poniedziałek, 9 stycznia 2012

Jestem zbyt gruba by ćwiczyć- wymówka #5

Tak sadełko rosło 5 lat, tłuszczyk pięknie "zarysował się" na twarzy, boczkach, ramionach i udach. Wyglądasz jak wieloryb. Czujesz się niezgrabnie, twoje ruchy są ociężałe jak u słonia. I twoją ulubiona wymówka, żeby dalej opychać się ciastkami/ chipsami i tłustymi skrzydełkami z Mc Donalad'sa



jest powiedzenie:

Jestem zbyt gruba by ćwiczyć!!!
Wstydzisz się swojego wyglądu, nie akceptujesz go ale nadal nie ćwiczysz. Wiesz co? Jakby Ci to powiedzieć:
WAKE UP CINDERELLA !!!
OBUDŹ SIĘ śPIĄCA KRÓLEWNO!!!
Kilogramy same nie znikną, musisz zrozumieć, że to TY SAMA je wepchałaś w swoje ciało, i TYLKO TY możesz je spalić.



Żeby odzyskać trochę pewności siebie, poćwicz w zaciszu swojego domu, potem jeśli chcesz możesz zapisać się na siłownię. Stań przed lustrem i staraj się wykonywać poprawnie ćwiczenie, zwróć szczególną uwagę na swoje stawy. NIE MOŻESZ ICH ZBYTNIO PRZECIĄŻAĆ.  Skup się na treningach cardio. Skakanie na skakance, czy pajacyki świetnie podniosą Ci puls i pozwolą szybko zrzucić niechciane kilogramy. 5 minut cardio, 5 minut brzuszków, 5 minut cardio, 5 minut ćwiczeń z ciężarkami połączonymi z squat'ami (niżej filmik jak wykonać POPRAWNY SQUAT- sorki, że jest "trochę" too sexy-hahaha, ale ona idealnie pokazuje zarówno poprawną jak i często wykonywaną niepoprawną wersję tego ćwiczenia)  dadzą genialny efekt.



Mając 10 albo więcej kilogramów do zrzucenia twoją złotą zasadą powinna być równość.
kalorie, które zjadasz - kalorie, które tracisz dzięki ćwiczeniom = wartość ujemna
odchudzając się w ten sposób osiągniesz swój cel.
Pierwsze zmiany GWARANTUJĘ Ci będą widoczne bardzo szybko, potem waga nieco się ustabilizuje i skoki w dół będą mniejsze. Pamiętaj, żeby być dalej zdeterminowaną i trzymać się swojego założenia!

Gwarancję ukończenia postawionych sobie celów oraz dużą dawkę motywacji znajdziesz w tym poście.

1 komentarz:

  1. Niestety, ale często to tak wygląda- jestem gruba, więc jem więcej, bo zajadam swoje porażki, łącznie z kolejną porażką w odchudzaniu, albo odpuszczonym treningiem. My, kobiety jesteśmy mistrzyniami w dokopywaniu samym sobie, a potem to odbija się na naszej psychice. Mówię to na własnym przykładzie. Zaczynam trening HIIT plus przechodzę na zdrową dietę,. mam nadzieję, że do tego lata dla odmiany uda mi się wytrwać we własnych postanowieniach ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...