czwartek, 31 maja 2012

Chudnij z Czarnuszkiem


Dziewczyny wczoraj dostałam najlepszy i najśmieszniejszy prezent w życiu.

Czarnuszku normalnie you made my day!!!!
Ostatnio Monika dodała u siebie post o niezbędnych zakupach wśród kosmetyków moje zainteresowanie  skupiło się na  foremkach do lodów, zachwyt oczywiście wyraziłam w komentarzu.
I tak kilka dni później listonosz przyniósł mi :


A w niej cudnie zapakowane w kokardę:



pojemniki na lody. Monika rozkazała zrobić z nich zdrowy użytek i o tym będzie post jutro :)


Oprócz pojemników dostałam najśmieszniejszy poradnik na 6pak. Skrypt Chudnij z Czarnuszkiem, który przeczytałam już z 40 razy, ćwiczenia te, które nie są na drabinkach, wykonałam i twierdzę, że to killery na kaloryfer. Dla niewtajemniczonych skąd Monika wie tyle o ćwiczeniach tłumaczę, że swego czasu trenowała i miała brzuch jak skała. Obiecała mi rozpiskę na jej ulubione ćwiczenia, rozpiska znalazła się w liście, ale przeszła moje najśmielsze oczekiwania! Ćwiczenia są BARDZO DOKŁADNIE opisane, a obrazki normalnie Monika ależ Ty masz talent malarski. Jako dziecko pochodzące z rodziny artystów, muszę Ci napisać, że masz bardzo zdecydowaną mocną kreskę i świetne skróty robisz! Ludki są rozbrajające (trudno zachować powagę na twarzy patrząc na nie) i te łączenia w kolanach i łokciach! Ach! Ach! Ach!
Dziewczyny co ja tu będę się rozpisywać, same zobaczcie:

Monika czy ja dla Ciebie wyglądam teraz jak ta po lewej ??? - hahahahah

Podobieństwo powala, żałowałam, że nie nagrałam swojej reakcji.
Trudno rozśmieszyć mnie tak, żebym zaczęła się śmiać na głos.
Tobie udało się to w sekundę :D

dodatkowe informacje, oraz rysunek z boku :)

Tu koleżankę wyobraźnia poniosła, na razie może uniosę moje nogi wyprostowane co najwyżej o 30 stopni,
Kąt 180 hahahhahahhah buahhahahhahaha widzę jako możliwy do  wykonania w dalekiej przyszłości- ale widzę!

To ćwiczenie przypadło najbardziej do gustu mojemu K.
takich rozmiarów piłka lekarska, byłaby dla niego idealnym narzędziem tortur :PPPP

buhahahhahahahahh  podobizna K. na samym dole, wywołała u mnie. Już nie śmiech co "kwiczenie"  ze śmiechu.
Mój K. wygląda identycznie tak w normalnym życiu, zawsze marszczy czoło jak się skupia -
buhahahahha

Proszę zwrócić uwagę na szczegóły: obrazek środkowy jak trzymam go za kostki- sweet!!
I ta klata!


Mam nadzieję, że może kiedyś, zobaczycie ten cały trening na zdjęciach :))))))))
Monika! Dziękuję Ci jeszcze raz :*******************

środa, 30 maja 2012

Zupa marchewkowa

Cofamy się kochane do dzieciństwa, ta zupa to definicja papki. Mary specjalnie dla Was postarała się ją  wzbogacić trochę o "elementy" do pochrupania, i wyszła z tego całkiem treściwa zupa w porównaniu do pierwowzoru KLIK.

W swojej diecie dążę do spożywania coraz większej ilości dań surowych- nie smażonych, gotowanych, oraz bez półproduktów itd. Mają one się składać jedynie z warzyw, owoców, orzechów lub nasion. Dlatego zamierzam 3 razy w tygodniu (będzie to mój okres aklimatyzacji) zrobić sobie totalnie surowe jedzonko i dzielić się przepisami z Wami .

Na pierwszy ogień zupa marchewkowa
- 1 szkl. soku z marchwi
- 1 awokado 
- pół małej cebuli
- pół pietruszki
- trochę świeżego imbiru ( ja nie miałam buuuu)
- pestki dyni i słonecznika
- koperek

Jak widać nie ma soli ani pieprzu czas na delektowanie się smakiem z warzyw, bez ulepszaczy.





