcej to zła odpowiedź nadmiar wody/płynów tez nie jest wskazany wypłukane zostaną z nas mikroelementy! Odpowiem krótko i na temat, żeby sprawdzić czy twój organizm ma odpowiedni poziom wody, kontroluj swój mocz im ciemniejszy kolor tym więcej wody /płynów/ soczystych owoców powinieneś przyjąć, gdy kolor jest jasno żółty albo wręcz przeźroczysty znaczy to to, że wypiłeś odpowiednią ilość wody/płynów, soczystych owoców.
KONIEC TEMATU, I NIE CHCĘ WIĘCEJ SŁYSZEĆ JUŻ O JAKIŚ 8 SZKLANKACH WODY DZIENNIE ALBO O DWÓCH LITRACH WODY ! Jeżeli masz jeszcze z tym problem to sprawdź w encyklopedii znaczenie słów ciecz i gęstość.

Tak wiem co chcecie mi powiedzieć.



---------------------------------------------
edit 14.05.2012 7:19
Podsumowując, jeżeli w ciągu dnia pijesz dość sporo płynów i zajadasz się owocami/warzywami zmuszanie się do picia 8szkl wody (ponad to co już w ciągu dnia wypiliśmy) mija się z celem. Fakt stosunek wody do innych płynów powinien być z korzyścią dla wody, pamiętaj o umiarze we wszystkim.

45 komentarzy:

  1. Mary, easy babe easy! Nie irytuj się bo zmarszczki Ci się porobią i co wtedy? ;-)
    Kochana, tag to tag, nie trzeba na niego zawsze odpowiadać, a ja lubię czytać tagi bo zawsze czegoś się dowiem o odpowiadającej osobie. Dziś wiem, że Mary swoje zdanie mieć musi i tyle ;-)

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. straszny ze mnie uparciuch jak już wyrobię sobie zdanie na jakiś temat, to potrzebuję NOKAUTUJĄCEGO argumentu, żeby je zmienić :P

      Usuń
  2. eh. ja powiem tak, ja osobiście wzięłam udział w tym tagu, bo nie piję wody w ogóle. herbatę zieloną, owocową, soki, tak. niestety wody nie. Mnie ten tag pomógł, ponieważ staram się wypijać litr wody dziennie, wyeliminowałam słodkie soki. I stwierdzam, że poprawiła mi się cera !!! :) z czego się bardzo cieszę :) na jakieś stronce, można obliczyć jakie każdy ma zapotrzebowanie na na wodę wtedy nie ma takiego uogólniania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila jak to wody nie pijałaś??? a podasz link do stronki?

      Usuń
    2. przeważnie to piłam herbatę zieloną 5-6 kubków dziennie i to mi wystarczało, jakoś o wodzie zapominałam, a jak ją już piłam to z jakimiś pluszami albo z sokiem.
      link już daję : http://wodnykalkulator.pl/

      Usuń
    3. świetna jest ta strona, jeszcze jakby uzupełnili pytania o zjadane owoce, i wypijane zupy czy shake'i to byłaby idealna.
      Graficznie powala i przejrzystość to ogromny plus

      Usuń
  3. Sarkazm i ironia w tych tematach są wskazanie ;))
    Chciałabym wrócić do czasów gdzie wypijałam przy śniadaniu kawę a resztę płynów stanowiła woda mineralna ;)
    Dziękuję na odpowiedzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sarkazm i ironia są wskazane, ale odpowiednio "podane". Autorka, moim zdaniem, wykazała się w tym poście brakiem klasy (i nie, nie jestem ani hejterem, ani cytuję "trollem internetowym" - szanuję każdego człowieka, także w świecie internetowym. Tutaj wyraziłam tylko swoje zdanie i zażenowanie poziomem wypowiedzi Autorki). Stała czytelniczka, Magda.

      Usuń
    2. @Detroit zawsze może Ci się udać!
      @Magda a czemu twój komentarz jest anonimowy a nie z konta?

