piątek, 27 stycznia 2012

Czas słodkości

Moją regułą w odżywianiu jest różnorodność i unikanie chemii. Staram się aby 80% diety była naturalna. Tego nie wiecie jeszcze, ale będąc w US pół roku przywiozłam oprócz wspaniałych wspomnień- 13 kg nadbagażu- hehehe i to wcale nie chodzi mi o walizki, tylko o moje ciało. Droga do zgubienia tych kilogramów była długa, bardzo długa...- ale to temat na inny post.
Ta długa walka wyrobiła we mnie system obronny i jak teraz wiem, że mogę od czegoś utyć to trzymam się od tego z daleka. Przypominam sobie jak dużo wysiłku i motywacji mentalnej potrzebowałam, aby zrzucić te kilogramy.


Powiedzmy sobie szczerze  co to za życie, jeżeli patrzysz na cukierka jak na największego wroga. Pączek wywołuje u ciebie lęk wyglądania jak pączek!! Od czasu do czasu trzeba wrzucić na luz i rozkoszować się słodkimi przyjemnościami. Pierwszy kęs kokosanki- to mięciutkie ciasto, czekolada i wiórki- ech pycha!

Słodkości numer jeden z cukierni/piekarni Buczek u mnie to:
makaronik czekoladowy
kokosanki

Makaronik z nadzieniem kawowym oblany czekoladą 
Kokosanka najpyszniejsza, gdy ciasto jest jeszcze mięciutkie 
Ciasto francuskie z malinowym kremem oblane różowym lukierem okazało się dla mnie za słodkie :)

10 komentarzy:

  1. Mmmmm... Słodkości :-) życie byłoby bez nich naprawdę smutne ;-). I masz całkowitą rację: lepiej od czasu do czasu coś skubnąć, niż wciąż myśleć o tym, że czegoś nam ABSOLUTNIE zjeść NIE WOLNO :-) Oczywiście najważniejszy jest umniar: kochasz czipsy, to kup paczkę, ale podziel się ze znajomymi; lubisz ciacha: ja też ;-), ale kupuję "na sztuki", bo wiem, że jak będzie w domu 1 kg paczka to mogę nie dać rady się opanować i całą pochłonąć ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez kupuję na sztuki- w sklepie pierwszym razem jak powiedziałam zamiast 40 dag- 1 paluszek tofi 1 makaronik to spojrzenie kasjerki bezcenne :)

      Usuń
  2. mniam : )
    fajnie tutaj.
    pozdrawiam i obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wielką prośbę, czy mogłabyś mi powiedzieć czy ćwiczenia z Cindy Crawford działają? co o nich sądzisz bo czytałam u Ciebie na blogu że są kiepskie ja ćwicze je dopiero miesiąc i boje sie że sa za słabe i nie bedzie efektów? no wlasnie jak to jest mialas jakies efekty? z góry dzieki za odpowiedz pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzisiaj napiszę o tym osobny wyczerpujący post :)

      Usuń
  4. Ale mi smaczek narobiłaś tymi pysznościami:) Myślę, że będę często zaglądać na Twój blog w poszukiwaniu motywacji. Zaraz po sesji zapisuje się na siłownie i ostro biorę się za siebie i swoją figurę:)
    Ps. Bardzo dziękuję za poradę w sprawie odżywki do paznokci. Jeśli nail tek nie poradzi sobie to ona będzie moja ostatnią deską ratunku, o ile znajdę ją w douglasie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Pyszności:)) napisz koniecznie jak schudłaś te 13 kg, może się zainspiruję bo wiosna idzie:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam kokosanki.. Mam wrażenie, ze w piekarni Buczek Panie ładują mi je to torby, gdy tylko widać mnie na horyzoncie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha dobre! Mnie zawsze pytają czy 4 makaroniki czekoladowe mają zapakować :P

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja, jednak komentarze nie związane z treścią wpisu będą usuwane.
Chcesz napisać do mnie prywatną wiadomość skontaktuj się ze mną przez facebook www.facebook.com/aktywnezyciemary

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...