Wykonanie:
Do sokowirówki (kolejność bardzo ważna)- wrzucamy cebulę, dopiero po niej pietruchę i marchew, gdy wrzucisz cebulę na koniec, jej sok osadzi się na sitku sokowirówki.
Dokładnie tyle marchewek, co widać na zdjęciu pierwszym potrzebowałam, żeby uzyskać 1 szkl. soku. Jak da się zauważyć kupuję marchew brudną (warzywa dłużej  zachowują świeżość).  
Do soku dodajemy 2/3 awokado i miksujemy na papkę. Jeżeli uważasz, że zupa wyszła za rzadka możesz dodać wióry marchwi z sokowirówki ( 1-2 łyżki.)
Przelewamy zupę do talerza i dekorujemy "grzankami" z awokado (awokado, które nam zostało kroimy na kostkę), pestkami słonecznika i dyni oraz koperkiem.

Wersja 2: dla tych, którzy nie mają sokowirówki:
świeży sok sprzedawany w butelkach, do tego cebula starta jak do placków ziemniaczanych na krzyżakowych oczkach i reszta tak jak pisałam w głównym przepisie. 



Smacznego!
Jestem ciekawa jak Wam będzie smakowało. Przyznaję, że przez konsystencję czuję się jak małe dziecko karmione papką. 

wtorek, 29 maja 2012

Mary zwiedzała ubikacje :P

To taki wewnętrzny rodzinny żart.
Moja siostra mieszka w US i dwa lata temu jej córka (lat 8) spędziła wakacje w Polsce. Jako warunek konieczny, siostra zakazała mówić do siostrzenicy w języku angielskim. Mała mówi hmm nazwałabym to "ciekawym" polskim ( w szczególności jeśli chodzi o odmianę przez przypadki- ale ja tez z tym mam problem ) z mocnym amerykańskim akcentem.
No ale o co chodzi z tytułem posta?
Otóż w rozmowie przez skype, zapytana przez moją siostrę, co widziała w Warszawie?
Siostrzenica odpowiedziała: UBIKACJE, shopping malls, Wisłę itd
Oczywiście nie muszę, chyba mówić, że i ja i siostra ryknęłyśmy śmiechem, a biedne dziecko z szeroko otwartymi oczami i ze zdziwioną miną patrzyło na nas nie wiedząc o co nam chodzi -hahhahahhahahahhaha

Dziś więcej zdjęć: Łazienki Królewskie to przepiękne miejsce w Warszawie. Park jest gigantyczny, alejki, pocięte mostami tworzą niezwykły labirynt, a soczysta zieleń (u mnie podbita w programie, bo na zdjęciach wyszła zbyt przepalona i mdła) sprawia wrażenie, że znaleźliśmy się w tajemniczym ogrodzie z powieści Frances Hongson Burnetta.















poniedziałek, 28 maja 2012

Kto zgadnie?

Gdzie była Mary, kiedy jej nie było?

Jutro rozwiązanie zagadki  :P




piątek, 25 maja 2012

Seler naciowy - druga odsłona


To trzeba wypić, żeby zrozumieć o czym piszę, a piszę o kopie energetycznym, że oshhheee!
W wersji hardcore do sokowirówki można wrzucić aż osiem badyli selera naciowego  (włącznie z tymi małymi z listkami- ostrzegam przegorzkie).

Wersja na dzień dobry tzw. niewinne zapoznanie

- 4 badyle selera naciowego ( te gałązki- najlepiej te pierwsze grube, bez listków- są najsłodsze)
- garść zielonych winogron
- gruszka
- 1 kiwi ( osobiście nie obieram go nigdy ze skórki- jedyne co to odcinam te twarde końcówki)
- 1 łyżka soku z cytryny
- ( można dodać parę liści szpinaku )
- 2 kostki lodu

Wszytko przepuścić przez sokowirówkę, wymieszać i udekorować małym badylem selera naciowego :)

Sok jest jest przepyszny, orzeźwiający i w smaku totalnie inny od tych, które pijemy na co dzień.





czwartek, 24 maja 2012

Inspiracja zaczerpnięta od/z Inspiracji


Ano tak, na blogu Inspiracje przeczytałam o sałatce z selera naciowego KLIK. Właśnie wracam z Auchan nie z jednym, a z dwoma selerami naciowymi, kupionymi za śmieszną cenę 3,49 pln albo 3,99 pln. Śmieszną gdyż, bo, ponieważ ostatnio na Kleparzu zapytana przeze mnie sprzedawczyni krzyknęła 8,00!