      Usuń
  4. Uwielbiam Twój ironizm , sarkazm whatever co to jest ale czyta mi się "Ciebie " świetnie :) Kochana normalnie trafiłaś z tą wodą, właśnie przed chwilą miałam debatę z moim tatusiem co był w sanatorium na temat picia wody . Przez całe 3 tygodnie wypił 2 butelki wody mineralnej plus jakies piwko i kompocik przy obiedzie ... Z jednej strony za mało ale sam mówi , że czuje się dobrze i nie tak jak wcześniej ,jak się zmuszał do wypicia 1,5 litra wody , napompowany. I właśnie niech każdy pije tyle ile mu trzeba ( ale tych zdrowych napoji!!!). fakt woda usuwa z organizmu toksyny no ale nie można się nią pompowac na siłę bo to bezsensu i czujemy się ociężali ... Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarnuszku ja uwielbiam Ciebie za całokształt! chciałabym być taka jak ty mając 18/19 lat!
      ps dobrze to ujęłaś zdrowych napojów nam trzeba :*

      Usuń
    2. Hah aż się zaczerwieniłam ;P Bez przesady bo popadne w autouwielbienie :) Ściskam :*

      Usuń
    3. Mówię poważnie. Jesteś niezwykłą osobą, zbalansowaną ( czego mi brakowało), masz swoje zdanie i otwarcie je mówisz. Do tego jesteś zdyscyplinowana, ambitna i masz rewelacyjne poczucie humoru wisienką na torcie jest szaleństwo.
      Ja zawsze miałam swoje zdanie, ale wyrażanie go na głos i publicznie oraz pewność siebie wykształciłam dopiero kilka lat temu.

      Usuń
    4. Ja tam zawsze dostawałam po dupie więc musiałam się tego nauczyć dość szybko . Ale nigdy nie jest na to za późno . Jesteś bardzo podobna do mnie ( tak mi się wydaję ;D ) i masz swój punkt widzenia na świat , który jest niezależny bez względu na wszystko !
      Musimy kiedyś pogadać na żywo ;D

      Usuń
    5. koniecznie na żywca musimy się spotkać!

      Usuń
  5. Dobrze, że to napisałaś, bo mnie wszędzie raziło to w oczy! W Niemczech nikt nie mówi takich głupot, bo tu się pije wodę z kranu a w Polsce kupuje się mineralną, więc to nic innego jak chwyt marketingowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahhahaha Gosiu wchodzisz na kruchy lód, znaczy jakość wody też jest ważna , niestety przez unijne przepisy, coś co kiedyś było niebezpieczne dla organizmu teraz uważa się za dozwolone, miałam podać skład kationów Mg,Ca,Na itd ale znajduję tylko sprzeczne informacje i nie mam na tyle wiedzy, żeby określić co jest prawdą a co nie.
      Co do chwytu marketingowego zgadzam się w 100%, etyczność i jasność informacji tam gdzie pojawia się korzyść finansowa zawsze jest i niestety będzie przez chciwość bardzo mętna.
      Pozdrawiam, jak Ci idą praktyki w Niemczech?

      Usuń
    2. A no dobrze idą, chociaż nie rozumiem jeszcze wszystkiego co się do mnie mówi i muszę się ratować angielskim czasami :) Ale widzę jedną ogromną różnicę na plus - kultury pracy. A Ty w jakiej branży robisz praktyki? Bo napisałaś, że masz od nich zboczenie i lubisz odgadywać wiek ludzi, więc mnie to zaciekawiło :)

      Usuń
    3. Brawa za odwagę Ci się należą, praktyki w obcym kraju... to kosztuje dużo odwagi. Tak, zapamiętaj tam kulturę pracy, doświadczysz niezłego dysonansu jak zderzysz się z polską kulturką. Mam to szczęście, że ja obecnie jestem zadowolona z tego co robię.

      To odnośnie moich praktyk prawda, potem pracowałam tam na normalny etat i do dziś patrząc na osobę jestem w stanie praktycznie precyzyjnie podać jej wiek- jednak owieję to jeszcze tajemnicą, może kiedyś napiszę post o swoim zawodzie. na razie jestem jeszcze na to nie gotowa.

