poniedziałek, 20 lutego 2012

Yoga część1

Jestem w trakcie czytania książki The complete idiot's guide to yoga. Genialny tytuł, prawda?? hahhaha Co tydzień w poniedziałek chciałabym Wam skrobnąć co nieco o Jodze. Czemu? Może temu, że sama byłam zaciekłym przeciwnikiem i Jogi i Pilatesu. Nie rozumiałam, o co tyle szumu i czemu każdy się zachwyca tymi ćwiczeniami. Fakt przyznaję, osoby ćwiczące jogę wydawały się giętkie a ich ruchy bardzo płynne- super się na to patrzyło, co sami możecie zobaczyć ( ja tak jeszcze nie potrafię), ale…. No właśnie, jakie ale?


Ale, mi wydawało się to koszmarnie nudne i nieosiągalne ze swoimi zastałymi kośćmi. Poza tym schylając się do przodu, ledwo dotykałam rękoma kostek, o dotknięciu podłogi nie było mowy. Masakra tym bardziej, że w podstawówce robiłam szpagat, stanie na rekach, gwiazdy, ze stania płynnie przechodziłam w mostek, a z mostka w gwiazdę do tyłu , powracając tym samym do stania - tak ja to wszytko potrafiłam robić :( NIESTETY  TO CZAS PRZESZŁY.
Po liceum miałam pierwszy zachwyt Pilatesem, nie pamiętam, czym był on wywołany. Kupiłam jedną książkę, kolejną, następną i kolejną i jeszcze parę DVD i z fanatyzmem zaczęłam oglądać filmy na YT. Ćwiczyłam na swojej różowej macie, mimo tego, że w krzyżu czułam palący ból i na silę pogłębiłam skłony- tak taka byłam inteligenta. Zachwyt skończył z chwilą kontuzji i zerwanymi ścięgnami, teraz rozumiem dlaczego przy niektórych ćwiczeniach było napisane dużymi literami nie próbuj robić tego sama w domu - hahahha. 

ZAPAMIĘTAJ: BÓL TO NATURALNY I NIEMYLĄCY SIĘ NIGDY INFORMATOR, ŻE NATYCHMIAST MASZ PRZESTAĆ WYKONYWAĆ DANE ĆWICZENIE! ROZMUMIEMY SIĘ!!!

Piszę o tym, bo uważam, że zabawę z Pilatesem i Jogą koniecznie trzeba rozpocząć z kimś doświadczonym albo na zajęciach. Kiedy poszłam na takie zajęcia pamiętam jak dziś swój szok i przerażenie, jakie potworne błędy w postawie robiłam ćwicząc sama, dziwię się, że w szpitalu nie wylądowałam?  Dlatego proszę Was, potraktujcie moje wpisy na temat Jogi tylko i wyłącznie, jako informacyjne.

Dlaczego ostatecznie przełamałam się i zaczęłam ćwiczyć Jogę ( żeby była jasność byłam na 2 zajęciach dzisiaj idę na trzecie )?
Ostatni rok czytałam dużo o samorozwoju, medytacji, odnajdywaniu własnego szczęścia. Jestem jednak 100% racjonalistką, dlatego czytałam też dużo o badaniach naukowych prowadzony w tej dziedzinie. Zrozumiałam dlaczego oddech i wyciszenie jest tak ważne, obawiam się, że jeżeli ktoś tego nie pojmie to potraktuje jogę jako rozciągające ćwiczenia fitness; heh dobre i to. Kolejny etap to obserwowanie i wyciąganie własnych wniosków, czy zwróciłyście uwagę, że jogini ( w ogóle osoby ćwiczące) są niesamowicie opanowane, ZRELAKSOWANE, pozytywnie nastawione do życia, uśmiechnięte. Ja też taka chcę być, a ty?

Już za tydzień zalety ćwiczenia jogi!
Stay tuned :D

13 komentarzy:

  1. Oj szkoda! :) Pisałam Ci e-mail z pytaniem, dlatego dzisiaj nie wysłałam :(( Ale nic straconego, może polecieć jutro! :) Jak poczta nie zadziała, to daj mi znać w komentarzu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okej dam, nawet mi nie mów jakie to frustrujące. grrr dam znac w komentarzu kolo 22 jezli nie uda mi isę wcześniej "wleźć" na maila

      Usuń
  2. Krótki film ale... jak ja dam radę to zrobić te ćwiczenia (skok do tyłu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skok to w tej pozycji pikuś, chociaż ona to faktycznie wykonuje go w sposób wysublimowany-hahah dla mnie najgorsze to ten skłon do kolan na początku, jeszcze daaaaaaaaaaaaleko mi do ideału

      Usuń
  3. Ja też, ja też chcę taką być :-) Ale faktem jest, że kiedy regularnie się ćwiczy, to całe życie wydaje się jakieś prostsze. I właśnie dlatego kocham jogging :-) bo, w moim przypadku, bieganie pozwala mi się wyciszyć i spojrzeć na wszystko z dystansem :-) Jak biegnę to jestem tylko ja, mój równy oddech, muzyka i ewentualnie jakieś myśli :-) i pełen "chill out" :D (czasami pojawi się niespodziewanie obcy pies... i wtedy to wszystko zostaje przerwane :-D bo moją reakcją na obszczekiwanie jest łomotanie serca... ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. roześmiałam się jak napisałaś o tym psie :) by the way czy Ty wiesz, że w twoim mieście jest super-biegaczka, która kiedyś prowadziła blog i dzisiaj, go skończyłam czytac i jestem zachwycona, pełna energii i podziwu dla jej osiągnięć oraz determinacji. tu masz link klik klik na dole cofnij się do pierwszego wpisu, te dłuzsze sobie drukowałam, bo już mi wzrok siadał. Kurde i Ty i ona i jeszcze parę osób kusi mnie tym bieganiem, tym bardziej, ze widze u siebi postępy na bierzni z drugiej strony zaawansowana joga jest obłedna! co tu zrobić, co tu zorbić?

      Usuń
  4. Fajnie się to ogląda:)
    Też mam zamiar zacząć ponownie ćwiczyć pilates albo jakiś aerobic:)

    Dziękuję za miły komentarz:* Ty też masz świetną figurę, nie narzekaj mi tu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie zacznij super zabawa.

      Co do mojej figury ja wiem jak się ustawić do zdjeć- jestem wysoka wiec optycznie wydaję się szczupła, jednak zwróć uwagę, gdzie trzymam ręce, to odkryjesz tajemnice mojego kompleksu :PPP

      Usuń
  5. to prawda; nie powinno się robić nic na siłę. Na szczęście na studiach kiedy miałam jogę w ramach wf-u kobietka była zdania "zrób tyle ile na chwilę obecną jesteś w stanie i to już jest Twój sukces" :) więc wspominam zajęcia mile

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jak znasz podstawy to powróć do ćwiczeń, ja czuję sie ponich super zrelaksowana :!

      Usuń
  6. jak ja bym chciała zacząć coś ćwiczyć:) bardzo fajny wpis mobilizuje:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam za dużo energii do yogi.. choć rozciągnięta jestem niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. planuję znowu zacząć chodzić na jogę. kiedyś wolałam ten rodzaj ćwiczeń zamiast fitnessu czy siłowni.. a jaka byłam spokojna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...