Oto moja wariacja sałatki nazwijmy ją SZCZĘŚCIA:
- mix. sałat
- 5 badyli selera naciowego ( tych długich gałązek nie mam pojęcia jak to inaczej nazwać)
- 6 oliwek czarnych
- 1/5 sera fety
- 2 łyżki rodzynki - dużo lepiej pasuje żurawina 
- 1 łyżka pestek słonecznika
- 1 łyżka pestek dyni
- 1 dojrzały pomidor 
- dressing do sałatek 

Można dodać awokado- niestety nie miałam (!) i pieczonego kurczaka,  jednak wtedy zmieniłabym nazwę sałatki na ODLOT! :)))))

przed wymieszaniem

po wymieszaniu

środa, 23 maja 2012

Yyyyyy, że jak ?

Właśnie na jednym z blogów przeczytałam o dodatku do gazety Uroda.

Czy my jesteśmy w Polsce? Nie mogę uwierzyć 
PEŁNOWYMIAROWY PRODUKT
(mleczko do ciała Bielenda, skóra sucha i wrażliwa- czyli moja, z alatoniną i kwasem hialuronowym) dołączony do gazety.
Jako człowiek małej wiary, oczywiście pierwsze co, to sprawdziłam datę ważności mleczka
ważne do 01.2015
Szok!!! Co prawda to nie kolorówka, ani kremy z Clinique jakie można znaleźć razem z zagranicznymi magazynami. No ale dziewczyny mleczko 250ml to dużo fajniejsza wkładka niż próbka kremu Nivea 2ml. Zgodzicie się ze mną?



-----------------------
Edit cena na jednej z aptek internetowych samego mleczka to 11,67pln  klik
a tu gazeta + mleczko= 5,50 pln całkiem dobry deal!

Śniadanie na słodko


Grrrr znów to samo, nie zdążyłam zrobić zdjęć w trakcie robienia i do tego juz wszystko ze sobą wymieszałam.

Śniadanie na słodko: samo zdrowie:
- 1 serek wiejski
- 1/2 banana
- 1 gruszka
- 1 łyżeczka ziaren słonecznika
- 1 łyżeczka ziaren dyni
- 2 łyżki orzechów włoskich


A jak wasze śniadanko wyglądało dzisiaj?

wtorek, 22 maja 2012

Ciekawe rzeczy można przeczytać w Galmour


Kliknijcie sobie na zdjęcia prawym przyciskiem i wybierzcie opcję otwórz w nowej kacie, zdjęcie będzie można powiększyć i bez problemu przeczytać :)
Co jeść, aby poprawić odporność organizmu? Artykuł napisany przez Elę Kupiec dietetyczkę, z Art of Balance


Mam pytanie, jakie macie zdanie odnośnie artykułu: Czy nienawiść szkolna zawsze mija z wiekiem? Osobiście do tej pory jak przypomnę sobie o jednej dziewczynie ze szkolnych lat to aż w środku czuję skurcz, taki trudny do wytłumaczenia niepokój. Zastanawia mnie jakby wyglądało nasze spotkanie twarzą w twarz. A jak jest u Was?



poniedziałek, 21 maja 2012

Zupa truskawkowa


Przepisy kulinarne cenię za prostotę, ten jest tak banalnie prosty. Do tego stopnia, że nie wiem czy jest sens pisać jak się taką zupę robi....
By the way, czy tylko ja mam taki problem z blogowaniem? tzn jak już mam coś na talerzu i zabieram się do zjedzenia dopada mnie oświecenie, mogłaś zrobić zdjęcia w trakcie robienia; zanim wszytko było zmiksowane, ugotowane, rozsmarowane i tak dalej. Może kiedyś uda mi się zrobić fotorelację całemu procesowi przygotowywania posiłku.

Przepis na zupę truskawkową
- truskawki: ile chcecie
- cukier: tu liczę na waszą rozwagę- ja na taką miseczkę dodałam płaską łyżeczkę
- mleko, tylko po to, żeby zrobić mleczny kleks-
albo jeśli wolicie możecie dodać więcej mleka jednak wtedy to już chyba będzie shake, co nie? 

Z truskawek i cukru mikserem robimy papkę, 3 truskawki możemy pociąć na większe kawałki, aby w naszej zupce znalazło się tez coś do pogryzienia. Dekorujemy mlecznym kleksem i gotowe!