      Usuń
  6. Na mnie akurat wyzwanie związane z wodą wpływa bardzo pozytywnie. A to dla tego, że gdzieś tam w głowie siedzi głosik, który przypomina, żeby pamiętać o piciu. Wcześniej miałam z tym duży problem, zazwyczaj wypijałam rano kawę lub herbatę, a jeśli jadłam płatki z mlekiem to już nawet nie, gdzieś tam w ciągu dnia zupę, czy owoce, jak już piłam to słodkie napoje i nic więcej. Wtedy po obserwacji moczu mogłabym powiedzieć, że było bardzo źle :/ Teraz widzę, że jest dużo lepiej,co nie oznacza, że bezmyślnie wpompowuję w siebie hektolitry wody... jeśli dużo ćwiczę danego dnia to wiadomo, że wypijam więcej, a innego dnia mniej. Tak jak do wszystkiego, do wody też trzeba ze zdrowym rozsądkiem podchodzić, a to że bierze się udział np. w wyzwaniu, nie oznacza od razu, że dostało się klapek na oczach, każdy wyciąga z czegoś takiego to co dla niego najlepsze, przynajmniej tak jest w moim przypadku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale mi nie chodziło o oskarżanie kogoś, ze ma klapki na oczach i pije bardzo dużo wody, bo jest wskaźnik 8szkl.
      ostatnio trafiałam na blogi, gdzie dziewczyny, wylewały żale w związku z tym, że nie są w stanie pić aż 2 litrów itp itd. I nie dziwię się, że mają problem jak w ciągu dnia pojawia się shake,zupa, i pół kilo winogron.
      Chodzi mi o to, że powinniśmy dobrze mieć nawodniony organizm aby on funkcjonował prawidłowo, a przestrzeganie, jakiś 8szkl wody, albo z innej beczki jedzenie 1kg pomarańcz dziennie aby dostarczyć witaminy C, albo jeszcze inne utarte prawdy mnie osobiście wprowadza w obłęd i frustrację jak im nie podołam, a tak nie powinno być. Życie powinno dostarczać nam radości, a takie wyznaczniki jedynie uświadamiać , że 1 szklanka wody na cały dzień to zdecydowanie za mało. Jednak jak widze wpisy jestem do niczego, bo wypiłam 4 szklanki i poćwiczyłam 15 min zamiast 2h, a powinnam wypić co najmniej 8szkl i ćwiczyć 45 intensywnie bo tylko wtedy spalam tłuszcz. no.... to dla mnie jakieś udręczanie własnej osoby, masz 15 minut ćwicz 15 minut i traktuj to jako sukces, a nóż znajdziesz za 2 dni 2h na extra trening.
      Traktujmy wszelkie wyznaczniki jako jakieś średnie normy statystyczne, nie katujmy się nimi zbyt bardzo.


      Oczywiście ktoś się doczepi zaraz, a co powiesz komuś kto siedzi na siłowni 5h i podnosi zbyt duże obciążenie, powiem , że jest szalony! Powiem, że we wszystkim warto wsłuchiwać się w swoje ciało, ból, zbyt duże zmęczenie, brak tchu, uczucie głodu albo spragnienia to są nasze najważniejsze wskaźniki, którym powinnyśmy być wierne.No!

      Ella czaisz o co mi chodzi nie przeczę, że woda jest potrzebna naszemu organizmowi ani nie zabieram jej rangi jak ważna jest dla naszego zdrowia, mnie denerwują te miarki 8 szkl,2l. też zauważyłam czystszą cerę i lepsze samopoczucie, gdy zaczęłam pić więcej wody, jednak jak mam kaca, albo jestem po treningu dużo lepiej u mnie sprawdza się sok z marchwi, jabłka, selera, pietruszki i buraczka :)

      Usuń
    2. No dokładnie, zgadzam się w 100% z tym, że nie ma co się odnosić do jakichś utartych norm, bo każdy człowiek jest inny, każdy organizm czego innego potrzebuje, czy to w zakresie wody, czy ćwiczeń, czy każdej kolejnej sfery życia.