Taką zupkę możecie sobie również zamrozić i w upalne lato truskawkowy sorbet choć na chwilę przyniesie upragnioną ochłodę :P






niedziela, 20 maja 2012

Jedzenie po 18:00 jest ok!

Często chodzę spać o północy, gdybym miała trzymać się reguły NIE JEDZ PO OSIEMNASTEJ, kładłabym się spać okrutnie głodna. Oznaczałoby to w moim przypadku przewracanie się z boku na bok, przez 1h, ja nie potrafię zasnąć będąc głodna. Osobiście wyznaję zasadę:
spożywania ostatniego posiłku trzy godziny przed pójściem spać
Każdy z nas ma inny rytm dnia, jedni chodzą spać o 17:00 inni o 3:00 nad ranem, także nie trzymajmy się zbyt sztywno utartych reguł a raczej RACJONALNIE modyfikujmy je do swoich potrzeb. Pamiętamy, że metabolizm w ciągu dnia zwalnia, najwyższy jest zaraz oraz kilka godzin po tym jak się przebudzimy, dlatego moje śniadania (pierwsze i drugie) są dość bogate, ostatni posiłek jest zazwyczaj lekki, dziś prezentuję  moją kolację w całej swojej okazałości.

Kolory przekłamane- pomidor był idealnie czerwoniutki a bazylia soczyście zielona :)
Sałatka Caprese:
1 kulka sera mozzarelli
1 dojrzały pomidor
świeże średnie listki bazylii ( moja niestety była zbyt przerośnięta
i smakowała prawdę mówiąc średnio :( )
sól+ pieprz
ew. oliwa z oliwek lub pesto
Wykonanie? Umyty pomidor pokroić na grubsze talarki, mozzarellę również pociąć na plasterki. Następnie ułożyć na talerzu na zmianę pomidor, mozzarellę i listki bazylii. Posolić i popieprzyć do smaku :)
Pyszota :)





poniedziałek, 14 maja 2012

Jedno z lepszych motywacyjnych przemówień jakie słyszałam

Tu filmik. Dużo niżej moje odczucia, nie czytajcie ich, najpierw same wyróbcie sobie zdanie na temat tego co zobaczycie. Koniecznie oglądnijcie film do końca.



























Motywacyjna opowiastka rewelacyjna. Daje do myślenia i tłumaczy jednoznacznie jak mamy osiągać nasze zamierzone cele. Greg z filmu... no....  dla mnie z angielskiego lekko psycho, ciut przeaktorzył, szczególnie z tym takim "sexy/zalotnym/samczym" głosem nie znoszę jak facet się w taki sposób zachowuje.   Jednak film uznaję za jeden z lepszych motywatorów jakie widziałam w ostatnim czasie.
Jeżeli chodzi o jego ciało.... ammmm hmmmm totalne. Dyskusja jest niepotrzebna, ciało jest idealne, filmik pokazałam mojemu K. skwitował o ja p......le facet ma idealnie wyrzeźbione mięśnie :PP

niedziela, 13 maja 2012

Irytacja Mary odnośnie wody, oraz TAG Wiem co jem.

Zostałam otagowana przez Anię,KarolinęAladriela, Detroit, przepraszam jeśli kogoś nie wymieniłam :)

Zasady: znów im podziękuję nie lubię być ograniczana :PPPP

Pytanie, czy Wy  też tak macie, że jak tagi się pojawiają to ogarnia Was znużenie, ze u wszystkich to samo??? Z tego względu tag pojawił się już po szale i starałam udzielić się BARDZO KRÓTKICH ODPOWIEDZI, na pytanie ostatnie trochę dłuższa,


bo/ponieważ/że/iż mnie wkurzyło :)

Trochę bałam się publikacji tego posta ( dość cięty i sarkastyczny język ) , zaznaczam tu i teraz dużymi literami, że nie miałam zamiaru obrażać nikogo swoją odpowiedzią. Tym bardziej, że u wielu z Was pojawiły się na blogach obietnice picia wody w większej ilości. Chcę jednak uzmysłowić, że upijanie się wodą niekoniecznie jest dobrym pomysłem. Sama to przerabiałam, kupowałam 5l wodę i zmuszałam się do wypijania połowy butli dziennie

Pytania:
1. Czy uważasz, że odżywiasz się zdrowo? 2. Czy zwracasz uwagę na skład produktów spożywczych? Jeśli tak, to jakich składników unikasz? 3. Jesz dużo owoców i warzyw? 4. Czy kiedykolwiek się odchudzałaś? Na jakiej diecie? Zamierzasz się odchudzać w przyszłości? 5. Czy czujesz się dobrze w swoim ciele? 6. Jaka jest twoja ulubiona potrawa? 7. Czy lubisz gotować? 8. Co chciałabyś wyeliminować z diety, a co do niej wprowadzić i dlaczego? 9. Czego nie możesz przełknąć a co mogłabyś jeść cały czas? 10.Ile posiłków jesz dziennie? 11.Wypijasz odpowiednią ilość wody? ( min. 8 szklanek dziennie ) ?

Na dokładkę możecie polecić jakiś zdrowy prosty przepis, przekąskę czy coś w tym stylu :) Polecam filmy Ewci!!

1. Czy uważasz, że odżywiasz się zdrowo?
TAK (przemilczmy wczorajszy post)

2. Czy zwracasz uwagę na skład produktów spożywczych? Jeśli tak, to jakich składników unikasz?
TAK,  Unikam tego KLIK nie kupuję niczego z glutaminianem sodu i laktozą, a jak już jakieś cholerstwo je ma, zjadam/wypijam niewielką ilość.

3. Jesz dużo owoców i warzyw?
Więcej owoców niż warzyw, a wolałabym na odwrót.

4. Czy kiedykolwiek się odchudzałaś? Na jakiej diecie? Zamierzasz się odchudzać w przyszłości?
KLIK tu przeczytasz cała moją historię odchudzania.

5. Czy czujesz się dobrze w swoim ciele?
TAK.

6. Jaka jest twoja ulubiona potrawa?
Obecnie: Caprese!!!! mniam mniam mniam

7. Czy lubisz gotować?
TAK

8. Co chciałabyś wyeliminować z diety, a co do niej wprowadzić i dlaczego?
- wyeliminować: chipsy, chrupki, prażynki- BO JEST TO NIEZDROWE!!!
- wprowadzić: więcej surowego jedzenia- bo -oglądnij filmy to się dowiesz!



9. Czego nie możesz przełknąć a co mogłabyś jeść cały czas?
Nie mogę przełknąć brukselki bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
Mogę jeść cały czas ogórki małosolne!


10.Ile posiłków jesz dziennie?
Niestety 4. Chciałabym 5, a nawet i 6 :)

11.Wypijasz odpowiednią ilość wody? ( min. 8 szklanek dziennie) ?

Denerwują mnie tego typu miarki!!!!! i wskaźniki!!!! strasznie, no!!!! Czemu posłużę się przykładami do tłumaczenia moich frustracji :D

Przykład pierwszy:

Kobieta A: cały dzień siedzi w pracy, wraca do domu tylko po to, żeby położyć się spać.
Kobieta B: była 8h w pracy, 1h biegała dość szybkim tempem, 1h ćwiczyła cardio/step, wieczorem grała z synem w piłkę przez 40 minut, a w nocy razem z mężem przeżyła niezapomniane bara bara (przepraszam za rażący kolokwializm).

Jak mi człowieku powiesz, że Kobieta A i kobieta B ma takie samo zapotrzebowanie: 8 szklanek dziennie, to normalnie Cię wyśmieję (a jak mi wytkniesz, że w pytaniu jest słowo "min." to  normalnie gre@@@% aftree fe ach phee hyt WTF!!! przestaniesz być czepialska???!!! tu chodzi o błędne interpretowanie wypijanej wody w stosunku do całościowo przyjmowanych płynów w ciągu dnia i wbij sobie to raz a dobrze do głowy mój Ty kochany czytelniku. Płynów ogółem, a nie wody "szczegółem". Czy wyrażam się jasno? Jak nie, to dalej jeszcze jaśniej wytłumaczę o co mi chodzi.)

Przykład drugi:
Mężczyzna A: wypił w ciągu dnia 8 szklanek wody
Mężczyzna B: wypił 2 szklanki świeżo wyciśniętego soku z marchwi i jabłka, jako lunch zrobił sobie shake z 2 bananów/pietruszki i 1 szklanki wody, na obiad oprócz drugiego dania zjadł 500ml zupy z brokuł, było upalne lato wiec jako przekąskę wybrał pół arbuza i jednego soczystego melona, a w ciągu dnia wypił 2 herbaty zielone ( pewnie w komentarzach mi powiesz herbata odwadnia, a ja Ci odpowiem: no co ty ? poważnie? Cieszę się, że tak oświecona osoba jak Ty, czyta mój wpis, łatwiej będzie Ci zrozumieć mój dalszy wywód- w komentarzach mi napisz czy lubisz mój sarkazm, czy Cię on denerwuje),  i zjadł 3 pomarańcze.