      I oczywiście Mary rozumiem co miałaś na myśli :)

      Usuń
    3. Kamień z serca, bo to właśnie o Ciebie najbardziej się obawiałam, że możesz mój post źle odczytać :) :*

      Usuń
  7. A u mnie problem jest inny. Ćwiczę fizycznie, nie jadam zup a płynów spożywam bardzo, bardzoooooooooooooooo mało. Jak na moją aktywność oczywiście. I to, że moja skóra nie jest odpowiednia nawodniona właśnie obserwuję. Poza tym często czuję się z tego powodu osłabiona, zmęczona i poddenerwowana. Serio wypicie dla mnie 1.5 litra PŁYNÓW kiedyś graniczyło z cudem. Latem - owszem - w zasadzie tylko piję, jadam ptasie porcje, co sprawia że chudnę 7 kg, by we wrześniu znów wrócić do poprzedniej wagi, no ale nie o tym mowa.
    Uważam, że takie TAG'i , wyzwania wodne mogą w jakiś sposób pomóc niektórym osobom, które mają z tym problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomogą, jeżeli ich sytuacja podobna jest do twojej w innym wypadku wprowadzą zbędne zamieszanie.
      Kama ja tez kiedyś piłam mało PŁYNÓW- hahahahaha sprawdziło się u mnie idealnie noszenie wszędzie butelek z dzióbkiem ( bo ze mnie jest leń straszny i mi często nakrętki się nie chce odkręcać ). druga rada, choć jezeli nie masz takiego podejścia do rzeczy jak ja to może u Ciebie się nie sprawdzić, kupiłam blender i sokowirówkę a od siebie wymagam jednego, że jak już coś kupię to mam to używać, często a nie od święta, dlatego świeże soki (owocowe/warzywne) 0,5l często pijam co 2 dzień, to samo z shake'mi mniam mniam:P

      Usuń
  8. ha a ja się z tobą zgadzam w 100%
    http://www.doctoroz.com/blog/leigh-vinocur-md-facep/how-much-water-do-you-really-need
    artykuł po angielsku niestety ale wart przeczytania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę, dokładnie to co napisałam u siebie. dzięki ogromne za podesłanie linka!

      Usuń
  9. podpisuję się wszystkimi moimi witkami! ale już się nadenerwowałam tematem "jakie kto ma zapotrzebowanie i dlaczego mimo wszystko pije więcej bo tak było napisane" dlatego uśmiech i za H2O :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za H2O! z kostkami lodu, w ten upalny dzień :D

      Usuń
  10. Haha, dokładnie! Wszyscy juz chyba byli otagowani, których obserwuję :) A co do wody - dokładnie! wszystkie te określenia typu - min. 8 szkl. wody itd. to jest wszystko tylko takie ogólne, nikt nie liczy tego, że np. zjadł całego arbuza :D, albo wypił sok wyciśnięty z owoców czy warzyw, albo sałatkę warzywną zjadł. Wszędzie jest woda - nie ma na to rady :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie wszędzie jest woda, dlatego nie tzeba zbytnio zamartwiać się tymi normami :)

      Usuń
  11. Odpowiedziałam u mnie, i teraz u Ciebie :D.. bo jeszcze do końca nie wiem jak to jest z tym odpowiadaniem, czy mam to robić u siebie czy u kogoś :D...hehe, śmieszna jestem normalnie :D