Jak mi człowieku powiesz, że mężczyzna B powinien uzupełnić niedobór wody to Cię wyśmieję!!!! 

Chcesz wiedzieć co mam do powiedzenia na temat wody (wszelkiego rodzaju płynów, wykluczam kawę czepialski trollu internetowy) i ile powinno się jej przyjmować w ciągu dnia to przeczytaj, proszę mój komentarz!

Krótki wstęp a zaraz po nim dotkniemy sedna sprawy:
Każdy wie ( a przynajmniej mam taką nadzieję ), że woda jest bardzo ważna dla naszego organizmu. Sama natura podobnie jak i człowiek zbudowana jest z 75% wody, ciekawe prawda?

Badania dowodzą, że ludzie którzy pracują umysłowo i podczas swojej pracy piją często wodę osiągają lepsze wyniki! Dalej, osoby które piją często wodę mają bardzo dobrze nawilżoną skórę dzięki czemu zmarszczki mimiczne są dużo płytsze niż u osób, które mają suchy typ skóry. Dalej, dzięki wodzie usuwamy z naszego organizmu toksyny!
Woda, najlepiej ze szklanej butelki, niegazowana. Czemu  niegazowana? Gaz wpłukuje z waszego organizmu wszelkie minerały i witaminy.
Ostatnia enigma do rozwiązania ile jej pić ( ogólnie ile przyjmować płynów podczas dnia: woda, soki z owoców, zupa), jak najwięcej to zła odpowiedź nadmiar wody/płynów tez nie jest wskazany wypłukane zostaną z nas mikroelementy! Odpowiem krótko i na temat, żeby sprawdzić czy twój organizm ma odpowiedni poziom wody, kontroluj swój mocz im ciemniejszy kolor tym więcej wody /płynów/ soczystych owoców powinieneś przyjąć, gdy kolor jest jasno żółty albo wręcz przeźroczysty znaczy to to, że wypiłeś odpowiednią ilość wody/płynów, soczystych owoców.
KONIEC TEMATU, I NIE CHCĘ WIĘCEJ SŁYSZEĆ JUŻ O JAKIŚ 8 SZKLANKACH WODY DZIENNIE ALBO O DWÓCH LITRACH WODY ! Jeżeli masz jeszcze z tym problem to sprawdź w encyklopedii znaczenie słów ciecz i gęstość.

Tak wiem co chcecie mi powiedzieć.



---------------------------------------------
edit 14.05.2012 7:19
Podsumowując, jeżeli w ciągu dnia pijesz dość sporo płynów i zajadasz się owocami/warzywami zmuszanie się do picia 8szkl wody (ponad to co już w ciągu dnia wypiliśmy) mija się z celem. Fakt stosunek wody do innych płynów powinien być z korzyścią dla wody, pamiętaj o umiarze we wszystkim.

Nocne życie w Krakowie- 11.05.2012


Na początek, najtańsze piwo w mieście, z mało-smacznymi zakąskami :PPPPPPP 
Dla zainteresowanych, zdjęcia nie robiłam pralką, a moim telefonem komórkowym Samsung Wave 533 on nie potrafi robić zdjęć w ciągu dnia, także byłam w szoku, że cokolwiek widać na nocnych :P


rozśmieszył mnie ten plakat
Zmiana lokacji: koncert Dirty 30 jak zaczęli w końcu grać (coś tam sprzęt, potem ustawianie altów, potem chór się schował, potem gitarzysta brzdąknął kilka akordów i znów 10 minutowa przerwa była i tak przez 40 minut) , to całkiem przyjemnie się słuchało. Ogromny plus, że opłata za bilety została przeznaczona na cele charytatywne. 




Ostatni koncert: najlepszy tej nocy, wokalistka z zespołu NO STRESS ma cudowny głos i do tego świetnie wychodziła jej komunikacja z publicznością. 


No krakusy zadanie dla Was, gdzie była Mary?
Wy też lubicie koncerty na żywo?

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...