    Też bym chciała takie ciało :D.. uwielbiam takie zdjęcia, dlatego je dodaję - motywuja mnie strasznie do ćwiczeń i zdrowego odżywiania!
    Co do rocznicy, to wątpię, że gdzieś na dłużej pojedziemy, może tylko tak sami we dwoje to jakoś uczcimy. Jesteśmy akurat w trakcie budowania domku, więc wyjazdy póki co odpadają, musimy nawet nadrobić podróż poślubną bo tez nas ominęła :D... ale co się odwlecze to nie uciecze, prawda?! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie możesz odpowiadać u siebie, zawsze wracam do postów, które komentuję :)

      a to proponuję kolację na budowie, świeczki w pomieszczeniu porozkładać, różę do butelki z denaturatem włożyć, a po kolacji przed domem porozmyślać o przyszłości. Na bank zapamiętacie taką kolację do końca życia :)
      Cieszę się, że macie zdrowe podejście do kasy i przekładacie coś ważniejszego od chwilowych zachcianek, tylko znów pamiętać o równowadze i na lampkę wina zamiast kolacji 3 daniowej do restauracji, wybierzcie się od czasu do czasu. Każdemu należy się coś od życia, coś nie mylić z idiotycznym wydawaniem kasy na 1000000000000 zachcianek jak u dwulatka :P

      Usuń
    2. Świetny pomysł :) Muszę to przemyśleć i jak tylko będzie ładna pogoda to taki piknik w swoich murach byłby boski :) Dzięki wielkie :*... Masz racje, jasne, że czasem trzeba na coś sobie pozwolić :) Jak najbardziej jestem za, dlatego np. jak tylko dojdę do 60 kilo to kupuję upatrzone buciki :D:D

      Usuń
    3. i bardzo dobrze, swoje zwycięstwa trzeba świętować!

      Usuń
  12. Poczułam się lekko zaatakowana, bo sama stworzyłam wodne wyzwanie ;)
    Ale masz po części rację, wszystko należy dobierać indywidualnie i obserwować siebie :) Dlatego właśnie to wyzwanie stworzyłam :D Teraz jest mi lepiej, piję więcej i jest super :D

    dobranoc;)

    OdpowiedzUsuń
  13. oj hug i kiss tak na dzień dobry, żeby Cię uspokoić. dalej, żeby nei wyszło, że się czemiam to kopiuję link, który mi LaFii podesłała http://www.doctoroz.com/blog/leigh-vinocur-md-facep/how-much-water-do-you-really-need praktycznie to co u mnie było napisane jest poparte w tym artykule, zapomniałam powiedzieć o chorobach, które powodują większe pragnienie choć miałam taką wiedzę.
    Sądzę, że zrozumiesz o co mi chodziło, w komentarzach odpisując dziewczyną juz dosłownie i dogłębnie temat wykończyłam, także jak masz czas to poczytaj jeszcze komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uspokoić? chyba źle mnie zrozumiałaś ;);) i doskonale rozumiem o co Ci chodziło, komentarze przeczytałam już wcześniej;)

      Usuń
    2. samej byłoby mi przykro, gdybym wyszła z dobrą inicjatywą, a tu ktoś by ją tak podsumował. Niebiesko-szara ja jestem straszną "mądralą" o czym moi znajomi wiedzą i mówią: Mary nie byłaby sobą gdyby nie wtrąciła swoich 3 groszy... i pozostaw to bez komentarza :D
      Inicjatywę twoją rozumiem bardzo dobrze, bo wartość wody w zdrowym odżywianiu jest niezwykle istotna!

      Usuń
  14. wow ale poruszenie w związku z "wodną sprawą" ;) a ja uwielbiam Twój styl "wypowiedzi" jest szczery, dosadny i zawsze prawdziwy poparty szczerą wiedzą ;) i za to włąśnie będę twoją wierną czytelniczką do końca świata, a nawet o jeden dzień dłużej ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. awwww Karola dziękuję Ci bardzo, normalnie bardzo, bardzo, bardzo za tak miłe słowa :*

      Usuń
  15. Ostatnio w Wyborczej czytałam wywiad z dietetykiem a propos akcji cała polska biega. Facet opowiadał właśnie o "przepijaniu się wodą" , które często uskuteczniają biegacze. Nie pamiętam zbytnio jakie są tego konsekwencje, w każdym razie zdrowe to to nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest zdrowe, bo zaczynasz wypłukiwać z siebie zbyt wiele cennych minerałów :) takze pijmy z głową.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...